Elegancka stylizacja do pracy

Dziś mam dla Was elegancką i kobiecą stylizację w sam raz do pracy. Kojarzycie haremki z niskim stanem? Niedawno te spodnie były niezwykle modne, ale robiły krzywdę większości sylwetek, m.in mojej. Spodnie które dziś mam na sobie są nieco lżejszą wariacją na ich temat. Nazywa się je spodniami kopertowymi ze względu na fikuśne zapięcie. Żeby optycznie wyszczuplić nogi założyłam szpilki z delikatnym czubem. Do tego błękitna koszula (która gniecie się niemiłosiernie po kilku minutach od założenia!), długi złoty wisior i karmelowa kopertówka.

Ostatnio coraz częściej noszę też okulary. Niby mam niewielką wadę, ale brak oksów uniemożliwia mi np. oglądanie filmów w kinie, czytanie z rzutnika czy rozpoznawanie ludzi na ulicy(!). Soczewki byłyby zdecydowanie wygodniejsze, ale mam jakieś lęki przed włożeniem ich do oczu! Wiem, irracjonalne. Jak Wy sobie z tym radzicie?!
szpilki louboutin beżowekopertówka yslokulary ray ban twarzoweSpodnie – Mohito
Bluzka – Zara
Szpilki – Louboutin
Naszyjnik – Top Shop
Kopertówka – Saint Laurent
Okulary – Ray Ban

[Głosów:0    Ocena: 0/5]
152 komentarze
    1. Z autopsji mogę odradzić noszenia soczewek, chyba że ma być to tylko alternatywą w “nagłych przypadkach” 🙂 tj. basen, dyskoteka, plaża – wtedy owszem, ale soczewki na “stałe” nie są dobre. Mnie wzrok się pogorszył. Startowałam z wadą -1,5 a skończyłam na -3 przez ciągłe noszenie soczewek. Teraz mam okulary i tylko kiedy idę na plaże itp. zakładam soczewki. W ogóle okulary i tak mają więcej plusów, np. kiedy chcesz się zdrzemnąć – ściągasz oksy i kładziesz się, a z soczewkami jest gorzej musisz ściągnąć włożyć do pojemniczka który znajduje się daleeekooo 🙂 a nie daj Boże jak w nich zaśniesz to nie otworzysz oczu bo bedą takie suche 🙂 może troche przesadzam, ale lepiej nosić okularki i od czasu do czasu soczewki, nie odwrotnie 🙂 ale to oczywiscie moja opinia. Mnie wzrok się pogorszył a soczewki nosiłam przez dobre 3lata.

      http://www.mynaturalook.blogspot.com SECOND HAND BLOG zapraszam!

    2. u mnie z kolei na odwrót, soczewki noszę bardzo często, zakładam rano a ściągam wieczorem. Wystarczy mieć dobrze dobrane a wcale oczy nie wysychają (warto mieć ze sobą takie kropelki nawilżające na wszelki wypadek).
      Ja kiedyś nosiłam okulary – zaczynałam od -2 wady i szybko zeszłam do -3.5 wtedy zdecydowałam się na soczewki, noszę je już ponad 4 lata i wada stanęła, wciąż mam -3.5 nic nie leci a wygoda jest nieoceniona. Nic nie paruje, nie uciska, nie muszę się martwić o nie jak idę na siłownię czy pobiegać. Super sprawa ale tak jak mowię – trzeba dobrze dobrać. Optometrysta jest konieczny! nic na własną rękę. On mierzy zazwyczaj oko, wie jaka średnica soczewki i dobierze odpowiednie.

    1. SL to nie linia tylko nowa nazwa domu mody. Ten model wyszedł przed zmianą dlatego widnieje na nim stare logo, mimo wszystko podaje się już nową nazwę 🙂

  1. Ladnie wygladasz w okularach:) ja niestety mam taka wade wzroku, ze bez oksow albo soczewek ani rusz:) jesli nie lubisz zakladac zbyt czesto soczewek to polecam soczewki day&night ktore sa super wygodne : zakladasz raz w miesiacu i nie musisz sie o nic martwic:) noszac je czasami sama zapominam,ze mam wade wzroku;))). Pozdrawiam serdecznie!

    1. Mi też się podobasz w okularach 🙂
      Teraz jest tak duży wybór bardzo fajnych oprawek i szkieł, że warto być okularnikiem! 😉 Twarz w okularach wygląda ciekawiej – to jest jak element biżuterii. Jeśli masz małą wadę wzroku, to nie dość, że okulary przyciągną uwagę rozmówców na Twoje oczy, to jeszcze nie zniekształcą Ci ich (jak w przypadku dużych wad). Świetna sprawa! 🙂

    2. ja nie polecam takich soczewek… nabawiłam się wielu jęczmieni i zapalenia spojówek przez nie 🙁 okuliści stanowczo takie odradzają mimo że to wielka wygoda

