here

Wieczne miasto – Rzym

Naszym ostatnim przystankiem Misji Orange Travel jest Rzym. To piąte europejskie miasto, które odwiedziliśmy w ciągu dziesięciu dni. Jutro już wracamy do Polski, ale mam jeszcze dla Was kilka soczystych wpisów nie tylko z wiecznego miasta.
Do Rzymu dotarliśmy w poniedziałek po szesnastej. W lotniska do centrum dojechaliśmy pociągiem (zdecydowanie najszybsza opcja w godzinach szczytu), szybki prysznic, obiad i mogliśmy ruszać w miasto.

Wiedzieliśmy, że nasz hotel mieści się w centrum, nie mieliśmy pojęcia, że tuż za rogiem jest Koloseum, a w 15 min spacerkiem można dojść do fontanny Di Trevi i Hiszpańskich Schodów! 

di trevi wieczoremdi trevi nocąkasztany
Na deptaku obok Hiszpańskich Schodów kupiliśmy torebkę kasztanów. Te które jadłam na Placu Pigalle były zdecydowanie smaczniejsze 🙂

Chwilę później cała nasza piątka wylądowała w jednej z uroczych włoskich restauracji. Zrobiłam wyjątek i zamiast pasty zamówiłam pizzę z szynką parmeńską, pieczarkami, oliwkami i jajkiem. Była pycha!
omnomnom
Następnego dnia rano znowu podeszliśmy pod Fontannę Di Trevi i Hiszpańskie schody. Roi się tam od turystów i naprawdę ciężko się gdzieś wcisnąć nie mówiąc już o zrobieniu zdjęcia, ale to jedne z tych miejsc, które zdecydowanie warto zobaczyć zarówno za dnia jak i nocą.
fashionelka di trevidi trevi
Wrzuciłam kilka monet by kiedyś znowu tu wrócić…
komhiszpanskie schody
fashionelka
Koszula – Zara
Torba – Prada
Okulary – Ray Ban
Zegarek – Triwa

Więcej informacji o tym przepięknym mieście w moich wpisach:

54 komentarze
  1. Fashionelko bardzo zaplusowałas u mnie regularnym dodawaniem wpisów z Waszych wojaży, Rock tez zyskał moją sympatię. Masz śliczną sukienką, czy można zapytać gdzie ją kupiłaś ?

    1. mam dokładnie takie same odczucia, Eliza i Rock pełen profesjonalizm, a na pewno wszyscy wiemy, że to mimo wycieczek i jakby się mogło wydawać luzu to była dla nich ciężka praca
      w ogóle u wszystkich blogerów świetny klimat z tej wyprawy, aż szkoda, że wracacie, bo chciałoby się więcej 🙂

  2. Rzym jest cudowny i to nie jest przesadzona opinia. Byłam w większości stolic europejskich i do tej pory żadna z nich nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak Rzym! Cudowna kultura antyku, piękna architektura, małe uliczki, fontanny, kościoły, a do tego słońce, pyszne jedzenie i klimat tego miasta! Z chęcią bym tam wracała w każde wakacje, czy późną jesienią kiedy u nas już jest zimno. Strasznie Wam zazdroszczę tego wypadu, bawcie się dobrze!
    Pozdrawiam :))

  3. Ojjj a ile wrzuciłaś tych monet? Jedną wrzuca się by wrócić, dwie, by się zakochać, a trzy by wyjść za mąż :)) Tak mówiła mi siostra, która mieszka na codzień w Rzymie 🙂

