Mój perfekcyjny poranek

Wczesne wstawanie w moim przypadku nigdy nie należało do przyjemności. Pracuję w domu, więc nie mam ciśnienia na wczesne wstawanie, ale spanie do 10 uważam za stratę czasu, dlatego kilka miesięcy temu podjęłam walkę o te dodatkowe 3 godziny. Zmiana stylu życia, zdrowa dieta i aktywność fizyczna (zwłaszcza na czczo) bardzo mi pomogły. Teraz już nie mam problemu ze wczesnym wstawaniem, ale dbam o to, by poranki zawsze kojarzyły mi się pozytywnie. Pomaga mi w tym kilka drobnych zabiegów. Czasem wystarczy jeden, czasem dwa, by przyjemnie zacząć dzień i delektować się porankiem.poranek

Śniadanie do łóżka
Kojarzycie słoik wyznań, który sprezentowałam mężowi na rocznicę? Od niego dostałam pudełeczko z różnymi talonami: mogę sobie zażyczyć masaż, wyjście do kina na film, który JA wybiorę, kolację w ulubionej knajpie albo śniadanie do łóżka. Na szczęście te życzenia się powtarzają, więc nie jest to tylko jednorazowa sprawa. Czy można lepiej zacząć dzień niż od śniadania w łóżku?Breakfast tray on bed, high key, shallow dof

Krem na noc
Myślicie, że o poranku krem nałożony tuż przed zaśnięciem nie ma żadnego znaczenia? Otóż ma, i to ogromne. Od ponad 3 tygodni testuję nowość marki Lancôme – krem na noc Visionnaire Nuit Beauty Sleep Perfector. Ten pielęgnacyjny produkt działa podczas snu, aby ulepszyć nasz wygląd i samopoczucie skóry w momencie przebudzenia. Jak to możliwe? Produkt jest inspirowany maseczkami na noc. Kosmetyk ma przyjemną konsystencję żelu w olejku, która ma za zadanie redukować oznaki zmęczenia. Jakie są moje odczucia po trzech tygodniach stosowania? Podoba mi się konsystencja tego kosmetyku: jest żelowa, ale pod wpływem ciepła palców zamienia się w olejek! Da się wyczuć, że formuła olejku jest bogata i aksamitna. Fajne jest to, że produkt nie zostawia na skórze tłustego i nieprzyjemnego filmu. A jak sprawa wygląda po przebudzeniu? Skóra faktycznie jest zregenerowana i odprężona. Uzyskujemy efekt gładszej, sprężystej i promiennej cery. Po prostu budzimy się piękniejsze 🙂DSC_0093lancome
Poranna aktywność
Jeśli nie na czczo, to 30 minut po śniadaniu organizuję sobie jakąś aktywność fizyczną. Może to być jogging, jazda na rowerze, rolki albo basen. Najchętniej wybieram basen, a moje największe marzenie związane z domem z basenem niedługo się spełni! Szczęście razy milion! Nic więcej nie zdradzę, bo ta nowina zdecydowanie wymaga osobnego wpisu.
basen
Dajcie znać, jakie są Wasze patenty na perfekcyjny poranek!

Wpis powstał we współpracy z marką Lancôme.

[Głosów:0    Ocena: 0/5]
73 komentarze
  1. Eliza ale wyładniałaś. Schudłaś i wyglądasz o niebo lepiej. Chciałabym mieć tak silna wolę jak Ty, niestety u mnie to nie działa i nie mogę schudnąć ;/

    1. Wystarczy obejrzeć Elizę na snapchacie zeby się przekonać, ze ona naprawdę tak dobrze wygląda bez makijażu. Żadna w tym magia fotografii.

