Chillout w Willa Port


Wpadłam tylko wam powiedzieć, że jesteśmy z Segrittą i Kominkiem w Ostródzie, a dokładniej w Hotelu Villa Port, do którego nas zaproszono. Sprawdzamy m.in czy potrawy w tutejszej restauracji łechtają nasze kubki smakowe, czy masaż relaksacyjny faktycznie relaksuje i czy w jacuzzi jest wystarczająca ilość bąbelków.

Poprosiłyśmy o masaż w tym samym czasie. Wiecie jakie to fajne? Leżałyśmy obok siebie na fotelach, gadałyśmy, a dwie przecudowne masażystki masowały nasze spięte plecki.

Od wczoraj nie odchodzimy od stołu, robimy sobie jedynie przerwy na saunę, basen, zabiegi w SPA i spanie. Jedzenie jest.. jest… jest.. zresztą
sami zobaczcie. Gdyby tylko ten kucharz był ze mną.. ojjj nie wypuszczałabym z kuchni. 

“Kaczka pieczona z wiśniami w ciemnym sosie pieczeniowym
podana z zasmażanymi burakami i ziemniaczaną zapiekaną

Seg jak na prawdziwą kobietę przystało wzięła krwistego(!) steka z polędwicy wołowej.

Kominek approved

I desery <3

Krem Brulee i Chrupiące banany podane na musie z mango, sosie malinowym i różą bitej śmietany

Jezu jak ja jestem okropna wrzucając takie zdjęcia po 21!!!

PS. Dziś pierwszy raz miałam robioną mikrodermabrazję diamentową, pamiętam, że wiele z was pytało mnie o ten zabieg dlatego poświęcę mu kolejny wpis. Wrażenia? Spodziewałam się czegoś zupełnie innego (na pewno nie mini odkurzacza wciągającego złuszczony naskórek) ale jestem pozytywnie zaskoczona efektami.

[Głosów:0    Ocena: 0/5]
62 komentarze
  1. Ciekawa jestem tej mikrodermabrazji, bo ostatnio jak byłam na peelingu kawitacyjnym kosmetyczka namawiała mnie na serię właśnie tych zabiegów. Poczekam na wpis i zobaczymy co ty na to 🙂 jako już doświadczona 🙂

    1. Niestety po jednym zabiegu mikrodermabrazji nie będzie widać efektów – potrzebne jest ok. 5 zabiegów 🙂 . Ja byłam bardzo zadowolona 🙂

    2. Anita, to chyba zalezy od tego jakie ma się oczekiwania, ja chciałam przede wszystkim oczyścić skórę, widzę też, że po tym zabiegu mam jakby zmniejszone pory. Jeśli ktoś ma przebarwienia to faktycznie efektów może się spodziewać po którymś razie, ale oczyszczenie jest natychmiastowe.

    3. jak dla mnie ten zabieg to strata pieniędzy tzn zeby były efekty to trzeba wykonać całą serię. 10 zabiegów(zresztą zależy to od stanu skóry) to koszt ok.1200zł a nie należy się spodziewać nie wiadomo jakich efektów. Np.obiecują m.in.spłycenie drobnych zmarszczek ,jak dla mnie to kłamstwo.Nie dośc że na jakiekolwiek widzialne efekty trzeba poczekać bo zabiegi wykonuje się co tydzień to efekty jak dla mnie są średnio widoczne.Już wolałabym zrobić sobie porządny peeling (ok 400zł) i cieszyć się efektem szybciej i zaoszczędzić kasę.

    4. Zabiegi wykonuje się co tydzień? Kosmetyczka powiedziała, że mikre można zrobić raz w miesiącu. Nie słyszałam też o tym, aby ten zabieg spłacał zmarszczki.

    5. o spłyceniu drobnych zmarszczek piszą m.in.w,, efektach po zabiegu,,. Być może ty nie masz cery w kiepskim stanie,która wymagałaby częstszych zabiegów i dlatego kosmetyczka powiedziała ze wystarczy Ci raz na miesiąc .Pewnie tylko po to żeby utrzymać cerę czystą bo tak zaleca się dla podtrzymania efektów.
      Miałam 2 mikrodermabrazje na które wydałam 240zł a efektem były tylko dobrze wyczyszczone pory na nosie,nic więcej dlatego jak dla mnie efekt tych zabiegów nie jest warty wydania tylu pieniędzy,jak wspomniałam wole raz (głębszy piling) a porządnie.

    6. ja tez czekam na ten wpis bo właśnie chciałam się na mikre wybrać ale nie wiem czego się spodziewac i w ogóle na czym to polega. Więc Elizka dawaj dawaj

  2. Powiedz mi, jak to kur**, jest? Piszecie jakieś blogi (no dobra, fajne), żyjcie sobie jak królowe, a inni zapieprzają 10 godzin codziennie za 1000zl miesiecznie. Co to ma byc?! Jak do tego dojść?!

