Stylizacja z białą koszulą

Dziś będzie klasyk – biała koszula w połączeniu z dżinsami. Jedynym akcentem kolorystycznym są różowe sandałki na grubym obcasie. Bardzo lubię tę stylizację, jest grzeczna i klasyczna, ale różowy kolor dodaje jej pazura i charakteru.

W tle kultowa londyńska perfumeria Lessenteurs. Ta kwiatowa instalacja zachwyca mnie za każdym razem. W ogóle cała ta dzielnica jest wyjątkowa, spacer po jej ulicach to sama przyjemność!

Londyn nie przestaje mnie zaskakiwać, za każdym razem odkrywam tam coś nowego!

DSC_6231

DSC_6183 (1)

DSC_6133

DSC_6101

DSC_6154

DSC_6158

DSC_6148

DSC_6128

Koszula – Zara
Spodnie – Primark
Torebka – Prada
Sanałki – Primark
Okulary – W.KRUK
Bransoletka – W.KRUK
Naszyjnik –  W.KRUK
Pierścionek owal –  W.KRUK
Pierścionek złoty –  W.KRUK
Kolczyki –  W.KRUK

Sięgacie po białe koszule na co dzień? Czy raczej zostawiacie je na specjalne okazje?

33 komentarze

Dodaj komentarz

Adres email nie zostanie upubliczniony.

  1. Piękna miejscówka 🙂 Eliza, spróbuj zmienić ustawienia w aparacie, bo na większości zdjęć widać “mydło”, często rozmywa Ci się twarz lub jakiś detal. Zapewne używasz obiektywu 1.4(ale mogę się mylić 🙂 ), spróbuj fotografować na przysłonie 2.2-2.5/2.8. Masz super sprzęt, myślę, że po zmianie efekty będą o niebo lepsze!
    Pozdrawiam! 🙂

  2. Super! Jedyne co bym zmieniła to jeansy. Nie wiem czy to są jegginsy czy cienkie spodnie jeansowe, ale jakoś niekoniecznie mi się podobają na tych zdjęciach. Figurę masz boską i myślę, że inne jeansy by to bardziej podkreśliły 🙂 Reszta jest klasa sama w sobie, a ta biżuteria – ahhhh robi robotę, przepiękna <3

  3. Hej Eliza, piękne sandałki 🙂 Mam do Ciebie pytanie, kompletnie niezwiązane z tematem, ale jesteś psiarą tak jak ja a do tego interesujesz się psychologią i chciałabym bardzo poznać Twoje zdanie. Ostatnio przeczytałam na jednym z blogów teorię, że psy wcale nas nie kochają, tylko jest to coś w stylu syndromu sztokholmskiego, bo psy wcale sobie nas nie wybierają tylko są stawiane przed “faktem dokonanym” i po prostu się do nas przyzwyczajają i nie mają innego wyboru. Autor wpisu nie stawia tezy że tak jest i koniec, bardziej zaprasza do dyskusji i rozważa różnie możliwości. Moim zdaniem to bardzo smutna teoria dlatego tak wryła mi się w głowę…Ja jestem z tych osób, które traktują psa trochę jak dziecko i jestem pewna, że nasz buldożek bardzo nas kocha, tak jak my jego, tak czuję i w ogóle nie biorę pod uwagę, że mogłoby być inaczej 😉 ale ciekawa jestem Twojego zdania. Może jakiś wpis o psach? 🙂
    Pozdrawiam

    1. Ciekawe spojrzenie na zagadnienie, ale zupełnie do mnie nie trafia. Tak samo jak my mielibyśmy nie kochać swoich rodziców. Też ich nie wybraliśmy, nikt nie zostawił nam wyboru, po prostu się w takiej rodzinie urodziliśmy. I co też sie do rodiców przezwyczailiśmy i nabawiliśmy się syndromu sztokholmskiego? Nie trafia do mnie to zupełnie 😛

  4. Koszula jest świetna 🙂 jeśli chodzi o spodnie to też mi się rzucily w oczy, fason jest ok, w końcu jesteś bardzo zgrabna,może jedynie pomyslabym o czymś lepszej jakości? Bo koszula wygląda na taką z wyższej półki, a spodnie właśnie na takie jegginsy. Piękne zdjęcia 🙂

  5. Dla zrównoważenia opinii na temat spodni, poczułam potrzebę wyrażenia własnej (jako prawdziwy Polak w Internecie, uznałam, że świat musi poznać moje zdanie! :D): uważam, że ten fason spodni pasuje Ci, jak mało komu, wyglądasz absolutnie i totalnie zajebiście! 😀

  6. Buty sa mega fajne, podoba mi sie ten kolor. I cena super. Lubie Twoje stylowki bo mozna cos zawsze znalezc jako inspiracje 🙂 i cenowo tez przystepne, nie tylko drogie ciuchy czy buty ale tez z nizszej polki cenowej- to sie mi podoba.
    Pozdrawiam z USA i KRK