Słodkich snów

Przesypiamy 1/3 naszego życia. Średnio 20lat! Ktoś pomyśli “Co za marnowanie czasu”, albo “po co spać, wyśpię się po śmierci”, nic bardziej mylnego. Poniżej opowiem Wam o tym ile negatywnych skutków powoduje brak snu i czy faktycznie można umrzeć z niewyspania. Porozmawiamy też o snach. Co do tego, że każdej nocy coś nam się śni nie ma wątpliwości, ale czy jest możliwość aby pozbawić się snów? A jeśli tak to czym nam to grozi?

Faktem jest, że brak snu powoduje śmierć już po 10-14 dniach.

Umrzeć z niewyspania
Wszyscy wiemy, że tlen, woda i pożywienie są nam niezbędne do życia. Bez dostępu do tlenu umrzemy po 5 minutach, bez wody wytrzymamy 4-5 dni, bez pożywienia przeżyjemy nawet trzy miesiące, a bez snu? Faktem jest, że brak snu powoduje śmierć już po 10-14 dniach.

Po 36 godzinach “na chodzie” spada szybkość reakcji (nie można kierować samochodem!) zaczynamy mieć światłowstręt, a wszystkie odgłosy stają się nienaturalnie głośne. Po 48 godzinach obraz staje się lekko rozmazany, mamy dreszcze i zaczynają boleć nas mięśnie. Nieco poważniej zaczyna się dziać po 72 godzinach bez snu. Zaczynamy mieć zaburzenia psychiczne, mamy wrażenie, że jesteśmy kimś innym(!) Mogą wystąpić halucynacje oraz urojenia. Absolutnie nie można już wtedy podejmować większego wysiłku bo grozi nam zapaść.

keep on dreamingSą sny bez snów?
Zawsze pamiętam co śniło mi się ostatniej nocy. Codziennie mam po kilka (nieźle pokręconych) snów. Popytałam znajomych i okazało się, że nie każdy pamięta swoje. Większa część dokładnie pamięta treść swoich snów, mniejsza część zdaje sobie sprawę, że coś im się śniło, ale nie mogą przypomnieć sobie dokładnej treści, a reszta uparcie twierdzi, że nic im się nigdy nie śni. Ci ostatni są w błędzie. M.in dzięki Eugenemu Arinskiemu wiemy, że po zaśnięciu występują cztery fazy snu.

Pierwsza faza jest najlżejsza, następnie nasz sen staje się głębszy, a po osiągnięciu fazy najgłębszego snu (4faza) zaczynamy powracać poprzez poszczególne fazy (3,2,1). Kiedy ponownie osiągamy 1 faze wkraczamy w zupełnie nowy i niezwykły rodzaj snu – nazywany REM. To właśnie podczas REM mamy większość marzeń sennych. Każdy śni, część z nas po przebudzeniu po prostu tego nie pamięta. Kojarzycie bransoletki/aplikacje, które wibrują i budzą nas w odpowiednim momencie ułatwiając nam wstanie z łóżka? Ktoś mądry wykorzystał wiedzę właśnie o fazach snu. Stworzył cudowne urządzenie, które budzi nas w momencie gdy nasz sen jest najlżejszy.

Przeciętny człowiek śni w ciągu swojego życia aż 6 lat

Alkohol ułatwia zasypianie
Może i ułatwia zasypianie, ale prawda jest taka, że alkohol, amfetamina i (niektóre) tabletki nasenne czy przeciwbólowe wytłumiają REM i powodują, że przez większą część nocy pozostajemy w głębszych fazach snu przez co nie śnimy. Pewnie myślicie sobie teraz, że to jakaś wielka ściema, przecież w nocy po imprezie zdarza się, że śni nam się np. lodówka z napojami, którą opróżniamy w mega szybkim tempie (tak, miewam takie sny). Prawdopodobnie nie wypiliśmy wystarczającej ilości alkoholu i nad ranem jego stężenie we krwi nie jest wysokie, dzięki czemu możliwe jest przejście przez wszystkie fazy snu.

Gorzej mają np. alkoholicy czy osoby uzależnione od barbituranów (mocne leki nasenne czy przeciwbólowe), którzy pozbawiają się REM przez całe lata. Kiedy przestają pić dopada ich tzw. efekt odbicia REM.  Ten efekt powoduje, że człowiek doświadcza m.in okropnych i przerażających iluzji, omamów i urojeń. Wtedy jedyne co może zrobić to udać się do dobrego psychiatry.

Ile czasu można wytrzymać bez snu? Rekord należy do Randy’ego Gardnera, który w 1964 r. nie spał przez 264 godziny i 12 minut.

śnijSen czy analiza marzeń sennych były jednymi z moich ulubionych zagadnień na studiach. Na co dzień nie uświadamiamy sobie jak działają procesy decydujące o naszym życiu. Kto by pomyślał, że z braku snu można nabawić się zaburzeń osobowości, a w konsekwencji umrzeć. Nie zrozumcie mnie źle, nie jest to wpis promujący spanie do południa czy unikanie imprez. We wpisach w tej kategorii chciałam przybliżać Wam ciekawostki i zagadnienia z zakresu psychologii. Rzeczy, które nas otaczają, determinują nasze działania, wyzwalają w nas emocje. Mam nadzieje, że prócz stylizacji, kosmetyków czy ślubnych tematów spodobają Wam się też takie treści.

