here

Pobierz tabelkę i podejmij wyzwanie!

Dziś mam dla Was tabelki do pobrania i wydrukowania. Taka wisząca na lodówce tabelka motywuje lepiej niż niejedna aplikacja w telefonie. Wiem bo sprawdziłam to na własnej skórze. W marcu podjęłam dwa wyzwania. Pierwsze  – 30 dni bez słodyczy, fast foodów i alkoholu i drugie – 30 dni regularnych ćwiczeń. Udało się! Codziennie zapisywałam aktywności w tabelce “fitness plan” i odznaczałam kolejne dni w tabelce “30 dni bez słodyczy…” Motywowało mnie to i dawało ogromnego kopa.

Jeśli szukacie motywacji wydrukujcie sobie tabelkę, powieście ją na lodówce i podejmijcie wyzwanie! Może to być wyzwanie 21 dni bez słodyczy i bez fastfoodów, albo wyzwanie polegające na regularnych treningach w ciągu 55 dni. W tabelce fitness plan codziennie wpisujcie wykonany trening i czas jego trwania. Może to być trening siłowy połączony z aerobami (tak trening gwarantuje najlepsze efekty), może to być tzw squat challenge,  30 dni z Mel B, albo z Chodakowską.

Trzymam kciuki! 🙂

21 dni

21 dni bez słodyczyY 21 dni bez 21 FITNESS PLAN30 dni30 dni bez słodyczy i fastów 30 dni bez słodyczy 30 DNI FITNESS PLAN55 dni 55 bez sł i fast 55 FITNESS PLAN 55 dni bez słodyczyTo jak, którą tabelkę drukujecie? 🙂

43 komentarze
    1. Powiem ci coś, ja osobiście nie jem słodyczy od ok.2lat. Wież mi da się żyć bez tego dziadostwa. Nie jem także fastfoofów. Niegdy nie byłam w MC’Donaldzie.
      TRZEBA TYLKO CHCIEĆ, wieżę gorąco że uda wam się wszystkim !!!

  1. Mogłabys napisać ile udało Ci się schudnać bez słodyczy i ile straciłas cm po treningach ? Mam wesele za miesiac i sie zastanawiam ile maxymalnie [realnie ;D ] mogę schudnac
    Pozdrawiam 🙂

    1. Ewka sama mówi na swoich 6 minutówkach że pierwsze efekty widać po 2ch tygodniach regularnych ćwiczeń, więc myślę że po miesiącu będzie super efekt. Udanego weselicha! 🙂

  2. Ja mam na razie 3 dni bez słodyczy i jestem z siebie super dumna 😀
    Ćwiczyć nie mogę, ale tabelkę 55 dni bez słodyczy wydrukuję, a co! 😀
    A 30 maja wesele koleżanki, ale tabelka już wtedy będzie zakreślona i wykonana 😉

  3. Faktycznie zawsze kiedy stawałam przed takim wyzwaniem to kalendarz strasznie mnie motywował i codziennie tylko czekałam na ten moment, żeby podejść i skreślić okienko w kalendarzu. Można to jakoś psychologicznie wyjaśnić? 😉

  4. U mnie zdecydowanie 55 dla fitness – kilka dni temu postawiłam sobie za cel lekkie wyrzeźbienie mięśni, a że czasu niewiele, bo wyznaczyłam moment dla pierwszych efektów na końcówkę maja – wypadałoby popaść w codzienną regularność, chociażby te 30 – 40 minut.

  5. Cześć Eliza,
    Czy poza tabelkami używałaś jakiejś aplikacji? Jak myślisz, czy są one pomocne w motywacji i czy miarodajne? Bo rozumiem bieganie, ale np siłownia?

    1. Jeśli nie jesteś uczulona na gluten, jest to kompletnie bez sensu. Gluten nie jest niczym szkodliwym, jeśli nie ma się celiakii.

    2. Zupelnie sie nie zgadzam , super postanowienie bez glutenu po 30 dniach bedziesz widziala ogromna poprawe zarowno na zewnatrz jak i w srodku. Spokojniejsza lzejsza