    3. Jako osoba, która nosi szkła kontaktowe już 15 lat (okulary też noszę, jednak dużo rzadziej) zgadzam się z Anonimem. Do Joasi: wierz mi, że noszenie okularów to nie jest fajna sprawa….i okularnikiem pomimo wielu wspaniałych oprawek nie jest być warto…ja bym dała wiele za zdrowe oczy. Poza tym wada wzroku rzadko pozostaje stała, niestety często się zmienia i to na gorsze wraz z wiekiem. Okulary też się nudzą, nie wszyscy mogą soczewki nosić, okulary w wielu sytuacjach przeszkadzają, nie każdemu w nich dobrze, operacja laserowa też nie jest dla każdego…także osoby, które nie muszą nosić okularów na co dzień niech się nie wypowiadają bo po prostu nie zdają sobie sprawy jak to jest 🙁 To okropne gdy wada jest coraz większa i nie rozpoznaje się ludzi na ulicy nawet z niewielkiej odległości, zakupy w sklepie przynoszą wiele trudności bo na ceny czy nazwy produktów (nie mówiąc już o składzie na opakowaniu) trzeba patrzeć z baaaaaaardzo bliska. To naprawdę jest przygnębiające. Ładne oprawki są drogie, szkła korekcyjne aby dobrze wyglądały też wiele kosztują – jak chcesz mieć więcej par to trzeba naprawdę dobrze zarabiać, nie każdego na to stać. Co do noszenia soczewek – ja polecam miesięczne pure vision z bausch & Lomb (nosiłam kiedyś 3 miesięczne z tej firmy i ich nie polecam). Jednak absolutnie w nich nie śpimy.Codziennie je zakładamy i zdejmujemy. No i gdy jesteśmy w domu to lepiej nosić okulary. W razie problemów z przesuszaniem się oczu można używać sztucznych łez (są takie , do których szkieł nie trzeba zdejmować). Soczewek lepiej nie nosić w mocno zakurzonych pomieszczeniach, zadymionych np. podczas sprzątania. Wybierz się Fashionelko do okulisty, a nie pożałujesz 😉 Każdy na początku ma obawy co do ich zakładania, zdejmowania, jednak to jest banalnie proste. Ja się przyzwyczaiłam do soczewek w ciągu dwóch dni 😉 Na początku je czuć, ale potem już nie. Wszystko zależy jak psychicznie do tego podejdziesz. Są osoby, które uważają, że stale je czują…wg mnie to kwestia nastawienia i psychiki. Mam wielu znajomych, którzy soczewki noszą i wszyscy sobie chwalą i wierz mi nikt nie chce wrócić do okularów na stałe , bo co innego np. na jeden dzień czy miesiąc 😉 Polecam i trzymam kciuki. Pozdrawiam

    4. Jako osoba, która nosi szkła kontaktowe już 15 lat (okulary też noszę, jednak dużo rzadziej) zgadzam się z Anonimem. Do Joasi: wierz mi, że noszenie okularów to nie jest fajna sprawa….i okularnikiem pomimo wielu wspaniałych oprawek nie jest być warto…ja bym dała wiele za zdrowe oczy. Poza tym wada wzroku rzadko pozostaje stała, niestety często się zmienia i to na gorsze wraz z wiekiem. Okulary też się nudzą, nie wszyscy mogą soczewki nosić, okulary w wielu sytuacjach przeszkadzają, nie każdemu w nich dobrze, operacja laserowa też nie jest dla każdego…także osoby, które nie muszą nosić okularów na co dzień niech się nie wypowiadają bo po prostu nie zdają sobie sprawy jak to jest 🙁 To okropne gdy wada jest coraz większa i nie rozpoznaje się ludzi na ulicy nawet z niewielkiej odległości, zakupy w sklepie przynoszą wiele trudności bo na ceny czy nazwy produktów (nie mówiąc już o składzie na opakowaniu) trzeba patrzeć z baaaaaaardzo bliska. To naprawdę jest przygnębiające. Ładne oprawki są drogie, szkła korekcyjne aby dobrze wyglądały też wiele kosztują – jak chcesz mieć więcej par to trzeba naprawdę dobrze zarabiać, nie każdego na to stać. Co do noszenia soczewek – ja polecam miesięczne pure vision z bausch & Lomb (nosiłam kiedyś 3 miesięczne z tej firmy i ich nie polecam). Jednak absolutnie w nich nie śpimy.Codziennie je zakładamy i zdejmujemy. No i gdy jesteśmy w domu to lepiej nosić okulary. W razie problemów z przesuszaniem się oczu można używać sztucznych łez (są takie , do których szkieł nie trzeba zdejmować). Soczewek lepiej nie nosić w mocno zakurzonych pomieszczeniach, zadymionych np. podczas sprzątania. Wybierz się Fashionelko do okulisty, a nie pożałujesz 😉 Każdy na początku ma obawy co do ich zakładania, zdejmowania, jednak to jest banalnie proste. Ja się przyzwyczaiłam do soczewek w ciągu dwóch dni 😉 Na początku je czuć, ale potem już nie. Wszystko zależy jak psychicznie do tego podejdziesz. Są osoby, które uważają, że stale je czują…wg mnie to kwestia nastawienia i psychiki. Mam wielu znajomych, którzy soczewki noszą i wszyscy sobie chwalą i wierz mi nikt nie chce wrócić do okularów na stałe , bo co innego np. na jeden dzień czy miesiąc 😉 Polecam i trzymam kciuki. Pozdrawiam

  2. Bywają dni, kiedy rano stojąc przed szafą płaczę ” nie mam się w co ubrać” albo nie mam pomysłu/weny na dziś.
    Takie wpisy na pewno pomogą mi zaczerpnąć inspirację 🙂
    super!