PS. Pamiętacie swój wczorajszy sen? 🙂

[Głosów:0    Ocena: 0/5]
138 komentarzy
  1. Jakiś pokręcony sen o tym, że ktoś próbował mnie zabić, ale nie mógł tego zrobić, bo już nie żyłam. Najlepsze jest to, że zasady w moim śnie były mega logiczne, ale teraz już nie pamiętam o co chodziło, wiem tylko, że za pierwszym razem zostałam zamordowana 🙂 A całość działa się w kawiarence aka lata 70 ameryki.

    Kiedy nie spałam przez 3 dni to zaczęłam mieć halucynacje. Nie polecam nikomu takich praktyk 🙂

  2. Miałam dzisiaj najwspanialszy sen w ostatnim czasie 🙂 na szczęście doskonale go pamiętam i już został opowiedziany kilku osobom 🙂

  3. Eliza odważna jesteś z tą kategorią. Ludzie wolą oglądać ciuchy, kosmetyki i ładne rzeczy zamiast wytężać mózgownice.

    Tekst mi się podoba i jestem ciekawa jak inni go odbiorą

    1. Mnie też sie podoba, a nawet mysle, ze moglabys bardziej zaglebiac siew szczegoly, bo tym razem mam wrazenie, ze potraktowalas temat po lebkach. No ale to pewnie, zeby nie odstraszyc czytelnikow 🙂 W kazdym razie licze na wiecej takich postow!

  4. Nie piję alkoholu, nie biorę narkotyków. Snów wgl nie pamiętam. Zdarza mi się zapamiętać je raz na kilka miesięcy. Dlaczego?

    1. Karolina Fash napisała o tym wyżej. To indywidualna kwestia. Niektórzy pamiętają swoje sny doskonale, inni wiedzą, że coś im się śniło, a jeszcze inni myślą że nie mają snów. Ja też nie pamiętam swoich. Tylko raz na jakiś czas

    2. Czytałam kiedyś w jakiejś książce, że żeby zapamiętać swój sen trzeba się obudzić w jego trakcie, albo kilka sekund po jego zakończeniu (chociaż wtedy pamiętamy tylko ogólny sens snu jak przez mgłę). W przypadku kiedy budzimy się poza fazą REM nie jesteśmy w stanie zapamiętać co nam się śniło, bo mózg nie zapamiętuje snów, usuwa je z naszej głowy zaraz po ich zakończeniu 🙂
      Wiec pewnie nie pamiętasz snów, bo budzisz się poza fazą REM.

  5. Brawo Eliza! Ta kategoria to dobre posunięcie, coś zupełnie innego i świeżego na blogu. Dla mnie rewelacja. I czytając od razu widać, że i w tym temacie czujesz się jak ryba w wodzie 😉
    Co do wpisu – mi śni się coś zawsze i dużo, więc dziwię się każdemu kto mówi, że nic mu się nie śniło 😀
    Szkoda, że nie poruszyłaś kwestii czy to o czym myślimy w ciągu dnia, co zaprząta nam głowę, może mieć później w pewnym sensie wpływ na nasze marzenia senne…
    Pozdrawiam,
    Dominika

  6. Bardzo fajny i ciekawy wpis 🙂 Ja swoje sny w większości pamiętam. Wczoraj śnił mi się dzień ślubu. Byłam tuż przed wizytą u fryzjera, który miał mi zrobić fryzurę ślubną i byłam przerażona, bo nie umówiłam się na zrobienie próbnej fryzury i nie wiedziałam, czego się spodziewać 😀

    1. też ostatnio miałam podobny sen 😀 śniło mi się, że ślub był organizowany na szybko i w dniu ślubu przypomniałam sobie, że nie umówiłam się do fryzjerki i pewnie ona nie będzie miała czasu mnie uczesać 😀

  7. Rewelacyjny pomysł na wpisy. Miałam przez kilka semestrów psychologię na studiach i zainteresowałam się nią również “prywatnie”. Najbardziej lubiłam psychologię perswazji i zarządzania, może pojawią się również wpisy o takiej tematyce 🙂

    1. A ja wprost przeciwnie. Przez jakiś czas( gdy miałam sporo problemów),źle spałam i co kilka nocy miałam tzw. paraliż senny. Uczucie wychodzenia z ciała, ból, wrażenie duszenia- nic przyjemnego. Od tego czasu w życiu bym nie zaczęła eksperymentów ze snem, lepiej “ponieść się” życzeniom naszego mózgu 😉

    2. Ja też zawsze chciałam, ale podobno może być to niebezpieczne. Eliza, może jakiś wpis na ten temat? 🙂 Pozdrawiam

    3. A ja od zawsze byłam w stanie “kontrolować” swoje sny. W tym sensie, że czasem wiem, że mogę coś zmienić, cofnąć, zrobić jeszcze raz. Nie za każdym razem, zazwyczaj jak “wydarzy się w śnie” coś, co nie było po mojej myśli.
      Jednak takie kontrolowanie zazwyczaj powoduje u mnie wybudzenie albo znacznie lżejszy sen. Jak zaczynam działać świadomie, to się powoli wybudzam…

      Myślałam, że każdy tak potrafi, ale z tego, co czytam, to nie…

  8. Wow Eliza, świetny jest ten wpis…! Tak strasznie szybko go przeczytałam i smutno mi, że już się skończył. Jednocześnie czytałam i od razu mamie przekazywałam ciekawostki 🙂 Bardzo mi się podoba ta kategoria i wgl blog jest coraz, coraz, coraz lepszy!

