here

Ślub pod gołym niebem

Za granicą ślub w plenerze to norma, u nas to wciąż coś niezwykle rzadkiego. Przyczyną może być m.in mit, że bardzo ciężko dostać zgodę (na ślub poza parafią) od biskupa, czy od Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego (na ślub poza USC). Pary nie decydują się na plenerowy ślub też ze względu na koszty i nieprzewidywalną pogodę. Nie ma nic gorszego niż ulewa w dniu ślubu, zmoknięta para młoda i wkurzeni goście.

Mnie najbardziej podoba się pomysł z organizacją ślubu na plaży. Biały piasek, lazurowa woda, delikatna, zwiewna białą sukienka, rozwiane włosy, bose stopy… A u mężczyzny biała koszula i beżowe, lniane spodnie. Do tego najbliższa rodzina i znajomi. Brzmi bajkowo i tak też wygląda.
plaża ślub slub na plazy ślub na plaży ślub w plenerze na plażyPlenery leśne czy po prostu na trawie, również wyglądają pięknie
plener las plener w lesie ślub w plenerzeJames Melia Photography

Nigdy nie byłam na ślubie plenerowym, sami też nie zdecydowaliśmy się na taką opcję, ale kibicuje każdemu kto tego pomysłu się trzyma i go realizuje. Mieliście okazje być na takim ślubie? A może sami taki planujecie?

87 komentarzy
    1. Dziewczyny…ja ryzykuję :)Mamy ślub 2 sierpnia…i mam nadzieję, że pogoda nam dopisze 🙂

    2. Dziewczyny macie kościelny ślub w plenerze???? Ja bardzo taki chciałam i we wszystkich parafiach w moim mieście powiedzieli, że nie ma takiej opcji żeby ksiądz udzielił ślubu nie w kościele. I nie chodzi o to, że nie chcą tylko, że im nie wolno. :/ Ksiądz zrobił mnie w bambuko ??

    3. W moim przypadku w plenerze jest tylko przyjęcie 🙂 Nie planowałam ślubu poza kościołem więc Ci nie pomogę… Ale myślę, że to tylko “widzi-mi-sie” księdza…gdyż widziałam kilka polskich klipów ślubnych, których ceremonia była w plenerze 🙂

  1. Siostra chłopaka mojej siostry (Australijczycy) miała ślub na plaży na… Hawajach! Jak widziałam zdjęcia to naprawdę było cudownie… Wszędzie różowe kwiaty, ona w białej, zwiewnej sukience i rozpuszczonych blond lokach. Mężczyźni w białych koszulach i szaro-beżowych spodniach… Raj, raj!

  2. My będziemy mieć ślub “w plenerze”, choć trochę inny ten plener niż te, o których pisałaś. Przy kościele mamy piękny, odnowiony dziedziniec i tak się złożyło, że kościół będzie w remoncie, więc ślub na dziedzińcu. Obaw o pogodę nie ma, bo jest szklany dach i rozsuwana ściana, więc w razie czego się obudujemy 🙂

    A o typowo plenerowych ślubach słyszałam, np. w ruinach zamku na boso i ksiądz nie robił żadnych problemów.

  3. Nie byłam nigdy na takim ślubie ale planuje swój w tym roku we Włoszech nad jeziorem Garda, ceremonia odbędzie sie na tarasie zamku w Malcesine z pięknym widokiem na jezioro, góry.. Po czym przeniesiemy sie na kolacje do pobliskiej restauracji, tez na powietrzu. Miejmy nadzieje ze pogoda dopisze. 😉 planuje wystrój w stylu vintage. Przewidujemy niewielkie wesele bo około 25 gości, ale są to osoby nam najbliższe i najdroższe i oto wkoncu chodzi. Wesele plus wakacyjki, 2 in 1 ;)) pozdrawiam

    1. Byłam tam w tym roku na wakacjach! byliśmy z narzeczonym w tym zameczku i widziałam to miejsce gdzie odbywają się śluby! cudo! i jakie widoki! gratuluje 🙂

  4. ze ślubem cywilnym to mniejszy problem. Jednak księża w Polsce bardzo rzadko zgadzają się na wydanie zgody na ślub w plenerze ponieważ musi być to miejsce godne, niestety. Albo trzeba mocno kasą posmarować ;| niestety, bo ślub w pięknej altanie i goście pod namiotem ze ściankami gdy pada, lub po prostu pod daszkiem żeby był cień w upalny dzień to moje marzenie.