  3. Stylizacja bardzo fajna:)
    A jeżeli chodzi o soczewki to mam to samo. Nie wyobrażam sobie wkładać czegoś do oka! A wadę mam -2 więc ze względu na fakt, że pracuję przed komputerem okulary nosić muszę. Choć jeszcze w czasach szkolnych wystarczało, że usiadłam w pierwszych ławkach to teraz już obciach siedzieć z nosem w monitorze, bo nic nie widać 😛

  4. Na początku też się strasznie bałam:) Powiem Ci że teraz w życiu nie zamieniłabym ich na okulary.Pamiętaj że nie dotykasz oka,tylko soczewka która jest do tego przystosowana go dotyka.Przyznam Ci się że kilka razy przy ściąganiu dotknęłam oka i nic się nie stało,żyję:D Polecam Ci iść do optometra,on Ci pomoże w nauce zakładania i ściągania i zapewniam,że to wcale nie jest takie straszne 😀

    1. A ja nie wiem jak można się bać soczewek! Sama była straszona opowiesciami ile to czasu zajmuje zakładanie, zdejmowanie, że średnio raz w tygodniu i tak się gubi soczewkę. Przerażona odkładałam zakup.
      Gdy się w końcu przemogłam… okazało się, że soczewki zakładam w 5 sekund, zdejmuję w 2 (ok, plus wymiana płynu to daje w sumie z 10 sekund) i nigdy żadnej nie zgubiłam!
      Ludzie, przestańcie straszyć!

  5. Fajny set.

    Co do szkieł kontaktowych, zaczęłam je nosić pod koniec gimnazjum (mam 21 lat), a więc doszłam niemal do perfekcji podczas szybkiego ich zakładania.
    Receptą jest praktyka. Kiedyś zajmowało mi to 10 minut, teraz mniej niż 20 sekund.
    Co do irracjonalnego strachu- warto udać się do okulisty by to on podjął się pierwszej próby ich włożenia. Jeśli zadbasz o czystość szkieł, wtedy pozbędziesz się też strachu, że będą szczypać po włożeniu. Co więcej, Twoje obawy są dość powszechne, moi znajomi często komentują fakt ‘wkładania sobie palców do oka’ jako ‘fuj’ ;).

  6. Też tak miałam, zanim włożyłam je pierwszy raz 🙂 W salonie Pani pokazuje jak to zrobić ale prawdziwa komedia zaczyna się kiedy mamy zrobić to sami w domu 🙂 Ale tak jak ze wszystkim, trening czyni mistrza! Teraz nie zamieniłabym już soczewek na okulary, o wiele lepsze pole widzenia co widzimy np. przy prowadzeniu samochodu:)

  7. Mi na początku okropnie zakladalo i sciagalo się soczewki, potrafilam godzine siedziec i miziac palcami jak to cholerstwo wyciągnąć z oka ale w końcu się nauczyłam i bez soczewek nie wyobrażam sobie funkcjonować; ) Pozdrawiam!

  8. Czy tylko ja zauważyłam, że jakość twoich treści niesamowicie się podniosła? No i kiedy kolejny wpis psychologiczny, jestem fanką tej kategorii

  9. Fajny ten strój, ja chciałabym się przełamać do takich spodni, nawet mój chłopak mnie namawia do “luźniejszych” bo ciągle chodzi tylko w dopasowanych 🙂 a co do Twoich lęków to się nie przejmuj, moja koleżanka też nie wyobraża sobie włożenia soczewek do oczu, jak była u okulisty i udało się mu założyć jej te soczewki, to ich potem zdjąć nie chciała bo się tak bała:D

  10. Ślicznie Ci w okularach! Ja, gdy pierwszy raz miałam sobie założyć soczewki o mało nie zemdlałam hahahhaha Po mniej więcej 3 dniach było to już dla mnie normalne, poza tym zakochałam się w soczewkach, bo się nie brudziły, nie parowały po wejściu do pomieszczenia (!!!), mogłam nosić bez przeszkód okulary przeciwsłoneczne, a czasem nawet w soczewkach jednodniowych mogłam pływać (trzeba pamiętać, żeby po wyjściu z wody je zdjąć). Ja noszę te miesięczne i najbardziej Ci je polecam, bo nie trzeba ciągle biegać do sklepu, a znowu takie np. 3 miesięczne pod koniec, są takie jakby troszkę zamglone, bo zbiera się na nich osad bialkowy (czy jak to się tam nazywa) 😉 Więc soczewki polecam Ci z całego serca, tylko pamiętaj, żeby iść na wizytę do okulisty, by dobrał Ci odpowiednie, a nie wybieraj ich sama, bo może się to skończyć z różnym skutkiem. Powodzenia! :*

    1. a ja nie polecam tego fryzjera w ogole ! Panie tam pracujące najchętniej ścieły by mnie tak jak Elize na BOBA! Gdzie powiedziałam otwarcie że włosy chce zapuścić i nie ścinać ;/ do tego strasznie namawiają na zakup kosmetyków. Ja nie polecam byłam nie zadowolona za cene 89 zł uważam że nie warto 🙂

    2. A to bob jest zły? Moim zdaniem Eliza wygląda korzystanie w tej fryzurze i jakoś nie mogę jej sobie wyobrazić w innej, sama nosze boba od dłuższego czasu, tylko zmieniam długość.

