Zwiedzanie Bari

Znowu jesteśmy we Włoszech. Coś nas tu ciągnie i każe wracać! W tym roku zaliczyliśmy już Wenecję i Kampanię (Neapol, Positano, Amalfi). Teraz przyszła kolej na region Apulia.

Wylądowaliśmy w Bari i spędziliśmy tu cały dzień. To miasto nie ma zbyt wiele do zaoferowania, więc warto wypożyczyć samochód i ruszyć w drogę!

W Bari wpadła mi w oko starówka i marina. Marina przypomniała mi genialny i beztroski czas rejsu po Balearach. Uwielbiam klimat mariny. Strasznie za tym tęsknię.

marina

marina bari

DSC_3047

Starówka urzekła mnie wąskimi uliczkami, przepiękną architekturą i niezliczoną ilością kapliczek.

IMG_1415

IMG_1435

bari

DSC_3015

Zupełnie przypadkiem wpadliśmy na genialną lokalną knajpę. To właściwie sklep ze świeżymi rybami i restauracja w jednym. Knajpka nazywa się Fish Restaurant Ciccill U’ Gnor. Jeśli będziecie w Bari, koniecznie się tam wybierzcie.

spaghetti

szaszłyk

Jutro kierunek Alberobello. Miasteczko, które było na mojej liście od daaawna!

23 komentarze

Dodaj komentarz

Adres email nie zostanie upubliczniony.

  1. Elizo, popraw pierwsze zdanie 😉
    I jeszcze pytanie – czułaś się we Włoszech bezpiecznie? Niedawno wróciłam z Mediolanu i przeraziła mnie ilość uchodźców, ich obecność na każdym skwerze i włoscy żołnierze patrolujący wejścia do metro..

    1. Ciekawe czy tak samo czuli się Polacy, kiedy sami byli uchodżcami? Ciekawe czy wtedy także tak o nas mówiono?

    2. Nikt nie mówi o uchodźcach, którzy uciekają przed wojną, bo boją się o swoje życie …
      Będąc ostatnio nad jeziorem Como również miałam do czynienia z uchodźcami, to są młodzi mężczyźni z krajów Afryki północnej… uwierz mi, że to nie są biedni, zastraszeni ludzie (a tacy byli Polacy) którzy proszą o pomoc …

  2. Nie za często te wyjazdy? Tyko podróżujecie, zwiedzacie a kiedy czas na takie zwyczajne życie, posiedzenie w domu? Chyba nie dałabym rady tak często wyjeżdżać, kiedy wracam z jakiegoś wyjazdu zawsze kilka dni dochodzę do siebie.
    Brak ci chyba obowiązków że tak często gdzieś jeździsz.

    1. A już myślałam że wszystkie zawistnice siedzą na blogu p. Katarzyny 🙂 Do końca życia nie zrozumiem, co komu do tego jak często inni ludzie gdzieś wyjeżdżają. Lubię podróżować, i choć praca i sport nie pozwalają robić mi tego tak często jak Pani Eliza, niemniej uwielbiam czytać wszelkie podróżnicze wpisy :-)…. a swoją drogą… była już Pani Elizo, na Islandii????

  3. W Bari pochowana została Polska królowa Bona Sforza, która zreszta była księżną Bari.. niestety mało o tym się wspomina w przewodnikach a także w mieście Bari ciężko znaleźć jakiekolwiek ślady po niej..

  4. Ale piekne miejsce! Ja tez ciagle wracam do Wloch, ten kraj po prostu uzaleznia! Moim ulubionym miastem jest Lukka – przypomina zaczarowana kraine 🙂 Jakbys kiedys miala tam po drodze, to zachecam do zwiedzenia tego miasta, jest wyjatkowo klimatyczne.

  5. Eliza a czy w Bari jest czysto? Ostatnio miałam w końcu okazję zwiedzić Sycylię i takiej ilości śmieci w życiu nie widziałam. Czułam się jak w Afryce, a nie w Europie.