  5. My również będziemy mieć ślub w plenerze ale w ogrodzie hotelu w którym odbędzie się wesele. W razie deszczu przeniesiemy ceremonię do hotelu. Mamy na prawdę dużo szczęścia ponieważ pani kierownik z Urzędu Stanu Cywilnego zgodziła się od razu

  6. Byłam na takim ślubie i był to tylko cywilny, bo niestety “mit, że bardzo ciężko dostać zgodę (na ślub poza parafią) od biskupa” nie jest mitem, tylko prawdą…

  7. Ja miałam ślub w ogrodach przy pałacu w którym odbywało się wesele, niesamowicie malownicze miejsce podbijało tylko romantyczny klimat 🙂 musze przyznac, ze było to spełnienie naszych marzen i wyobrażeń niestety sama organizacja wymagała troche trudu. Urzad stanu cywilnego nie jest problemem jesli decydujemy sie na slub konkordatowy, natomiast cala strona formalna w kosciele katolickim to duzo zalatwiania ale warte wysiłku 😉 a co do pogody to chyba ściągneliśmy ją dobrymi myslami, bo wszystko sie udało! Polecam ślub w plenerze, z całego serca, w koncu to raz w zyciu – musi byc idelanie 😉

    1. Możesz podpowiedzieć jak udało Ci się to załatwić? Bo właśnie się z tym zmagam…

  8. Na samym ślubie plenerowym niestety nie byłam, ale za to miałam okazję uczestniczyć w przyjęciu weselnym, które odbyło się na świeżym powietrzu. Było to jedno z lepszych wesel na których byłam, świetna atmosfera, piękna pogoda i wszystko “pod chmurką”.
    Para młoda włożyła bardzo dużo pracy aby samodzielnie dostosować działkę do przyjęcia weselnego, zakupiła własne namioty weselne, przygotowała samodzielnie wiejski stół, dekoracje i nawet wyłożyła kolorowy parkiet taneczny!
    Wyszło mega klimatycznie, ale oczywiście nie obeszło się bez stresów.
    W noc przed weselem nad miastem przeszła sierpniowa burza, więc wesele stało pod dużym znakiem zapytania. Całe szczęście udało się utrzymać namioty na miejscu, pękło jedynie kilka balonów, a kolejna noc była cudowna 🙂
    W tym roku sama biorę ślub i pomimo, że tak miło wspominam to wesele chyba jednak nie byłabym na tyle odważna, zwłaszcza w naszym, tak zmiennym, klimacie.

    Pozdrawiam serdecznie
    Ula.

  9. Ja miałam taki ślub. Na Mazurach – parę lat temu. Prawda jest że w USC nie patrzą przychylnie na takie śluby, ponieważ ustawa wówczas mówiła, że śluby poza urzędem można zawierać tylko w wyjątkowych okolicznościach (choroba, jeden z małżonków więzieniu itp.). Pan kierownik USC okazał się jednak wyjątkowo miłym człowiekiem i zgodził się. Przerwał nawet swój własny urlop, żeby udzielić nam ślubu osobiście. Postawił jedynie warunek, że miejsce ma być “godne” i musieliśmy znaleźć sposób na zamieszczenie w plenerze godła państwowego.
    Oczywiście mieliśmy zabezpieczenie na wypadek złej pogody – ślub wtedy odbyłby się w środku dworku – ale mimo wszystko jednak nadal poza urzędem. Ale na szczęście pogoda była obłędna i wszystko się udało.
    Było absolutne warto trochę się postarać, pochodzić i wyjęczeć w USC taki ślub 😉

  10. Bardzo kusząca wizja, jednak jak już ktoś zauważył, u nas z pogodą różnie bywa. Ale może ktoś się orientuje jak wygląda kwestia ślubu za granicą, czy dużo jest z tym formalności? Chodzi mi głownie o ślub cywilny, bez kościelnego.

