Poranne rytuały, które wpłyną na Twój wygląd i samopoczucie

Nie należę do rannych ptaszków. Wolę pracować do późnej nocy, niż wstawać wcześnie rano. Kiedyś mogłam nawet zrezygnować ze śniadania, by pospać kilkanaście minut dłużej. Makijaż też schodził na dalszy plan, z braku czasu ograniczałam się do podkładu i tuszu.

Zarwane nocki powodowały worki pod oczami, brak śniadania kończył się podjadaniem w ciągu dnia, a przez brak ruchu zwalniał mi się metabolizm. Dziś napiszę Wam o moich porannych rytuałach, które pozytywnie wpływają na wygląd i samopoczucie. Gwarantuję, że jeśli będziecie je regularnie stosować, zauważycie różnicę!

Na czczo piję szklankę ciepłej wody z octem jabłkowym i miodem

Ocet jabłkowy – prócz dużej ilości potasu, wapnia, fosforu czy sodu – zawiera około 20 najważniejszych substancji mineralnych i mikroelementów, a także kwasy octowy, mlekowy i cytrynowy. Ocet przyspiesza trawienie i pobudza wydzielanie soków żołądkowych. Co więcej, usuwa złogi i pomaga rozszczepiać tłuszcze, a w rezultacie przyczynia się do obniżenia wagi! Miód natomiast działa na bakterie chorobotwórcze i wykazuje korzystne właściwości lecznicze na niektóre narządy wewnętrzne człowieka. Taki napój to ogromna dawka cennych wartości odżywczych. Jeśli nie macie octu jabłkowego, możecie go zastąpić cytryną, która chroni przed zakwaszeniem organizmu i wspomaga trawienie.

Oczyszczam twarz i tonizuję jąkiehls-do-twarzy-1050x756

Każdego ranka dokładnie oczyszczam twarz żelem. Obecnie używam żelu Kiehl’s z wyciągiem z nagietka. Po umyciu twarzy żelem używam toniku. Warto wiedzieć, że głównym zadaniem toniku jest przywrócenie naturalnej równowagi pH naszej skóry. Po czym poznać, że nasza skóra ma deficyt lipidów? Staje się bardziej wrażliwa i podatna na stany zapalne, jest sucha, szorstka i łuszczy się. Nie przesadzajcie więc z peelingowaniem skóry i nadmiernym przesuszaniem jej.

Jeśli stosujecie płyn micelarny, nie ma potrzeby używania toniku.

Nakładam nawilżający krem z filtrem

Może się wydawać, że jesienią czy zimą krem z filtrem jest zbędny. Nie dajcie się zwieść pozorom. Promienie UVA oddziałują na skórę nawet w pochmurny dzień: przenikają przez chmury, ubrania i szyby. Kremy z filtrem SPF chronią skórę przed szkodliwym działaniem promieni UVA, które m.in. przyśpieszają proces starzenia się skóry i powodują przebarwienia.

Nawilżanie jest równie ważne co ochrona. Nawilżona skóra jest elastyczna, świeża i promienna. Na dobrze oczyszczonej i nawilżonej skórze makijaż wygląda perfekcyjnie. Nie ma mowy np. o suchych skórkach czy suchych plamach na twarzy.estee-lauder-krem-day-wear

Jem pełnowartościowe śniadanie

Nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez śniadania. Ono daje mi energię na początek dnia. Zwykle robię sobie owsiankę albo budyń z kaszy jaglanej. Nie zapominam o sezonowych owocach, jogurcie naturalnym czy mleczku kokosowym. Brak śniadania sprawi, że będziemy podjadać w ciągu dnia, a wieczorem rzucimy się na lodówkę w celu pochłonięcia sporej ilości jedzenia. Zrezygnujcie ze słodkich płatków śniadaniowych, które mają w swoim składzie mnóstwo cukru. Wybierzcie zdrową alternatywę.Owsianka z owocami leśnymi

Budyń bananowy

Nie zapominam o porannych ćwiczeniach

Kawa w ogóle na mnie nie działa, ale ćwiczenia zaraz po przebudzeniu i zjedzonym śniadaniu TAK! Pobudzają mnie do działania, przygotowują do aktywnego dnia i ładują pozytywną energią. Z racji tego, że nasze ciało nie lubi gwałtownych i dynamicznych ćwiczeń z rana, rozciągam się i wykonuję kilka ćwiczeń z obciążeniem. Całość trwa nie więcej niż 15 minut. Nie chodzi o to, by się spocić czy zmęczyć.

