Co robić w Lublinie: Targ Śniadaniowy

Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że Lublin się rozwija. Co rusz otwierana jest jakaś nowa knajpa, ludzie są coraz bardziej otwarci na fajne inicjatywy i chętnie uczestniczą w organizowanych wydarzeniach. 12 lipca wystartował Targ Śniadaniowy. W tamtym tygodniu nie mogłam przyjść, ale dzisiejszego nie chciałam opuścić. Wydarzenie nie jest jeszcze wypromowane: niewiele osób o nim wie i obecnie na miejscu nie zastaniecie tłumów.

plener śniadania

Targ odbywa się w klubie Plener przy al. Piłsudskiego. Mam nadzieję, że wkrótce to miejsce będzie tętniło życiem i że będzie jeszcze więcej wystawców. Na razie jest ich ok. 12 i można u nich zjeść dietetyczne dania i przekąski. My skusiłyśmy się na chłodnik ogórkowy, który był przeeeepyszny! Ciekawił nas też chłodnik arbuzowy – na szczęście panowie byli tak mili, że dali nam go spróbować.

DSC_5255

chłodnik arbuzowy

targa śniadaniowy plener lublinprzekąski

spa orkanazdrowe przekąski targ śniadanoiwy

Te pyszne zdrowe przekąski można na co dzień zjeść w restauracji w Spa Orkana.

Włoskie przysmaki
Włoskie przysmaki

plenerr

Są też bardziej konkretne produkty, typu szaszłyki, tortille, kiełbaski itd.mięsko

targ śniadaniowy lublin

grillowane warzywa

lody

plener ludziee

Furorę robiły lody! W taki upał najrozsądniejszym rozwiązaniem było zjedzenie chłodnika, loda albo wypicie świeżo robionej lemoniady.

Styloly

Na miejscu spotkałam blogerki z Lublina: (od lewej) Styloly, Gosię z Bo4Go i Kasię z LoveandGreatShoes. W końcu miałyśmy okazję pogadać. Dziewczyny, musimy koniecznie umówić się na kawę! 🙂

lublin blogerki

IMG_0142

Na weekend wpadła do mnie Paula! Razem z Basią (moją sąsiadką) i Paulą zrobiłyśmy sobie babski wieczór. Strasznie mi tego brakowało! Uśmiałyśmy się za wszystkie czasy :)))IMG_0146

 

 

29 komentarzy

Dodaj komentarz

Adres email nie zostanie upubliczniony.

  1. fajna inicjatywa i okazja do spotkania z koleżankami
    snapchat świetny – specjalnie go zainstalowałam w końcu na telefonie, żeby obejrzeć Twój filmik 🙂
    świetnie wyglądałaś, o ile dobrze pamiętam ta śliczna koszula w koniki jest z Primarka ? chyba pokazywałaś ją kiedyś na blogu – w zeszłym roku? – we wpisie z zakupami 🙂
    Pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion 🙂

  2. Rozwoj miasta to nie tylko nowe sklepy i knajpki, Fash. Lublin ma fantastyczny kapital spoleczny, otwartych, przedsiebiorczych i goscinnych mieszkancow, ale niestety dalej brakuje miejsc pracy, przemyslu, wyzszych pensji, autostrady, planowania przestrzennego, rewitalizacji zieleni i zaniedbanych miejsc itp. To cudowne miasto, ale zwroc uwage ilu ludzi musi pracowac w Warszawie albo Krakowie, bo na miejscu nie bardzo sa perspektywy.

    1. Oczywiście, że to nie tylko to. Ale w tej sferze dzieje się naprawdę wiele i chciałam to podkreślić. Kiedyś były może 2-3 fajne knajpy teraz całe mnóstwo. Zmienia się też podejście ludzi. Zamiast jeść niedzielny obiad w domu wychodzimy w miasto.