    <3

  9. Świetny wpis!
    Twój blog śledzę już od bardzo dawna jednak dopiero dzisiaj postanowiłam coś napisać… Musiałam po prostu napisać bo tak bardzo spodobał mi się ten tekst 🙂
    Fantastycznie, że zdecydowałaś się na nową kategorię. Z pewnością zastąpi mi ulubioną do tej pory – ŚLUB 😀 Dobrze, że chcesz się podzielić tym co wiesz ze studiów, myślę że wielu z nas nie ma takiej wiedzy.
    Zawsze twierdziłam, że jesteś mądrzejsza od większości blogerek 😛

    W Nowym Roku życzę jeszcze więcej tak udanych pomysłów i niespodzianek dla nas – czytelników 🙂
    pozdrawiam
    Kasia

  10. Sny to strasznie dziwna rzecz. Ja ze swoich snów pamiętam wszystko. Każdy szczegół, otoczenie i każde słowo wypowiedziane. To śmieszne, bo jeśli mam jakiś koszmar schizowy to mam uczucie przerażenia przez prawie cały dzień i nie mogę się skupić na niczym.
    Ale moje sny to nic. Z moim byłym można było porozmawiać jak spał. Właściwie to tylko ja mogłam, bo chyba tylko ja miałam na niego taki wpływ. Kiedy zasnął wystarczyło, że zwróciłam się do niego parę razy po imieniu, nie za głośno aby go nie obudzić, ani nie za cicho aby usłyszał.
    Opowiadał mi gdzie teraz jest i co robi. To było strasznie dziwne, bo on słyszał tylko głos w głowie i najczęściej sądził, że to jego sumienie:D
    A czasami poznawał mnie po głosie i w śnie pojawiałam się automatycznie.
    Z początku rano niewiele pamiętał, ale z czasem po przebudzeniu wiedział, że “wchodziłam mu w sen”. Generalnie robiliśmy z tym eksperymenty. Ja próbowałam wywołać u niego świadomy sen, tłumacząc mu jak w incepcji, że tak naprawdę tylko śni, ale najczęściej był tak w śnie przerażony, że miotał się na łóżku strasznie i go od razu wybudzałam.

    Nie wiem z iloma ludźmi można tak po prostu porozmawiać normalnie jak śpią. Ja spotkałam się z czymś takim po raz pierwszy. A na necie nie ma jakoś dużo informacji o takich przypadkach. Jak to opowiadam znajomym to najczęściej są w szoku. Kiedyś próbowaliśmy szukać z byłym specjalisty od takich przypadków, ale najbliższy był w Szczecinie więc sobie odpuściliśmy.
    Niemniej sny to strasznie dziwna rzecz i ja do teraz nie rozumiem tego mechanizmu:)

    1. Wooow! To co piszesz naprawdę jest fascynujące! Chyba naoglądałam się zbyt dużo horrorów, jakby mąż przez sen zaczął ze mną gadać wkręciłabym sobie, że coś go opętało i umarłabym ze strachu!

    2. Fascynujące, ale też niesamowicie dziwne. Niby są ludzie, którzy mówią przez sen, ale rzadko da się nawiązać taki kontakt jak ja z nim nawiązałam. A przez właśnie tą historię sny interesują mnie strasznie, ale tak naprawdę mam wrażenie, że nadal mało o nich wiemy :/

  11. wow, chcę więcej takich wpisów :). Sen i sny mnie interesują, często miewałam bardzo różne. Zwykle bardzo dobrze je pamiętam, albo są to miłe przeżycia lub wręcz przeciwnie, to czego się boję czyli głęboka woda, wypadki. Kiedyś jak jeszcze nie miałam prawa jazdy śniło mi się, że jeździłam bez, bo np. stało się coś złego, a nikt nie mógł prowadzić.
    Jestem śpiochem, i nie wiem jak długo bym spała, to często czuję się zmęczona, być może to jest związane z tymi fazami i godzinami w których śpię. A tą bransoletkę chętnie bym przetestowała. Muszę o tym poczytać.

    1. Jak nie miałam prawa jazdy też często miałam sen, że trzeba kogoś zawieźć do szpitala i wtedy wsiadałam w auto i jechałam.
      Często mam tez sen, że pływam, chociaż nie umiem pływać.

