Nowości w kosmetyczce – wrzesień

Dziś pokażę Wam kilka nowości w mojej kosmetyczce: jest i kolorówka, i trochę pielęgnacji. Trudno mi oprzeć się pokusie kupna nowego kosmetyku – w tym przypadku niełatwo stosować filozofię slow life. Wiem, że powinnam postawić na minimalizm i wybrać tylko te najlepsze kosmetyki. Tymczasem testuję nowości, a rotacja w mojej kosmetyczce trwa w najlepsze.

Lubię wielofunkcyjne kosmetyki. W tej paletce mam dwa korektory i rozświetlacz. Na co dzień używam głównie rozświetlacza i tego jasnego korektora. Nakładam je palcami z powodu bardzo gęstej konsystencji. Korektor świetnie wyrównuje koloryt cery i zakrywa ciemniejsze miejsca na twarzy. Jasny korektor stosuję też jako bazę na powieki. Cienie fajnie na nim wyglądają i długo się utrzymują. Cena BB Skin Perfecting Kit od GOSH to nieco ponad 50 zł.
korektor goshZdecydowałam się na mniejszą wersję Beautyblendera dostępną w Sephorze. Mam co do tego produktu mieszane uczucia. Uważam, że cena jest za wysoka, BB zjada podkład i szybko się niszczy (zwłaszcza kiedy mamy długie paznokcie, które wbijają się w gąbkę i robią dziury) Mimo tych wad używam go, bo ma w sobie coś magicznego, co sprawia, że podkład na buzi wygląda genialnie! Beautyblenderowi poświęciłam osobny wpis, więc jeśli chcecie na jego temat wiedzieć więcej, rzućcie okiem tu.cc cganelKolejny krem CC w mojej kosmetyczce – tym razem od Chanel. Uwielbiam zapach tego kosmetyku: jest cytrusowy i energetyczny. Idealny na początek dnia! W ogóle kremy CC to moje odkrycie: są lekkie i kryją zdecydowanie lepiej niż kremy BB. Co więcej, ujednolicają koloryt cery i sprawiają, że staje się bardziej promienna i świeża. Zimą pewnie będę używać gęstszych podkładów, ale na lato i jesień kremy CC są świetnym wyborem. CC od Chanel świetnie zakrywa niedoskonałości, nawilża skórę i nie tworzy efektu maski. Cena niestety dosyć wysoka, bo ok. 250 zł za 30 ml.
cc chanel
Smashbox Photo Finish Foundation Primer to zdecydowanie moja ulubiona baza. Ma lekką konsystencję, matuje i wygładza skórę, idealnie przygotowując ją do nałożenia podkładu. Produkt jest beztłuszczowy i nie zapycha porów. Na ten moment to mój pewniak i żadna baza, jaką dotąd testowałam, nie radziła sobie lepiej. Cena: 159 zł za 30 ml.
baza smashbooxPo konturówki sięgam ostatnio częściej niż po szminki. Te z Inglota są moimi ulubionymi. Prócz kultowego koloru 74 używam soczystej czerwieni (72) i śliwki (61). Konturówki dłużej utrzymują się na ustach, korygują ich kształt i są wygodne w aplikacji. Szczerze mówiąc, łatwiej mi pomalować usta konturówką niż szminką. Cena: 24 zł za sztukę.
kredkikredki inglotI na koniec pielęgnacja. Krem na dzień Ultra Facial Cream od Kiehl’s to najlepszy krem, jakiego używałam w ciągu ostatnich lat. I choć nie pachnie świeżym ogórkiem (uwielbiam ten zapach), to robi cuda na twarzy. Faktem jest, że nie ma dobrej pielęgnacji bez dokładnego oczyszczania skóry każdego dnia, ale o tym napiszę Wam w innym poście i postaram się Was przekonać do tego, że dwustopniowe oczyszczanie twarzy jest najlepszą opcją. Wracając do kremu: genialnie nawilża skórę, za co odpowiedzialna jest Imperata cylindrica – roślina pustynna, która ma niezwykłą zdolność utrzymywania wody w suchych warunkach. Właśnie dlatego ten krem świetnie sprawdza się w ekstremalnych warunkach (jak silny mróz i wiatr). Moja skóra jest po nim gładka i odżywiona. Jestem bardzo zadowolona. Cena: ok. 100 zł za 50 ml.kiehlsSerum pod oczy to kolejny produkt Kiehl’s, który naprawdę działa. Przed pierwszym użyciem włączyłam tutorial na Youtubie, żeby zobaczyć, jak powinno się to robić. Fajne jest to, że nakładanie produktu jest połączone z minimasażem twarzy. Serum doskonale nawilża i uelastycznia skórę wokół oczu. Kiedyś zapominałam o kremie czy serum pod oczy, ale teraz to nieodłączna część mojej codziennej pielęgnacji. Serum kosztuje niemało, bo ok. 200 zł za 15 ml.

