Spirulina – mikroalga o zdumiewających właściwościach

Spirulina.. brzmi zupełnie obco? Czy może ta nazwa obiła wam się kiedyś o uszy? Spirulina to niebieskozielona mikroalga niezwykle bogata w białko (skład spiruliny to 58-62% pełnowartościowego białka z kompletem 18 aminokwasów). Mirkoalgi cechują się unikalnymi właściwościami odżywczymi. Zawierają więcej chlorofilu niż jakiekolwiek inny produkt!! Prócz tego, że spirulina jest najbogatszym źródłem nie tylko białka (białko zawarte w spirulinie jest trawione w 85%, podczas gdy pochodzące z wołowiny tylko w 20%), to zawiera najwięcej beta – karotenu  oraz kwasów nukleinowych spośród wszystkich pokarmów zwierzęcych i roślinnych! Żeby wam to zobrazować przytoczę pewne porównanie

Spirulina zawiera:  
● 3900% więcej beta karotenu niż karotka
● 2300% więcej żelaza niż szpinak
● 375% więcej białka niż tofu
● 300% więcej wapnia niż mleko

Robi wrażenie, prawda? Gdzieś musi być haczyk… Otóż cena spiruliny jest dosyć wysoka. 240g sproszkowanej spiruliny kosztuje nieco ponad 100zł. Można ją kupić też w kapsułkach, 240 sztuk kosztuje ok 90zł. Pamiętajcie by kupować ekologiczną, stuprocentową spirulinę.  Smak.. nieco słonawy i algowy, ale po wymieszaniu z jogurtem, czy sosem jest niemal niewyczuwalny. Co ważne spirulina barwi na ciemno-zielono każde danie.

Zastosowanie spiruliny 
– oczyszcza nerki i wątrobę z toksyn
– buduje i poprawia jakość krwi
wspomaga odchudzanie (fenyloalanina ogranicza apetyt)
– obniża poziom złego cholesterolu 
– hamuje rozwój kolonii raka

Poniżej moja propozycja dania ze spiruliną
Placek owsiany
– mieszanka (pół łyżeczki spiruliny, łyżka płatków owsianych, pół łyżeczki otrębów orkiszowych, pół zarodków pszennych, pół sezamu i pół siemienia lnianego wszystko zblendowane/zmiksowane)
– jajko
– olej kokosowy (łyżeczka)
Całość mieszamy i smażymy na teflonie z dwóch stron. Podajemy z dżemem daktylowo-pomarańczowym (własnej roboty) + masa twarożkowa (kosteczka twarogu półtłustego, 3 łyżki jogurtu naturalnego, łyżeczka miodu) + owoc i popping z amarantusaplacki owsiane ze spiruliną
Smakuje obłędnie, dla mnie to śniadanie idealne.

PS Oczywiście jak we wszystkim należy zachować umiar. Zbyt duża ilość spiruliny w naszej diecie może spowodować przedawkowanie witaminy A. Przy dłuższym utrzymywaniu się nadmiaru witaminy A mogą pojawić się bóle kostne, stawów, zaburzenia pracy wątroby i śledziony zmęczenie i wypadanie włosów. Przedawkowanie w przypadku kobiet w ciąży może spowodować wady wrodzone dzieci.

 

63 komentarze

Dodaj komentarz

Adres email nie zostanie upubliczniony.

    1. tez poprosze o info, wiem-moglabym zguglowac i cos znalezc ale wole kupic ze sprawdzonego zrodla 🙂

    2. Nie jest prawdą, że spirulina przeciwwskazana jest dla osób z nadczynnością. Są dwa rodzaje spiruliny: słodkowodna i morska. Morska będzie przeciwwskazaniem przy nadczynności, bo zawiera duże ilości jodu, ale słodkowodna już nie. Warto dodać, że spirulina słodkowodna posiada minimalne ilości jodu (praktycznie niemierzalne więc osoby z nadczynnością mogą taką przyjmować). Dodam od siebie, że jest jedna spirulina w Polsce z badaniami potwierdzonymi certyfikatem, że nie wykryto jodu – więc najbezpieczniejsza. To spirulina febico, marka premium jeżeli chodzi o spirulinę na świecie. Poszukajcie w google 🙂 P.S. Nie polecam kupować tanich spirulin ani w kapsułkach – nie może być w kapsułce tylko musi być sprasowaną tabletką wtedy wiadomo, że naturalna.