    2. Co do bransoletek…
      Być może “budzą” w najlżejszej fazie snu, ale nie jest powiedziane, że najlżejsza faza snu to najlepszy moment do wybudzenia.
      Raczej chodzi o to, że wyczuwają nasze ruchy, a w fazie REM w zasadzie się nie ruszamy, bo to właśnie “ruch” jest uśpiony, za to myśli i aktywność mózgu mamy intensywne, stąd marzenia senne.
      I żeby było jeszcze ciekawiej, to chyba trochę efekt placebo, bo wg wiedzy, którą posiadam, jeszcze nie odkryto, czy lepiej budzić się w fazie snu głębokiego, czy lekkiego.

      PS-mój kolega używa aplikacji w telefonie i twierdzi, że działa… Ja wypowiadam się wyłącznie w kwestii naukowego rozumienia 🙂

    3. Są aplikacje na telefon, które działają tak jak ta bransoletka. Zostawiamy włączoną aplikację na noc blisko nas. Ona analizuje nasz sen i nas wybudza. Są też inne funkcje. Niestety, nie pamiętam nazwy, bo tylko czytałam o tym artykuł jakiś czas temu.

  12. Oby więcej takich wpisów i różnych ciekawostek! 🙂

    p.s. podoba mi się bardzo, że Twoje komentarze znowu się odznaczają od innych 😉

  13. Bardzo fajna kategoria! Ja śnię codziennie, czasami mam mega pokręcone sny często pod koniec jakby świadomie zmieniam zakończenie. ;)))

  14. Ja bardzo często zwracam uwagę swoim rozmówcom, by mówili ciszej i wszyscy się dziwią, ale ja odnoszę wrażenie, że dana osoba mówi zbyt głośno. Nigdy nie pomyślałabym, że może to wynikać z braku snu, a są okresy kiedy zdarza mi się spać naprawdę bardzo mało.

  15. A słyszeliście o ludziach którzy nie mogą spać? Ja napotkałam w różnych artykułach 3 takie przypadki. To historie Wietnamczyka, Amerykanina i Węgra, którzy nie śpią wcale. Dokładnie nie wiadomo dlaczego, ale prawdopodobnie w wyniku uszkodzeń mózgu, nie mogą zasnąć.
    Ciekawa jestem prawdziwości tych doniesień, nigdy nie udało mi się znaleźć jakiegoś naprawdę rzetelnego źródła.

  16. Ciekawy post ale z tym snem jest nie do końca tak, jak napisałaś. Występują tylko 2 FAZY snu. Faza SEM (sen głęboki) i faza REM (tzw. sen płytki, paradoksalny). Tylko te 2 fazy przeplatają się ze sobą, zmienia się ich cykliczność oraz stopniowo długość faz. Może fazą nazwałaś rodzaj głębokość snu. 🙂 W każdym bądź razie to nie ma być żadna złośliwość ani wytknięcie błędu bo bardzo lubię Twojego bloga. 🙂 Pozdrawiam.

    1. Kar, w źródłach te cztery fazy snu NREM tak jak NREM nazywane są fazami. Dlatego tym się posłużyłam, musimy znać sobie sprawę, że czytelnikom informacja o tym, że REM przeplata się z NREM kilka razy w ciągu nocy niewiele by dała. Dla nas to może i są podstawy, ale nie dla kogoś kto psychologią się nie interesuje 🙂

  17. Ja bardzo rzadko pamiętam swoje sny :< Choć niektóre są całkiem abstrakcyjne, ostatnio śniłam o tym, że utopiłam swoją kochaną lustrzankę w wodospadzie w Chinach. A do Chin się ani nie wybieram, ani o nich nie myślałam 😀

  18. Jest nawet choroba FFI – Śmiertelna Bezsenność Rodzinna, zdiagnozowana na razie u 28 rodzin na świecie, całkowita niezdolność do snu, która oczywiście prowadzi do śmierci, jednak zgon następuje dopiero od 7 do 36 miesięcy (!) po wystąpieniu pierwszych objawów. Po drodze następuje utrata masy ciała, fobie, halucynacje, demencja itp…
    Temat naprawdę godny uwagi 🙂

    1. Chciałam o tym napisać, dodać też coś o lunatykowaniu bo to też jest niesamowity temat, ale na 1 raz nie chciałam Was zamęczyć ilością tekstu 🙂

  19. Świetny post. Kiedyś zrobiłam na informatykę prezentację na temat snu, robienie jej było dla mnie niesamowitą przyjemnością. Niestety najczęściej nie pamiętam, co mi się śniło, ale akurat wczorajszy pamiętam 🙂

  20. Napisałaś o reakcjach organizmu, jeśli nie śpimy w ogóle. A co wiesz o skutkach niedosypiania, czyli spania mniej niż jest to zalecane lub mniej niż tego potrzebujemy (poza oczywistościami, czyli przemęczeniem i mniejszą koncentracją). Ciekawa jestem, czy człowiek jest w stanie zmniejszyć swoje zapotrzebowanie na sen, np. poprzez stopniowe zmniejszanie dawki. Chodzi mi o to, czy da się przyzwyczaić organizm do krótszego spania, tak aby nie odczuwał skutków (np. 6h zamiast 8h), poprzez stopniowe skracanie snu np. o 30 min w każdym miesiącu.