Spryskuję się energetyzującym zapachem

Przed wyjściem z domu spryskuję się energetyzującymi perfumami, najlepiej cytrusowymi. Z badań kreatorów perfum wynika, że o poranku przyjemność sprawiają nam wonie energetyzujące. Takie zapachy dosłownie pobudzają do działania. Zapachy słodkie i duszące lepiej zostawić sobie na wieczór. Rano używam Me od Lanvin, a wieczorem Coco Mademoiselle od Chanel.pefumy-lanvin-me-1050x697

Piję zioła

Codziennie zaparzam mieszankę z trzech składników: znamienia kukurydzy, kwiatu czarnego bzu i liścia białej morwy. Wyciąg ze znamion kukurydzy działa moczopędnie i wyraźnie zwiększa ilość usuwanych tą drogą moczanów, fosforanów i szczawianów. Liście morwy białej również mają działanie antyoksydacyjnie. Dodatkowo ograniczają przyswajanie cukru po posiłkach, dzięki czemu pomagają w utrzymaniu prawidłowej masy ciała. Zawierają dużo flawonoidów, kwasów fenolowych, kwasów organicznych oraz soli mineralnych. Kwiaty czarnego bzu działają moczopędnie, ale też uszczelniają ściany naczyń włosowatych i poprawiają ich elastyczność. Wywar z takiej mieszanki działa zbawiennie na nasz organizm!Cup Of Tea

To 7 moich porannych rytuałów, które pomagają mi zdrowo żyć. Jedne weszły mi już w nawyk, nad resztą wciąż pracuję. Taki usystematyzowany plan działania naprawdę pomaga!

Nie chodzi o to byście wdrażali w życie wszystkie te czynności. Ciężko o trening kiedy o 5 rano trzeba wyjść z domu. Wybierzcie takie, które wydadzą Wam się najodpowiedniejsze.

Dajcie znać, jakie są Wasze rytuały!

98 Comments
  1. Fajny wpis! Ja niestety pije hektolitry kawy, powinnam zamienić ją na zioła o których piszesz. One są dobre w smaku? Czy gorzkie?

  2. Taaak, zdrowe – wiadomo. Ale raczej niewykonalne, kiedy wstaje się o 5.45 i to tylko dlatego, że 15 minut to minimum którego się ,potrzebuje, żeby się ubrać, wysikać i wyjść…

    1. Też wstaje o tej porze i daje radę zrobić zdrowe sniadanie. Robie po prostu koktajl z banana, jogurtu i owsianki. Blenduje kilka sekund i zabieram w bidonie do pracy. Wypijam go w drodze. Da się, wystarczy chcieć 🙂

    2. drogi anonimie, ja wstaje o godzinie 4 rano i mam czas zeby zrobic sobie salatke do pracy, zjesc pozywne sniadanie i zrobic mezowi kanapki do pracy. kapie sie, szykuje do wyjscia i po 5 stoje juz na przystanku. wszytsko zalezy od nas samych i checi!

    3. Wstawanie o 4, żeby zobić kanapki i owsiankę??? Dobre na krótką metę – spanie 4 godziny dziennie też nie odbije się zbyt dobrze na zdrowiu…

    4. robie tak od prawie 8lat i jakos zyje, mam sie dobrze a wyniki badan sa bez zarzutu 😀 pozniejsze wstawanie woocowalo tym ze podjadlam cos juz w dordze do pracy albo zawitalam do mc na sniadanie 🙂 teraz zyje mi sie lepiej a do wczesnego wstawania mozna sie przyzwyczaic 🙂

    5. Szkoda że Twój mąż nie wstaje o 4 rano by zrobić Ci kanapki do pracy.Niestety,to zawsze żony muszą byś tymi ”mamusiowatymi” nawet gdy są w związku.