    1. Było zdjęcie na IG, kto czujny ten zakodował! 😀
      Eliza, bardzo gratuluję spełnienia tak fantastycznego marzenia. Zazdroszczę, ale bardzo pozytywnie, mam nadzieję, że też się kiedyś dorobię domu z basenem! 🙂

    2. Fashionelka mówiła na snapie nieco więcej o tych planach, kto bardziej czujny ten widział! Powodzenia i trzymam kciuki! (potajemnie liczę na wpisy inspirujące do aranżacji wnętrz :))

  2. No nie… Gdybym miała na oczach taką maseczkę, pewnie nigdy bym nie wstała z łóżka 🙂 niestety mam taką pracę, że muszę wstawać i 3:50 żeby wyglądać jak człowiek i chociaż kawę wypić 🙁 na tak miłe poranki raczej nie ma czasu. Ale gdybym wyglądała tak perfekcyjnie po przebudzeniu jak Ty…

    1. Co za bzdura. Mam 2 dzieci i pracuje, a śniadanie do łóżka czy poranny jogging to nie mont everest. Można sobie na to pozwolić jeśli się chce. Dzieci czy praca nie są żadną wymówką. Jak ktoś jest leniem to może mu się po prostu nie chce?

  3. Czy mogłabys napisać jaki lakier masz na paznokciach? Nie wiem czy to światło na zdjęciach czy sam kolor lakieru, ale wygląda pięknie i niesamowicie naturalnie.

  4. O Matuchno!!! Ale rozpusta… Taki poranek, w przeciągu ostatnich 5 lat, miałam chyba tylko jeden, no może dwa 😉 Jak teściowie zajęli się maluchami a my z mężem czmychnęliśmy do Nowego Orleanu na weekend.

    Dziś normalny poranek to: biegnięcie po omacku do pokoju dziecka, które już krzyczy, mama titi titi…. czyli siku 😉

    Delektujcie się zatem bezdzietnym małżeństwem 😉 Niebawem w zamian za wspaniałe doznania macierzyńskie i najwspanialsze objawy miłości, jakie człowiek może poznać, utracisz kochana wszystko na kilka dobrych lat… no chociaż może, jak się dobrze zorganizujesz, albo może zorganizujesz babcie i ciocie do pomocy 😉 będzie inaczej.

    1. Czy ktoś mi może wyjaśnić tą dziwną tendencję?
      1. “Zobaczysz jak będziesz chodzić do liceum, to dopiero jest ciężka nauka!”
      2. “Matura to bzdura, zobaczysz jak będziesz na studiach.”
      3. “Pierwsze randki? Sielanka, zobaczysz jak się zmieni po ślubie…”
      4. “Małżeństwo bez dzieci to nic, jak przyjdą bobasy to nie będziesz miała życia…”
      5. “Małe dzieci, mały problem…”
      6. “Dorasta? Poczekaj, aż postanowi się wyprowadzić! Dopiero się zacznie proszenie o pieniądze!”
      7. “Ma dziewczynę/chłopaka? Uważaj, bo ślub to straszny wydatek, będziesz się musiała dołożyć!”
      8. “Ślub, co tam! Poczekaj, aż przyjdą wnuki, nie dogadasz się z synową…”
      Mogę tak bez końca 🙂

      Hej, na wszystko jest czas, taka kolej rzeczy. Każdy przeżywa to po swojemu i wykorzystuje czas tak jak chce. Po co się wzajemnie “straszyć” jak to będzie “źle”. Nie będzie 🙂 Wierzę, że wszystko da się jakoś zorganizować!

    2. Andanowa – brawo! Dzięki za ten komentarz.
      Nie znoszę tego całego ‘straszenia’ i komentarzy: “Ty to masz fajne życie bo nie masz dzieci, ‘normalnej’ pracy na etacie i pewnie jeszcze ‘złapałaś’ bogatego partnera etc…
      Sami kreujemy swoją rzeczywistość. Chcesz mieć dzieci i siedzieć w domu – Twój wybór. Daje Ci to szczęście – świetnie! Są też matki, które trochę inaczej patrzą na aspekt macierzyństwa. Po porodzie wracają do swojej pracy (która je motywuje i daje masę satysfakcji).
      Jesteś sfrustrowana siedząc w domu? – zmień to!
      Pozdrawiam wszystkie użalające się/niezadowolone/straszące przygnębiająca przyszłością – życie naprawdę może być piękne!

