Najpiękniejsze Riady i restauracje w Marrakeszu

W tym wpisie chcę podzielić się z Wami moimi odkryciami! Pokażę Wam bajecznie piękne Riady oraz urokliwe miejsca, w których zjecie pyszne Marokańskie jedzenie.

Riady To Marokańskie domy przekształcone w zachwycające hotele. Riady są kameralne, mają zwykle dwa piętra, taras, patio, dziedziniec albo basen. W niczym nie przypominają hotelowych molochów,  są ich całkowitym przeciwieństwem.

Riady często są usytuowane w bardzo niepozornych budynkach. Właściwie to patrząc na budynek nigdy nie wiesz gdzie jest jego koniec, a gdzie początek. Ciekawostką jest, że  okna w riadach nie wychodzą na ulicę, tylko na we wewnętrzny dzieciniec. To sprawia, że mamy wrażenie przebywania w niezwykle cichym zakątku miasta.

Wnętrza Riad są absolutnie wyjątkowe. Puszyste dywany, poduszki, marokańskie pufy, misterne zdobienia, przepiękne ceramiczne płytki, dużo zieleni. Niektóre riady mają baseny oraz tarasy. To wszystko jest niezwykle klimatyczne, cudownie zaaranżowane i mistrzowsko zaprojektowane.

W Riadach jest zwykle bardzo jasno, a to za sprawą otworów w dachach, które przykryte jasnym materiałem przepuszczają promienie słoneczne i działają jak blenda.

Ceny w Riadach są różne w zależności od standardu i wyrobionej marki. Riad Be Marrakech czy Riad Jasmine są moim zdaniem najpiękniejsze i niestety najdroższe. Oba mają przepięknie zaaranżowane patio, tarasy i baseny. Koszt noclegu to mniej więcej 700zł za noc. Z racji tego, że te riady są jednymi z najpopularniejszych, nocleg trzeba bookować z wyprzedzeniem.

Riad BE Marrakesz

To jedna z najpopularniejszych Riad w Marrakeszu, zwłaszcza dla użytkowników instagrama. To miejsce cieszyło się tak dużym zainteresowaniem, że właściciele postanowili je dwukrotnie poszerzyć. Teraz na dachu budynku tworzona jest sala do jogi! Już niedługo będą się tam odbywać kursy.

Zobaczcie wnętrza tej Riady Jest bajecznie piękna.

Drugi basen


Taras

To najpiękniejszy taras jaki widziałam! Część wypoczynkowa połączona jest z restauracją. Tam na każdym kroku jest przepiękny kadr, który aż się prosi żeby go uwiecznić.

Do Riady nie można wejść z ulicy. Można natomiast zarezerwować stolik na lunch. Tylko pod tym warunkiem można wejść do środka.

Pełny lunch to koszt 250-280 dirhamów, czyli ok 130-140zł

Riad Yasmine

Sama nie wiem, która riada podoba mi się bardziej BE czy Yasmine.

Spójrzcie na ten design.


Taras w Riadzie Yasmine

Riad Karmela

Klimatyczna Riada, która znajduje się w centrum Medyny. Piękne wnętrza, świetna lokalizacja, cudowna obsługa. W riadzie nie ma basenu, ale jest taras i hammam.

Riad Princesse

My zatrzymałyśmy się właśnie w tej Riadzie. Kimatyczne miejsce, które tworzą wyjątkowi ludzie. W hotelu jest patio z fontanną, restauracja, hammam i taras. Dokładnie po sąsiedzku znajduje się riad Karmella. Właściciel jest ten sam więc bez problemu można bywać w obu miejscach.

restauracja w Riadzie Karmello

Przepiękny i godny polecenia jest również Riad Barbere z BAJECZNIE tarasem, Riad L’Oriental Medina, Jeema el fna.

Marrakesz polecane restauracje

Zachwycało mnie to, że wszystkie knajpki do jakich chodziłyśmy miały tarasy z widokiem na medynę. Niesamowite jak spójny jest wystrój w tych miejscach. Wnętrza i dekoracje utrzymane są w marokańskim stylu z niesamowitą konsekwencją, smakiem i wyczuciem.