  11. Też się bałam soczewek, teraz nie wyobrażam sobie bez nich życia. Najpierw zajmowało mi to dużo czasu, a teraz kilka sekund i po kłopocie 😀 Kiedyś nawet w szatni przed wf je zakładałam klęcząc przy ławeczce, bez lusterka, bez niczego. Kwestia wprawy 🙂

  12. Co do stylizacji- oczwyscie udana. Co do okularów- ja nosze je od dwóch lat i ich nie znosze. Ciągle się brydża, parują nic przyjemnego. Z wielką chęcią nosiła bym soczewki, kecz moja okulistka twierdzi, że jestem jeszcze za młoda…

  13. Elizka, te spodnie z Mohito są z aktualnej kolekcji? Jeśli tak to są te w cenie 149zl? Zastanawiam się nad ich zakupem, są naprawdę świetną alternatywą dla haremek 🙂 Rewelacyjna stylizacja 🙂

  14. Z soczewkami jest najgorzej przez pierwszy tydzień. Zamykanie oka, kiedy palec z soczewką się zbliża, czerwone oczy i trochę łez – znam to. Na pewno warto. Nosiłam soczewki przez ok 9 lat po czym wady się pozbyłam 🙂 Dzisiaj już jestem bez soczewek 🙂

  15. Musi być bardzo ciepło w tej pracy – u mnie niestety zimnica wieje od uczelnianych murów, więc na taką stylizację zdecyduję się za spory kawałek czasu. 😉
    A co do soczewek – nie wiem, czy to takie irracjonalne – jakiś czas temu głośno było o wadach noszenia soczewek i ich wpływie na oko. A w okularach Ci do twarzy, więc ja zostałabym przy tym. 😉

  16. Eliza soczewki są genialne, tylko trzeba się odważyć i spróbować. Nauka bezproblemowego zakładania i zdejmowania zajęła mi niecałe 2 tygodnie, ile choler rzuciłam nie zliczę, ale opłacało się. Lubię okulary, ale nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo ograniczają moje pole widzenia. Soczewki kocham miłością wielką i wiem że do ‘oksów’ nie wrócę.
    Spróbuj, bo warto 🙂
    Stylizacja jak zwykle w dechę. Dzięki za namiary na spodnie!

  17. Kiedy i gdzie będą opublikowane wyniki konkursu sylwestrowych stylizacji? 😉 P.S. Notki lepiej się czytało, jak czcionka nie była pogrubiona 😉

  18. Noszę soczewki i początkowo też miałam uprzedzenia przed wsadzeniem sobie ich w oko, ale poszłam do dobrego optyka (Fielmann) i tam w ramach wizyty dostałam nie tylko zestaw soczewek dopasowany do mojej wady, również badanie wzroku a co najważniejsze – okulistka sama mi wsadziła soczewki do oczu, potem wyjęła i razem z nią uczyłam się jak to się robi. Także jak tylko znajdziesz dobrego optyka, który przeprowadzi Cie przez ten proces to zobaczysz że to nic trudnego i strasznego! A ponad to warto się oddać w czyjeś ręce a nie próbować na własną, moja znajoma np. zemdlała od soczewek, okazało się że ma jakoś bardzo mocno ukrwione oczy i niestety nie może nosić soczewek 🙂 Także, Eliza – do dzieła!:)

  19. Sama mam niewielką wadę wzroku i w sumie okularów potrzebuję do czytania czy przy tworzeniu bo inaczej nic nie widzę 🙂
    Stylizacja super, chociaż szpilki dla mnie opadają przy 8 godzinach. Może na małym obcasie. Ile mają cm te na zdjęciu? Nie wydają się za wysokie 🙂

    1. To dokladnie tak samo jal ja. Ja jednak izywam.okilarow baaaardzo sporadycznie. Moze wada Ci sie poglebila?

  20. Hej ja też mam wadę wzroku. I od 4 lat noszę soczewki a mam już 25+.
    I powiem ci że bałam się za pierwszym razem ale niechęć do okularów była większa. Naprawdę warto się przemóc bo ja nie zamieniłabym ich na okulary za żadne skarby. Naprawdę warto spróbować. Jest to dziwne za pierwszym razem. Ale później dojdziesz do wprawy tak jak ja i nawet lusterka nie będziesz potrzebować, a wygoda jest nie do przecenienia:)) Polecam.

  21. Myślę, że koszula, która gniecie się chwilę po jej założeniu nie jest najlepszym wyjściem, jeśli w pracy trzeba wyglądać elegancko. 😉
    Jeśli chodzi o soczewki to przed pierwszym razem też miała spore obawy i bałam się tkać paluchów do oczu. Na szczęście w VE wszystko zostało mi dokładnie wytłumaczone, pokazane, pod okiem okulisty można nauczyć się zakładać i zdejmować soczewki, można poćwiczyć. Pierwsze kilka razy nie są łatwe, jednakże z czasem wchodzi się w wprawę i zakładanie lub zdejmowanie soczewek zajmuje kilka sekund. Ponadto, jeśli soczewki są dobrze dobrane to właśnie nie czuć, że ma się je w oku. 🙂

  22. Kiedyś też włożenie soczewki do oka wydawało mi się okropne, zresztą miałam perfekcyjny wzrok więc nie musiałam się się o to martwić ale na drugim roku studiów pogorszył mi się wzrok; ( najpierw okulary nosiłam tylko na wykłady czy do kina, to były “połówki” ale coraz mniej mi pomagały i nagle okazało się, że mam -2, 00 i musialam zacząć nosić okukary na codzień.Zaczełam myśleć o soczewkach, początki były straszne, zawsze byłam mega panikarą jeśli chodzi o oczy.W punkcie optycznym gdzie odbierali mi soczewki i uczyli je zakładać chyba nie widzieli większej ofermy niż ja, przez godzinę nie trafiłam soczewką do oka;/ kazali mi przyjść na drugi dzień. A teraz zajmuje mi to kilka sekund:) ale się rozpisałam;) w każdym razie polecam soczewki, sa super:) choć sama przymierzam się do operacyjnej korekcji wzroku:)

  23. Bardzo fajna klasyczna stylizacja! Najbardziej rzucił mi się w oczy naszyjnik – uwielbiam długie naszyjniki, potrafią stworzyć całą stylizację i nadać charakter nawet prostemu zestawieniu.

