here

Buldożerowanie

Byliśmy dziś w południe na buldożerowaniu! W życiu nie widziałam tylu płasko-pyskich psów w jednym miejscu. Mam totalnego bzika na ich punkcie, więc wszystkie chciałam wygłaskać i wycałować. Nie obyło się bez psich amorów. Rambo zakochał się w maleńkiej Buni i nie odstępował jej na krok. Rocky biegał z wywieszonym jęzorem i wszystkich zaczepiał. W sumie było chyba 9 buldożków. Zabawa była przednia. Takie zorganizowane spacery to świetna sprawa. Psiaki biegają, mają zapewnioną aktywność fizyczną, poznają inne psy i uczą się bawić w grupie. Było kilka spięć, polała się krew, ale sytuacja szybko została opanowana 🙂

To już trzecie spotkanie lubelskich buldogów francuskich, angielskich i mopsów. Na pewno będziemy na kolejnych. Prócz tego w Lublinie organizowane są też Czechowskie spacery po poligonie. Wszystkie psiaki są mile widziane. Zachęcam Was do zabrania psów na takie spacery w Waszych miastach. Takie inicjatywy są coraz popularniejsze, więc w każdym większym mieście na pewno coś takiego się dzieje.

My z Matem bardzo dbamy o to, żeby psiaki każdego dnia miały zapewniona sporą dawkę aktywności fizycznej. Jeśli nie długie spacery to skakanie za balonem, albo bieganie za piłką do pilatesu.
buldogi Kiedy idziemy grać w badmintona też ich ze sobą zabieramy. My gramy, a oni czają się na lotki, kradną je i rozwalają. Śmiechu co nie miara bo Rocky, kiedy kompletnie nie radzi sobie z podwędzeniem lotki, gryzie nas po nogach! 🙂

Wrzucam zdjęcia zrobione podczas dzisiejszego spaceru. Nie zdziwi Was pewnie fakt, że prawie każdy z buldożków ma swój fanpage i spore rzesze fanów!
Jeśli chcecie być na bieżąco z terminami kolejnych spotkań, śledźcie ten profil 

10293590_721985324510871_8576616776949283156_o

Rambo, Blair, Rocky, Bunia i Carlos w tle10296444_721983427844394_7628368658444003482_o

Benio1523736_721983937844343_3602491683218756201_o 1979202_721984977844239_117148437207321638_o

Rambo i Carlos1617829_721982801177790_2838316300195002578_o 10295500_721985804510823_7338028793382933178_o

Cheser963993_722017427840994_1055882044952858004_o 902714_721985897844147_2746421725207252528_o

Jorgu10257886_722017494507654_3725068967992397410_o DSC01861 DSC01842

Bunia w potrzasku
DSC01856

Rocky w “kagańcu”DSC01855

Benio i Cookie10271362_722017111174359_7380225662948828002_o

Rocky atakuje Chestera *.*10256487_722016877841049_5212361574325623477_o10257953_722016967841040_4837334782966098110_oTeż macie takiego bzika na punkcie swoich pupili? 🙂

38 komentarzy
  1. Bunia jest prześliczna! Ja też uwielbiam swojego psiaka, jest kundelkiem, już staruszkiem, ale nadal uwielbiam się z nim bawić i ganiać za piłką 🙂 Pimpon woli małe piłki, które mieszczą mu się w pyszczku 🙂

  2. Przyjedźcie we wrześniu na zlot do Warszawy. Tam to dopiero jest buldogów! 😉 My z Gizmo jedziemy po raz kolejny. Poznań też miał dzisiaj spotkanie, nasz Gizmo padł na fafle i śpi 😀

  3. Hahaha, ale się uśmiałam na widok zdjęć. I te pyski! Uwielbiam fafle u zwierząt. Moja bokserka odeszła w sierpniu… To był wulkan energii i wieczne szczenię. <3

  4. jejku ale zabawa! szkoda, że w Łodzi nikt nie organizuje takich spotkań bo chętnie bym się wybrała z mopsem :< a co sie stało Carlosowi w mordke:(?