Poniżej podrzucam moje odkrycia!

Atay Cafe Food

Restauracja znajduje się w centrum medyny, zjecie tam klasyczne potrawy kuchni marokańskiej. Polecam przyjść tam podczas zachodu słońca. Bajka!

Max&Jan

To Concept store w połączeniu z restauracją. Co za wyjątkowe i klimatyczne miejsce! Restauracja znajduje się (a jakże) na tarasie. No przepięknie tam jest! Zobaczcie

Polecam Wam jeszcze :
Cafe Arabe – świetne jedzenie i piękny widok z tarasu
Henna Caffe – wyjątkowe miejsce gdzie możesz zjeść wegańsko, napić się kawi albo.. zrobić henne!
Nomad – urokliwa restauracja ze świetnym menu. Mają sporo wege opcji!

Jeny, aż zgłodniałam!

Marrakesz to fuzja smaków, kolorów i kontrastów. O tych kontrastach pisałam tutaj (m.in o tym jak dałyśmy się oszukac!)

Dajcie znać, która Riada najbardziej przypadła Wam do gustu?

[Głosów:0    Ocena: 0/5]
18 komentarzy
  1. Sama nie wiem, która piękniejsza. Wszystkie są super. Byłam w Maroko jakieś 10 lat temu, ale w ramach wycieczki zorganizowanej i mieszkałam w zwykłym hotelu (jeśli można uznać go za zwykły, bo dla Europejczyka oczywiście zwykły nie jest). Nie miałam pojęcia o istnieniu riadów. Jak na nie trafiłaś? Bookowałaś przez booking? Jeśli chodzi o targowanie to trudno uwierzyć jak bardzo można się targować i jak bardzo odbiega to od choćby polskich realiów “utargowania” czegokolwiek. Wszechobecność sprzedawców wszystkiego jest ogromna i tubylcy polują na turystów wszędzie, to prawda. Można iść mega po bandzie i kupić różne bibeloty, torebki, buty, serio nawet za 10% ceny wyjściowej, o ile jest się odpowiednio asertywnym i rzeczywiście zakup produktu nie jest szczytem marzeń, czyli nie mam woli jego posiadania, ale jak się trafi to ok. Pewnie nie dotyczy to rękodzieła lokalnego, lecz badziewia imitującego, to fakt.

  2. Piękne miejsca, piękne zdjęcia. Miło popatrzeć na takie luksusy. Moja wyprawa do Maroka, parę lat temu, z plecakiem, prowadziła przez dużo skromniejsze miejsca. W As-Sawirze spaliśmy w maleńkim pokoiku wyłożonym tkanymi chodnikami, materac leżał na podłodze. Mieszkaliśmy tuż nad lokalną jadłodajnią, w której serwowano tylko herbatę i tanią zupę. W knajpce byliśmy największą atrakcją a nasze wszystkie ubrania jeszcze długo pachniały harirą, której aromatem przesiąkł nasz “apartament”. Innym razem zgarnęła nas wprost z ulicy pani sprzedająca naleśniki. Zakwaterowała nas w pokoju gościnnym, w którym oprócz skrzypiącego, metalowego łóżka królował wielki kocioł na wodę. Za to co rano gospodyni zostawiała nam pod drzwiami po dwie sztuki z każdego rodzaju placuszków, jakie robiła na sprzedaż. W połączeniu z daktylami i sokiem z pomarańczy wystarczały nam na cały dzień. Jedynie w Marakeszu czuliśmy się jak typowi turyści i chodzące portfele. Eliza, wracaj do Maroka i ruszaj na prowincję!
    Tak przy okazji: ten riad, w tym riadzie. W języku polskim to zdecydowanie rodzaj męski.