  1. A ja kiedys bralam spiruline w pastylkach, przepisala mi dermatolog. Dobrze oczyszcza organizm z toksyn tak wiec jesli kogos obrzydza spirulina w formie proszku to polecam:))

  2. jestem w szoku! nie słyszałam o spirulinie nigdy, ale jestem pod wrażeniem! faktycznie, cena jest dość wysoka, ale jednak jej działanie wg mnie jest tego warte 🙂 poza tym lubię Twoje przepisy, bo nie dość, że próbujesz przemycić nam w nich wszystko, co najlepsze dla zdrowia, to zawsze są smaczne i urozmaicone 🙂

  3. dopiero rok temu nie była jeszcze tak popularna, bo trwały nad nią dopiero badania, Spirulina jest sinicą, która możemy znaleźć w zbiornikach wodnych i rzeczywiście ma dobre właściwości na zdrowie. W formie konsumpcyjnej (tabletki, suplementy diety – to produkt na prawdę nowy, ponad rok temu nie mogłam jej dostać jeszcze w aptece, dziś jest już inaczej) Nie wiem ile prawdy w tym że wspomaga odchudzaniu, z moich źródeł nie jest to naukowo potwierdzono. Ale faktem jest ,że pomaga w leczeniu ALERGII,w zmniejszaniu jej objawów,były prowadzane nad tym badania, Pani profesor z którą miałam wykłady z mikrobiologi sama ją stosowała i polecała, stąd też mam dokładniejsze informacje na ten temat 😉

  4. Faktycznie. Spirulina (oprócz dość wysokiej ceny) ma praktycznie same zalety. Jest to jeden z rodzajów sinic (cyjanobakterii) i dzięki występowaniu chlorofilu A i fikocyjaniny w tylakoidach (co jest cechą charakterystyczną właśnie dla sinic) w dużym stopniu wspomaga oczyszczanie organizmu, a także wpływa na ograniczenie wolnych rodników w komórkach (co jak wiemy jest efektem raczej niepożądanym 🙂
    (Z drugiej strony toksyny sinicowe mogą powodować naprawdę niszczycielskie straty w naszym organizmie, więc jeszcze bardziej ciekawy staje się fakt zbawiennego wpływu Spiruliny.)

    Cieszę się, że Spirulina staje się coraz popularniejsza. Niestety, jak widać w powyższych komentarzach, jeszcze duuużo jej brakuje do uzyskania tytułu powszechnie stosowanego suplementu diety.
    A więc apeluję do wszystkich: śmiało, łykajcie spirulinę! 🙂

  5. Eliza ja używam spiruliny do maseczek i nie mogę się odpędzić od mojego… kota^^ tata ostatnio pytał czy ryba będzie na obiad, a to tylko zapach mojej maseczki:)

  6. O wiele tańszym i równie zdrowotnym jest aloes, chyba nikomu nie trzeba go przedstawiać, sok z aloesu ma tak wiele właściwości zdrowotnych, że ten suplement powinien być promowany.

  7. Elizko! A czy to jest na pewno zdrowe?
    Przyznam się szczerze, że pierwszy raz o tym słyszę. Tyle chemii jest teraz w jedzeniu, co raz bardziej popularne są suplementy diety, które zawierają w sobie szkodliwe składniki, a o tasiemcu w tabletkach na odchudzanie słyszałam nie jeden raz :/

  8. nie dopisałaś, że spirulina to cudowny kosmetyk, maseczki ze spiruliny świetnie działają na każdy rodzaj cery 😉 spirulinę kupuję na stronie zrób sobie krem, podejrzewam, że niczym się nie różni od Twojej, jest tam odrobinę tańsza 🙂 pozdrawiam!

  9. Hej Eliza !

    Koniecznie napisz co tam u ciebie słychać , jestem pierwszy raz na twojej stronie i jestem po wrażeniem , teraz będę stałym czytelnikiem . Pozdrowienia dla całej rodzinki .