  11. Napisałaś, że problem z organizacją takiego ślubu ze strony formalnej to mit – szkoda, że nie rozwinęłaś tego tematu. Trochę googlałam swego czasu na ten temat i miałam zupełnie inne wrażenie – czy coś się zmieniło? Ślub plenerowy marzył mi się od zawsze!

  12. Niestety to nie jest mit ze bardzo trudno uzyskac zgode kierownika USC.
    Sama jestem w trakcie walki z urzedami w Trojmiescie zeby uzyskac taka zgode z urzedu. Pani w urzedzie w sopocie poinformowala mnie ze wszystkie sluby w trojmiescie ktore odbyly sie poza urzedem, to byly sluby fikcyjne, ktore dawal aktor. Podobno pary mlode decyduja sie na taka szopke, ze biora slub w urzedzie po cichu a potem sobie organizuja slub-przedstawienie dla gosci na plazy lub innej wybranej scenerii. Dla mnie branie takiego slubu byloby smiesznoscia, i dlatego strasznie mnie wkurza to, ze w Polsce jest taki wielki problem ze slubem poza urzedem.
    Zeby uzyskac taka zgode to trzeba albo byc obloznie chorym (nie byc w stanie dojsc o wlasnych silach do urzedu) albo byc w wiezieniu – zaden z tych scenariuszy mnie nie przekonuje. No ale jeszcze sie nie poddaje, w maju pisze kolejne pismo do urzedu – trzymajcie za mnie kciuki, moze sie uda i bede miec wymarzony slub na plazy.

    1. To zależy tylko i wyłącznie od kierownika USC i od tego czy rygorystycznie będzie przestrzegał przepisów, czy nie. Zwykle kierownik idzie parze na ręke. “W latach 2009-11 ślubów poza urzędem z tych przyczyn było jednak tylko 450. Reszta ceremonii w plenerze była możliwa, bo urzędnicy poszli nowożeńcom na rękę, łagodniej interpretując przepisy. Warunek był taki – ceremonia ma być uroczysta i godna.” – gazeta wyborcza.

    2. Kuznynka brała ślub w Łapinie nad jeziorem na pomoście , tez miała problem ze znalezieniem urzędnika, ale w końcu urzędnik z Kolbud się zgodził , więc może tam spróbuj 🙂

    3. Zgadzam sie ze to zalezy od urzednika. Problem w tym, ze wiekszosc nie chce wychodzic poza urzad poniewaz jest to dla nich dodatkowy czas pracy. Ja ich nawet rozumiem, dlatego tez uwazam ze powinna byc ustalona dodatkowa oplata w urzedzie i z tej kwoty urzednik dostalby dodatkowe wynagrodzenie za czas pracy (dojazd itp.). W tej chwili jest tak ze w duzych miastach jesli nie ma sie znajomosci w USC to sie tego nie zalatwi. W mniejszych miejscowosciach, gdzie slubow jest znacznie mniej, czasem kierownik USC zgadza sie na slub w plenerze poniewaz takich zgloszen nie ma az tak duzo, poza tym w mniejszych miejscowosciach duzo latwiej jest o znajomosci w urzedzie.

    4. A tak, slyszalam ze w Kolbudach urzednik sie zgadza, tylko ze ja chce slub na plazy.. 🙁 A Kolbudy od Sopotu to jakies 35 km 🙁

    5. Poza tym już niedługo ma się nieco zmienić w tej kwestii prawo i będzie można brać ślub w plenerze. 🙂

    6. Mi się marzył slub na plazy w Sopocie, niestety nie przeszło, w Gdańsku również. Niestety to nie mit, zależy na kogo się trafi ale ciężka sprawa.

    7. Możesz spróbować użyć innych argumentów: np., że w trakcie ślubu obecni będą goście niepełnosprawni, a usc nie jest przystosowany (jeśli to prawda) lub, że będzie na ślubie bardzo dużo gości i się nie zmieszczą w usc. Wiem, że te “chwytają”.

    8. Teraz jest tak, że trzeba wypełnić specjalny wniosek i złożyć go do kierownika USC. Jeżeli zaproszeni goście mogą mieć problem z dotarciem do sali (np. właśnie ze względu na brak ułatwień dla niepełnosprawnych, windy itp.) albo zwyczajnie się w niej nie zmieszczą, to jest szansa, że kierownik danego USC taki wniosek przyjmie i zgodzi się na udzielenie ślubu poza gmachem urzędu. Ale w praktyce z tym bywa różnie.