PS Kończy mi się tusz do rzęs od Diora i myślę nad zmianą. Pamiętam, że kiedyś cały czas używałam żółtego tuszu od Maybelline i bardzo go sobie chwaliłam. Macie jakieś swoje typy? Chodzi o wydłużający i pogrubiający tusz.

[Głosów:0    Ocena: 0/5]
110 komentarzy
  1. Najlepsze tusze wg mnie ma Lancome- Doll eyes albo wersja klasyczna Hypnose.
    Jeśli oczywiście masz długie rzęsy. Do krótszych polecam Hypnose volume a porter- z silikonowa szczoteczka.

  2. Giorgio Armani eyes to kill! jedyny taki – niezastąpiony polecam 🙂
    120 zł ale starcza na 6 miesiecy i się nie kawali nie rozmazuje nie skleja – boski

  3. Ja moge Ci zdecydowanie polecic L’oreal million lashes so cuture (fioletowe opakowanie ze złotą zakretka). Niesamowicie wydluza rzesy i sprawia ze jest ich więcej. Efekt jest niesamowity. Do tego pieknie pachnie, jakby ciasteczkami 🙂 Jak pomaluje sobie nim rzesy moj pies zawsze mi wacha oczy 😛

  4. Fash a pokazałabyś jak wyglądają te konturówki na ustach? np na insta albo snapie? 😀 74 też bardzo lubię ale ciekawa jestem pozostałych 🙂
    jeśli chodzi o tusz to dla mnie nr 1 są te z loreala, aktualnie używam volume million lashes so couture (ten fioletowy) i jak dla mnie jest świetny 🙂 fajny jest też wydłużający false lash telescopic, dwa moje ulubione 🙂

  5. Ja od 8 lat używam ysl mascara volume effet faux cils. Kilka razy zmieniłam ale to był zupełnie niepotrzebny ruch bo nic nie pobije ysl POLECAM

    1. Używałam go kilka lat, ale jakiś czas temu zaczął mnie uczulać. 🙁 Być może zmienili coś w składzie. Od tego czasu nie mogę znaleźć idealnego tuszu. Całkiem spoko (i do tego piękne opakowant) był Lancome Grandiose (super wygodna wygięta szczoteczka), byłam też zadowolona z Armani Eyes to Kill, ale żaden nie robił tego, co YSL. Tylko po nim miałam piękne, długie, gęste i bardzo czarne rzęsy – przez cały dzień. Radzę wypróbować!

  6. Polecam L`Oreal, Telescopic False Lash mój ukochany tusz od lat, do którego zawsze wracam. Tusz dodaje rzęsom długości i objętości, którą możemy intensyfikować poprzez aplikację kolejnych warstw. Szczoteczka silikonowa dobrze rozdziela rzęsy. Cena to 50 zł, ale często dostaję w promocji za połowę 🙂

    1. Zapomniałam dodać o Dior, Diorshow Maximizer wzmacniające serum do rzęs. Rozczesuje, podkręca i chroni każdą rzęsę. Zapewnia satynową i jednolitą bazę pod tusz, nawilża, odżywia, pielęgnuje rzęsy. Po użyciu tej bazy każdy tusz do rzęs będzie dobry. Trochę kosztuje, ale mi staracza przy codzienny używaniu na pół roku, warto ! 🙂

  7. Używałam juz wielu tuszow do rzęs, tych droższych jak np z Pupy i tych tańszych. I ŻADNYM nie uzyskałam takiego efektu jak tuszem z Avonu z Color Trend (niebieski z białą zakretka). Kosztuje ok 10 zł, a używając go koleżanki pytaly czy stosuje Revitalash 🙂 polecam!