    6. mam do wyboru. albo wstane i zrobie mu kanapki robiac swoje sniadanie (czy 2 w 1) albo pogodze sie z tym, ze maz je na miescie. ja te pieniadze wole zaoszczedzic i pojechac w piekne miejsce w dwojke 😀

    7. Głupie myślenie i gadanie.
      Mąż nie może wstać? Mąż nie ma rąk, żeby sobie samemu albo i tobie przygotować śniadanie? Jak “mamusia” nie przygotuje i nie poda to “dziecko” zje na mieście?

      To jest przykre.

      To jemu nie zależy na tym, żeby kasę oszczędzać na wspólny wyjazd tylko albo ma podane a jak nie to zje na mieście?

      MASAKRA.

    8. Wow, dziewczyny… A skąd wiecie że jak Anonim wraca z pracy to mąż nie czeka z pysznym obiadem lub kolacją? Wchodzenie z buciorami w czyjeś życie, zwłaszcza kiedy nie ma się o nim bladego pojęcia, jest moim zdaniem żenujące.

  3. Sporo dobrego czytałam o kosmetykach Kiehl’s podzielasz te opinie? Zastanawiam się gdzie kupić takie zestawy, bo na allegro się boję

  4. Nie dam rady zrobić treningu, ale te zioła mnie zainteresowały. Możesz napisać coś więcej? Gdzie je kupić, jakie proporcje itd?

    1. Każdy składnik kupujemy osobno np w aptece albo w sklepie ze zdrową żywnością. Można je kupić też online. Kolejny krok to wymieszanie składników i zaparzanie. Ja napełniam zaparzaczkę i po prostu zanurzam ją w litrze wody. Płyn wypijam w ciągu dnia. Jeśli wolicie bardziej skoncentrowany wywar, zaparzcie mieszankę w kubku.

    2. też mnie to zainteresowało. Jutro skoczę do sklepu ze zdrową żywnością, który mam pod blokiem i poproszę o zamówienie tych specyfików! Piję mnóstwo herbaty (czarnej), mogłabym ją zamienić na tą mieszankę.

  5. Ja na czczo piję pół litra wody z cytryną, a jeszcze wcześniej, tuż po przebudzeniu robię sobie body scan 🙂

    Mam pytanie do tej ostatniej rzeczy – kupujesz gdzieś gotową mieszankę, czy sama robisz?

    1. Świetna rada!
      Czystek ma właściwości oksydacyjne (neutralizuje wolne rodniki, które są przyczyną wielu chorób), usuwa toksyczne metale ciężkie z organizmu, wzmacnia układ immunologiczny i ma działanie antyalergiczne 🙂

  6. Ja właśnie od kilku dni wdrażam swój prywatny plan rytuałów i chociaż to dopiero kilka dni, już czuję się lepiej. Szklanka ciepłej wody na czczo, dobre śniadanie i dawka ćwiczeń naprawdę sporo dają. Ja wybrałam hula hop – świetnie się kręci, a biorąc pod uwagę brzuszek, który mi się wyhodował i efekty, jakie daje choćby miesiąc kręcenia (a są niesamowite, naoczny świadek wam to mówi)… Nie mogę się doczekać aż będzie już “za miesiąc” 😀

    1. ja też od kilku dni piję wode z cytryną i już cierpię na nadwrażliwość zębów. Wiecie jak mogę to obejść?

    1. Ja też polecam ten olejek. Używam od 2 miesięcy. Jest bardzo wydajny, upiększa skórę, nawilża ją i sprawia, że rano wygląda na wypoczętą

  7. Nauczyłam się pić czystek. Ostatnio bardzo modne i coraz popularniejsze zioło. Kupiłam specjalnie cudowny dzbanek-zaparzacz, więc każdego poranka prawie ceremonialne przygotowywanie naparu stało się już rytuałem 🙂

  8. Eliza szacun. Jest prawie 24, a ty nie dość, że dodajesz wpis (czytałam, że obiecałaś sobie dodawać codziennie) to jeszcze tak aktywnie i merytorycznie odpowiadasz na pytania czytelniczek. Inne blogerki powinny brać z Ciebie przykład.