    1. 8 godzin??? 🙂 Ja od baaardzo dawna sypiam po 3-4 godziny, jestem okazem zdrowia, koncentracja bez zmian. Moja doba jest zwyczajnie za krótka. Kiedy organizm przywyknie – uczy się chyba szybkiej regeneracji bo czuję się wypoczęta 🙂

  21. Eliza, powiem Ci, że tym wpisem nawet bardzo nie odbiegłaś od dotychczasowej tematyki bloga. W końcu sen to część zdrowego stylu życia, a o tym zdarza Ci się pisać od czasu do czasu 😉 Co do snów – zastanawiam się jak to jest ze znaczeniem snów opisanych w sennikach – jest w tych interpretacjach jakieś ziarnko prawdy? Czy sny faktycznie mogą coś znaczyć? Jak ustosunkowuje się do tego nauka? Miałaś coś o tym na studiach? 🙂

  22. Rewelacja! Jeszcze na ŻADNYM blogu lifestylowym nie spotkałam się z taką kategorią. Bardzo dobre posunięcie, jeśli artykuły będą nadal na takim poziomie to masz we mnie wierniejszą fankę niż byłam. Trzymam kciuki za rozwój kategorii! 🙂

  23. Chyba dawno nie przeczytałam tak szybko wpisu! Eliza, To było genialne:)) Czekam na następne wpisy z tej kategorii (kiedy? Kiedy?) Ktoś w komentarzach pisał, że miał byłego z którym można rozmawiać podczas snu, a ja mam taką przyjaciółkę. Nie dość, że w środku nocy potrafiła usiąść na łóżku i rozmawiać, to do tego gestykulować . Najgorzej było jak zaczynała lunatykować. Trochę przypominało to trans i nie dało się jej obudzić, tylko trzeba było czekać aż sama się przebudzi. Po przebudzeniu nie pamiętała nic. Nie wiem, czy zachowuje się tak dalej, bo jak wyjeżdżamy wspólnie to mamy osobne pokoje, ale niewątpliwie zawsze była to “dodatkowa trakcja” wyjazdu, mimo że niejednokrotnie potrafiła przerazić mnie nie na żarty:/

  24. A znasz przypadek w którym ktoś śniąc widzi dokładnie swój pokój i samego siebie leżącego na łóżku i próbującego się obudzić? psychologia pewnie zna takie przypadki, ja niestety czasem mam takie sny, zazwyczaj budzę się wtedy przerażona (nie wiedzieć czemu) i nie potrafię ponownie zasnąć…

    1. Albo paraliż przysenny, ale wtedy miałabyś też halucynacje… Okropne doznanie, mnie niestety spotyka dosyć często 🙁

  25. Jakieś 50% moich snów jest o wojnie (uczestniczę w niej, biegam z karabinem albo próbuję uciekać). Najlepsze jest to, że praktycznie zawsze obraz jest czarno-biały (tak, oglądam mnóstwo filmów wojennych)

    1. Dżowajta na joemonster wyczytałam, że 12% ludzi śni w kolorze czarno-białym. Przed wynalezieniem kolorowej telewizji ten współczynnik wynosił 75%.

      Nie jesteś osamotniona 😀

  26. Podziwiam, że zaczynasz nową kategorię na blogu. I można powiedzieć, że od razu trochę z grubej rury. Nie analiza jakichś prostych zachowań, a snu. Choć daleko mi do zainteresowania się do psychologią, to swego czasu sporo przeczytałam o snach i teoriach psychoanalizy na ich podstawie, więc zdaję sobie sprawę, że tak naprawdę jest to temat rzeka. Stąd mój podziw, że wybrałaś temat tak konkretnie i bardzo od podstaw. Mam nadzieję, że z czasem będziesz się w to bardziej zagłębiać. Bo o ile bardzo lubię Twoje posty z inspiracjami, podróżami to ta tematyka jest całkowicie odmienna i ciekawa. Życzę wytrwałości i konsekwencji 🙂

  27. Ja ostatnio naoglądałam się programów o łowcach duchów i miałam schizowe sny. Sniło mi się, że u mnie w domu sa duchy. Wyłaczały i włączały mi światła, zapalały gaz, odkręcały wodę.
    Czasem sny są tak realne, że pare chwil po przebudzeniu czujesz jeszcze emocje, które towarzyszyły Ci podczas snu.
    Ja po takim śnie, wbrew pozorom nie obudziłam się z przerażeniem ale ogromnym… wnerwieniem. Tak to grzecznie ujmę 🙂

  28. Bardzo mi się podoba pomysł na takie właśnie posty. Ten przedstawiłaś bardzo ciekawie, a nie nudnie i tak dalej trzymaj 🙂
    Swoje sny zazwyczaj pamiętam, a śnię codziennie. Jednak czasem wolałabym snów nie pamiętać.