    Nie zastanawiałaś się na operacyjną korekcją? Nie znam się totalnie na wadach wzroku, może więc operacje robi się tylko przy dużych wadach. Moja znajoma zdecydowała się na operację kilka miesięcy temu i jest bardzo zadowolona.

  24. Ja również noszę okulary i nie zamieniłabym ich na soczewki. Okulary są dla mnie elementem biżuterii. 🙂
    Podoba mi się ten zestaw. 🙂

  25. Też miałam obawy przed soczewkami. Ale instruktaż u okulisty i pierwsza próba w domu załatwiły sprawę, od dwóch lat nie wyobrażam sobie bez nich funkcjonowania 🙂
    Stylizacja dla mnie trochę za spokojna, ale w sumie bardzo “fashionelkowa” :).

  26. Wyglądasz w tej stylizacji trochę masywnie, a przecież ostatnio schudłaś i masz ładną figurę. Jeżeli wybrałaś takie spodnie moim zdaniem taka luźna koszula wygląda do nich niekorzystnie.
    A możesz napisać jaką masz konkretnie wadę? Ja też ostatnio zdecydowałam się na okulary, bo miałam podobne odczucia, najbardziej przeszkadza mi moja wada na ulicy, denerwuje mnie jak muszę mrużyć oczy by móc coś odczytać. Ja na soczewki się nie łapię, bo mam za małą wadę -0,25 i – 0,50.

  27. Witam.
    Wiem że byłas na Majorce 😉 mam pytanie odnosnie plaży es trenc jak siętam dostać z Palmy ? jezdza jakies autobusy cokolwiek czy trzeba samochod wypozyczac byłabym wdzieczna za podpowiedz

    1. Przejdź się po mieście, znajdują się tam biura w których można taki przejazd autobusem na Es Trence wykupić. Nie pamiętam ile kosztował z Cala Milor chyba 9euro za osobę 🙂

  28. do soczewek można przyzwyczaić się i nie są takie złe 🙂 Na początku zakładanie i zdejmowanie zajmowało mi ok.30 min a teraz 3 sekundy i po sprawie. Mam miesięczne i jestem bardzo zadowolona 🙂 Pozdrawiam

  29. Ja chętnie bym w taką stylizację wskoczyła i poszła dziś do pracy. Niestety mamy nakaz noszenia białych bluzek i spódnic, wyglądamy jak klony 🙁

  30. Ja osobiście nie mam problemów z soczewkami, noszę je od gimnazjum. Za to mój chłopak nie może patrzeć jak je zakładam na oczy, cały się trzęsie i trzyma za swoje oczy… 😀 więc rozumiem Twój lęk 😉

  31. Chciałam sie przywitać bo choć bardzo lubię Twojego bloga pisze pierwszy raz. Z jakiego materiału są te spodnie bo wyglądają jak taki śliski poliester a bardzo nie lubię w takich ubraniach chodzić.
    Jeśli chodzi o soczewki to mam 26 lat a noszę je już 12 lat. Mam duża wadę wiec dla mnie jest to ogromny komfort ale przy tak małej wsadzie jak twoja u tak ładnych okularach nie narażalabym oczu na noszenie soczewek cały czas. A kwestia nauki zakładania to tylko wydaje sie straszne. Ja mam jakaś obsesje na punkcie oczu i nie umiem sobie kropli zapuścić już nie mówiąc o tym ze miałabym to zrobić komuś 🙂 a soczewki zakładam bez problemu, jeden dzień nauki i tyle.
    Pozdrawiam

  32. Witam Eliza,
    Szukam wyników konkursu Campari i no nie wiem gdzie są …. coś u mnie nie tak, czy jeszcze ich nie wrzuciłaś może …

  33. Też strasznie bałam się soczewek 🙂
    Ale przemogłam się i okazało się, że ich zakładanie wcale nie jest takie straszne jak myślałam.
    Zresztą okulistka przy badaniu powiedziała, że nie dostanę soczewell dopóki przy niej nie zdejmę i nie założę ich sama co najmniej 2 razy 🙂

  34. Elizka polecam soczewki night&day – śpisz w nich i nie trzeba ich codziennie ściągać/nakładać. Stosuje od 5 lat i jak najbardziej polecam;)

  35. Eliza, nie ma złotej rady na soczewki, po prostu trzeba przełamać strach i dotknąć oka. Jak to Ci się uda, to dalej też sobie poradzisz. Soczewka powinna też być czysta i nawilżona dużą ilością płynu, wtedy sprawniej “wskoczy” do oka. Trzymam kciuki!