  3. Piękne zdjęcia! Właśnie dzisiaj z mężem wpłaciliśmy zaliczkę i w lutym jedziemy do Marrakeszu, więc chłonę wszystkie wpisy i dopisuję kolejne miejsca na listę do odwiedzenia. Niemowę się już do czekać! <3

  4. Eliza, zdjęcia są przepiękne, a miejscówki obłędne. Nie byłam nigdy w Maroko, ale widząc na zdjęciach riady byłam zachwycona wystrojem tych miejsc. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz i pewnie nie tylko mnie – Riad BE i Jasmine to chyba jedne z popularniejszych w Marrakeszu. Czy w zwiazku z tym można do nich wejść ot tak zrobić zdjęcia i obejrzeć wnętrza (patio, basen, taras)? Czy konieczna jest jakaś rezerwacja? Sama chętnie zobaczyłabym takie riady, ale pewnie krępowałabym się z myślą, że nie jestem gościem hotelowym 🙂

    Eliza, zdjęcia piękne. Milion postęp do tego, jakie były kiedyś 🙂

    Ściskam,
    Dominika

    1. Nie można wejść z ulicy. Jedyna opcja to wykupienie tam lunchu 🙂

      PS dzięki! Ciągle się uczę

  5. Bajeczne miejsca, chce się tam jechać, wszystkie hotele są niezwykle urządzone. Nie ma tam żadnej rzeczy niepasującej do wnętrza. Kolorystyka zachwyca 🙂 Wcale się nie dziwię, że stworzyłaś o riadach osobny post 😉

  6. Wspaniałe zdjęcia, jestem pod ogromnym wrażeniem! Czy może pamiętasz jak jest tam z poruszaniem się na wózku? Są windy, czy raczej wszędzie schody? Chciałabym móc zwiedzić te miejsca, ale zastanawiam się na ile będzie to dla mnie wyzwanie! 🙂

  7. Eliza ratuj! Na Insta pokazywałaś warzywa stir fry z sosem orzechowym. Jakie tam były warzywa?! Mam oba ebooki i nie widzę tego przepisu (albo jestem ślepa bo widzę przepis na sos a na warzywa nie) 😛 Była tam czerwona kapusta! To pamiętam! Jakie warzywa dawałaś?! Dzięki za odpowiedź 🙂

    1. To nowy przepis, będzie w kolejnym. Warzywa papryka, czerwona kapusta i marchew + sos orzechowy

  8. Jak czytałam wstęp, to miałam wrażenie jakbym znowu czytała Jestem żona terrorysty i te rozległe i dokładne opisy Maroka. I Marakeszu właśnie, bo jemu autorka poświęciła jakąś 1/3 książki. Super było zestawić moje wyobrażenie z książki z rzeczywistością z Twojego obiektywu 😊 muszę się wybrać do Maroko 😍

  9. Wspaniałe zdjęcia (zazdroszczę takiej lekkiej ręki do wykonywania zdjęć) i bardzo chciałabym się tam znaleźć chociaż na jeden dzień 🙂 Świetny wpis, na prawdę da się wyczuć klimat Maroka przez Twój wpis 🙂 Poza tym masz cudny kapelusz, który dodaje Tobie jeszcze większego uroku 🙂
    Pozdrawiam! Anita z Modny Blog

  10. Twoje dwa ostatnie wpisy bardzo zachęcają do odwiedzin , piękne miejsce, no i fantastycznie ty wyglądasz w tych strojach 🙂 Szkoda, że takich nie idzie kupić u nas w kraju pewnie. Mam nadzieję, że kiedyś odwiedzę Maroko.

  11. Przepiękne są te wszystkie riady. Teraz żałuję, że te kilka lat temu nie obfotografowałam naszego riadu z każdej strony. My mieszkaliśmy w Riad L’Arabesque w Medinie, który dawniej był domem. Dzięki temu, że zamówiliśmy śniadanie i obiadokolację na miejscu mieliśmy możliwość spróbowania tradycyjnej kuchni, przyrządzanej przez marokańskie gospodynie. To było najlepsze jedzenie, jakie kiedykolwiek jadłam. Niebo w gębie! 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.