  29. Jako, że jestem po takich samych studiach co Ty, to temat nie jest mi obcy 🙂 Cieszę się, że poruszasz takie kwestie na blogu, są bardzo ciekawe, na pewno będę zaglądała w ten dział 😉

  30. ja zazwyczaj nie pamiętam moich snów 🙁 ale czasami jak śni mi się coś super i budzi mnie budzik, potrafię go wyłączyć i myśleć o śnie dopóki nie usnę, wtedy do niego wracam i kontynuuję 😀

  31. od siebie dodam, że najlepiej spać wielokrotność 1,5 godziny (np. 7,5h) bo tyle trwa cały cykl snu i po skończeniu go najłatwiej się wybudzić 🙂

  32. Pamiętam! Chwała Bogu bo w ciągu dnia zdażyłam zapomnieć a miałam pamietac o mailu o którego napisaniu sniłam.
    To tak z cyklu pracoholizm bardzo pomaga w wypoczynku i posiadaniu bardzo fajnych snów l(

  33. Super, że wprowadzasz taką kategorię 😀
    Ja zawsze pamiętam swoje sny. Gdyby tylko można było je nagrywać, to byłoby super, bo w niektórych spełniają się takie marzenia, które w życiu nie są możliwe do spełnienia 😀

  34. rozne sie dzieja rzeczy podczas snu. dotad przerazal mnie lunatyzm, ale moj maz cierpi na cos co mnie powalilo. czasem zdarza mu sie byc swiadomym ze spi i zaczyna panikowac, przez co nie moze sie wybudzic. we snie biega, krzyczy, wali glowa o sciany, zeby sie obudzic i… dalej byc we snie. po czym dalej biega i krzyczy i sie budzi… i nie wie co jest grane. wyskakuje z lozka i wali piescia w sciane, zeby sprawdzic czy boli i czy dalej jest we snie. innym razem gdy bylismy w malezji wiedzial ze sni bo za oknem w tym snie byl snieg, a ja mowilam mu ze tak jest od tygodnia i klocil sie ze przeciez jestesmy w malezji, po czym po kilku minutach dinozaur rozwalal budynki wokol nas i maz sie burzyl : a teraz to tez niby nie spie?! i wtedy sie obudzil. czasem tez kiedy spi na plecach budzi sie i nie moze przez kilka minut ruszyc zadna czescia ciala, biedny panikuje ze jest w spiaczce albo umarl. znalazlam w Internecie troche informacji o tzw lucid dreaming , niestety nikt lacznie z lekarzem nie wie jak sie tego pozbyc. prosze wybaczyc brak polskich znakow. pozdrawiam

  35. ja niestety nie pamiętam mojego snu ale taka tematyka mi sie podoba i mam nadzieje, ze zagosci czesto u Ciebie na blogu:) jestem jak najbardziej ZA!!

  36. Świetny pomysł z nową kategorią! Wreszcie coś dla tych, którzy łakną czegoś więcej niż oglądanie kosmetyków i ciuchów 🙂 Ten temat jest szalenie ciekawy, aż żałuję, że studiuję dziennikarstwo, a nie psychologię. Tyle niesamowitych rzeczy mnie omija! Czekam na kolejne wpisy w tej kategorii 😉

  37. Elizka czuje niedosyt! jako osoba ktora chronicznie cierpi na brak znu (4-5h na dobe to jest maks) to dla mnie rewelacja. A powiedz cos wiecej o tej opasce? bo w necie jest tego masa, ktora polecasz?

  38. Hej Eliza:)Widzę, że zapowiada się bardzo interesujący cykl! Lubię właśnie takie posty, bo również w komentarzach można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. Może fajny byłby wpis o fobiach, z którymi zmagają się ludzie? Sama mam jedną mało spotykaną i jestem ciekawa, czy któraś z czytelniczek również ją posiada:)

    1. Dokładnie! Wasze komentarze są świetne, bardzo się cieszę, że tak się zaangażowaliście. Bałam się, że ta kategoria nie spotka się z takim zainteresowaniem jak stylizacje czy ślubne tematy ale jest WOW. Liczba komentarzy po kilku godzinach sięgnęła 80 <3

  39. Uwielbiam komentarze na Twoim blogu <3. Dyskusje na poziomie, akceptujesz komentarze, które coś wnoszą i można dalej pociągnąć temat to jest niesamowicie fajne!!!

  40. Naprawde ciekawy wpis i swietny pomysl na nowa kategorie 🙂

    Ja od niedawna uzywam aplikacji – Sleep cycle na iPhona ktora wlasnie budzi mnie w najkorzystniejszym momencie okolo godziny, o ktorej chce wtac. Jak musze wstac o 7, to budzik dzwoni pomiedzy 6.30 a 7.00. Lepiej jest spac troche krocej ale obudzic sie we wlasciwym momencie. Nie sadzilam,ze to ma az takie znaczenie, ale czuje sie o wiele lepiej i latwiej znosze ”poranne przymulenie” (nie jestem rannym ptaszkiem).