    1. jezus, człowieku weź się frustruj gdzie indziej, bo my się tu upajamy pięknem… powodzenia Eliza w dalszym prowadzeniu bloga 🙂

    2. Leinad zawsze możesz próbować swoich sił w roli blogera. Im się udało, może pora na świeżą krew w polskiej blogosferze.

      A wypadu ja również zazdroszczę, ale cieszę się że dzięki modowej pasji doszłaś Eliza tak daleko. Życzę samych sukcesów.

    3. Przepis jest bardzo prosty, przynajmniej w moim przypadku taki był.
      Postaw wszystko na jedną kartę, wynajmij chatę w Warszawie za 1000 zł, najlepiej taką z karaluchami i widokiem na dwupasmówkę, załóż bloga, przez 6 lat prowadź go dzień w dzień, żyjąc za kasę, którą dorobisz chwytając się byle jakiej roboty.
      Polecam. Jestem żywym dowodem skuteczności tej metody. Bloger od 7 lat.

    4. A.O – to ze ktos czesto pracuje nie znaczy ze nie jest inteligentny. Bez przesady.
      Znam osoby ktore ciezko pracuja a maja do powiedzenia wiecej niz ci “inteligentni”.
      Twoj komentarz pokazuje jak plytki jest twoj tok myslenia.
      Pozdrawiam

    5. Nie trzeba być inteligentnym żeby coś osiągnąć. Trzeba umieć po prostu sobie radzić. Wykorzystywać szansę, ale i szansy szukać. Jeśli nie godzisz się żyć za 1000 zł miesięcznie – zmień to. Rusz głową i bierz się za robotę, a przyjdzie czas, że będziesz mógł sobie leżeć bezkarnie w SPA 🙂
      Pozwodzenia!

  3. Byłam w tym hotelu we wrześniu i zgadzam się co do kuchni jest bajecznie dobra nie dziwie się, że stamtąd nie wychodzicie hehe

  4. Coraz częściej odchodzi się od mikro na rzecz kwasów w postaci peelingu migdałowego. Polecam! Można robić tak często jak się chce, nie trzeba później uważać, żeby nie wystawiać się na słońce (czyli nawet w lato można robić), a w moim przypadku (cera tłusta z zaskórnikami) efekty są o niebo lepsze niż po mikro . 🙂

  5. Dobra, bo widzę że tu jest małe nieporozumienie… Owszem mikrodermabrazja jako zabieg inwazyjny pomaga w spłyceniu zmarszczek, niemniej jest ona jakby przygotowaniem do wprowadzenia składników aktywnych w skórę. Jak wiadomo kremy nie wnikają głęboko w skórę stąd też poprawę skóry można zauważyć chwilowo i na bardzo płytkiej powierzchni. Mikrodermabrazja jest głównie stosowana właśnie do oczyszczenia zrogowaciałego naskórka, rozjaśnienia przebarwień, spłycenia blizn itd… jeśli jednak ktoś oczekuje wspaniałego efektu po zabiegach to raczej bym polecała laseroterapię.

    1. Asia masz racje, ludzie mają przedziwne oczekiwania po mikrze. Spodziewają się spłycenia zmarszczek czy nawet rozstępów. Paranoja 🙂

  6. Ciekawa jestem jak Twoim zdaniem wypada mikrodermabrazja w porównaniu z peelingiem kawitacyjnym. Do tej pory chodziłam na peeling kawitacyjny co 3-4 tygodnie, ale przed Świętami i Sylwestrem chciałabym się wybrać na coś silniejszego :). Byle nie bolało… 🙂
    Zazdroszczę Wam relaksu… Siedzimy z koleżanką w biurze: jej głowa pęka, a ja zasypiam przed monitorem… byle do weekendu, chyba wybiorę się na basen i do sauny…

    1. ja chodziłam na to i na to i nie widze żadnej różnicy. jedynie portfel po mikrodermabrazji chudszy

    1. taki masaż z koleżanką na fotelu obok to tez moje marzenie. Szkoda tylko, że w lublinie nie ma takich miejsc ;(

  7. Mikrodermabrazję stosuje w miarę regularnie i zawsze jestem zadowolona z efektów. Ja swoją robię u dermatologa, jako lekarz pozwala sobie na trochę mocniejsze złuszczenie naskórka. Spróbuj następnym razem zabiegu u dermatologa, będziesz jeszcze bardziej zadowolona.

  8. Eliza nie wiem czy wiesz ale Harrods wysyła do Polski online i jest teraz -10 % tylko w ten weekend:) pewnie Cię zainteresuje to 🙂 Harrods i Hause of fraser wysyłają do Polski, Harrods wysyła praktycznie wszystko a Hause nie wysyła kometyków ale resztę jak najbardziej, jest wiele marek , których nie można dostać w Polsce a w Haroodsie taki wybór balerinek od TB , które uwielbiasz 😛 i fajne mini torebeczki Michala Korsa z tej tańszej lini, Harrods wysyła za 20 funtów a teraz w ten weekend jest przecena na wszystko -10 % przedświąteczna naliczana przy checkoucie 🙂

Okno komenatrzy

Email nie bedzie widoczny.