  36. Eliza, myślałam dokładnie tak jak Ty! Nie włożę soczewek i koniec! Ale udało się, przełamałam się, teraz się dziwię, że tak szybko można je założyć. Spróbuj koniecznie 😀

  37. A ja z innej beczki 😀 bo weszłam sobie na nową stronkę (po długiej przerwie świątecznej) oglądam stylizację i myślę sobie, że teraz zerknę co tam ciekawego pisze Elizka w dziale “Psychologia” 😀 ale niestety nie znalazłam go w menu górnego paska – widzę, że jest na dole 😉 ale tak intuicyjnie aż się prosi żeby znalazł się na górze strony jako jedna z podstron 😉 taka uwaga mi się nasunęła bo kilka razy przygotowywałam szablon stron www 😀 a nowy design bardzo fajny, przejrzysty 🙂

    1. Póki co w kategori psychologia jest tylko jeden wpis i uważam że to troche na wczesnie zeby ją wysuwać na stornę główną. Jak będize 6 wpisów kategorie wrzucę do paska kategorii :))

    2. z niecierpliwością czekam na kolejne 🙂 blog rozwija się w świetnym kierunku! To zdecydowanie nie miejsce dla “panienek” chcących pooglądać ciuszki 😀 Tak trzymaj!!!

  38. Kupowanie jest gorszą opcją, bo rzeczywiście możesz przedobrzyć i kupić coś, co się nie przyda. Jeśli boisz się, że pieniądze zostaną wydane w jakimś innym celu dobrym pomysłem jest przekazanie ich fundacji, która opiekuje się konkretnym schroniskiem. Jestem z Katowic i nasze katowickie schronisko jest pod opieką fundacji Przystanek Schronisko (http://przystanekschronisko.org/). Ręczę, że ci ludzie na pewno zainwestują te pieniądze w psiaki i koty (sama byłam wolontariuszką tego schroniska 3 lata i wiem, że wolontariusze i pracownicy są tam bardzo zaangażowani. Przy sosnowieckim schronisku też działają takie fundacje (Nadzieja na dom; SOS dla Zwierząt). Warto poszukać takich fundacji w innych miastach i zwrócić się do niż zaznaczając, że chcesz by dana kwota została przeznaczona na potrzeby lokalnego schroniska. Fundacje działają z własnej inicjatywy, potrzeby serca, a schroniska często przez władze miasta i pracownicy nie muszą być zainteresowani losem zwierzaków, ważne że otrzymują wynagrodzenie (oczywiście nie zawsze tak jest!!) Pozdrawiam!

  39. Mam ten sam problem co Ty. Kino, jazda samochodem czy jakiekolwiek patrzenie w dal – potrzebne mi okulary. Na co dzień “do chodzenia” jednak nie mogę się przemóc do chodzenia ciągłego w okularach… i póki widzę krawężniki ich nie noszę 😉 Jedynie do kina, tv i jak wyżej. W tej chwili jestem na etapie ich wymiany i również zastanawiałam się nad oprawkami Ray Ban ale znalazłam z innych firmy wiele innych disagnerskich wzorów… postawię chyba na kocie 😉

  40. Moje początki z soczewkami też były trudne, ale z czasem jest coraz lepiej 🙂
    Na początku zakładanie ich zajmowało mi jakieś 20 minut a teraz około minuty. Wystarczy tylko trochę cierpliwości.

  41. Polecam vision express. Co prawda super nie dobierają soczewek, ale najpierw sami Ci je zakładają a potem Ty musisz je zdjąć sama i włożyć. U mnie trwało to bardzo długo ale się nauczyłam. Nie ma obaw!;)

  42. Pamiętam swoją naukę zakładania soczewek. Zrozumiałam, po co ludzie mają dwoje oczu (na wypadek wydłubania sobie jednego przy ubieraniu szkieł ;).
    Początki są trudne – za pierwszym razem spędziłam jakieś 40 minut na zakładaniu soczewek. I gdyby nie to, że jedną już udało się ubrać – po 30 minutach prób – to pewnie bym porzuciła pomysł noszenia szkieł ( Za drugim razem pierwsze oko 10 minut – drugie 30 sekund 😉 A potem już szło coraz lepiej 🙂 Warto się pomęczyć jednak, bo to naprawde wygoda 🙂 I bardzo pomogą, jak w słoneczny dzień będziesz chciała prowadzić samochód – po prostu założysz okulary przeciwsłoneczne. Jak musisz nosić okulary korekcyjne, to lekka bieda za kółkiem, kiedy masz słońce na linii sygnalizacji świetlnej… Chyba, że masz przeciwsłoneczne, korekcyjne (jeszcze nie znalazłam ładnych – we wszystkich wyglądam jak niewidoma 😉

    A właśnie… jak tam Twoje prawo jazdy? Jesli jeszcze przed Tobą, to przemyśl, czy nie zrobić prawka tylko na automatyczną skrzynie biegów (o niebo przyjemniejsza jazda, sporo wyeliminowanych błedów i zdajesz na tym aucie, którym sie uczyłaś).