  41. analiza snów na psychologii?
    jestem na IV roku a jeszcze o takich rzeczach nie słyszałam (; to chyba bardziej domena psychoanalizy…

    1. Dziwne, ze tego nie wiesz będąc na 4 roku psychologii. Troche to porypane, bo jak snią się gruszki czy tam arbuzy to Twoim pragnieniem są kobiece piersi itd. Freud nawiasem mówiac byl rąbnięty 🙂

    2. Wiem, że psychoanaliza się tym zajmuję, jak napisałam wcześniej. Chodzi mi o to, że uczymy się jedynie tego, że takie coś jest praktykowane przez psychoanalityków, a samej techniki 🙂

  42. Bardzo sie cieszę, że powstała nowa kategoria. Mam tylko pytanie i prośbę zarazem – czy będziesz dbać o to, żeby pisać mądrze i nie robić z psychologii jakiegoś czary mary? Wiesz to zawsze jest ciekawe dla kogoś z zewnątrz, ale błagam uważaj, żeby nie pokazać tu psychologii jako jakieś pseudonauki. Oczywiście nie zachęcam do wpisów o DAM IV, ale raczej o czymś życiowym, udowodnionym i że źródłami. Nie odbierz tego jako zarzut, ale jako prośbę starszej “koleżanki” po fachu 🙂

  43. Kiedyś miałam mocno porąbane sny,w czasach kiedy zmieniłam miejsce zamieszkania.Powodowały,że nie czułam się fajnie po przebudzeniu,psuły mi humor.Pewnego dnia obiecałam sobie,że dosyć mam śnienia tego badziewia i nie chce takich snów.Od tamtego dnia rzadko kiedy zdarza mi się miewać sny w tamtym klimacie.
    Choć he,he,dzisiaj śniłam,że mam guza na głowie i zastanawiałam się jak go zakryć fryzurą,dało się:)sen o guzie to efekt przysłuchiwaniu się rozmów o raku.
    A kol.opowiadała jak przyśniła,że ktoś niszczy jej odzież,po przebudzeniu zerwała się by obejrzeć kurtkę,która okazała się być porwana.
    Mocno wierzyłam w śnienie butów i za każdym razem,gdy je śniłam wiedziałam,że odbędzie się podróż na której mi zależy:)
    Uwielbiam sny,nawet te zagmatwane,byleby nie było tak,że na dzień dobry mam doła.Wydaje mi się też,że niektórzy nie pamiętają snów,bo nie chcą tego,albo nie odczuwają takiej potrzeby by coś pamiętać.Odkąd mam dzieci,mniej pamiętam lub rzadziej.A najbardziej lubię taki moment w ciągu dnia,kiedy coś robię,a ten sen rwie z kopyta przed głową.Takie mam odczucie,wtedy usiłuję go dogonić i złapać,zazwyczaj sobie przypominam.Bardzo fajne uczucie:)

  44. Moj brat jest lunatykiem i to jest dopiero jazda. Kilka lat temu mialam z nim problem, bo nasze drzwi sasiaduja ze soba, a obok mamy wspolna lazienke i notorycznie w nocy przychodzil do mojego pokoju sie mowiac kolokwialnie wysikac! Nic z tym nie moglismy zrobic. Raz kiedy siedzialam z rodzicami w kuchni zszedl na parter i zalatwil sie dow pralni, ktora sasiaduje z druga lazienka. Na szczescie to juz minelo.

  45. Mi się śnił majonez. Przekładałam go z większego garnka do małego, ale w końcu w małym zabrakło miejsca. No i zastanawiałam się, z czym zjem tą resztkę majonezu.
    No. Taki sen.

  46. Uwielbiam Ciebie i Twojego bloga za wszechstronność. O wszystkim u Ciebie poczytam, o modzie, urodzie, wnętrzu itd. A teraz jeszcze takich fajnych rzeczy będzie można się dowiedzieć. Bardzo sie cieszę, że wpadłam kiedyś na Twojego bloga (dzięki Kominikowi) i na pewno szybko stąd nie odejdę <3

  47. Bardzo ciekawy i ważny artykuł napisałaś. Sen jest bardzo ważny, zakłócenia czy brak snu przyczyniają się np. do depresji a nawet jak jesteśmy niewyspani to każdy widzi, że nastrój ma obniżony. Ważne jest co myślimy i co robimy przez snem czy umiemy pokonać negatywne myśli i lęki
    pozdrawiam

  48. skoro mowa o spaniu, może napisałabyś posta o tym jak rano dobudzić się skutecznie? ja mam z tym straszny problem, potrafię przez 3 godziny przełączać budzik na później… wiem, że niby trzeba mieć regularny tryb życia i spać codziennie tyle samo godzin, ale u mnie jest to niemożliwe gdyż studiuję i mam zajęcia na naprawdę różne godziny. np. we wtorek idę na 11, ale zazwyczaj śpię tego dnia max 3 godziny, bo mam ciężki przedmiot i co tydzień uczę się całą noc :/ w środę za to mam zajęcia na 15, ale muszę to wszystko odespać i często zdarza mi się spać nawet 12 godzin! w czwartek z kolei na 8, ale też nie mogę wstać o 7 bo poprzedniego dnia tak długo spałam, że nie potrafię położyć się spać wcześniej. nie usnęłabym, ani nawet nie miała czasu na to żeby to zrobić, skoro wcześniej przespałam pół dnia… i tak w kółko. jestem na ciężkich studiach i uczę się praktycznie codziennie, po kilka godzin, bardzo często muszę zarywać noce. niestety zauważyłam, że w wakacje również nie daję rady spać krócej. ostatnio miałam 2 tygodnie wolnego, a i tak wstawałam o 13, nawet budzik po 9 godzinach snu nie był w stanie zmusić mnie do wstania :(. wszyscy mówią mi, że wystarczy uregulować plan dnia, niestety nikt nie rozumie, że to w moim przypadku niemożliwe :/. liczę na twoją pomoc <3