  8. Moge polecić tusz wodoodporny catrice
    (czarno-turkusowe) opakowanie. Tusz maksymalnie wydłuża a przy użyciu zalotki tworzy efekt sztucznych rzęs. Mam pospolite rzeszy ale tym tuszem jestem prawdziwie zachwycona. Kupiłam go przypadkiem jadąc na wakacje a stosuje go od kilku miesięcy. Jedynym minusem jest konieczność ściągania go płynem dwufazowych bo zwykła woda go nie ruszy. Nie zauważyłam tez zeby niszczył rzeszy. Możesz przetestować bo ma śmiesznie niska cena. Płaciłam ok. 11 zł.

    1. Też go używam – już trzecie opakowanie i uważam, że jest najlepszy. Kiedyś byłam wierna Lancome, ale kiedyś zapomniałam wziąć do siłowni kosmetyków do malowania (chodzę rano przed pracą) i na szybko kupiłam tusz i podkład w Naturze – nie żałuję i cały czas używam 🙂

  9. Ja mogę polecić Ci świetną odżywkę do rzęs dzięki której nie będziesz musiała ich malować ! Trzeba z nią uważać,bo daje efekt sztucznych rzęs jak pomaluje się je tuszem 😉 nazywa się Inveo. Dołączony jest do niej tusz ale ja z niego nie korzystam . Odżywkę wiem, że napewno można kupić w Naturze i Rossmanie. Kosztuje ok. 50 zł i starcza na 4-5 miesięcy. Trzeba przez minimum miesiąc używać codziennie wieczorem i efekt pięknych rzęs gwarantowany. Radzę zrobić zdjęcie przed kuracją i po ! Naprawdę u mnie się sprawdziła chociaż nic nie działało. Poleciłam ją kilku koleżanka i też były bardzo zadowolone 😉

    1. Trochę przerażają mnie odżywki do rzęs, czy tam na porost rzęs. Oglądałam niedawno na youtube dziewczynę, która opowiadała, jakie ta odżywka ma skutki uboczne. Mowiła o tym, że pojedyncza rzęsa wyrosła jej pod dolną powieką (!) bo preparat tam spłynął i zrobił się paskudny stan zapalny.

    2. Też widziałam to video na youtube. Powiem Ci, że stosowałam to serum, o którym mówiła przez kilka miesięcy i rzęsy urosły mi jak u lalki 🙂 Fakt, że przez nieprecyzyjne nakładanie wyrosły mi też w wewnętrznych kącikach powiek (!), ale ta dziewczyna musiała tego naprawdę sporo nakładać, skoro spłynęło jej aż na dolną powiekę…

    3. Mnie ten filmik przeraził i skutecznie odstraszył od tego typu produktów. Mnie faktycznie taka odżywka bardzo by się przydała bo moje rzęsy są krótkie, cieniutkie i bardzo słabe. Ale boje się skutków ubocznych i chyba zostanę przy tuszach 😛

    4. Odrobina olejku rycynowego na noc wczesana w rzęsy szczoteczką – naturalnie odżywia i nie powoduje ‘cudów’ jak odżywki 🙂 może nie ma efektu wow ale rzęsy po jakimś czasie są faktycznie mocniejsze i bardziej gęste.

    5. Ja sięgnęłam po revitalash bo na lewej powiece miejscami nie miałam rzęs (włosy, brwi i paznokcie w porządku, więc nie wiem czemu). W pustych miejscach pojawiły się rzęsy, wydłużyły się też o 1/3 i wszystkie były równe. Mam trochę obaw co do odżywek i chyba zrobię przerwę. Olejek rycynowy jest dla mnie za gęsty i ciężki.