    Szacun

  9. Ja poranek zaczynam szklanka swiezo wyciskanego soku z jablka, imbiru, marchewki i selera naciowego (podobno to eliksir pieknosci;). Zamiast kawy pije Yerba mate, w internecie jest mnostwo artykulow o zbawiennych wlasciwosciach tego ziola, absolutnie polecam! trzeba sie przyzwyczaic do smaku, ale z czasem mozna sie naprawde zakochac:). Z moich ostatnich odkryc na uwage na pewno zasluguje tez czystek i skorzonera- warzywo o ktorym jeszcze do niedawna nie mialam pojecia, a teraz juz na stale zagoscilo w moim jadlospisie, pyszne i zdrowe!

  10. jakie proporcje wody z octem jablkowym? ja do tej pory zwyczajnie wyciskalam sok z pomaranczy do porannego sniadanka. czas na eksperyment! fajny post:)

  11. Troszkę nie rozumiem tych tłumaczeń o wczesnym wstawaniu i ‘braku czasu’.
    Ja wstaję o 5:00-5:20 i ZAWSZE jem pełnowartościowe śniadanie. Nigdy nie zdarza mi się wyjść z domu bez śniadania, nie uznaję też śniadań pt. ‘zjem jogurt i lecę’. To musi być porządny, zbilansowany posiłek. Brak śniadania wpływa potem na cały mój dzień: jestem rozdrażniona, głodna (nawet w II połowie dnia to odczuwam), mam zachcianki słodyczowe.
    Śniadanie przygotowuję wieczorem: robię owsiankę, jaglankę, placuszki owsiane, czy płatki jaglane.

    Moim porannym rytuałem jest kawa. Nie dla pobudzenia, ale dla smaku i zapachu 🙂

    Spryskanie twarzy hydrolatem różanym, porzeczkowym. Przecieram też wacikiem nasączonym hydrolatem z kwiatów pomarańczy – super oczyszcza.

    Obowiązkowo krem pod makijaż 🙂

    I szklanka wody, póki co mineralnej, ale zbieram się do wdrożenia picia wody z cytryną lub z octem jabłkowym 🙂

    Po przyjściu do pracy zaparzam sobie czerwoną herbatę – też pomocna w trawieniu i utrzymaniu wagi 🙂

    1. O 5:40 muszę wyjść z domu. Dlatego wstaję o 5:25. A śniadanie po prostu robię wieczorem, zabieram ze sobą i jem w pracy o 6. Nie dałabym rady wstawać wczesniej.

  12. Dla mnie poranne rytuały są bardzo ważne, ponieważ dzięki nim łatwiej jest przez ten poranek przebrnąć i nabrać chęci do bycia aktywnym przez cały dzień. Najważniejsze, to mieć dostateczną ilość czasu dla siebie, żeby nie robić wszystkiego w biegu i stresie.

    Moje najważniejsze poranne rytuały, to poranny prysznic na obudzenie, kubek mocnej herbaty – również po to, żeby mi się oczy otworzyły:), a najważniejsze jest zbilansowane śniadanko, które mnie “nie przymuli” tylko da mi energetycznego kopa. Od wczoraj prezentuję na moim blogu cykl “zdrowe śniadanie” i mam nadzieję, że takie moje publiczne zobowiązanie do zdrowego odżywiania się zmotywuje mnie do wytrwania w tym postanowieniu:))))))).
    Miłego dnia
    Ania

  13. Ja od 4 miesięcy codziennie rano piję ciepłą wodę z sokiem cytryny a później koktajl z banana i pieruszki. Naprawdę polecam, dzięki tym porannym rytuałom i warzywnej diecie schudłam już 6 kg i czuję się fantastynie. A przed sen wypijam czystek :).

  14. U mnie również króluje szklanka wody, tyle, że z cytryną, następnie rozgrzewający prysznic, a zaraz po tym obowiązkowo śniadanie i delikatna kawa wraz z porannym relaksem (specjalnie po to wstaję 30 minut wcześniej, by móc posiedzieć spokojnie przy kawie bez żadnego stresu, że spóźnię się do pracy). Przeglądam newsy, słuchając muzyki, a po tych małych, acz ważnych rytuałach, mogę zacząć przygotowania do wyjścia – makijaż, ubiór, spakowanie rzeczy i gotowa do wyjścia 🙂

    1. Podziwiam, że chce Ci się wstawać specjalnie pół godziny wcześniej, żeby się zrelaksować. U mnie każda minuta snu jest na wagę złota 🙂

    2. Właśnie! Nie ma lepszego relaksu niż spanie do ostatniej minuty, która pozwala jeszcze dotrzeć do pracy na czas. Dlatego nauczyłam się w 15 minut szykować do wyjścia.

