Wegański Londyn – najlepsze restauracje

Kolejny wpis z serii wegański Londyn! W pierwszym wpisie ( link tutaj ) pokazałam Wam pięć wegańskich/wegetariańskich restauracji. Teraz chcę napisać o kolejnych foodgazmicznych odkryciach! Gwarantuje, będziecie zachwyceni!

Do Londynu poleciałam w ramach researchu do wiosennej edycji ebooka. Research będzie jeszcze miał miejsce w Londynie, Dubaju, Marakeszu i na Bali!

#FashFoodBook

Kilka dni temu wpadłam jednak na pomysł, by wydać jesienno-zimowo-świąteczną edycję #fashbookbooka. Ciągle siedzę w kuchni i wymyślam dania z dostępnych owoców i warzyw i wiecie co, szkoda tego nie wykorzystać. Więc oficjalnie, jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, 23 września, w pierwszy dzień jesieni, zaprezentuję Wam kolejną edycję fashfoodbooka. Znajdziecie tam jesienne, zimowe i świąteczne przepisy bez glutenu, mięsa, nabiału czy jajek. Wyjątek robię dla ryb i serów.

Pytacie co stanie się z obecnym ebookiem. W końcu jego sprzedaż miała zakończyć się w październiku. Słuchajcie, jeszcze nie wiem co zrobię. Pomysł z jesiennym ebookiem wpadł mi tak szybko, że zupełnie tego wszystkiego nie przemyślałam. Póki co, fashfoodbook jest w regularnej sprzedaży. Jeśli coś się zmieni, dam znać! 🙂

PS Masz już swój egzemplarz Fash Food Booka?

Dobra, wracamy do Londynu i foodgazmicznych miejscówek.

Ethos

Ohhh, to prawdziwe niebo. W tej restauracji obowiązuje samoobsługa, a to znaczy, że bierzemy talerz i nakładamy na niego wszystko na co mamy ochotę. Następnie kładziemy talerz na wagę i płacimy zgodnie z cennikiem. Wybór dań i przekąsek jest ogromny! To naprawdę świetna opcja, bo możemy przetestować dużo różnych pyszności. Jadłam tam genialne falafele ze słodkich ziemniaków, pulpety w sosie pomidorowym, curry z warzywami, ser halloumi smażony z sezamem czy seitana w sosie bbq.

Za pełny talerz wypełniony pysznościami zapłaciłam 10 funtów

W Ethos znajdziecie też ogrom słodkości. Są opcje wegańskie, surowe i bezglutenowe. Zajadałam się batonem ala bounty, ciastkami ala oreo i pralinami. Zła wiadomość: słodkości nie są na wagę. Dobra wiadomość: są warte każdego funta.

Informacje praktyczne:

Menu
Ulica: 48 Eastcastle Street
Najbliższa stacja metra: Bond Street

Mooshies

Ta restauracja słynie z wegańskich burgerów. Zamówiłyśmy z mamą dwa zestawy składające się z frytek i burgera i z niecierpliwością czekałyśmy na te pyszności. Byłam ogromnie ciekawa burgerów. Wciąż szukam ciekawych połączeń smakowych, pokładałam więc spore nadzieje w tej miejscówce.

Zdecydowałam się na burgera z komosą ryżową, czerwoną fasolą, karmelizowaną cebulą, wege serem i kolendrą. Świetne i inspirujące połączenie.

Mama wzięła coś, co zawsze chciałam spróbować, czyli burger z dżakfrutem w sosie bbq. Dżakfrut to owoc, który po odpowiedniej obróbce świetnie udaje mięso. Mam tu na myśli wygląd, smak i konsystencję.

No sami zobaczcie, przecież to wygląda jak szarpana wołowina w sosie bbq. Burger smakował wybornie, choć uważam, że dżak był nieco rozgotowany. Szkoda, że tak ciężko u nas z dostępnością tego owocu, chciałabym coś z nim upichcić.

Informacje praktyczne:

Menu
Ulica: 104 Brick Lane
Najbliższa stacja metra: Liverpool Street, Whitechapel, Aldgate East

Broadway Vegan Market

Słuchajcie, lepszego miejsca nie znajdziecie. To targ z wegańskim i wegetariańskim street foodem! Wystawiają się tam londyńskie restauracje. Stragany z suto zastawionymi stołami ciągną się wzdłuż ulicy i zdają się nie mieć końca. Zapachy, widoki i dźwięki skwierczących na patelniach dań są hipnotyzujące i na maksa podkręcają apetyt.


Plan był taki, by brać małe porcje i próbować dużo różnych pyszności. Chciałam posmakować jak najwięcej dań. W końcu nie często mam okazję bujać się po wegańskim targu ze street foodem 😉

To było cudowne doświadczenie. Odkryłam tyle nowych smakowych połączeń! Zachwycałam się słodkimi ziemniakami z tahiną, pieczonymi falafelami, burrito owiniętym w bezglutenowy placek, wege krówki z masłem orzechowym i brownie…

Nadziewane daktyle

Wegańskie i bezglutenowe brownie z płynnym karmelem rozwaliło mnie na łopatki. Nigdy w życiu nie jadłam czegoś tak perfekcyjnego! Smak, konsystencja, wygląd, zapach – 100000/10. Nie wiem jak, ale odtworzę to cudo i zaserwuje Wam w wiosennym ebooku!