  10. Ja polecam L’oreal VolumeMillion Lashes http://www.lorealparis.pl/makijaz/oczy/volume-million-lashes/mascara-volume-million-lashes.aspx i inne z tej serii, albo taniocha moja radocha http://www.rossmann.pl/Produkt/Miss-Sporty-Studio-Lash-3D-Volumythic-tusz-do-rzes-czarny-8-ml,117580,1647,330 jest świetny! Super pogrubia i wydłuża. Ja rzęs nie mam prawie wcale więc zawsze muszę je dopiero namalować tuszem – a te są pod tym względem sprawdzone 🙂

    1. Ja mam podobnie, są krótkie i dość słabe, dlatego też kilka miesięcy temu postanowiłam coś z tym zrobić i poszłam na przedłużanie rzęs. Chciałam jak najbardziej naturalnego efektu i zrobiłam sobie metodę 1:1. Kosmetyczka dobrała mi najbardziej optymalną długość sztucznych rzęs.

      Na samym początku nie byłam do tego przekonana, ale szybko zmieniłam zdanie jak sama spróbowałam. To jest naprawdę duża wygoda.

  11. Ja z kolei bardzo lubię Volumix Fiberlast z Eveline – pogrubia, podkręca i wydłuża, ale stosuję go razem z serum Advance Volu­­mi­ére 3 w 1 też z Eveline, wtedy efekt jest naprawdę spektakularny.

    1. Ja używałam tuszy od Lancome do Wibo, mam teraz Rimmela, MaxFactor 2000 i kilka innych dlatego nie mogę się zgodzić z tym, że ten tusz brudzi – ale to moja opinia. Poza tym na rzęsach jest ekstra – są pogrubione, rozdzielone a nie jak w przypadku innych tuszy sklejone. Ja osobiście polecam.

  12. Tak sobie czytam co tam nowego u Ciebie w kosmetyczce i nagle fragment “Faktem jest, że nie ma dobrej pielęgnacji bez dokładnego oczyszczania skóry każdego dnia, ale o tym napiszę Wam w innym poście i postaram się Was przekonać do tego, że dwustopniowe oczyszczanie twarzy jest najlepszą opcją.” I tak mnie naszło żeby Ci coś napisać, bo w sumie nigdy nie komentowałam Twoich wpisów a czytam Twojego bloga jeszcze od czasu pingera i zdjęć na balkonie 😀 Ten fragment skłonił mnie do tego, żeby CI napisać, że to jest dość niesamowite, że czekam na Twoje wpisy z ogromną ciekawością i prawie wszystkie Twoje wpisy do mnie przemawiają i czytam je z ogromnym zaciekawieniem:) Na pewno zdajesz sobie z tego sprawę, ale to był bardzo dobry ruch, że zmieniłaś swojego bloga z typowo modowego na lifestyle bo jest przeciekawy! Jesteś niesamowicie przedsiębiorcza, kreatywna i do tego bardzo sympatyczna i taka “normalna” 🙂 I przede wszystkim inspirująca, serio! Fajne uczucie jak tak czytam sobie Twojego bloga i o czym by nie był to zawsze jakoś mnie zainspiruje, czy to o racjonalnej diecie, mimo że ja to bardzo chce przytyć a nie schudnąć (i uda mi się), a to jakieś ciekawe DIY, a to stylizacje, pielęgnacja, podróże, bardziej życiowe czy psychologiczne wpisy…Po prostu, krótko mówiąc bardzo lubię Twojego bloga, rób dalej swoje i powodzenia! 🙂 Ania

  13. Dla mnie 2000 calories był jednym z gorszych tuszy… Z całego serca polecam loreala – każda wersja jest świetna. Łatwo je aplikować, nie brudzą, ładnie pachną, łatwo rozszczesuja rzęsy, długo się trzymają!:) moim zdaniem najlepsza wersja to ta fioletowa lub klasyczna złota. 🙂