  43. mogę polecic gabinet okulistyczny na spokojnej, byłam ponad rok temu prywatnie na dobór soczewek, pani doktor jest bardzo wyrozumiała i cierpliwa, pierwszą soczewkę zakłada ona a drugą pod jej nadzorem zakładasz i zdejmujesz ty az do oporu:)), po kilku dniach normalnie dotykasz palcem oka:)

  44. Też mam ten irracjonalny lęk przed wkładaniem czegoś do swoich oczu, więc dobrze to rozumiem. A do okularów można się przyzwyczaić i ogólnie jest całkiem niezły wybór ciekawych oprawek 🙂

  45. Noszę soczewki od kilku lat i jestem niesamowicie z nich zadowolona 🙂 Po małej chwili od założenia w ogóle ich nie czuć! Pływałam z nimi nawet na basenie i w morzu 😉 Odwagi! 🙂

  46. Ładnie, ładnie. Okulary super, chciałabym nosić, ale żadnej wady nie mam, a zerówki to tak jakoś nie tak. Nie wyobrażam sobie pchać czegokolwiek do oka, więc rozumiem Twoje lęki przed soczewkami 😉
    Jedyne co mi się tu nie widzi to kopertówka. Może nie to że mi się nie podoba, ale jak dla mnie na co dzień nie nadaje się nic do czego nie włożę połowy domu…
    Podziwiam kobiety, które mieszczą się w małe torebki, mi to się nigdy nie udało.

  47. Co do soczewek – mam tak samo jak Ty. Z jednej strony wolałabym je nosić zamiast okularów, ale z drugiej strony mam jakieś dziwne uprzedzenia na samą myśl, że mogłabym sobie je do oczu wkładać… masakra jakaś!

  48. Też bałam się założenia soczewek po raz pierwszy :). Miałam dużą motywację – chciałam coś zmienić w swoim wyglądzie i tak jakoś padło na soczewki. Siedziałam u okulisty godzinę ucząc się je zakładać. Uwierz mi – założenie nie jest takie złe. Gorzej było z ich wyjęciem;).
    Na początku zajmowało wszystko bardzo dużo czasu, potem już tylko kilka chwil.
    Jest kilka technik zakładania, okulista Cię nauczy. Trzeba się tylko przełamać:)

  49. A myślałaś o ortokorekcji? Są to soczewki, które zakładasz na noc, rano zdejmujesz i wszystko widzisz perfekcyjnie nawet do 16h. Sama noszę i jestem przeszczęśliwa z tego powodu. Plusem jest także to, że hamują rozwój wady. Szczerze polecam.

  50. tez dodam swoje trzy grosze odnosnie soczewek 😉
    mam spora wade, -4, ale nie jest to wynik noszenia soczewek, bo z soczewkami zaprzyjaznilam sie kilka lat temu, gdy juz mialam duza wade i wierz mi jesli ja przyzwyczailam sie do nich to ty tez sobie poradzisz 😉 mam wrazliwe oczy,wizja zapuszczania kropelek do oczu to juz byl dla mnie horror a co dopiero jakies cialo obce wkladac do oka LOL. Nie wiem czy juz okulista dobral ci soczewki i czy mialas moze “sesje probna” z pielegniarka jak zakladac soczewki, bo to bardzo pomaga! Ja nie nosze na co dziensoczewek, bo jednak jest to “zabawa” jesli chodzi o zalozenie wlasnie w zwiazku z moimi wrazliwymi oczami, czasami trwa dluzej, czasami szybciutko, ale wygoda niezaprzeczalna 🙂 na basen, na plaze czy nawet zima, kiedy szkla w okularach paruja 😉

  51. Musisz sama spróbować i się przekonać. Ja mam wadę wzroku od 8 lat, przez pierwsze 6 lat nosiłam soczewki, następnie przerzuciłam się na okulary, ale okazjonalnie również stosuję soczewki. Wada lekko postępuje, ale uważam opinie niektórych, że to przez soczewki lub okulary za absurd! Co ma piernik do wiatraka?No chyba że była w nich źle korygowana wada! Krótkowzroczność jest dziedziczna i zazwyczaj z wiekiem wada się pogarsza, w zależności od różnych okoliczności i człowieka raz szybciej, raz wolniej. Ale na pewno szybciej, gdy się wady nie koryguje! Także nawet przy małej wadzie, istnieje konieczność noszenia czegokolwiek. Ja mam bardzo suche oczy, więc noszenie soczewek było niekomfortowe na co dzień od rana do wieczora, ciągłe używanie płynu mnie wkurzało, a oczy i tak ciągle zachodziły mgłą etc. Dla osób, które mają suche oczy, a dużo czytają lub siedzą przed komputerem to zmora. Dlatego zmieniłam na okulary i jestem mega zadowolona. Soczewki mam nadal, ale zakładam je tylko na parę godzin w niektórych sytuacjach np. do kina 3D, na wakacjach, do okularów przeciwsłonecznych czy na imprezy, gdy zamierzam się obwiesić biżuterią i wyeksponować makijaż itp. 🙂 Taka sytuacja mi najbardziej odpowiada. Zarówno okulary, jak i soczewki mają swoje wady i zalety, dlatego ja wykorzystuję je stosownie do okazji naprzemiennie. Okulary zmniejszają pole widzenia (kątem oka nie spojrzysz), parują w pomieszczeniach, brudzą się, ale jednocześnie zapewniają komfort dla oka, zwłaszcza gdy dużo pracujesz i mało sypiasz. M. in. mogą mieć powłokę antyrefleksyjną, która chroni oczy przed ostrym i męczącym światłem z monitora. Soczewki bardzo przydają się w szczególnych sytuacjach jak wspomniałam wyżej, zwłaszcza w okresie wakacyjnym. Ale musisz sama przetestować- soczewek nie trzeba się obawiać, przy zachowaniu higieny nie ma prawa wdać się żadna infekcja do oka, nauka zakładania trwała u mnie max. tydzień, później to już sekundowa operacja 🙂 Znam osoby, które mówią, że tylko soczewki lub tylko okulary, ja to rozumiem, bo każdy jest inny i ma indywidualne preferencje. Ja wykorzystuję te techniki obie, niemniej z przewagą okularów i jestem bardzo z tego zadowolona.
    Pozdrawiam, Kasia.

