Aplikacja do upiększania selfie

Selfie czyli rodzaj fotografii autoportretowej to już światowy trend. Codziennie widzimy dziesiątki takich zdjęć na naszej facebookowej ścianie, instagramie czy na blogach. Ponoć amerykańscy psychiatrzy wpisali “selfie” na listę zaburzeń osobowości. Uważają oni, że zdjęcia z rąsi robione w nadmiarze mogą świadczyć na przykład o osobowości narcystycznej. Uznali też, że jeśli ktoś robi 3 selfie dziennie to ewidentnie jest z nim coś nie tak, ale Ci, którzy robią tylko 2, są w porządku. Także spokojnie, z nami wszystko ok. Chyba…

Powstaje mnóstwo aplikacji, które mają pomóc nam ulepszyć nasze selfie. To szokujące, ale za ich pomocą możemy wyszczuplić twarz, zredukować sińce pod oczami, nałożyć cienie. liner na powieki i powiększyć sobie oczy. Znikają wszystkie niedoskonałości w postaci zaskórników czy niepożądanych pieprzyków. Możemy podnieść kości policzkowe (!) i zmniejszyć nos. Jak to działa? Ładujemy swoje selfie, a aplikacja skanuję mapę naszej twarzy. Małymi kropeczkami zaznacza kontury twarzy, oczu, nosa i ust. Następnie wybieramy filtr, albo majstrujemy w ustawieniach manualnych. Kilka kliknięć i możemy podziwiać nową, piękniejszą wersję siebie.

Na pierwszym zdjęciu moja przemiana, którą zawdzięczam właśnie aplikacji Perfect 365
Zrobiłam sobie selfie. Widać na nim moje rozszerzone pory, świecącą się cerę, doły pod oczami i sporo pieprzyków. Na zdjęciu obok skóra jest nieskazitelna, a makijaż perfekcyjny.

Pójdźmy o krok dalej i zaszalejmy z makijażem
SelfieFiolet, zieleń czy brąz? Teraz możecie mieć perfekcyjny makijaż bez używania jakichkolwiek kosmetyków
wyszczuplanieNa zdjęciu po lewej widzicie moje prawdziwe rysy twarzy, na zdjęciu po prawej jestem wyszczuplona i mam delikatnie podniesione kości policzkowe.
Bardzo istotne są kropeczki, które zaznaczają oczy, usta, nos itd. Jeśli będą źle ustawione, metamorfoza się nie uda.
fashionelkaTa apka ma mnóstwo różnych funkcji. Wybielanie zębów i gałek ocznych, powiększanie ust, zmiana fryzury… Możemy wyglądać zupełnie inaczej, piękniej.

Dążenie do doskonałości i efekt vogue sprawiają, że nawet takie zrobione na szybko selfie musi być idealne, my musimy być idealne. Świecąca się cera, pieprzyki i doły pod oczami są niepożądane, kieszonkowy photoshop załatwia sprawę. Poza tym jest zupełnie darmowy… Zastanówmy się, czy to wszystko nie poszło trochę za daleko? Czy dążenie do doskonałości i upodabnianie się do wyretuszowanych na okładkach magazynów modelek, jest w porządku? Czy naturalność  jest czymś wstydliwym? Czymś co powinno się retuszować? Dlaczego tak bardzo chcemy pozbawić się unikalnych cech (np. pieprzyk nad górną wargą) i upodobnić do reszty?

Pobierzecie?

80 komentarzy

Dodaj komentarz

Adres email nie zostanie upubliczniony.

    1. To jest szczerze mówiąc… przerażające. Śliczne dziewczyny odmawiają opuszczania domu bez makijażu, każdą fotke na fb przerabiają… wszystko musi być idealne. Ciekawie o tym pędzie do odnaturalnienia ciała pisze Tobiasz-Adamczyk w książce socjologia w medycynie. Mam wrażenie że rzeczywistość z “SUROGACI” nie jest wcale tak daleko od nas…

  1. Biorąc pod uwagę, że selfi robię raz w roku, chyba jednak nie pobiorę tej aplikacji. Chociaż muszę przyznać, że wygląda świetnie. Retusz za pomocą jednego kliknięcia – rewelacja.
    Z drugiej jednak strony się zastanawiam, czy jednak nie warto pozostać przy naturalności (oczywiście w granicach rozsądku) na zdjęciach typu selfie. W końcu chyba chodzi o utrwalenie chwili.

  2. Eliza, nie wydaje Ci się dziwne, że aplikacja wymaga dostępu do kilkunastu różnych funkcji smartfona? (np. telefon, kalendarz, zdjęcia, pliki, mikrofon, zakupy, tożsamość) Bo ta mnogość wstrzymuje mnie przed pobraniem. Nie znam się jednak za bardzo na rzeczy, więc może wcale nie jest to takie straszne…? Pozdrawiam!