  14. Kiedy zrobisz post o pielęgnacji cery? Pokazałas kiedyś ms snapie kosmetyki z Dermalogica, polecasz je? Słyszalam o nich same pozytywy od swojej kosmetyczki

    1. Marlena, ten wpis mam w szkicach, ale chciałabym jeszcze lepiej zgłębić ten temat żeeby napisać Wam o dwustopniowym oczyszczaniu twarzy. To jest rewelacja, raczej nie wrócę już do żeli czy mleczek. Potrzebuję jeszcze trochę czasu, ale obiecuje, że wpis się pojawi

    2. Uwielbiam kosmetyki z Dermalogica. Jest to moj nr 1 jesli chodzi o pielegnacje 🙂 takze z niecierpliwoscia czekam na wpis!

  15. Hejo Elizaaaa uwielbiam konturówki z inglot hmmm jeśli chodzi o tusze uwielbiam YVES ROCHER Sexy Pulp jest rewelacyjny!!!! 🙂 koszt ok 59 zł

  16. Moje top 3 wśród mascar to Dior DiorShow, Helena Rubinstein Lash Queen i Bobby Brown Everything Mascara! 🙂 Gdzie kupujesz kosmetyki Kiehl’s i czy uzależniają? Tzn jak odstawisz to cera się pogarsza…? Ja tak niestety mam z kilkoma markami. 🙁

  17. Polecam tusze Kiko. To chyba jedyne produkty, których jakość jest wyższa od ceny. Jeśli potrzebujesz też wodoodpornego to jest najlepszy i najtrwalszy jaki udało mi się znaleźć w naszym pięknym kraju 🙂

  18. A ja upodobałam sobie Bourjois twist up the volume. Dorwałam kiedyś na promocji w Rossmannie i chyba długo nie zdecyduję się na zmianę. 😀

  19. Nr 74 Inglota skutecznie wyparł z obiegu wszystkie moje szminki, a dowiedziałam się o niej właśnie od Ciebie, kiedy polecałaś ją w jednym z dawnych wpisów. Teraz dodatkowo stosuję już tylko od czasu do czasu pomadkę ochronną 🙂

  20. Miałam wiele tuszy, wypróbowywałam same “hity”: Max Factor, niezależnie od tego jaki, jak się używa, strasznie szybko wysycha albo zaczyna uczulać. Loreal niestety bardzo mnie uczulił, do tego stopnia, że brałam krople do oczu… Potem był Lancome, który nic nie robił z rzęsami, wszelkie Diory, Benefity… Ostatnim moim odkryciem jest żółty tusz z Miss Sporty 😀 kosztuje 10 zł, czyni cuda. Za tę cenę warto go chociażby wypróbować.

    1. Też o nim pisałam jest rewelacyjny, żadnych grudek, efekt boski 🙂 inne kosmetyki tej marki również są bardzo dobrej jakości 😀

  21. Kilka lat temu zakochałam się w L’Oreal volume million lashes i jestem wierna do dziś. Złoty, zdaję się, że klasyczny. Jest też wersja extra black, ale ciężko go zmyć w całości. Rano można było obudzić się z makijażem na pandę 🙂 A efekt nieróżniący się od wersji pierwotnej;)

  22. Jeżeli chodzi o tusze, żółty z maybelline to jeden z lepszych drogeryjnych tego typu kosmetyków. Spróbuj jednak They’re Real Benefitu, cena około 125 zł, a naprawde działa cuda 🙂

  23. Chodzisz na jakieś specjalistyczne zabiegi do kosmetyczki jeśli chodzi o pielęgnacje cery?

    Dziękuję za odpowiedzi
    Uwielbiam Ciebie i Twojego bloga

  24. Rzadko kuszą mnie kosmetyki polecane na blogach, ale krem CC od Chanel zrobił na mnie duże wrażenie. Tak duże, że jeśli tylko znajdę się w perfumerii na pewno skieruję się w jego kierunku. 🙂 Jestem tylko ciekawa, czy uwidacznia suche skórki?
    Pozdrawiam serdecznie!