    3. Dziewczyny dzięki za te komentarze! Faktycznie źle się poczułam czytając te komentarze. Co ja wiem, nie mam dzieci, “normalnej pracy”, moje życie jest jakieś inne i w ogóle nie powinnam się wypowiadać 😛

    4. Może i bez babci/cioci można dać radę… Takich super zrobionych łydek jak u koleżanki z pracy (dzieci 2,5 i 7) nie widuję zbyt często. Niesamowicie ją podziwiam za wstawanie przed dziećmi i zasuwanie na stepperze. Do tego siłka 2x w tygodniu. Babć/cioć/opiekunek pod ręką nie mają. A, i zawsze piękne pazurki. I to nie kosztem czasu dla dzieci. Bo zawsze można się (się=siebie i męża) zorganizować.

    5. @Andanowa, już pędzę z wyjaśnieniem. Rozumiem, że dla niektórych zwykłe komentarze okraszone żartem mogą być niezrozumiałe. Co do pkt 5 to odsyłam Cię do źródeł – wsjp.pl tam znajdziesz wiadomości odnośnie tego przysłowia, jego odmianę i zastosowanie 🙂 Co do całej reszty to ludzka natura (inteligentnych osobników) polega na wymienianiu się doświadczeniami, aby ułatwić sobie nawzajem życie 🙂 Tak robią ludzie od wielu wieków po to, aby się rozwijać i uczyć się na kogoś błędach lub błędnym myśleniu. Jest to forma ostrzeżenia 😉 Niestety w powyższym komentarzu Papugi nie ma nic z tych rzeczy. Ja widzę tam tylko poczucie humoru 😉 Ale rozumiem, że dla niektórych wyraz “humor” czy zwrot “z przymrużeniem oka” może być niezrozumiały.. Poszukaj ich również na wsjp.pl 🙂
      Buziaki

  5. U mnie udany poranek zaczyna się od perfekcyjnego i pełnowartościowego śniadania. Najgorzej jednak jak pracuje się na etacie i nie ma czasu na takie długie śniadania. Na szczęście niebawem spodziewam się dziecka i siedząc w domu delektuję się tym posiłkiem każdego dnia, a nie tylko w weekendy 🙂

    1. Łoli myję włosy co 3-4dni, nie przetłuszczają mi się bardzo szybko. Jak pofaluję włosy lokówką, to ten efekt utrzymuje się nawert 3-4 dni oczywiscie nie są to tak idealne fale jak pierwszego dnia, ale są naprawdę ładne 🙂

    2. mam grube i sztywne słowy tak jak Eliza i to nie jest dla mnie nic dziwnego, że budzę się w takich włosach. Te komentarze są bez sensu.

    3. no dobra… powiedzmy, że wierzę 🙂 ale będę miała 100% pewności jak mi opiszesz w jaki sposób to robisz. moje loki rozlatują się po 3, ale godzinach, nie dniach…

  6. Niestety nie mam patentu. Moim grzechem było picie kawy tuż po przebudzeniu, na czczo! Kiedyś nie potrafiłam się wybudzić bez kofeiny, ale teraz jest coraz lepiej. Podkradam pomysł na pudełko z talonami 🙂

  7. Elizo, możesz podać jakie inne talony znajdują się w twoim słoiczku? Chcę taki sam prezent podarować mojemu chłopakowi i szukam inspiracji 🙂 Pozdrawiam

  8. dom z basenem to fajna sprawa, ale jeżeli będzie to basen otwarty to uprzedzam: woda o tej porze ma 16 -17 st. C! to trochę jest zimna, ja jeszcze walczę i codziennie rano zanurzam się w tej lodowatej wodzie ale nie jest to łatwe ;D