    1. Każda aplikacja na androidzie wymaga od Ciebie tych rzeczy, co jest tylko po prostu tak napisane… Ściągam sobie pasjansa i on też wymaga tego, chociaż co mu po moich zdjęciach czy kalendarzu. Także nie martw się 😉

  3. Ja to jakaś opóźniona w temacie jestem, bo selfie do dziś chyba raz zrobiłam. Za to ilość stosowanych wszędzie programów i obróbek zdjęć mnie przeraża. Brak miejsca na jakąkolwiek naturalność. Nawet zdjęcia dzieciaków ludzie poprawiają tak jakby natura i takie ludzkie rzeczy były czymś złym…

  4. Może jestem dziwna, ale jak dla mnie najlepiej wyglądasz na pierwszym zdjęciu 🙂 sama umiem używać photoshopa i korzystam z niego do “drobnych” poprawek, ale nie znoszę idealnie wygładzonej skóry – to wygląda okropnie sztucznie, przerażająco wręcz. Już wolę sobie zrobić porządny makijaż niż oszukiwać na całego w programach graficznych 🙂

  5. Eliza, byłam w tej restauracji hiszpańskiej i jak zwykle mój pech dał o sobie znać. Nie wiem czy pamiętasz jak pytałam czy w tych krokietach nie ma ości? I co się stało? W krokiecie znalazłam 1,5 cm ość! Mówię całkiem poważnie! 😀 Mój pech mnie kiedyś dobije, nigdy więcej nie zjem ryby!

  6. W najgorszych koszmarach miałam wizje tego, że selfie stanie się sztuką i proszę… nie musiałam długo czekać. 😀 Upodabnianie się do “standardu” świadczy o jakiejś chorobliwie zaniżonej samoocenie, mam wrażenie, że w masowym społeczeństwie powinniśmy raczej dążyć do wyróżnienia się 😉

  7. MA-SA-KRA! :]
    Nastolatki pewnie oszaleją, ale większość chyba przyzna że efekt jest okropnie sztuczny, jak z okładki darmowej gazetki w drogerii, którą tworzy sfrustrowany, marnie opłacany grafik i tylko w swojej “twórczości” może dać upust swojemu rozgoryczeniu 😛
    Eliza, rozumiem że to ciekawy temat na wpis, ale błagam nie używaj tego więcej 😀 Jesteś piękną kobietą i nie potrzebujesz takiego cudowania :]
    Jako grafik płaczę już nad portalami społecznościowymi, które pewnie zaleje wkrótce fala takich “pięknych” twarzy…
    Jedno mnie korci: spróbuję “tym” przerobić zdjęcie mojego psa 😀

    1. ja właśnie próbowałam Cookiego… NO FACE DETECTED, skandal po prostu… jak można takiej mordeczki nie wykryć 😉 coż, pewnie program uznał bulwiaki za aż nadto piękne 😛

  8. to może być fajną pomocą, żeby sprawdzić siebie w różnych odcieniach szminki, cienia czy różu zanim się kupi nowy dla nas odcień :d wiem, że zawsze można sprawdzić testerem w drogerii ale ja jakoś wolę oglądać siebie na zdjęciach bo wtedy mam “bardziej obiektywny” obraz niż w lustrze 😀

  9. czy to świat zwariował,czy może ja jestem jakaś niedzisiejsza,że nie robię sobie selfie,a fotografuję chwile,miejsca,sytuacje – tak po prostu na pamiątkę???

  10. Szok! 😮 Jesteś naturalnie piękna i tego typu aplikacje są zbędne, myślę, że nie tylko dla Ciebie 🙂

    Elizko! Całkiem niedawno pytałaś o pamiątki z wakacji. Chciałam się pochwalić moją kolekcją (dopiero teraz się zebrałam do zrobienia zdjęć) – na ścianie mam mini Grecję 🙂
    http://i60.tinypic.com/fmtkxz.jpg
    http://i57.tinypic.com/14w5a55.jpg
    Najstarszy obrazek – z Krety – ma 15 lat (1999), Kos (2010), Korfu (2013), Zakynthos z obecnego 😀
    Jeżeli chodzi o pamiątki z innych krajów to nie mam żadnej innej kolekcji – też są to magnesy, figurki i inne tego typu rzeczy 🙂
    Buziak!

  11. Nie pobiorę 😉 ale szacun za pomysł takiej aplikacji. Szczerze mówiąc, tak ja piszesz; to my musimy byc idealne. więc lepiej jest się umalować przed…a potem w 3 minuty zamieścić selfie na instagramie 😉

  12. To jest przerażające.
    Zastanawiam się, co jest takiego złego w naturalności, że trzeba ją ciągle maskowac, ukrywac, retuszowac?

  13. Ale kicz…. O wiele lepiej Ci w naturalnym wydaniu. Nie wiem, co ludzie mają w głowie, że używają tego rodzaju apki. W internecie wszyscy piękni, “wyphotoshopowani”, a jak spotkasz takich na ulicy, to poznać nie możesz. Potem rodzi się brak pewności siebie, i stawianie na pierwszym miejscu wyglądu, a nie tego, co mamy sobą do zaprezentowania. Aż chce się powiedzieć “może to jej urok, może to Photoshop”.
    Pozdrawiam 🙂

  14. Pobiorę żeby pobawić się makijażem. Na pewno nie opublikuję efektów w internecie. Nie wrzucam do sieci swoich zdjęć.