  52. Elizka, wbrew temu co niektórzy piszą o soczewkach bardzo je polecam. Okulary są dobrą opcją ale nosząc je zawsze czułam że mam problem z oczami a przy soczewkach jest pełna wygoda i pełen zakres widzenia. Jest kilka tricków jak je wybierasz. Noszę soczewki codziennie 7 dni w tygodniu ponad 12 godzin dziennie i wszystko jest ok. Sekret polega na tym żeby nie oszczędzać na soczewkach. Ja wybrałam praktycznie najdroższe, żeby miały najlepszą przepuszczalność powietrza i możliwość spania w nich chociaż kilka dni. Oczywiście nie sypiam w soczewkach, zawsze ale to zawsze ściągam je na noc, ale jak chcę zrobić sobie drzemkę w ciągu dnia to mam ten komfort że mogę. Mam dwutygodniowe soczewki i przestrzegam terminów ich wymiany. Staram się prawidłowo je czyścić, a jeśli się zdrzemnę w soczewkach to po obudzeniu zakraplam krople przeznaczone do soczewek albo po prostu płyn do soczewek. Wcale mi się oczy nie popsuły od soczewek – po prostu mi się popsuł wzrok, jak zaczęłam nosić okulary to miałam najpierw -1,5 a jak mi zeszło w trzy lata do -3 to zaczęłam nosić soczewki. Teraz mam -3,75 ale przez ostatnie 8 lat poszło mi tylko o 0,75. Badam wzrok regularnie. Raz do roku mam badanie wzroku i raz do roku mam konsultację soczewek. Zawsze mam pod ręką soczewki jednodniowe i zakładam je jak idę na basen bo mi mój optician powiedział że po basenie powinno się wyrzucić soczewki, gdyż jest możliwość że osiądą na nich pewne mikroorganizmy które powodują infekcję oka i ciężko to potem wyleczyć. Okulary posiadam, używam niezwykle rzadko i mój optician wie o tym, dlatego zdecydowaliśmy się nie oszczędzać na soczewkach. No i wielki plus soczewek – możesz nosić designerskie okulary jakie tylko chcesz i nie musisz dopłacać za specjalne szkła (a to nie zawsze jest wogóle opcją). A co do lęku przed dotykaniem oka to nie stresuj się, jak profesjonalista dobrze Ci to pokaże i wytłumaczy to nawet nie pomyślisz że to jakiś problem. Ja Cię namawiam szczerze na soczewki. 10 lat doświadczenia i zero problemów. Po prostu trzeba bardzo przestrzegać higieny użytkowania soczewek i tyle. Pozdrawiam 🙂

  53. Tyle słyszałam o Twoim blogu, a jakoś nie wchodziłam, bo odrzucał mnie tytuł (myślałam, że to kolejny blog tylko ze stylizacjami). Kiedy jednak wczoraj kliknęłam w kominkowy link “F” zostałam tu kilka godzin i od razu powędrował do ulubionych. Dziś też pozwoliłam sobie na długą lekturę i nawet kliknęłam wpis ze stylizacją! Jest świetna. Jak ty- obejrzałam już kilka filmików i zdecydowanie nie przypominasz mojego wcześniejszego wyobrażenia Fashionelki.

    A co do pytania- noszę soczewki od pół roku i jest to bardzo dobre rozwiązanie. Wczoraj jednak jedna (nie mam pojęcia jak!) wsunęła mi się pod powiekę. Jednak w kilka minut ją wyciągnęłam. Strach przed dotknięciem oka znika po ok. 2 tyg. noszenia soczewek.

    1. Czytam Twojego bloga od dawna. Świetny pomysł ze stylizacją do pracy. Jako, że pracuję w korporacji to muszę ubierać się elegancko. O ile na wiosnę czy w lecie nie ma z tym problemu, to w zimie przerażają mnie kozaki ubrane do eleganckiej stylizacji, bo według mnie traci ona swój urok.

  54. Co do soczewek to mam takie podejście jak Ty i gdybym miała wadę wzroku w grę wchodziłyby tylko okulary. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić, że wkładam sobie coś do oka. 🙂 A co do spodni, to zawsze się boję tych o takim właśnie kroju, bo mam schizę, że moje krótkie nogi (mam 164 cm wzrostu), będą w nich ultrakrótkie, nawet na szpilkach. Te prpblemy dnia coedziennego. 😀 Chyba dlatego tak dobrze czuję się na górskim szlaku, gdzie nie muszę się martwić takimi sprawami. 😉

  55. Dobry zestaw do pracy, zastanawiam się tylko, jak ta koszula się tak gniecie to czy w pracy będziemy czuć się komfortowo? ale kolor jest fantastyczny! spodnie bardzo mi się podobają, bardzo takie lubię 🙂

  56. Może właśnie pora na cykl eleganckie stylizacje do pracy lub z mohito jak kiedyś vlogi puszczałaś to było bardzo fajne, przypadło mi do gustu

Leave a Reply

Your email address will not be published.