    Karolina Kruty

  10. Słyszałam o spirulinie.. ale nie że to takie ogromne złoto! Odnośnie białka, jestem pozytywnie zaskoczona, bo jestem wege i teraz jak ktoś będzie mi wytykał że białko jest TYLKO w mięsie, to porozmawiamy o spirulinie 😀

    ps: na jakiej stronie lub aptece (każdej?) można ją dostać?

  11. ja mam spirulinę ale nakładam ją na twarz jako maseczkę, świetnie nawilża. Można mieszać z wodą albo jogurtem. Ale nie wyobrażam sobie tego jeść bo zapach ma odpychający

  12. Ja spirulinę stosuję bardziej jako kosmetyk. Zmieszana z odrobiną wody super działa jako maseczka, bardzo ładnie napina i poprawia koloryt skóry.

  13. Elizko, a wiesz może ile tych kasułek dziennie nalezy łykać? I kiedy – rano, na czczo, przed posiłkiem, podczas, po? Z góry dziękuję za odpowiedz. Pozdrawiam

  14. Spirulina jest niesamowita, ALE niestety nie powinno się kupować taniej, bez certyfikatu. Może pochodzić z zanieczyszczonych źródeł i spożywanie jej może wyjść nam na złe.

  15. jem to wiem, że najlepsze są witaminy z cytryny :)))

    a tak poważnie to znalazłam ciekawy tekst – może kogoś zainteresuje:

  16. Wszyscy przedstawiają tylko zalety spiruliny. Jednak warto zwrócić uwagę na fakt, iż algi, bierze się ze środowiska często zanieczyszczonego!!! Tym samym do organizmu można na własne zyczenie, wprowadzic metale ciężkie i inne, np. substancje trujące. Spirulina to nie cudowny kwiatek ze szklarni, tylko trawsko z dna mórz i oceanów! Zatrutych! To wyjdzie dopiero za parę lat! Zakładam, ze dobre firmy farmaceutyczne dbają o oczyszczenie tego dobra z substancji trujacych. Pytanie tylko, które są dobre? Bo w cuda to ja nie wierzę…to zwyczajna zasada ograniczonego zaufania. Pozdrawiam

  17. Sam stałem się entuzjastą spiruliny po przeczytaniu książki, autor: Ulrich Arndt – MIKROALGI SPIRULINA Odżywka i lekarstwo (Tytuł oryginału:”Spirulina-Algen). Autor przedstawił w niej wyczerpująco działanie spiruliny i jej kapitalny wpływ na organizm. Oczywiście, wspomina też o jej jakości. W światowej produkcji spiruliny przodują hodowcy amerykańscy: w chwili obecnej położone w Kalifornii i na Hawajach plantacje dają średnio plony wahające się w przedziale od 500 do 700 ton rocznie. Pozdrawiam i namawiam do lektury książki – liczy 91 stron.

  18. Jeżeli spirulina zawiera beta-karoten to nie ma możliowści przedawkowania witaminy A, bo to sam organizm decyduje kiedy z beta-karotenu wytworzyć witaminę A, dlatego jest całkowicie bezpieczna.

  19. Spirulina doskonała na maseczki, ma zastosowanie do każdego rodzaju cery dlatego nie trzeba się obawiać skutków ubocznych, nawilża zmęczoną i wysuszoną skórę, dodatkowo poprawia jej koloryt, ukrwienie naczyń krwionośnych, likwiduje trądzik, likwiduje wypryski czy przebarwienia oraz przynosi ulgę łuszczącej czy popękanej skórze. Potrzebujemy 2 łyżeczek spiruliny oraz niewielkiej ilości wody niegazowanej. Składniki należy wymieszać, aby uzyskać gęstą papkę. Tak powstałą maseczkę nakładamy na twarz, dekolt oraz szyję. Po 20 minutach należy ją zmyć letnią wodą. Zaleca się stosować ją dwa razy w tygodniu.

  20. Sporo informacji we wpisie od siebie dodam jedynie działanie uboczne spiruliny, są to między innymi:
    – zwiększone zapotrzebowanie na wodę
    – może swędzieć nas skóra
    – przy bardzo dużych ilościach podrażnienie żołądka
    – nudności i zawroty głowy;
    – gorączka i zaburzenia snu.