  49. Studiowałam kognitywistykę i zagadnienia snu również były jednymi z moich ulubionych 🙂 może dlatego, że tak bardzo lubię spać 🙂 haha
    pozdrawiam,
    Ania

  50. Eliza, bardzo mi się podoba pomysł na cykl!
    Im więcej popularyzacji nauki tym lepiej!:) Rogera Hocka akurat nie znam, ale czytam obecnie Michaela Brooksa (akurat jestem przy nocebo, placebo i hipnozie). Uwielbiam książki popularnonaukowe!

    ps. polecasz tę książkę Hocka? Dobrze się czyta?:)

    1. A co do snów, to w dawnych społeczeństwach byłabym szamanką. Śnię CODZIENNIE (w potocznym sensie, wiem, że każdy śni codziennie;)). Po kilka snów. Z kolorami, zapachami. Mogę na nie wpływać. Mam dość tego, wolałąbym się wyspać, ale cóż poradzić, taki mózg:). Dzień bez snu jest u mnie czymś wyjątkowym.

  51. Gratuluję pomysłu! Uważam, że kategoria dotycząca zagadnień psychologicznych to strzał w dziesiątkę. Dobrze czasem przeczytać coś ambitniejszego niż kolejny wpis o błyszczykach, czy stylizacji na zakupy (bez urazy, takie wpisy też uwielbiam). Coraz bardziej mi się u Ciebie podoba, Fashionelko. Stałaś się moją ulubioną blogerką modową (chociaż raczej to określenie już do Ciebie nie pasuje, zajmujesz się o wiele szerszym spektrum). Oby tak dalej, już nie mogę doczekać się kolejnych wpisów. Pozdrawiam. 🙂

  52. Eliza, trafiłaś z tematem w 10. Jak widzę, nie tylko ze względu na mnie. Sny to bardzo obszerny temat i jednocześnie fascynujący. Sama zazwyczaj pamiętam swoje sny. Z detalami. I nie zawsze te detale mnie zachwycają. Mój mąż zapamiętuje sen raz na kilka miesięcy.

    Co ciekawe, pamiętam też swój pierwszy sen. Albo inaczej: pamiętam pierwszy sen, który zapamiętałam po nocy jako trzylatka. Pokręcone.

    Na studiach za to analizowałam Wstęp do psychoanalizy Freuda a studiowałam na Inżynierii Środowiska :D.

  53. Bardzo często gadam przez sen. I nie jest to jakiś bełkot, tylko normalna rozmowa. Moi rozmówcy bardzo rzadko orientują się, że śpię (mam otwarte oczy). Dzieje się tak najczęściej gdy ktoś mnie nagle obudzi albo zadzwoni. Od pewnego czasu nawet wyciszam telefon, bo zdarzało się często, że prowadziłam rozmowy, składałam jakieś obietnice o których później nie pamiętałam (nie pamiętałam nawet, że z kimś rozmawiałam).
    Póki co jedynie mój chłopak widzi, kiedy mówię przez sen, twierdzi, że mam wtedy “obłąkany wyraz twarzy” 😀

  54. świetny post, mnóstwo ciekawych informacji, lekko się czyta. Bardzo fajny pomysł na wykorzystanie psychologii na blogu – nie mogę się doczekać, o czym będziesz dalej pisała. Kibicuję tej kategorii zdecydowanie.
    Sama mam też nieźle pokręcone sny i zawsze do męża się śmieje, że gdy zacznę je dobrze pamiętać i to w całości to zostanę scenarzystą albo reżyserem. Sensacja, sensacja. Angelina Jolie i jej Tomb Rider nie ma szans 😀 heheh

  55. A ja mam pytani techniczne, Fashionelko, skąd bierzesz ilustracje do swoich postów? Będę wdzięczna za odpowiedź, gdyż sama trochę bloguję, ale mam ogromne dylematy odnośnie praw autorskich do zdjęć.

  56. Wczorajszego nie pamiętam ale pamiętam za to najgłupszy mój sen – jak urodziłam gigantycznego niemowlaka, narzekałam że kupiłam tyyyle ładnych ubranek a wszystkie są za małe, dziecko “gigant” miało 3 dni, już chodziło i raz mówiło że jest dziewczynką a raz, że chłopakiem 😀 a mojej siostrze śniło się kiedyś, że jest bananem i chce ją zjeść Michał Wiśniewski 😀

  57. Niżej gdzieś napisałaś, że zamierzasz zająć się również psychoanalizą. Błagam, jak najszybciej 😉 Temat zainteresował mnie na lekcjacj polskiego – moja nauczycielka (zapewne z racji bardzo młodego wieku ;P) jest dość pokręcona i ma bardzo nietypowe zainteresowania. Zrobiła nam całą lekcję o psychoanalizie, lecz niestety tylko jedną. Temat wydał mi się na tyle ciekawy, że czuję niedosyt – chętnie wpadnę tu i poczytam więcej 😀

Leave a Reply

Your email address will not be published.