here

Letnia stylizacja z Monastyrem w tle

Please Add Photos <br> to your Gallery

Pakowanie walizki na tygodniowy wyjazd do Tunezji nie było łatwą sprawą. Limit bagażowy, zmienna pogoda, konieczność zabrania sporej ilości kosmetyków i ubrań. Do tego wszystkie sprzęty typu laptop, tablet i aparaty, nic dziwnego, że zabrakło miejsca na pełnowymiarowe sprzęty do stylizacji włosów.

Poratowała mnie marka Bosch, która dostarczyła mi trzy urocze mini urządzenia do stylizacji: suszarkę (PHD1151), prostownicę(PHS1151) i suszarko-lokówkę(PHA1151). Żaden z tych sprzętów nie kosztuje więcej niż 50zł, a moc drzemiąca w tych maleństwach jest naprawdę imponująca. bosch style and goNie lubię hotelowych suszarek, są beznadziejne, ciężkie, a podmuch słaby. Ta mini suszarka suszy moje gęste i grube włosy w niezwykle szybkim tempie. Prostownica może nie tylko wyprostować włosy, ale też stworzyć piękne loki. Temperatura do jakiej nagrzewają się płytki sięga 200 stopni. Suszarko-lokówka to urządzenie, z którym spotykam się po raz pierwszy. Obrotowa końcówka suszy włosy, unosi je u nasady i nadaje im ładny kształt. Wszystkie te sprzęty są niezwykle lekkie i małe. Nie zajmują dużo miejsca w walizce. Ba! Mieszczą się w jednej kosmetyczce. 
bosch style to go cenastyle to go bosch fashionelkaEfekt końcowy stylizacji włosów wygląda tak…fashionelka tunezja zwiedzanie
Tunezja hotel thalassastylizacja z białymu rurkamitorba prada fashionelkafot. Adi

Spodnie – Primark
Bluzka – Primark
Zegarek – Marc by Marc Jacobs
Baleriny – Tory Burch
Torba – Prada

PS A jak Wy radzicie sobie ze stylizacją włosów podczas wyjazdów? Stawiacie na wygodę (kucyk) czy raczej prostowanie/kręcenie?

Wpis powstał w ramach kampanii reklamowej Bosch – Style To Go
64 komentarze
  1. Fajne te mini-sprzęty, takie maleństwa. Ale ja jak jestem na wczasach to ostatnie o czym myślę, to o stylizacji włosów – przecież i tak zaraz wskoczę do wody i będzie po sprawie. 😉

  2. Piękne kolory i piękna Ty, a sprzęty boscha to dla mnie coś nowego. Serio są takie tanie? Taka mini suszarka by mi się przydała. Te hotelowe faktycznie są do d**

  3. Eliza! po 1. wyglądasz rewelacyjnie! nigdy nie myślałam, że białe spodnie mogą tak dobrze wyglądać! zawsze kojarzyłam je z dziewczynami-solarami, które zakładają do nich bluzki w panterkę 😀 po 2. to sprzęty bosha wyglądają super, poczytałam trochę o parametrach i chyba się skuszę 🙂

  4. Tego lata czeka na mnie Teneryfa i tym wpisem spadłaś mi z nieba. Wierzę, że rekomendujesz naprawdę dobre jakościowo produkty, ponieważ zdecyduję się na mini suszarkę i prostownicę ( moje domowe co prawda profeszynal, ale ogromne)

  5. Jak Ty to robisz, że te włosy Ci tak szybko rosną? Musisz mieć jakieś sekretny eliksir bez magii się nie obejdzie;D świetnie wyglądasz, przyjemna stylizacja 🙂

    1. zamęczą cię Elizka z tym pieprzykiem:) ale po wycięciu będziesz mieć spokój i o zdrowie i przy dodawaniu fotek z odkrytą lewą ręką 🙂

  6. Świetne te mini sprzęty! Zawsze miałam problem z zapakowaniem rzeczy do walizek, raczej nigdy nie brałam akcesoriów do stylizacji włosów. Po pierwsze ich gabaryty (potężna suszara, długaśna prostownica) zajmowały cenne miejsce dla np dodatkowej pary butów! I tak pozostawały mi hotelowe suszarki, które, jak piszesz, były beznadziejne. Ale widzę dla siebie ratunek. Dzięki 🙂 Pozdrawiam
    Ps
    Świetne zdjęcia, a wypoczynek chyba bez większych tłumów wczasowiczów?

    1. Również zwróciłam uwagę na to, że w tle brakuje tłumów – ten okres wydaje się być idealny, pomijając, że temperatura mogłaby być o kilka stopni wyższa 🙂

  7. Ten sprzęt świetnie sprawdza się na siłowni/po basenie! Tak, jak napisałaś… Mały, ale wariat ;). Dziewczyny w szatni zazdroszczą mi przynajmniej tak, jak faceci bicków między sobą! A zdjęcia są wspaniałe, to chyba jedna z najładniejszych sesji opublikowanych dotąd na blogu :).