      Na szczęście działa to tak, że jak nie uda się w jednym urzędzie, to można próbować w każdym innym, bo tutaj nie ma rejonizacji.

      Tak naprawdę jest teraz opracowywany projekt ustawy, który ma to zmienić i umożliwić każdemy ślub poza USC, ale niestety utknął na razie w Sejmie i trochę to jeszcze potrwa zanim ustawa nabierze ostatecznego kształtu.

  13. Ślub w plenerze to moje marzenie! Najchętniej w jakimś ogrodzie, do tego białe i różowe flamingi (w ostateczności pawie) i pełno baniek mydlanych. Moja rodzina popukała się w głowę jak to usłyszała, ale pomarzyć zawsze można 😀

    1. hej! prosze o pomoc! sama szukam juz chyba około roku księdza który na takie coś się zgodzi. Czy mogłabyś napisać mi maila z kontaktem do twojego księdza? bardzo proszę o pomoc! pozdrawiam! moj mail: [email protected]

  14. Ja z Moim zdecydowaliśmy się na ślub i wesele w ogrodzie z pięknym starym murem znajdującym się na terenie małej klimatycznej restauracji- termin pod koniec Lipca, jesteśmy w trakcie organizowania. Dekoracje proste- pełno przeróżnych ogrodowych kwiatów, świece i sezonowe owoce. Plan awaryjny- to przeniesienie imprezy do środka, co by mnie nie pocieszyło!

  15. Elizo, mam pomysł na posta! ;p Masz doświadczenie i pewnie przejżałaś mnóstwo inspiracji dot wystroju wnętrz, może masz jakieś w zanadrzu na połączenie pokoju dziennego z “sypialnia”, a raczej miejscem gdzie się spi? Mamy dostępny z chłopakiem jeden pokój w mieszkaniu, czasem przychodzą znajomi i chcielibyśmy żeby dobrze się czuli. Byłabym wdzięczna bardzo:)

    A co doślubu w plenerze, oczywiście coś pięknego, szczególnie na plaży <3 Ja bym się bała komarów i robactwa;p

  16. Mieliśmy taki ślub na plaży na Seszelach 5 miesięcy temu 🙂 najpiękniejszy dzień w moim życiu. Zero stresu, cudowna atmosfera, piękny plener i tylko My dwoje 🙂 na plaży ustawiony był stół i krzesła dla nas ( wszystko udekorowane kwiatami ), a za krzesłami łuk z liści palmowych, również cały w kwiatach. Polecam każdemu, kto nie chce mieć tradycyjnego ślubu, jeżeli chodzi o formalności to tylko potrzebowaliśmy akt urodzenia przetłumaczony na język angielski. Co do pogody , to tez mieliśmy stres, bo w tropikach tez bywa różnie , ale całe szczęście pogoda była idealna, wręcz było za gorąco 😉 rozpływałam się w sukni ślubnej. Mąż zamiast sztywnego garnituru, ubrany był w białą lnianą koszule i beżowe lniane spodnie. Co najważniejsze nie miałam problemu z kupnem butów ….. bo byłam boso 🙂 Piękne wspomnienia

    1. Opowiedz coś więcej o swoim ślubie 🙂 o organizacji, jak to załatwialiście (przez jakieś biuro podróży czy może organizatorów ślubu? ). To co mnie najbardziej zastanawia w przypadku ślubu poza granicami kraju i w dodatku bardzo odległych miejscach to co się robi jeśli np. zgubi się akt ślubu, albo spali się w pożarze. Bez sensu byłaby podróż do tak dalekiego kraju. Czy później trzeba iść z nadanym tam aktem tutaj do USC?
      Może Eliza zrobi jakiś wpis z doświadczeniami czytelniczek o ślubach poza naszym krajem? Jak to wyglądało od strony formalnej, czy byli goście, (o kosztach też fajnie usłyszeć 🙂 ). A zdjęcia do takiego wpisu na pewno były by piękne 🙂

