Thorn

Przed chwilą skończyłam ją czytać, jest północ i muszę, po prostu muszę napisać o niej od razu, na gorąco! Chociaż nie wiem, czy to dobrze – podobno trzeba ochłonąć, nie należy kierować się emocjami i całym tym shitem, ale ja nie mogę tak po prostu iść spać bez wyrzucenia z siebie wszystkiego. Muszę teraz, natychmiast!

Totalnie mnie ta książka rozwaliła. Nigdy, ale to nigdy nie miałam takiej rozkminy po zakończeniu czytania. Piszę po, bo w trakcie po prostu chłonęłam historię. Strona po stronie poznawałam historię faceta, starając się nie przeoczyć żadnego szczegółu. Jak się zaczyna? Autor zupełnie przypadkowo spotyka kobietę, a wypowiedziane przez nią zdanie będzie miało ogromny wpływ na jego życie. Chłonęłam wszystko z zapartym tchem, poznawałam losy młodego człowieka, jego plany, marzenia i pomysły na życie. Czytałam o miłości jego życia i ludziach, którzy – jak się później okazało – są ważnym elementem całej układanki.

 

Ciężko mi tę książkę sklasyfikować, włożyć do jakiejś szuflady. „Thorn” faktycznie ma w sobie coś z powieści motywacyjnej, ale nie ma nic wspólnego z książkami, które mówią nam: „Uwierz w siebie, wystarczy chcieć, moc jest w Tobie, zwizualizuj swoje pragnienia i działaj”. To zupełnie inny poziom motywowania: nie taki oczywisty i nie taki banalny.
 thorn jason hubt
Jeśli przeczytacie Thorn i nie zagłębicie się w tę historię ani nie zaczniecie szukać odpowiedzi na nurtujące Was pytania (a wierzcie mi: będzie ich cała masa), to stracicie ogromny fun. Ta książka jest pełna ukrytych znaczeń, żadne nazwisko nie jest tam przypadkowe, podobnie jak żadne miejsce czy nazwa własna. Googlujcie wszystko, co tylko wyda Wam się dziwne, podejrzane, niezrozumiałe. Googlujcie też wszystko, co z pozoru wygląda zupełnie normalnie. Sugerujcie się podpowiedziami wujka Google, on wskaże Wam kierunek. Czytajcie życiorysy, szukajcie zaszyfrowanych stron, dojrzyjcie linki i spróbujcie odszyfrować kod. Wszystko ma znaczenie i może dostarczyć odpowiedzi.

 

Siedziałam nad tym z Pawłem kilka ładnych godzin. Dyskutowaliśmy, cytowaliśmy fragmenty, które mogłyby mieć jakieś głębsze znaczenie, analizowaliśmy, rozkminialismy. Myślicie, że wiemy już wszystko? Tak naprawdę wiemy niewiele. W książce wciąż znajdują się odpowiedzi, po które trzeba sięgnąć. Wystarczy na to spojrzeć z szerszej perspektywy – tylo wtedy możemy coś dostrzec. Resztę odpowiedzi przyniosą kolejne tomy. Mam nadzieję, że Tomek Tomczyk, piszący pod pseudonimem Jason Hunt nie każe nam na nie zbyt długo czekać!

 

Tomek umie pisać tak, żeby nas poruszyć – to fakt. Jego teksty na blogu świetnie się czyta, ale byłam ciekawa, jak poradzi sobie w dłuższych formach. Sorry, Tomek, ale nie sądziłam, że to będzie TAK dobre! To ma potencjał na światowy bestseller. Ba, jestem pewna, że się nim stanie!thorn recenzja
Zaczęłam pisać tę recenzję po północy. Niby skończyłam i poszłam spać, ale teraz (godz 15:00) wróciłam do niej. Jest chaotycznie, ale nie umiem inaczej, tak mnie to rozwaliło! Od rana siedzę nad książką i szukam odpowiedzi, próbuję odczytać szyfr i analizuję ważne dialogi.  Czytam rozdział o strażniku i jestem w szoku, że TO przeoczyłam. Cholera! Ten kapitan – o co, do diaska, z nim chodzi?! I ta czterocyfrowa liczba, która pojawia się w kilku miejscach. Na pewno nie jest przypadkowa…Oczekuję, żądam wręcz jakiegoś forum albo zamkniętej grupy na Facebooku, gdzie wszyscy moglibyśmy pisać swoje tropy, znaleziska, odkrycia. Wiem, że część z Was odebrała książkę właśnie dzisiaj, reszta dostanie ją jutro lub pojutrze.EDIT: Jest już taka grupa! Tutaj! Hasło to nowa ksywa Batmana pisana małymi literamiJestem ciekawa Waszych spostrzeżeń, wniosków, tropów. Dajcie koniecznie znać!PS Jeśli jeszcze nie macie swojego egzemplarza, można go kupić tutaj.

