Dzień z życia blogerki

6:00.. o kurde, trzeba wstawać. No to wstaje, szybko zakładam “nietypową” stylizację bo takowej zażądał Artur Kurasiński z którym jestem umówiona na wywiad o 12:00 w Warszawie. Swoją drogą Artur jest najlepiej ubranym blogerem branży IT więc sprawa jest mega ważna, nie mogę dać ciała. Jestem gotowa, wychodzę. Czekin w busie i możemy ruszać.Warszawa… zimno tu jakoś, a może po prostu trzęsę się ze stresu przed nagraniem? Niepotrzebnie. Takich wywiadów to ja mogę udzielać codziennie. Srsly! Wychodząc wpadam na Lekko Stronniczych, którzy są następni w kolejce do wywiadowania, mówię im Dzieeeeen Dobry!!! I lecę dalej.
Teraz szybki obiad w Sphinxie… Swoją drogą, czy w tej restauracji jest jakiś specjalny nabór na kelnerów? Oni wszyscy są podejrzanie przystojni! Dobra zjadłam. Średnie, ale zapycha. W drogę! Kierunek Promenada i Make Up Store gdzie jestem umówiona na makijażowe  nagranie. W Promenadzie gubię się 100 razy.  Na szczęście Jakub, PRowiec marki odnajduje mnie po kilku godzinach. Makijażystka Mika robi mi karnawałowy makijaż i sprawia, że zaczynam przekonywać się do kolorowych cieni. Wkrótce wrzucę filmik tutorialowy, żeby każda z was bez większego problemu mogła sobie taki zrobić.
Żegnam się ładnie i ruszam do Arkadii gdzie jestem umówiona z Kominkiem. Mam nadzieje wpłynąć na ostateczny wynik rankingu wpływowych blogerów, który opublikuje lada moment. Albo srebrna dziesiątka albo żadna. Zasiadamy w Empic Caffe, zamawiamy muffiny i kawe. Ja stawiam, Kominek płaci. Nie wierze, daje mi rzucić okiem na ranking tuż przed publikacją. Jestem w srebrnej dziesiątce, a nawet nie zaczęłam się o to starać! Mission accomplished.
http://www.kominek.tv/2012/01/najbardziej-wplywowi-blogerzy-polski-w-2011-r
Po 3 godzinach w końcu ruszamy nasze tyłki. Kominek mówi, że potrzebuje nowej bluzy. Idziemy do River Island. Pierwszy raz jestem na dziale męskim w tej sieciówce, mają tam naprawdę fajne ciuchy! Kominek mierzy ja oceniam, w końcu wspólnie wybieramy mu fajną, szarą bluzę.
Teraz szybko na busa. Albo nie, siądziemy jeszcze na chwilkę rzucić okiem na feedback po opublikowaniu rankingu. Łuhu dzieje się. Wait what?! Która jest godzina? Fajnie.. mam 20 min do odjazdu ostatniego busa. Fajnie razy 2 taxówkarz przyjeżdża po 13 minutach. Mam więc 7 minut żeby dotrzeć z Arkadii pod hotel Mariott. Niewykonalne! – pomyślicie. Dla warszawskich taksówkarzy nie ma rzeczy niemożliwych 🙂

To był naprawdę udany dzień!

60 komentarzy

Dodaj komentarz

Adres email nie zostanie upubliczniony.

  1. świetnie i z dystansem to wszystko opisałaś 🙂 to był naprawdę świetny dzień dla Ciebie 🙂 nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym kiedyś wpaść na Ciebie np. w Arkadii 😀 (chociaż wtedy pewnie wstydziłabym się podejść ;p)
    tak czy siak życzę Ci więcej takich pozytywnych dni i gratuluję Srebrnej dziesiątki 😀
    pozdrawiam 🙂

  2. Żyjesz bardzo aktywnie, chyba dużo łatwiej byłyby Ci gdybyś mieszkała w Warszawie. gratuluję miejsca w srebrnej dziesiątce:)

  3. Eliza! Make-up fantastyczny!wyglądasz w nim przecudownie! Po za tym faktycznie, tekst napisany lekko i przyjemnie. Gratuluje sukcesu! 🙂

  4. Czy ta bluzka jest w moim ulubionym kolorze biel ludowa czy to światło? Jeżeli tak, to podziel się skąd ona jest 😉
    Co do Sphinxa ( następnym razem jak będziesz jeść w Warszawie to daj znać, polecę Ci równie zapychające, a smaczniejsze miejsca 😉 z tymi kelnerami jest coś na rzeczy od bardzo dawna, podobno chodzi o to, że to kobiety głownie wybierają knajpy, wiec tutaj maja sie niby kierować kelnerami, co w sumie w Sphinxie trudno kierować się jedzeniem…gorszej pizzy niz tam nigdy nie jadlam.

  5. podeżewam że co do kelnerów w sphinxie coś musi by na rzeczy bo w moim mieście też same ciacha <3 łądny makijaż 😉 pozdrawiam

  6. Silisz się na fajne,długie teksty, ale nie pasują do Ciebie kompletnie 😉 Przyzwyczaiłaś nad do krótkich ,zwięzlych notek i niech tak zostanie.

  7. Hej, pracuje w MANGO w Lublinie i we wtorek widziałam Cie u nas w sklepie, chciałam do Ciebie podejść i przywitać się, ale po chwili wyszłaś…chciałam powiedzieć że zaglądam na Twój blog…uważam ze jesteś bardzo ładną dziewczyną i masz świetny styl! POZDRAWIAM 🙂

  8. Eliza, olewaj takie komentarze jak ten Klaudii.

    Czytelnik, którego męczy przeczytanie 4-minutowego tekstu ma dla Ciebie wartość zerową.

    Olewaj wszystkich, którzy mówią Ci, jak masz prowadzić bloga, bo oni nigdy nic nie stworzyli, potrafią tylko szczekać i krytykować.
    Ja przez wiele lat wysłuchiwałem takich baranów i długo wierzyłem – w moim przypadku na odwrót – że muszę pisać długie teksty, bo nikt innych nie będzie czytał. Założyłem kominek.tv, założyłem kominek.es, gdzie czasami wrzucam tylko jedno zdjęcie i oba blogi robią mi 150 tys UU miesięcznie.

    Ten tekst jest jednym z najciekawszych tekstów, jakie pojawiły się na tym blogu, bo nie widzę w nim manekina, a dostrzegam kobietę z krwi i kości.
    Pisz takich więcej, a dorobisz się ciekawszych czytelników. Wiem, co mówię. Przerabiałem to u siebie.

  9. niech cie reka boska broni malowac się tak. jestes ladna dziewczyna, ten maijaz cie postarza i wyciaga wszystkie twoje mankamenty na wierzch.

  10. czytalam to i mialam wrażenie jak bym tam z Tobą była, chodziła na spotkania i śpieszyła się tak jak ty. Prosimy o więcej takich pozytywnych wpisów

  11. sympatyczny post, faktycznie żyjesz w niezłym tempie 🙂 dopiero teraz zauważyłam – masz niesamowicie piękne oczy, nigdy wcześniej jakoś tego nie dostrzegłam, może dlatego że pokazujesz niewiele zbliżeń twarzy z tego co pamiętam. fajnie, fajnie 🙂 powodzenia i dalszych sukcesów życzę 🙂

  12. Eliza wyglądasz fenomenalnie w takim makijaży masz oczy stworzone do cieni, powinnaś to wykorzystywać i jak najczęsciej malować oczy + wyprostowane wlosy = naprawde wygladaz zachwycajaco! Maluj oczy częsciej:)