  17. Oj marzy się takie weselisko na plaży, to by były niezapomniane chwile. Ale chyba zeszłabym z nerwicy że popsułaby się pogoda i lało albo jakiś szalony wicher się zerwał 😉

  18. a ja byłam na takim ślubie, może nie do końca takim ale było bardzo fajnie ‘tak inaczej’. Slub był w kościele a zabawa dla gości pod gołym niebem pod dworkiem, blisko lasu. Było ognisko i inne atrakcję. Chyba najfajniesze wesele na którym byłam

    1. ja mialam taki slub. sala weselna w lesie z pieknym ogrodem, nie przejmowalam sie pogoda bo ceremonia byla w altance. takie sluby sa mozliwe w polsce tylko wiecej czasu zajmuje znalezienie ksiedza badz urzednika. warto poswiecic czas zeby miec wymarzony slub.

  19. Ja zawsze marzyłan o ślubie nad oceanem! Dokładnie tak jak to opisałaś. Niestety nie mieszkam nad oceanem, więc rozmyślam o mazurach, ale jak już wcześniej wspomniałas- pogoda…

  20. Elizka mam pytanie odnosnie miasteczka outletowego w Anglii – czy jest tam marka TOD’S? jeśli tak , to jakie są ceny? dzięki i pozdrawiam 🙂

  21. OKI slub w plenerze jest bajeczny uczestniczylem w trzech z czego jeden w Polsce, co ciekawe para mloda liczyla na slonce ale przewidziala nasza nieobliczalna pogode i postawial “otwarte” pawilony w ktorych w krotkim czasie mozna bylo zaciagnac sciany co bylo dobry pomyslem bo w nocy temperatura spadla “troszke” i bylo to bardzo pzyzytywne, slub byl w Gizycku naprawde rewelacyjny jak kiedys znajde fotki to wrzuce zdjecia… dwa poazostale to jeden we Wloszech u znajomego w lecce (nie bylo zadnych problemow z ksiedzem) i drugi w portugali nad oceanem i to byl czad, niesamowite przezycie… Osobiscie jeszcze nie wiem jak ja bede mial slub czy sie zdecyduje ale ten nad oceanem byl mega piekny romantyczny i nawet mi stanela lza w oku jak zachdzilo slonce i mlodzi tanczyli na boso na piasku…. jak bajka

  22. Bardzo podoba mi się opcja pobrania się w plenerze. Niestety jest raczej droga, poza tym polską pogodę trudno przewidzieć ;/ We wrześniu widziałam pomost nad Zalewem Zemborzyckim przystrojony kwiatami, więc domyślam się, że ktoś brał wtedy ślub. Pogoda była wspaniała, więc ceremonia na pewno się udała 😉

  23. Najpier w planach był ślub na Bali, znaleźliśmy firmę , która organizuje tam śluby, mieli wysłać nam ofertę i nie dostałam jej do dziś :/ więc stwierdziliśmy , że sami sobie wszystko ogarniemy. Wycieczke na Seszele wykupiliśmy z biura podróży, wybraliśmy hotel , który organizuje też śluby . Z tym akurat problemu nie było , bo chyba każdy hotel na Seszelach ma ślubne oferty 🙂 wszystko co związane ze ślubem zalatwialiśmy sami drogą meilowa z hotelem i z urzędnikiem. Fotografa wyszukaliśmy w internecie. Biuro podróży z którego wykupiliśmy wycieczke nie zajmowało sie organizacją ślubów więc sami wszystko musieliśmy pozałatwiać. Bałam się , że jak będziemy na miejscu to nagle coś wyjdzie, że np. Nie mamy wszystkich dokumentów albo , że fotograf nie przyjedzie na ślub. Na szczęście moje obawy były bezpodstawne 🙂 dostaliśmy 3 akty ślubu, które i tak musieliśmy przetłumaczyć i zanieść do urzędu w Polsce. Po tygodniu dostaliśmy akt małżeństwa w języku polskim więc w razie zgubienia aktu ślubu idę do urzędu i dają odpis i nie ma żadnego problemu

    1. Super 🙂 dziękuję bardzo za odpowiedź, mam nadzieję, że w przyszłości przyda mi się to co powiedziałaś 🙂
      A Wasz ślub musiał być piękny 🙂