      Znowu się pewnie narażę, ale cóż, takie jest moje zdanie. Perspektywy sami powinniśmy sobie zorganizować. Fakt w niektórych miastach jest łatwiej, ale to nie znaczy, że Lublin to bieda i nie ma pracy. Ogrom moich znajomych świetnie sobie radzi i odnoszą liczne sukcesy właśnie dzięki temu, że wzięli sprawy w swoje ręce i założyli swoje biznesy. Czy było im łatwo i czy wszystko dostali podane na tacy? Oczywiście, że nie. Było cholernie ciężko ale dali radę i to jest super fajne. Mam nadzieje, że będzie mniej narzekania, a więcej działania 🙂

    2. “Networking” – słowo klucz. Współczesna forma nawiązywania kontaktów, która polega na tworzeniu powiązań biznesowych przez spotkania towarzyskie. Wychodzimy z odseparowanych przestrzeni biurowych by w atmosferze miłych doznań łączyć się w sieć. Czasem przypadkowo. Ale potrzebujemy do tego odpowiednich przestrzeni. Temu służą miejsca spotkań. Wydarzenie kulinarne to dla ludzi biznesu pretekst do tworzenia swoistej mapy wzajemnych relacji. Tu ludzie utalentowani, których w Lublinie nie brakuje, “wymieniają się wizytówkami” by w niedalekiej przyszłości zrzeszyć się i spieniężyć swoje zdolności we wspólnych projektach. Czyniąc to z przyjemnością i ogromnym zaangażowaniem. Sami tworzą swoje miejsca pracy. Zupełnie inaczej, niż “roboty” w ogromnych fabrykach.
      Ode mnie wielkie propsy dla PLENERu. I wszelkich innych istniejących, bądź powstających dopiero w myślach wizjonerów miejsc w naszym mieście.

  3. Targi śniadaniowe – pooooolecam!
    W Krakowie co weekend mamy targ śniadaniowy w starym budynku dworca PKP, wystawców ogrom, jedzenia ogrom, do tego ogrom różnorodności i same pyszności..
    Do tego non stop jest weekendowy Foodstock, czyli mnóstwo jedzenia. Ten weekend opanował Wege Festiwal Foodstockowy.. świeży humus czy wegańskie ciasta, np. cukiniowy tort czekoladowy.. Coś niesamowitego! 🙂

  4. Już nie wiem który raz dodaję ten komentarz 😀 w każdym razie – uwielbiam Lublin, uwielbiam targi śniadaniowe <3 ostatnio załapałam się na sopocki, ale lubelski też mam w planie.
    I masz super włosy – mega szybko rosną :))

  5. Ja dzisiaj zaliczyłam targ śniadaniowy na Mokotowie, mnóstwo pyszności, dla każdego coś dobrego 🙂 ale jak zwykle cudze chwalicie a swego nie znacie – jestem z Lublina. Za tydzień wpadam na Plener – see you there!

  6. Świetnie wyglądasz, czy nadal nie jesz słodyczy? Czy stosujesz dietę, czy planujesz swój posiłek do przodu czy jesz to na co masz ochotę? Fajne rozwiązanie z tym śniadaniem, w Krakowie chyba też mamy takie miejsce, nie jestem taka pewna 😉

    1. Ewelina, cheat meal czyli taki oszukany posiłek jem raz w tygodniu. Wtedy pozwalam sobie na co tylko chcę. Zwykle konczy się zjedzeniem pizzy, burgera albo garści czekoladowych cukierków. Zapycham się i mam dość przez cały tydzień 🙂

      Mam zdrową dietę, ale to już zmiana długotrwała, a nie chwilowa 🙂

  7. Eliza, to była czysta przyjemność :*
    Możemy się nie widzieć kilka miesięcy, a i tak jak się widzimy nie ma żadnej bariery… 🙂 :*

    Aaa, no i czekam na Twoje zdjęcia pieczarek i koktajlu, który jadłyśmy rano! Bo było pysznie!

    Ps. Ja dziś wszamałam na śniadanie owsiankę z bananem <3