  9. No no no,kremik super ale ja od dłuższego czasu wierna jestem marce Mary Kay, nie jest rozpowszechniona tak bardzo jak marki w sephorze czy douglasie ale jak trafi się na fajną konsultantkę która faktycznie chce nam pomóc a nie tylko wyciągnąć kasę to mamy dużą szansę na satysfakcję:))

    Co do porannych aktywności to najzwyklejsza skakanka i już 5minutek skakania potrafi wycisnąć niezłe poty a już 10 minut to mega wycisk ,wiem bo nieraz padam i mam dość , oprócz skakanki dla dziewczyn “bez wcięcia w talii’ polecam hula hoop ,ale nie takie zwykłe tylko duże i dość ciężkie,powiem krótko uzależnia to kółko baaardzo a po 2tyg regularnych kręceń przez 30 min widać efekty, no i zarys talii jest boski i sexy:)

    1. Mnie przerażają te wszystkie firmy oparte na piramidzie finansowej. Odnoszę wrażenie, że te kosmetyki to tylko pretekst żeby wciągać w to ludzi i wyciągać od klientów kasę. Kiedyś miałam przygodę z jedną taką marką i to było przerażające doświadczenie. Musiałam wypisać na kartce wszystkich znajomych/rodzinę/etc i to była lista ludzi, których miałam nakłaniać do dołączenia do firmy. Tam nikt nie gadał o tym ze kosmetyki są dobre, tylko jak wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy od swoich znajomych i rodziny. Masakra.

      Nie twierdze, że wszystkie te kosmetyki są beznadziejne. Kilka razy znalazłam fajne rzeczy ale jak słyszę nazwy tych 3 marek to mam jakąś awersję :p

    2. Mnie nikt nie wciąga w piramide, naprawde kosmetyki są w porzadku i widze dobre działanie na mojej cerze.

    1. No widzisz Elizy poranek wygląda tak, a Twój inaczej hej! takie życie przyzwyczajaj się albo coś zmień;)

  10. Mój patent na perfekcyjny poranek? Dziecko mnie budzi o 5 rano na karmienie. Potem przewijanie. Wstaje o 6 szybkie śniadanie dla 3 dzieci i męża. Kazdego muszę odprawić do szkoły. Przychodzi niania, aj a do pracy. Tyle jeżeli chodzi o perfekcyjne poranki

    1. Pola piszesz “Wstaje o 6 szybkie śniadanie dla 3 dzieci i męża. Kazdego muszę odprawić do szkoły. Przychodzi niania, aj a do pracy. Tyle jeżeli chodzi o perfekcyjne poranki”
      Jeżeli mąż to kolejne “dziecko”, którym trzeba się zająć bo sam sobie albo dzieciom śniadania nie zrobi, lub nie pomoże w odprawie do szkoły, aby żona miała chwilkę rano. To faktycznie może to być frustrujące. Tylko czyja to wina?

  11. U mnie rano wchodzi jako pierwsza kawka. Mamy mini ekspres koło łóżka i mąż codziennie rano ją przygotowuję. Później się tulimy i każdy idzie do swoich obowiązków, a potem do pracy 🙂

    Mamy dzieci, mam pracę i jakoś znajduję czas na małe przyjemności. Czytam niektóre komentarze i szkoda mi tych matek polek, które rezygnują z czasu dla siebie na rzecz czasu dla dzieci. Ja mam czas dla dzieci, bardzo je kocham, ale kocham też siebie i męża i nie zapominam o tym w codziennym życiu.

  12. Hej Eliza pytanie troche nie na temat, ale jestem pod wrazeniem efektow twojej diety i cwiczen i ciekawi mnie czy stosujesz jakies odzywki bialkowe przed/po treningu? 🙂

  13. Eliza, super sprawa z tym basenem, gratulacje.Dom z basenem to marzenie mojego męża i znając tego uparciucha myślę, że kiedyś zostanie zrealizowane.