    3. Mówię to jako lekarz. Z medycznego punktu widzenia nie ma to sensu. Chyba, że mówimy o efekcie placebo…

  6. Eliza,fajna motywacja! ja jakiś czas temu stworzyłam sobie swoją tabelkę np. na marzec/kwiecień itd. – każdy dzień oznaczyłam dodatkowo datą,by był dla mnie bardziej czytelny (dla mnie to lepsze,niż kolejne cyferki,jak u Ciebie,bo nie uzupełniam codziennie,tylko raz na 2-3dni,więc mogłabym się pogubić),poza tym każdy dzień podzieliłam na 4 kratki z ikonką fast foodów,ćwiczeń,alkoholu i chipsów (tak,tak,jestem na antychipsowym detoksie,bo jest to moja największa słabość :D) i tam zaznaczam krzyżyki. ustalam sobie do ilu krzyżyków w tygodniu muszę dojść,by zasłużyć na jakąś drobną nagrodę i dążę do celu 🙂 bukiet ulubionych kwiatów,dobre jedzenie w knajpce,fajny kosmetyk za dobry tydzień,czy wymarzone buty bądź sukienka za cały miesiąc sumiennej pracy to moja najlepsza motywacja! i nie żałuję sobie takich małych przyjemności! 🙂

    dziewczyny,polecam zrobienie takiej tabeli POD SIEBIE,by walczyć ze swoimi największymi słabościami (słodycze,wieczorne podjadanie,fast foody itp) i motywować się do zdrowego stylu życia (ćwiczenia,jedzenie warzyw,owoców itp). takie coś zajmuje parę minut w excellu czy wordzie,a mamy swój spersonalizowany plan dążenia do zdrowia i pięknej sylwetki! życzę Wam dużo silnej woli,a na efekty nie będziecie musiały długo czekać! 🙂

  7. 🙂 no to powiem Wam tak 😀 Pomysł jest super, tabelka sie przyda, ale bez silnej woli żadna tabelka nie pomoże. Mi po ciązy zostało kilka zbędnych kilogramów i centymetrów. Zaczełam robić przysiady i pajacyki w połowie stycznia (po pierwszych dwóch dniach nie mogłam zejść ze schodów 😀 ). Efekt? Właśnie przyniosłam z piwnicy pudło letnich ciuchów SPRZED ciąży (pomyliłam kartony, miało być to z zeszłego sezonu..) i co? POŁOWA JEST LUŹNA! Kurde 😀 No nie mogę się nacieszyć 😀 Zszedł brzuch (choć troche został jak to po ciąży), boczki, wróciło wcięcie w talii 🙂 Więc polecam. 15 minut 4 razy w tygodniu – w czasie wiadomości można zrobić 🙂 Polecam gorąco 🙂

  8. Jestem zachwycona Twoimi tabelkami! Napisz mi proszę w jakim programie je zrobiłaś, bo chciałabym sobie troszkę spersonalizować motywację tabelkową 😉

    Pozdrawiam serdecznie!

  9. 55 dni bez słodyczy i fast foodów, to będzie idealne wyzwanie dla mnie przed skupiskiem imprez, na których wypadałoby wyglądać dobrze…oby mi się to spodobało bo w przyszłym roku najważniejsze wydarzenie w moim życiu, czyli własny ślub i bardzo bym chciała lekko poprawić swój wygląd 😛 Dziękuję CI za ten post! :*

  10. Poczułam się zmobilizowana – zarówno moim biegającym i wciąż przełamującym bariery kolejnych dystansów facetem jak i Twoimi tabelkami – i postanowiłam wdrożyć jakiś długofalowy program naprawczy. Na razie to 30 dni bez słodyczy oraz 10 minut ćwiczeń przez pierwszych 10 dni, a następnie 20 minut przez 20 kolejnych. Mam nadzieję, że to pozwoli mi poczuć się na tyle sprawnie i pewnie, aby następnie bez strachu zapisać się na siłownię – muszę zbudować trochę masy mięśniowej, żeby móc w przyszłości podnosić mojego psa. 😀

  11. Super kalendarz. Już sobie drukuję i czekam aż się cały zapełni. Dla mnie to dodatkowa motywacja, bo ekipa będzie bacznie patrzeć czy daję radę. Mam nadzieję, że nie będzie mnie bardziej podjudzać do żarcia ale 🙂 Mam nadzieję, że dam radę i jeszcze raz dzięki bardzo za takie mini kalendarzyki.

  12. Jutro wracam na siłownię, po kilku miesiącach przerwy.
    Trudno mi się zmotywować.
    Wpadłam w wir podjadania słodyczy i nie mogę się opanować.
    Na początek 21-dniowa tabela począwszy od 1-ego września.

    Trzymajcie kciuki!

    1. Ja mam to samo, tylko zaczynam tydzień po Tobie. Regularnie w miarę możliwości oczywiście chodziłam przez rok, tylko bez odpowiedniej diety, stąd efektów nie widać i jakoś tak w sierpniu zaczęło mnie wręcz odrzucać od siłowni…:) Ale zbieram się i torba na siłke czeka na mnie spakowana juz!:)

Dodaj komentarz

Email nie bedzie widoczny.