  15. Boszzzzz jakbym chciała 🙂 Ale postaram się chociaż 3 pierwsze, a śniadanko już w pracy może nawet zdobędę się na ten wysiłek, żeby to były płatki i jakieś ziółka zamiast którejśtam kawki 😉

  16. Eliza, polecam zastąpić zwykły miod, miodem manuka! Jest sto razy lepszy niz normalny miod! Nie traci swoich wartości po kontakcie z gorąca woda tak jak w przypadku normalnego miodu. Poczytaj sobie o tym bo jest naprawdę rewelacyjny! Mozna kupić w zielarskich sklepach, polecam ten MGO400!

  17. Woda z cytryną faktycznie pomaga. Używanie olejków do twarzy na noc i masowanie jej odpowiednimi ruchami też przynosi świetne efekty (ja używam Evree Essential Oils – Rossman do 30 zł;). A picie ziółek ostatnio ograniczałam do pokrzywy z trawą cytrynową czy melisą z pomarańczą (tak, te z Biedy:). Po Twoim wpisie i komentarzach dziewczyn widzę, że zioła mają wzięcie więc spróbuję też tych pozostałych. Z ziołami tylko dziewczyny uważajcie – nie wszystkie można pić w ciąży (np. krwawnik pospolity, piołun, tasznik pospolity, ruta, wrotycz, mięta polna, lubczyk ogrodowy, aloes, bylica zwyczajna, żeń-szeń, senes, arcydzięgiel, litwor, cząber ogrodowy

    http://www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/ciaza/ziola-w-ciazy-jakie-ziola-sa-bezpieczne-w-ciazy_41087.html);)

  18. Ja wstaję 5:25 :-D. Pije szklankę wody. Po porannej toalecie jem banana. Zabieram latte i pędzę do pracy. Chwilę po ósmej jem wypasioną miskę płatków owsianych. Tak wygląda mój poranek. Trzy razy w tygodniu wieczorem biegam. Mam ten rytuał już od kilku lat. Czuje się świetnie. Mam dobre wyniki.Nie mam tluszczu.:-D Polecam 😉

  19. Kiedyś już pisałaś o wodzie z miodem i octem ale było to już baaardzo dawno… Wczoraj znalazłam ocet jabłkowy w sklepie i postanowiłam, że dzisiajszy dzień zacznę od tej właśnie mikstury! Nie pamiętałam dokładnie jej składu więc wchodzę na bloga z myślą, że będę musiała przeszukać milion postów, a tu proszę!!!:) Masz ten zmysł publikowania ciekawostek w odpowiednim momencie!:P

    1. Ale numer! 🙂
      Co do proporcji, jedni mówią, że można dziennie wypić nawet 3 łyżki oleju jabłkowego. Drudzy karzą ograniczać się do 1 łyżki i radzą by raz na jakiś czas robić przerwę od octu. Ja do wody dodaje łyżeczkę miodu i łyżeczkę octu i wydaje mi się, że taka ilość jest ok. Spróbuję zwiększyć ilość do łyżki octu dziennie i zobaczę jak to na mnie wpłynie

  20. Od jakiegoś czasu także niecodziennie używam szczoteczki clarisonic mia2, dlatego, że strasznie zmasakrowałam sobie tym twarz. Używałam wtedy końcówki deep pore, teraz używam sensitive. Nadmierne złuszczanie a potem nienawilżanie skóry to najgorsze co mogłam zrobić, przez tydzień chodziłam z czerwoną buzią i musiało trochę upłynąć czasu zanim wróciła do normalnego stanu. Także nawilżanie to podstawa niezależnie od rodzaju skóry.

    1. Ja na początku używałam tej szczoteczki 2 razy dziennie. Efekt mi się podobał, skóra była promienna, świetnie oczyszczona. Dopiero po jakimś czasie zauważyłam, że wydziela ogromną ilość sebum. Skóra byyła wręcz oleista. Poczytałam i okazało się, że pozbywałam się warstwy lipidowej na własne życzenie. Teraz nie przesadzam z oczyszczanie mi peelingowaniem skóry.