    1. Hej
      Ja mam opaskę na oczy do snu. Na początku było mi dziwnie ale teraz uważam ją za wspaniały wynalazek, jeśli chcesz zdrzemnąć się w dzień, masz migrenę albo ktoś wstaje wcześniej niż ty.
      Polecam 🙂
      pozdrawiam

  14. Czytam czytam te komentarze i jestem lekko przerażona ! Ja wstaje z mężem koło 7.30 jemy sniadanko i kawkę on koło 8 jedzie do pracy a ide godzinkę pocw pózniej sie wykapać ubrać pomalować i koło 10 słyszę słodkie maaaamusiuuuu moj synek sie budzi 😉 żadnego pośpiechu na luzie wszystko . Wieczory tez mamy dla siebie o 21 spi. 3 razy w tyg chodzę na godzinkę biegać o 18 wtedy tatuś przejmuje młodego , a w te dni kiedy wlasnie biegam to rano śpię z małym do oporu . Czasem zdarza mi sie w dzien cw wtedy dziecko poprostu bawi sie samo . Ma 2,5 roku jak do tej pory tak to wyglada . Nie straszcie tu dziewczyn ze po urodzeniu dziecka sie nie wyspia czy nie beda mieć czasu dla siebie . Z pomocy mamy korzystamy moze ze dwa razy w mc jak chcemy bez malego wyjsć do Kina czy na mecz . I wlasnie myślimy o rodzeństwie ! Dzieci sa fajne przecuez

    1. Po Twoim opisie można wywnioskować iż nie pracujesz na pełen etat, a zajmuejsz się jedynie domem i synkiem. Jeśli oboje rodziców pracują codziennie do 17, a po tem jeszcze muszą zrobić zakupy/pranie/ogarnąć chatę/zrobić obiad/ i zająć się dzieckiem to już się robi 22 a na drugi dzień znwou to samo 🙂 i żeby nie było nie jestem matką. Widzę po swoich koleżankach które są wiecznie zalatane i na nic nie mają czasu,a te które są zadbane – zrobione paznokcie, włosy,makijaż itp. śpia najczęściej kilka h na dobę.

  15. Fantastyczny poranek! Weszłam tu zobaczyć co za przestępstwo popełniłaś pisząc ten tekst, że zostałaś tak zalana hejtem .
    To nie prawda, że przy dziecku nic się nie da zrobić. Przy małym da się w sumie wszystko, bo praktycznie śpi non stop, a przy starszym to pewnie zależy już od Ciebie, jak je wychowasz (tak sobie tłumaczę, nie wiem jak jest przy starszym, ale wiem jak przy noworodku).
    Mnie straszono małym dzieckiem a radzę sobie, w tłustych włosach i rozciągniętych dresach nie chodzę. Jak masz czas/ochotę to zapraszm (napisałam jakiś czas temu jak wygląda to u mnie z dzieckiem) http://www.ohmeg.pl/2015/09/matka-egoistka.html

    ( nie obrażę się jeśli nie udostępnisz kom. nie chcę spamować Ci na blogu linkami do mnie) 😉

  16. Praca w domu ma zdecydowanie więcej plusów, niż minusów:) Sama dążę do tego, by móc na stałe pracować z domu, ale jeszcze trochę przede mną.

    Zazdroszczę domu z basenem – koniecznie daj znać o tym!:))

  17. Mój perfekcyjny poranek, to podobnie jak u Ciebie śniadanie do łóżka. Przygotowuje mąż, a zjadam je razem z moim synkiem Staśkiem. Potem jest wspólne rodzinne leniuchowanie, chwila tylko dla nas. Staś buszuje w poduchach, chowa się pod koc i udaje smoka, który ma ochotę nas zjeść. Porcja łaskotek, przeczyta bajeczka, śmiech, pisk, gwar… I już wstajemy, bo dzień ucieka. Tak wygląda poranek 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.