  5. We Wrocławiu od około półtora roku organizowane są spotkania buldożków i mopsów. Na początku, gdy mój Benek był mały, kilka razy z przyjemnością w nich uczestniczyliśmy, jednak latem, tamtego roku, jak zaczął dojrzewać, z dnia na dzień stał się agresywny wobec innych psów i żeby nie psuć atmosfery spotkań przestaliśmy na nie chodzić. Bardzo żałuję, że nie możemy spotkać się z innymi buldożerkami :/

    1. Nie można się zniechęcać, psy tak jak ludzie mają różne charaktery, na naszych spotkaniach też to widać, ale warto próbować i nie zniechęcać się 🙂 Buldogi często są zazdrosne o swoich właścicieli i często to jest powodem “kłótni”

  6. Ojjj mamy mamy 😉 I mamy prawie codzienne wieczorne godzinne bieganko z koleżkami i koleżankami. Moja Sonia swoją drogą bardzo lubi buldożki 🙂 ale gdzieś nam się przez zimę zapodziały te z naszego krakowskiego podwórka 😉 Pozdrawiamy ja i moja psinka 🙂

  7. Takie spotkanie musi być świetne! Kiedyś widziałam podobne na Polu Mokotowskim, z tym że były to duże psy – w pewnym momencie strasznie się gryzły, aż się przestraszyłam 😛
    Bunia wygląda na nieco przerażoną 😉

  8. U mnie nie ma takich spotkań i zlotów, ale moja owczarka ma kilku swoich “sprawdzonych” psich przyjaciół i często się z nimi spotyka:)

    Niestety obcy ludzie na widok owczarka niemieckiego, uciekają ze swoimi psami gdzie pieprz rośnie, przynajmniej ja tak mam i dlatego ciężko jest zdobyć dla mojej psinki nowych kumpli do zabawy:) Ach, ciężkie życie dużych psów w Polsce, na których widok ludzie reagują paniką. Gdy byłam za granicą widok dużego psa, nawet “groźnej” rasy nikogo nie przejmował, natomiast w Polsce panuje stereotyp, że większe psy są niebezpieczne, natomiast na małe nikt nie zwraca uwagi i z założenia ludzie uważają je za niegroźne:)

  9. Widać radość bijącą od wszystkich psiaków 🙂 Zdjęcia poprawiły mi humor po ciężkim dniu w pracy- siedzę na przystanku i uśmiecham się do telefonu, dziwnie to muszą odbierać ludzie stojący obok 😉

  10. Buldogi są obłędne! Wyglądają i z reguły zachowują się też jak małe ludziki 🙂 A takie spotkania Płaskopyszków są dla nich świetną rozrywką, bo mam wrażenie, że jedna rasa rozumie się zawsze najlepiej. Ja to widzę przy moim futrzanym dziecku – bokserce. Mamy to szczęście, że w okolicy mieszkają dwa boksery i umawiamy się na spacery w parku. Psiaki latają jak potłuczone, oczywiście spięcia też są, zwłaszcza, że moja Lunka to jest wielka zadziora i tylko szuka okazji, żeby komuś przylać, bo ona tu rządzi 🙂 Ale latanie za patykiem, gonienie się wokół ławek i inne psie zabawy to dla nich największa frajda 🙂 Pozdrowienia dla Was i psich maluchów!!!

  11. Bunia, tak się nazywał mój królik 🙂

    Te psy nie są do końca w moim typie. Marzę o labradorze czarnym.
    Jednak fakt- mają te Twoje psiaki w sobie to coś. Chociaż haha przyznam, że ostatnio zakochałam się w jednym takim rudowłosym jamniku którego pewnie znasz 🙂

  12. Też mamy buldożka i ma na imię Carlos. Co tydzień jeździmy z nim na zjazdy, psiaki szaleją, świetnie się bawią, a później jak wracamy do domu to mamy przynajmniej z 2 godzinki spokoju- jak się mały wyszaleje to idzie spać 😀

  13. ale słodkie pyszczki!
    o tak! mam bzika!
    mamy pinczerki miniaturki, pyszczki wyciągnięte, więc jak patrzę na Twoje to aż mi dziwnie:D
    Sharki i Daisy mamy i niechcący zrobiła się jeszcze Gucia, po 5 latach mieszkania razem! nie wiemy jakim cudem hehe, ale juz wysterylizowaliśmy, więc mamy trójkę;)

  14. Marzyłam sobie właśnie o buldożku albo mopsiku, ale mogę sobie na niego pozwolić dopiero za rok-dwa. Jestem zwolennikiem adopcji potrzebujących psiaków, więc najpewniej będę się starać o adopcję w SAB, ale mam jeszcze troszkę czasu 😉 Aż mi się wszystko cieszy gdy patrzę na te psiaki <3

Dodaj komentarz

Email nie bedzie widoczny.