  25. Jeśli chodzi o tusz to moim faworytem jest Volume Million Lashes So Couture So Black od L’Oreala. Jest genialny, a wypróbowałam ich już naprawdę dużo!

  26. Polecam tusz Helena Rubinstein surrealist everfresh!! używam od 3 lat i nie zmienię go na żaden inny! kiedy zaczęłam go używać koleżanki pytały mnie czy przedłużam rzęsy! polecam!

  27. Proponuje połączenie odżywka do rzęs 3w1 od Eveline i do tego nowo wypuszczony tusz Avon big&false lash ———–> to połączenie to istna rewelacja 🙂 a są to groszowe sprawy .
    Polecam także Loreal Million Lashes so cuture ale ten zwykły nie “So black” bo on sie odbija na powiece a ten zwykły nie.

  28. Polecam Astor, Big & Beautiful BOOM! Volume Mascara (złote opakowanie, z czarnymi napisami), używam od lat, zdecydowanie mój faworyt. Pięknie pogrubia i wydłuża rzęsy jak sie je umięjętnie wywinie szczoteczką. Nie kruszy się i jest bardzo trwały. W promocji można go dostać za 27 zł, więc taniocha, a efekty super. Wczesniej używałam również tuszu Astor, ale w fioletowym opakowaniu, również był super.

  29. Wspaniałe nowości, kosmetyki to coś co zawsze przyprawia mnie o szybsze bicie serca 😀 Jeśli chodzi o tusz, to polecam L’Oreal Volume Million Lashes So Couture So Black lub Feline. Oba robią cudne firanki, nie sklejają, nie tworzą efektu pandy ani owadzich nóżek, a ten drugi ładnie też rzęsy podkręca 🙂 Na moich rzęsach sprawdzają się nawet lepiej niż słynny Diorshow Iconic Overcurl, który też kocham swoją drogą 😉

  30. Heeeeej, mogłabyś mi napisać nazwę tego sprayu do włosów którego używasz do ochrony włosów przed prostownicą, suszeniem. Stosujesz go od lat i jest dostępny tylko w Anglii bądź na allegro? Dziękuję!

  31. Fash, a próbowałaś tusz z Bobby Brown? Absolutnie zakochałam się w tej wersji smokey eye mascara i polecam właśnie ten. Kosztuje 125 zł w Douglasie i teraz jest w zestawie z mini kredką lub płynem do demakijażu. Super wyczesuje rzęsy i nadaje im objętości. Piękna czerń.

  32. Cześć Eliza, załączam się do wcześniejszych komentarzy i polecam tusze z loreala- zwłasza:
    http://www.iperfumy.pl/loreal-paris/volume-million-lashes-so-couture-tusz-do-rzs-zwikszajcy-objto-i-podkrcajcy/?gclid=CK3zo8aJrMgCFeHFcgodbw0Mmw
    i
    http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/51,96856,8770427.html?i=1&ssoSessionId=c89bb7292503b3324c2367611f536eb4e20ba12af1efc5e6533829db471ab013

    Obecnie stałam się największą fanką tuszu z GOSHa- Catchy Eyes 🙂 http://www.gosh.pl/produkty_id.php?&id=407
    mam już drugie opakowanie i chętnie zakupie kolejne. Po samym otwarciu wydaje się zbyt płynny ale po około 2 tygodnia nabiera idealnej gęstości. Polecam 🙂

  33. Fajny jest tusz Dr Ireny Eris provoke long lashes maskara byłam z niego zadowolona bardziej niz z żółtego z fioletowym napisem pd maybelline tego zoltego poki co nie planuję kupic kolejny raz, bo wrocilam do niego po latach ale jednak mnie już nie zachwycił, moja ciocia myślała, że mam doklejone rzęsy gdy miałam użytą tą od Dr Ireny Eris – naprawdę dobrze ją wspominam.

Leave a Reply

Your email address will not be published.