here

Sinsay – powiew świeżości wśród rodzimych sieciówek

Sinsay to najmłodsze dziecko polskiej firmy odzieżowej LPP. Od pierwszego marca ciuchy tej marki mogą kupować już mieszkanki Łodzi, Poznania, Rzeszowa i Wrocławia. Planowane są kolejne otwarcia m.in w Warszawie, Katowicach, Szczecinie, Krakowie, Lublinie itd. W sieci od tygodnia krąży już filmik z teaserem kolekcji wiosna-lato 2013. Jest odważnie, seksownie, młodzieżowo i zgodnie z trendami. Sami zobaczcie…
Zrzut ekranu 2013-03-5 o 00.47.34

50 komentarzy
  1. Byłam w Łodzi, w Manufakturze. Widać, że marka młodzieżowa, bo ceny baardzo przystępne (szorty 49,90, sweterki 59,90, bluzki 49,90 etc.). Na pewno będę tam wpadać, bo da się coś wybrać w fajnej cenie 🙂

    1. Kurcze, mam nadzieję że dowodu nie będę musiała pokazywać, bo przedział 15-24 lata już nie dla mnie:(;P

  2. We Wrocławiu w Renomie jest sinsay, który dzisiaj odwiedziałam. Ceny naprawdę bardzo niskie, ale fatalna jakość materiału,z którego ubrania i szczególnie buty są wykonane…

  3. Udało mi się odwiedzić już ten sklep w Rzeszowie. Jest bardzo dużo neonowych kolorów, ale da się też znaleźć kilka naprawdę fajnych rzeczy i to w bardzo przystępnej cenie. Ale mam wrażenie, że niektóre materiały są dosyć beznadziejne (łatwo się mogą zmechacić itp.), ale to moja opinia i może się mylę : )

    1. Z tego co widziałam na ich stronie to co do Lublina ten sklep ma być w Galerii Felicity dopiero;/

  4. czekam z niecierpliwością jak otworzą sklep w katowicach mam nadzieje ze jak najszybciej 🙂 poniewaz z tego co czytam to ceny sa nawet fajne wiec mysle ze napewno bym cos upolowała w tymże sklepie 🙂 pozdrawiam i życze miłego dnia 🙂

  5. Byłam dzisiaj w Sinsayu i wyszłam rozczarowana. Kolory i niektóre fasony ubrań ładne, ale jakość większości rzeczy jest beznadziejna. Widziałam pozaciągane swetry, zdefasonowane t-shirty, kilka rzeczy było brudnych, a na jednej z bluzek rzucił mi się w oczy źle wykonany wzór (jeden z pasków był jak gdyby nierówno zabarwiony). Na pewno sklep będzie się cieszył dużą popularnością wśród młodych dziewczyn, bo rzeczy są śmiesznie tanie, ale ta taniość wynika chyba z oszczędności na dobrych tkaninach.

    1. no niekoniecznie, butik jest tani a ma dobre jakosciowo rzeczy a zara mimo iz droga ma duzo szmat.

  6. Jak się u mnie pojawi to pewnie zajrzę, lubię sieciówki lpp (głównie za to, że nie ma w nich za nachalnej obsługi :P)

    Chociaż reklama to mnie nie przekonuje. A jakość rzeczy to jest dość losowa w ich sieciówkach. Rzeczy w mohito są droższe niż w cropie, ale nie zawsze lepsze 😉

  7. Byłam już w Sinsayu i muszę przyznać, że wrażenie mam całkiem pozytywne. Ceny niskie, a ubrania podobnej jakości jak w innych sieciówkach (oczywiście poza wyjatkami) 🙂 ale ogólnie dużo neonowych ubrań, w paski i dodatków 🙂 Szczególnie parę toreb zwróciło moją uwagę ;))

  8. Byłam wczoraj w Sinsay’u i jestem mega pozytywnie zaskoczona! Dużo fajnych bluzek i t-shirtów w niskich cenach, i nie zgodzę się zupełnie co do złej jakości – za każdym razem patrzyłam na metkę żeby zobaczyć, z jakiego materiału dana koszulka jest wykonana i wszystkie, które wybrałam były bawełniane, czyli naturalne. Natomiast w sklepach z “wyższej półki” takich jak Zara, Mohito czy Mango – sam poliester…

Dodaj komentarz

Email nie bedzie widoczny.