      Zgadzam się, nawilżenie to podstawa!

  21. Wychodzi na to,że Twoje rytuały są dla mnie rutyną 🙂 jedyne co nas różni to zapach – wolę coś słodszego ostatnio na zmianę używam zapachów GIVENCHY AoD LE albo DIESELa LDT , Rano też mam swoją obowiązkową “szklankę na przebudzenie” 😉 u mnie jest to rumianek z limonką i cytryną 🙂 fajnie detoksykuje, nie podrażnia śluzówki a dodatkowo wpływa na obkurczenie żołądka więc mały, pyszny drań który wpływa korzystnie na płaski brzuszek 🙂
    ściskam 🙂

  22. Ja bym dołożyła do tej listy jeszcze popijanie naparu z liści pokrzywy. Dodaję trochę mięty , aby poprawić smak, bardzo pomaga na oczyszczenie organizmu, wypadające włosy,poziom cukru i wiele wile innych rzeczy.

  23. A ja nie mogę rano pić wody z miodem :/ Próbowałam różnych wersji z cytryną, imbirem itd, ale zawsze jest mi po tym niedobrze. Mój organizm nie toleruje miodu.

  24. Ja staram się codziennie rano pić imbir (zaparzony korzeń imbiru pokrojony w cieniutkie plasterki), bo ma po prostu mnóstwo cudownych właściwości, np. ułatwia trawienie, wzmacnia odporność, odkaża i odświeża jamę ustną. Polecam! 🙂

    1. Piszesz”zaparzony korzeń imbiru…” czy wrzątek nie pozbawi go tych “cudownych właściwości” ? Myślałam również o piciu podobnego napoju, może z letnią wodą?
      Jak myślisz?
      Pozdrawiam 🙂

  25. Z tym octem jablkowym to mnie zaskoczylas ,od dawna mam w szafce ale nigdy bym nie wpadla na to zeby tak zaczynac dzien ,wyprobuje! pozdrawiam!

  26. Ja niestety nie mam czasu na poranne ćwiczenia, muszę dotrzeć do szpitala wcześnie rano, nie spóźniając się na odprawę ;), ale stosuje podobne metody do pozostałych, które wymieniłaś 🙂 Zioła są super nie tylko rano, warto pić różne i przez cały dzień, zamiast herbaty i kawy. Dla mnie ważne są również wieczorne rytuały, odpowiednio oczyszczona i nawilżona skóra, lepiej regeneruje się w godzinach nocnych 😉 Pozdrawiam i zapraszam do mnie 🙂

  27. codziennie rano od ponad roku piję łyżkę oleju lnianego, później szklankę przegotowanej wody z sokiem z cytryny (po wyciśnięciu soku do szklanki wsmarowuję sobie pozostałości ze skórki w paznokcie – są o niebo lepsze!), a na śniadanie owsianka na wodzie z miodem, migdałami i żurawią.

  28. ok! a teraz pytanie ode mnie! 🙂 wiadomo-ruch, zdrowa dieta, wszystko ok i jak najbardziej w parzadku. Ale jak usystematyzować swoj tydzień ( łacznie z 5 zdrowymi posiłkami o stałej porze) jeżeli 3x w tygodniu wstaje o 5 co łączy sie z tym ,że sniadanie spożywam o 6. W pozostałe dni pozwalam sobie na nieco wiecej lenistwa, potrafie wstac nawet w okolicach 10 rano! ale nie wyobrażam sobie, że w wolne dni , kiedy moge nieco odpoczać i sie zregenerowac mam wstac po 5 zeby zjeść śniadanie o 6! i co tu począć…

    1. Nie musisz wstawać o 5 w weekendy. Wstając o 10 i jedząc o tej porze śniadanie zmniejszasz ilość posiłków z 5 na 4. sniadanie o 10, potem posilek o 13, 16 i 20, o 22/23 zapewne kładziesz się spać? Chodzi o to, zeby jeść co (mniej wiecej) 3h, ilość posiłków możemy regulować 🙂

    2. 22/23 hmm pracuje nad tym.staram sie! jednak jak narazie kłade sie do łózka 24/1 niestety.