Informacje praktyczne

Godziny otwarcia: Targ jest organizowany tylko w soboty od 10-16
Ulica: London Fields Primary School
Najbliższa linia metra: London Fields
Dojeżdża tam linia London Overground, a to znaczy, że musicie wsiąść do pociągu na dworcu Liverpool street (peron 2). Dojazd trwa ok. 10 minut

Yorica

To lodziarnia, której wyroby są wolne od 14 głównych alergenów, glutenu i produktów odzwierzęcych. Czy to nie cudowne? Zjecie tam lody, desery, naleśniki, gofry i shake’i,  wszystko pięknie podane i przeeeepyszne! Koniecznie zapiszcie tę miejscówkę w swoim planie zwiedzania Londynu.

Jeśli chodzi o smaki lodów, szczególnie polecam banoffee i solony karmel. Ohhh… jadłabym

Informacje praktyczne

Menu
Ulica: 130 Wardour Street
Najbliższa linia metra: Tottenham Court Road

Avobar

I na koniec miejsce, które nie jest stricte vegańskie ani wegetariańskie, ale zdecydowanie warto rzucić na nie okiem. Zwłaszcza, że w menu sporo wege opcji. Avobar to niedawno otwarta knajpka, w której awokado gra główną rolę. Ten owoc stanowi główny składnik wszystkich dań z karty!  Co więcej, możecie tam kupić olej z awokado, kosmetyki z awokado i przetwory.

Ja zdecydowałam się na burgera, który wyglądał dokładnie jak fashfoodbook’owy okładkowy burger! Był naprawdę dobry, ale nieskromnie przyznam, że mój jest lepszy 🙂

Na deser wzięłam sernik kokosowy z limonką. Połączenie kokosowego twarożku z limonką, odrobiną słodyczy i kruszonką sprawił, że moje kubki smakowe zwariowały!

Pycha!

Informacje praktyczne

Menu
Ulica: 23 – 24 Henrietta Street, Covent Garden
Najbliższa linia metra: Covent Garden

 

Kochani jakie miasta na świecie są przyjazne weganom i wegetarianom? Potrzebuję inspiracji!

Zapraszam również do innych ciekawych wpisów o Londynie:

Ulubione miejsce w Londynie– moje ulubione miejscówki

Zwiedzanie Londynu– trochę więcej o zwiedzaniu

M&Ms World– polecam odwiedzić !

Chinatown– musicie zobaczyć

Wyjazd do Londynu – ciekawe atrakcje w ciągu 1 dnia

Instagramowe miejsca w tym mieście– cudowne zdjęcia

 

[Głosów:2    Ocena: 5/5]
21 komentarzy
  1. Wow super dzieki za kolejne miejsca do odwiedzenia w Londynie!! Teraz koniecznie musze wybrac sie i posmakowac tych pysznosci! 🙂 wpis jak nabardziej na tak

  2. Eliza, muszę Ci powiedzieć, że Londyn zawsze był gdzieś tam na mojej podróżniczej liście miast do odwiedzenia… ale teraz po Twoim wpisie mam ochotę tam pojechać i się po prostu nażreć 😂😂😂 Chyba jestem z gatunku ludzi, którzy żyją , aby jeść, a nie jedzą aby żyć. Ściskam Cię mocno ❤️

  3. Eliza! Fajnie, że pokazujesz nam duże Europejskie stolice 🙂 Dobrze jest się inspirować od najlepszych. Ale Londyńskie knajpy już kilka razy przewijały się przez twój blog a nawet nie wspominasz o Polskich miejscach. Czy planujesz może wpis o wege Warszawie / Krakowie / Trójmieście itp? Byłby dla mnie o wiele bardziej przydatny niż kolejny wpis z odległego i niedostępnego Londynu 😉

  4. To może jednak zrób taki przegląd po polskich miejscach. W Londynie byłam 2 razy, pewnie nieprędko powrócę, bardziej docenilabym np. Kraków itd. No ale to Twój blog i wybór.

  5. Super wpis i świetne zdjęcia, aż zaczęłam bardzo żałować, że w najbliższym czasie raczej nie czeka mnie wyjazd do Londynu. Bardzo chętnie zobaczyłabym przewodnik po wegańskich restauracjach w Polsce (Warszawa, Wrocław, Trójmiasto). A jeśli nie Polska, to jestem pewna, że rewelacyjne miejsca można znaleźć w Sztokholmie i Oslo, a także w Tallinnie – stolice karjów nordyckich są też o tyle ciekawe, że wiele osób z tych krajów zmaga się z alergią bądź nietolerancją na laktozę, więc prawie każda restauracja oferuje opcje lactose free.

  6. Dzięki za ten wpis. Wybieram się w najbliższym czasie do Londynu i jak to bywa podczas moich wyjazdów, muszę “oblecieć” kilka restauracji i knajpek. Uwielbiam przesiadywać w takich miejscach, przyglądać się miejscowym, delektować regionalnymi przysmakami. Weganką nie jestem, ale na pewno odwiedzę chociaż jedno z polecanych przez Ciebie miejsc.
    Pozdrawiam 🙂

  7. Eliza Dzięki!

    Mieszkam w Londynie od 3 lat i nigdy nie mam czasu na taki research, a tu proszę… super! Tylko, że dzisiaj miałam na lunch hamburgera z dzika, ale od jutra to już na pewno będę wegetarianką:-)

Leave a Reply

Your email address will not be published.