  8. Bardzo ciekawy wpis i przepiękne zdjęcia. Mam tylko pytanie dlaczego informacja o tym że jest to wpis sponsorowany – reklama – jest specjalnie zrobiony dopiero na samym końcu i mniejszymi literkami 😉 Nic w tym złego, że to reklama, więc nie uważam że należy to ukrywać.

  9. Fash, masz pomysł jak ma się spakować golfistka-fotograf na tygodniowy wyjazd na Maderę? (obecnie ok 10-19*c) 🙂 Mi się udało w styczniu zmieścić w 19kg rejestrowego, 5kg podręcznego, plecak ze sprzętem do fotografii, 23 kilo torby ze sprzętem golfowym. Spakowanie się na tydzień wypoczynku w porównaniu z tym to pestka 🙂

  10. Wydaje mi się, że całkiem niedawno pisałaś o aplikacjach na smartfony pomagających w organizowaniu sobie czasu – ale nie mogę znaleźć tego wpisu… szukam aplikacji budzik, którą kojarzę z tego wpisu – pomocy!

  11. Wakacje to wakacje. Zamiast tracić czas na upiększanie wolę korzystać z uroków wyjazdu 🙂 Wiatr i słońce i tak po 20 minutach robią swoje więc po co tracić czas? A nie wyobrażam sobie zużywać tony lakieru tylko po to, by fryzura się utrzymała :)))

  12. Stylizacja z białymi spodniami – typowe lato:) Nadal ćwiczysz na siłowni? Jesteś jedną z niewielu blogerek, które publicznie przyznają się do problemów z wagą. W porównaniu do starszych postów chyba sporo schudłaś?

  13. Świetna stylizacja. Zazdroszczę tego słońca 🙂 Dzięki za info o tych małych sprzętach Boscha – super sprawa na dalszy wyjazd! Czegoś takiego mi trzeba – dodaję do wish listy.

  14. Hej Elizka!
    Już od długiego czasu śledzę Twojego bloga, ale jeszcze nie miałam okazji się tu odezwać 🙂 Zanim zapomnę to dodam, że Twój blog jest świetny, a Ty odwalasz dobrą robotę- i wcale nie uważam, że praca Blogerki jest łatwa. Wręcz przeciwnie, i tutaj trochę Cię podziwiam 🙂
    Piszę bo mam pytanie (trochę odbiegające od tematu powyższego postu), a mianowicie od dłuższego czasu zastanawiam się nad kupnem Selmy Michaela Korsa. Wydatek rzędu 1500 zł (w sklepie w galerii Mokotów- tylko tam mogę być pewna, że kupię oryginalny produkt;) jest dla mnie już większą kwotą i z tego też powodu zastanawiam się, czy warto. Dodam, że kupowałam torebki, które były łudząco podobne do torebek Korsa (np. Selmy i Jet Set’a), ale każda z nich kosztowała ok 150 zł, a ich trwałość pozostawiała wiele do życzenia (dodam, że torebki te nosiłam codziennie na uczelnię i do pracy). Teraz choruję na Michaela Korsa (wręcz przewlekle;p)- mam już zegarek tego projektanta, teraz pora na torebkę.
    Elizka, Ty mi powiesz na pewno “prosto z mostu” i szczerze: warto?

    Pozdrawiam!:*

    P.S. wiem, że kupowanie torebek Korsa ma to do siebie, że na jednej się niestety nie kończy. Ale już uprzedziłam Narzeczonego 🙂

  15. Zaczynam żałować, że kupiłam pełnowymiarową prostownicę. W dodatku w cenie wyższej niż 50 zeta…
    Ten wpis powinien pojawić się ze 2 miesiące wcześniej 😛

  16. Przed następnym wyjazdem na bank zaopatrzę się w tą mini prostownicę. Zawsze mam problem z pakowaniem i zawsze zabieram za dużo. A prostownica zajmuje trochę miejsca no i wagi w bagażu. Super podpowiedź na następne zakupy 🙂

  17. Mam naturalnie kręcone włosy, więc absolutnie nie przejmuję się stylizacją! Same się robią. A niezależnie co bym próbowała z nimi zrobić, efekt i tak jest ten sam – niesamowicie uroczy chaos.

    Ta stylizacja podkreśla, jak drobna i malutka jesteś! Zawsze chciałam być filigranowa, ale matula natura nie dała 😉

    1. Piękne miejsce, piękny artykuł. Byłam tam rok temu – to był mój najlepszy wyjazd. Ehh te wspomnienia…

  18. Ja mam tak obcięte włosy, że nawet po wysuszeniu zwykłą hotelową suszarką powstaje niedbały, kręcony look, na drugi dzień robię z tego jakiś luźny koczek, tak że minimum czasu to wymaga:) a często ludzie pytają, jak to układam, bo taki ponoć świetny efekt. Jak ma być bardziej starannie to prostuję, ale nie w podróży, szkoda czasu:)

    Oglądanie tego wpisu i tej stylizacji sprawia, że od razu tęskno za wakacjami:)

Dodaj komentarz

Email nie bedzie widoczny.