      PS.Dzięki! 😉

  29. Ja się ostatnio pokusiłem o kupno właśnie jabłkowego octu zamiast “klasycznego” spirytusowego, ale głównie myślałem o doprawianiu nim potraw. Nie sądziłem, że ocet nada się do picia i jeszcze będzie miał zdrowotne właściwości. U mnie jest zawsze problem ze śniadaniami, zwyczajnie żołądek jest rano “zamknięty” i nie chce przyjąć pokarmów. Może taki napitek mi pomoże.

    1. 22/23 hmm wciąż nad tym pracuje, staram sie! jednak jak narazie kłade sie do łożka 24/1 niestety.

      PS. Dzięki 😉

  30. Mam właśnie przerwę od octu jabłkowego i kuuurczęęę, tak mi dziwnie bez niego rano – po szklance z wodą i miodem zdecydowanie lepiej jadło mi się śniadanie i jakoś tak lżej się czułam 🙂

  31. moja gimnastyka poranna to łapanie psa na podworku 😀
    a co do porannych rytuałów ja naczczo pije melisę i rzeczywiscie od kiedy jem sniadania czuje sie lepiej w ciagu dnia

  32. Kiedyś wstawałam o takiej porze, żeby tylko zdążyć się umyć, ubrać i wyjść z domu, ale teraz jednak wolę mieć więcej czasu na zebranie się rano. Moja córeczka budzi męża i mnie około 6 rano, mamy czas, żeby się z nią jeszcze w łóżku pokotłować, zjeść razem śniadanie, przygotować sobie śniadanie do pracy i zebrać się do wyjścia- mąż wychodzi o 7.15, a ja z córką o 7.45 (mamy po 15 minut drogi do pracy). Mamy małe poranne rytuały, może nie tak zdrowe, ale jednak 🙂 zwłaszcza jak się pracuje i ma dziecko, to nie szkoda rano czasu na sen 🙂
    do wszystkiego się można przyzwyczaić, ale ja w zasadzie nigdy nie byłam śpiochem- gdy studiowałam i musiałam wstać na 4 na pociąg to nie był żaden problem. Gorzej z moim mężem, ale po roku od pojawienia się dziecka już przywykł 🙂 pozdrawiam ciepło!

  33. Ja też nie jestem rannym ptaszkiem, chociaż czasami im zazdroszczę. Jeśli chodzi o ocet jabłkowy, to ja go łykam w tabletkach – mam nadzieję, że ma takie samo działanie.

  34. Bardzo cenne porady! Czasem takie drobiazgi ale stosowane przez dłuższy czas pozwalają na osiągnięcie zaskakujących rezultatów. A czasem korzystanie z naturalnych produktów jest lepsze niż kosmetyki pełne chemii. Pozdrawiam!

  35. Chciałabym coś dodać jako mgr farmacji i kosmetolog (trochę się pomądrzę;), systematyczne stosowanie kremów z filtrem bez suplementacji vit.D może prowadzić do znacznych niedoborów tej witaminy w organizmie. Wytwarzana jest ona w skórze, pod wpływem promieni słonecznych, ma działanie przeciwdepresyjne, przeciwnowotworowe, wpływa na odporność, kości, zapobiega chorobom układu nerwowego itd. Zastanawiam się czy bardziej szkodliwe dla nas jest działanie promieni UV na skórę czy sam niedobór wit.D. Ja osobiście stosuję filtry tylko w okresie dłuższego narażenia na promienie słoneczne np.na wakacjach, a tak staram się łapać witaminę D gdzie się da. Pozdrawiam i gratuluję ciekawego bloga 🙂

  36. ja wstaje czytam pudelka,celebitchy.na sniadanie cos co mnie zacheci do wstania z lozka np rogaliki i kawa z mlekiem.Biore tabletke na wlosy i druga z witaminami b (ostatnio bylo tez zelazo).myje zeby i twarz ktora potem przemywam woda rozana a potem godzina robienia makijazu i wlosow (nigdy nie wychodze do pracy bez make upu)

  37. Eliza zazdroszczę Ci tego, że masz tyle czasu rano. Ja niestety wstaje o 5 bo o 6 muszę być w pracy. Też nie jestem porannym ptaszkiem więc o 5 ledwo co stoję na nogach. 😉 Jedyny plus to to, że kończę prace o 14., więc mam sporo czasu po południu.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>