  24. My też braliśmy ślub cywilny w plenerze we wrześniu zeszłego roku. Ceremonia i przyjęcie odbyło się w pięknym gospodarstwie agroturystycznym w środku lasu. Wyszło super, trochę zachodu było. Urzędnicy z Bydgoszczy gdzie mieszkamy nie zgodzili się ale tylko dlatego, że w tym akurat dniu było 10ślubów więc niestety byłoby to fizycznie niemożliwe dla nich ze względu na odległość, ale znaleźliśmy bardzo sympatycznego urzędnika z gminy gdzie odbywało się przyjęcie i nie robił żadnych problemów. Z pogodą też były przeboje bo akurat w trakcie ceremonii padało, jednak odbywała się ona na zadaszonym tarasie, więc nikomu to zbytnio nie przeszkadzało, później na szczęście się rozpogodzilo i lepszego wesela nie mogliśmy sobie wymarzyć

  25. Byłam tlumaczem konsekutywnym na weselu w plenerze. Apeluje do gosci takich imprez – badzcie wyrozumiali do obslugi, poniewaz o ile wy bawicie sie, tanczycie, pijecie, to uwierzcie, ze obsluga przezywa klimat epoki lodowcowej, szczegolnie miedzy 2 a 6 rano ;))

  26. Ja miałam okazję, na swoim własnym :p
    Odbył się o 13 (wcześnie jak na polskie zwyczaje;)) na Mazurach, na pięknej polanie na wzniesieniu z widokiem na jezioro <3
    Kwartet smyczkowy, białe namioty, zwiewna sukienka empire… ehhhh…
    To było już prawie 6 lat temu, a do dziś nasz ślub i wesele to była najpiękniejsza uroczystość w jakiej uczestniczyłam <3

  27. My planujemy ślub kościelny w Chorwacji. Wcześniej trzeba mieć cywilny, bo konkordatowy tam nie jest możliwy. Odpadł pomysł brania go w ambasadzie w Zagrzebiu, wzięliśmy tutaj, bo prościej. Kościelny będzie na wyspie w wiejskim kościółku.Skromny biały kościółek stoi na szczycie, a wyspa jest tak wąska,że z góry widać lazur obu strony Adriatyku! To zapiera dech w piersiach. Dodam tylko, że ślubu będzie nam udzielał polski kapłan, więc cała msza będzie zrozumiała dla wszystkich.
    Mam już obmyślaną całą stylizację, bukiet lawendy, sukienkę która wpisuje się w architekturę rozbielonych budynków Południa, sukienki dla dziewczynek niosących welon itp.

  28. Co do kosztów to sama ceremonia nie jest droga. Urzędnik chciał 100 euro a dekoracje na plaży i świadkowie byli od hotelu gratis 🙂 fotograf, tort, szampan, bukiet no i fryzjer i makijaż były płatne i łącznie wyszło nas z 4 tys zł. Wycieczka była droga ale można na własną rękę polecieć bez biura podróży i znacznie taniej to wyjdzie. Żałujemy , że tak nie zrobiliśmy i , że tyle przepalcilismy 🙂 ale człowiek zawsze mądry po fakcie 🙂 nie wiem jak w innych krajach ,ale na Seszelach ślub nie jest to droga sprawa 🙂

    1. Wspaniały temat Elizko! 🙂 Też nam się taki właśnie ślub marzył, teraz sobie myślę, że mogliśmy przemyśleć głębiej ten temat… Marta, a ile mniej- więcej może kosztować np.tygodniowy wyjazd na Saszele na własną rękę? Zupełnie nie mam rozeznania. Z góry dziękuję za pomoc :*

    2. szkoda było mi jedynie , że rodzice nie będą, w tym ważnym dla nas dniu uczestniczyć 🙁 Świadkami była menagerka z hotelu , która zajmowała się organizacją naszego ślubu i kelnerka 🙂 hotel zawsze organizuje świadków , jeśli nie ma się swoich 🙂