 

43 komentarze

Dodaj komentarz

Adres email nie zostanie upubliczniony.

  1. Ja właśnie czekam na swój egzemplarz 😀 a teraz po Twojej recenzji jeszcze bardziej nie mogę się go doczekać! 🙂

    Jestem tak niecierpliwa, że zaraz zacznę przebierać nogami i skakać, chcę już do domu a w pracy jestem do 22 😛

    Chcę już jutro 😛

    Ps: Świetna opinia, lubię Cię czytać 😉

  2. Elizka to pierwszy wpis który skończyłam czytać po 2 pierwszych zdaniach 😛 Nie to że nudny tylko najpierw chcę przeczytać książkę żeby później dzielić swoje wrażenia razem z Tobą. 😛 Poza tym Tomek tak już wszystkich do granic możliwości zaciekawił, że czytając Twój wpis tylko bym zrobiła sobie krzywdę 😛

  3. Nie kojarzę książki (może Wam przyjdą na myśl jakieś tytuły?) o której tak wiele by się ostatnio mówiło i z takim entuzjazmem. Nie sądziłam, że mnie zainteresuje ale teraz coraz poważniej rozważam zakup.

    1. Koniecznie kup, to nie są zmarnowane pieniądze. Powiedziałabym, że to ostatnio mój najlepszy wydatek 🙂 No i faktycznie głośno jest, ale to dobrze. Sława dogoniła książkę zanim się pojawiła i sądząc po recenzjach może być tylko lepiej ;D

    1. Niestety już się pojawiają, co mnie martwi, bo łudziłem się, że niektóre zagadki przetrwają kilka miesięcy, a parę osób jest już naprawdę blisko ogarnięcia “wszystkiego” co da się ogarnąć, znając pierwszy tom.

    2. Myślę, że dla własnej przyjemności warto się powstrzymać od czytania takich rozwiązań i samemu pogłówkować 😉

  4. Ja wiedziałam, wiedziałam, że będzie genialna. Już mam! Miało być na wyjazd, a już kolejny raz czytam w recenzjach, że trzeba mieć googla przy czytaniu. Czyli plaża odpada, pomijając zbezczeszczenie kartek olejkiem 🙂 ale zazdroszczę, że już jesteś po.

    1. @JASONHUNT widzę progress na monitoringu paczki, więc chyba nie będzie potrzeby – a już osobiście byłam gotowa zdobyć szturmem placówkę poczty. Nie żartuję. 😉

    1. Absolutnie się nie dziwię 😀
      Jak tylko ochłonę, to znowu się za nią zabiorę. Może będę czytać mniej zachłannie i więcej wyłapię 🙂

  5. Ej, teraz aż muszę ją kupić. Co ty mi zrobiłaś?! Tak bardzo nie mam pieniędzy 😀

    Jadę do Londynu za miesiąc, muszę zostawić sobie kasę, a ty mi tutaj takie książki podsyłasz ! 😀

  6. Czy można gdzieś zakupić teraz tę książkę? Twoja recenzja wskazuje, że to iście frapująca lektura i bardzo bardzo chciałabym podarować książkę swojemu chłopakowi na urodziny, a to już 21.08. Niestety nie mogę nigdzie znaleźć możliwości zakupu! Pomocy!

  7. Od wczoraj siedze jak na szpilkach i czekam na kuriera. Teraz jak przeczytałam Twoją recenzje i recenzje Pawła Opydo to juz całkiem mnie skręca 😀 Kurierze, cho no!!
    “Thorn” miał byc prezentem na imieniny dla brata, ale coś czuje,że będę musiała kupić kolejny egzemplarz, bo swojej nie oddam. 🙂 b

  8. Hej! Jaka to nowa ksywa Batmana??? Mam już książkę, odliczam do rozpoczęcia czytania ale namieszałaś mi tą “nową ksywką”. Czy możesz napisać wprost jakie to hasło? Czy może dowiem się z treści książki? Bo już mnie to forum przyciąga. Pozdrowienia dla Ciebie! 🙂

  9. kurcze, Eliza, pomoz! Nie mam pojecia jaka jest nowa ksywa Batmana! Jakas podpowiedz? Plizzz, uratuj mi wieczor. Zaczelam czytac ksiazke THORN i mam tyyyyle pytan. No masakra jakas 🙂