    1. oczywiście wylewa się z tego artykułu typowo polska frustracja i zawiść, szkoda czytać bo zarówno artykuł i komentarze zieją jadem. Jedyne co się zgadzam to odnośnie drugiej Pani, którą tam wymieniają a ja nie będę z nazwiska wymieniać, ona akurat sobie niewiele zawdzięcza. Ale w wypadku Fashionelki i Kominka to zgoła inna sytuacja i nie pojmuje tej zazdrości. Dziwią mnie opinie ludzi którzy tak psioczą jeśli ktoś na blogu coś reklamuje za pieniądze, podczas gdy każdy jeden sam by skorzystał z takiej sytuacji. Ale oczywiście cudzy sukces kłuje w oczy. Sorry za ten komentarz bo nie na temat ale podnosi mi ciśnienie czytanie komentarzy w stylu “skąd ona wzięła na to pieniądze”. Piękne zdjęcia 🙂

    2. nie czytałam tego artykułu na onecie, ale tydzień temu w Newsweek’u był artykuł dokładnie na ten sam temat i wymienione zostały te same przykłady blogerów, więc zakładam, że onet posiłkował się własnie Newsweekiem 😉 w tygodniku było bardzo miło opisane i tylko pozazdrość sukcesu 😉

    3. Równie dobrze można powiedzieć, czy ty mając takie nazwisko nie skorzystałabyś będąc pewna, że nazwisko na pewno przyciągnie czytelników. A blogi Kasi i Elizy niczym się nie różnią, jeśli chodzi o treść, naprawdę.

    4. Fashionelka do wszystkiego doszla sama, a tuskowa? Wyplynela na nazwisko gdyby nie ono nikt by o niej nie slyszal. Takie sa fakty

  4. wiem, że mój komentarz jest trochę nie na miejscu ale dziewczyny proszę was o pomoc. szukam sukienki/spódnicy maxi z rozcięciami po bokach sięgającymi do połowy uda nawet wyżej…jeżeli wiecie gdzie mogę taką dostać zostawcie komentarz

  5. Pięknie tam macie!

    Kasztany wyglądają bardzo apetycznie,fontanna prze piękna.
    Ślicznie wyglądasz w koszuli,zdecydowanie Twój kolor!
    Kominek na zdjęciu oparty,wygląda jak gangster;)

    pozdrawiam:)

  6. Wrócisz na pewno ; )

    Jej, jak mnie ostatnio ciągnie do Rzymu…a prawdziwa włoska pizza to po prostu chodzi za mną i mnie klepie po ramieniu, by się przypomnieć. Gdyby tylko można było tak za darmo … 😉 Ale polecę, odwiedzę. Czuję , że muszę i już!

  7. Pokochałam Twojego bloga po tej misji orange. Widać, że to kochasz i w pełni się temu oddajesz. Sam fakt, że dodawałaś wpisy codziennie. Np segritta dodała tylko kilka. Uważam, że to słabo

  8. Elizko, czy ta bluzka jest jeszcze dostepna w Zarze? Bardzo mi sie podoba, a w Oxfordshire jest tylko jedna Zara i jest mi sie tam dosc ciezko dostac wiec stwierdzilam, ze zapytam Ciebie. Byc moze wiesz 😉
    Pozdrawiam

  9. Fashionelko, z ciebie jest bardzo poukładana, ambitna dziewczyna! Widać, ze robisz to co kochasz, masz w sobie tyle pasji i ambicji, piszesz regularnie – tylko tak dalej!
    A ja zawsze tęsknie za książkami na Twoim blogu 🙂 Recenzji troche tu mało, a szkoda, bo te, które czytałam były świetne!

  10. Ohhhh!!! Zobaczyłam ikonkę z Rzymem i od razu musiałam kliknąć…i…powspominać 🙂 W Rzymie spędziłam ponad 3 miesiące w 2012 roku (a wydaje się, jakby to było wczoraj), cudowny czas – byłam wtedy na ostatnim roku studiów na Erasmusie. Mam nadzieję, że jeszcze wrócę do Wiecznego Miasta.

    Super, że mieszkałaś w samym centrum. Fakt, wszystkie najważniejsze zabytki są naprawdę blisko siebie, więc mieliście tzw. rzut beretem 😉

Dodaj komentarz

Email nie bedzie widoczny.