  29. Mi się marzy chociaż wesele w plenerze, szczególnie odkąd zobaczyłam ten post http://luckyinlove.pl/ola-i-julian-wesele-diy/ … We Wrocławiu jeśli chodzi o urząd to już wiem, że jest dozwolony jeden ślub wyjazdowy dziennie (trzeba szybko rezerwować terminy, bo nei ma absolutnie odstępstw od tej reguły, a są one dosyć popularne w ciepłych miesiącach), natomiast co do ślubu kościelnego- nie zgodził się żaden z 6 czy 7 księży, z którymi rozmawiałam, w skrócie każdy z nich uważał to za bezczeszczenie ołtarza, z czym zupełnie się nie potrafię zgodzić…

  30. Ja biorę taki ślub w lipcu tego roku, w Polsce. USC nie robilo problemow, bardzo postepowa Pani kierownik sie trafila – przekonywala mojego narzeczonego, zeby to on wzial moje nazwisko, bo to jak najbardziej mozliwe 😀 slub planujemy na ogrodzie przy sali weselnej. Bedziemy mieli mała altankę, w razie deszczu ślub odbędzie się na sali, albo wszyscy zmokniemy i beda to wspomnienia na lata 🙂 tak czy siak nie moge sie doczekac, slub na swiezym powietrzu to wg mnie jedyna forma, ktora nie zakloca istoty tego dnia.

  31. Ja bralam sub w plenerze. Wybralismy sie tylko we dwojke na Jamajke. Slub bralismy w altanie na plazy…najpiekniejsze wspomnienia mojego zycia! 🙂

  32. Zależy za ile bilety lotnicze uda się kupić. Czasam sa bardzo fajne promocje. Ostatnio widziałam bilety za 2.5 tys za osobę. A co do noclegów to jest tam sporo pensjonatów gdzie nocleg kosztuje gdzieś 200 zł za dobę. Myśle , że na tydzień to w 12 tys można sie zmieścić ze wszystkim. Są bardzo fajne strony w internecie , gdzie ludzie bardzo szczegółowo opisują swoje podróże. My dużo takich relacji z podróży na Seszele przeczytalismy i wiedzieliśmy gdzie np można tanio i smacznie zjeść 🙂

  33. Ja też byłam na plenerowym ślubie 🙂 Mimo obaw panny młodej o pogodę było mega słonecznie (podejrzewam jednak, że był jakiś plan B 😉 ) Calość imprezy odbyła sie w Country Parku pod Poznaniem, także oprócz pleneru dostępna była cała “hacjenda”. Ale pogoda dopisała i żałowaliśmy tylko, że nie zabraliśmy okularów przeciwsłonecznych – to powinien być główny gadżet każdego gościa! 😉 a może powinny być rozdawane gościom 😉 bo przez to cieżko nam sie patrzyło na młodych którzy pięknie prezentowali się na pagórku na tle słońca 😉 Ślub był w jakims dziwnym obrządku (ale chrzescijańskim) także z kapłanem nie było poroblemow. Był bardzo amerykańsko 😉

  34. ja tez chce miec slub w plenerze, najchetniej wlasnie na plazy 🙂 oczywiscie nie na plazy nad Baltykiem, bo tam rzeczywiscie z pogoda moze byc bardzo roznie 😀 ale nie mieszkam w PL wiec i tak naszego kraju nie biore pod uwage…w ogole nie jestem fanka typowych polskich wesel, z ogromem rodziny, dziwnymi (zenujacymi) zabawami, oczepinami itp. zdecydowanie nie moje klimaty

  35. My będziemy brali ślub w plenerze na początku czerwca. Na polanie w brzozowym zagajniku 🙂 usc nie robi problemów. W razie złej pogody przeniesiemy się do salki wewnątrz lokalu, w którym będzie przyjęcie. Naprawdę da się w Polsce zrobić taki ślub, bez znajomości (nikogo tam nie znamy a z panią z usc rozmawiamy póki co telefonicznie) i bez przepłacania (słyszałam o specjalnych “opłatach” w miastach za to, że urzędnik wyjdzie w plener). Spełniajcie swoje marzenia – ja się nie mogę doczekać naszego dnia 🙂

  36. Byłam na ślubie w plenerze w Warszawie. Bajka. Panna młoda była wedding plenerem więc wszyscy spodziewali się czegoś super i tak było. Mnie najbardziej spodobał się pomysł na nianie dla dzieci która organizowała im zabawy tak ze dzieciaki były niewidoczne praktycznie i zadowolone. W razie niepogody przygotowane były wnętrza ale mimo maja udał osie na zewnątrz. Polecam ślub który zapamiętałam. Pozdrawiam

    1. Marzy mi się ślub kościelny w plenerze w województwie pomorskim.
      Czy ktoś może mi pomóc? Czy jest jakiś przychylny ksiądz, który by się zgodził, omijając zgodę od biskupa.

  37. Przepraszam, ale z mojego doswiadczenia raczej trudno zorganizowac slub katolicki poza kosciolem. Przede wszystkim musi sie odbyc on na tzw terenie poswieconym, czyli blisko kosciola czy kaplicy, czyli nie np po prostu w srodku lasu na polanie. Nastepnie ksiadz musi miec uprawnienia polowe, nastepnie musi wydac zgode na ceremonie biskup. Ja chcialam powalczyc o slub na dworze pol roku temu, ale w diecezji warminsko-mazurskiej powiadomiono mnie, ze biskup zabronil slubow poza kosciolami !!??? Podejrzewam, ze pewnie to jest tylko dobra wola ksiedza z danej parafii, jesli udziela slubu przy kosciele. Moja wlasna siostra miala slub w kaplicy na Wiktorowkach Kolo Zakopanego, potem poszlismy na Polane Rusinowa wypic szampana, ale niestety to wykluczylo obecnosc osob starszych na slubie. Odbylo sie to tuz przed konkordatem, takze moze wtedy tez obowiazywaly inne zasady.

    Tak wiec ostatecznie nasz slub bedzie latem w malym wiejskim kosciele, a impreza pod namiotami, ktore maja sciany do podniesienia. Namiot jest przy sali, w ktorej jest kominek, sa przygotowane piecyki gazowe i koce przy kazdym krzesle.

    Szczerze mowiac slub katolicki na calym swiecie jest trudno zorganizowac poza kosciolem, bylam na paru slubach katolickich w US i we Wloszech i wszystkie byly w kaplicy/kosciele. W kosciele katolickim jest to sw. sakrament, dlatego jest tak celebrowany. Zauwazcie, ze wszystkie sluby organizowane w ogrodach, czy na zewnatrz, ktore widzimy na filmach, wlasciwie nigdy nie sa katolickie.

    Bylam tez na cudownych nie katolickich slubach i weselach organizowanych w ogrodzie przy domu, gdzie goscie mogli od razu po ceremonii wzniesc toast i cos zjesc, relaksowac sie po prostu, nie musieli sie przemieszczac w korkach do sali weselnej, to bylo moje marzenie …

    Czy moze ktos ma jednak inne informacje na temat slubow katolickich w Polsce?

  38. Ja tez palnuje slub na plazy na Cyprze końcem wrzesnia. Przyjecie bedzie na plazy, bedzie malo osob okolo 10 osób. Takie było moje marzenie z młodości i jestem szczesliwa ze moge je zrealziowac. Mam nadzieje ze wszystko bedzie pieknie. Szukam sukienki zwiewnej, empirycznej i nie moge znaleźć.
    Marta pięknie wygladaliście. Gratuluje:)

  39. Ostatnio byłam na takim weselu, bardzo fajnie to wyglądało. Wiem że dużym problemem był namiot ale moja kuzynka postanowiła kupić, chyba w firmie Dascompany. Może i moje wesele też takie będzie 🙂

  40. U nas slub 30-go maja i mamy slub nad jeziorem w osrodku gdzie mamy wesele i noclegi wszystkich gosci 🙂 alternarywa w razie brzydkiej pogody bedzie zadaszona tawerna (gdzie beda poprawiny) tez nad jeziorem lub po prostu sala w osrodku 🙂 mamy juz skrzypka zamowione, powinno byc pieknie! w Internecie mnostwo pomyslow jak udekorowac wszystko 🙂

  41. Coraz więcej zapytań i realizacji mamy w plenerze więc zmiana przepisów dużo dała 🙂 W Gdańsku i Gdyni nie ma problemu z urzędnikami… trochę gorzej jest w Sopocie ale i na to są sposoby.

Dodaj komentarz

Email nie bedzie widoczny.