Zanzibar – pierwsze wrażenie

W poprzednim roku niemal wszystkie nasze wyjazdy były typowymi objazdówkami. Intensywny plan dnia, zwiedzanie, pośpiech i życie na walizkach były codziennością. Uwielbiam taki intensywny czas, to wszystko skutkuje przepięknymi fotorelacjami, niesamowitymi doświadczeniami i widokami, które zapierają dech, ale wypoczynkiem tego nazwać nie można.

Tym razem zamarzyła nam się rajska plaża, palmy i beztroski czas, którym możemy się rozkoszować, lenią do granic możliwości. Ustaliliśmy budżet i czekaliśmy na jakąś super ofertę last minute. Wycieczkę kupiliśmy dwa dni przed wylotem i było to okupione sporym stresem. Ceny spadały z dnia na dzień, a my chcieliśmy ją ustrzelić w  najniższej możliwej cenie. Udało się! Załapaliśmy się na ponad 50% zniżkę. Cierpliwość bardzo nam się opłaciła. Bardzo.

Na instastory sporo osób pytało mnie gdzie wyhaczyliśmy tak genialną ofertę. Słuchacie, to nie jest żadna filozofia. Tak to działa, że 2-3 dni przed wylotem ceny wycieczek drastycznie spadają. To ma miejsce w każdym biurze podróży.  Wtedy liczy się refleks, zimna krew i cierpliwość.

Padło na Zanzibar. Wyspę przypraw. Z zachwytem oglądałam zdjęcia znajomych influencerek i nie mogłam doczekać się wylotu. To miejsce wyglądało tak rajsko, że bardziej się już chyba nie da.

Jesteśmy w hotelu Blue Bay Beach Resort. Jest naprawdę przepięknie!

blue bay beach resort

blue bay zanzibar

Moje pierwsze wrażenia? Zachwycam się niewiarygodnie turkusowym kolorem Oceanu Indyjskiego, który kontrastuje z białym i miękkim jak mąka piaskiem. Można tu zaobserwować spektakularne przypływy i odpływy. W ciągu godziny woda może cofnąć się o kilkaset metrów po to, by później wrócić ze zdwojoną siłą i zalać całą plażę.

Odpływ
Odpływ

Właśnie dlatego nie uświadczysz hotelowych leżaków na plaży. To po prostu nie miałoby sensu. Przypływy i odpływy zależą od wielu czynników i nigdy nie wiadomo czego można się spodziewać. Hotele zgrabnie to obchodzą i rozkładają leżaki na trawie czy sztucznie usypanej plaży na wzniesieniu. Podczas odpływu kąpiel w oceanie jest możliwa dopiero po przejściu np. 500m w głąb. Dodam tylko, że Ocean Indyjski jest najcieplejszym oceanem na świecie, dziś temperatura wody wynosiła 30 stopni. Wchodzi się więc jak do zupy. Lubię zupy.

bar blue bay beach resort

eil

IMG_0669

 

zanzibar plaże zdjęcia

fashionelka zanzibar

Wilgotność powietrza wynosi tu ponad 90%. Każda próba zrobienia makijażu czy wymodelowania włosów jest totalnie bezsensowna. Mnie to na rękę. Moje włosy w tym klimacie są pofalowane i puszyste. A makijaż? Kto by się nim tutaj przejmował? Hakuna Matata – jak to mówią tubylcy.

zanzibar pora deszczowa

Zanzibar marzec (2)

Niezwykłym elementem zanzibarskiego krajobrazu są Masajowie ubrani w kolorowe stroje i tradycyjne łodzie dhow.

zanzibar blue bay

zanzibar plaże

Zachwycam się też bujną roślinnością i przeróżnymi rodzajami palm. Mam bzika na ich punkcie, co zrobić?!

palmy

Najbardziej obawiałam się jedzenia. Nie jem mięsa, nabiału, jaj oraz glutenu. Martwiłam się czy znajdę coś dla siebie w hotelowej kuchni. Okazało się, że to mekka dla pescowegetarianów i weganów. Wybór bezmięsnych dań jest o wiele większy. Mogę przebierać w pieczonych ziemniakach, faszerowanej dyni, przeróżnych rodzajach curry z warzywami oraz sosami pełnymi ciecierzycy, mleka kokosowego i orientalnych przypraw. Zajadam się mango, papają, marakują, kokosem czy ananasem przeżywając swoisty foodgazm. Do tego ryby i owoce morza, które smakują tu naprawdę wybornie. Jestem w siódmym niebie do potęgi entej. Nie brakuje mi absolutnie niczego!

owocke

Nie wyobrażamy sobie leżeć plackiem na plaży przez 7 dni, wykupiliśmy więc trzy lokalne wycieczki. Zwiedzimy Stone Town i plantację przypraw, popłyniemy do niebiańskiej zatoki Menai i przespacerujemy się po Parku Narodowym Jozani.

Spodziewajcie się obwitych fotorelacji!

40 Comments
  1. Mnie najbardziej interesuje kwestia bezpieczeństwa. Chcemy wybrać się w przyszłym roku z dwójka dzieci w wieku 6 i 4 lata i ciagle biję się z myślami czy to dobry pomysł…

    1. Byliśmy z mężem w tamtym roku na wakacjach na Zanzibarze. Najpiękniejsze miejsce jakie kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić 😊 Ludzie są bardzo przyjaźnie nastawieni, nie ma się czego obawiać, naprawdę! Spotykaliśmy się tylko i wyłącznie z uprzejmością. Czasem są natrętni i namawiają Cię do kupna wszystkiego czego tylko mogą ale jak się ładnie uśmiechniesz i podziękujesz, albo powiesz że się zastanowisz to dają Ci spokój. Ja naprawdę polecam! I planujemy wrócić tam kiedyś właśnie z córcią jak troche podrośnie 😊

    2. Aga tak jak Klaudia napisala. Bylam w zeszlym roku w Kenii a Zanzibar to to samo rzut beretem. Ludzie tam maja komplentnie inna mentalnosc. Oni wiedza ze jesli nie turysci to tam nic nie ma, zadnego dochodu. Ludzie na wioskach zyja bardzo biednie i rzecz jasna zdarza sie przestepczosc jak wszedzie ale lokalni sami dbaja o to zeby turystom nic sie nie stalo bo wiedza ze juz sie nie pokaza u nich ponownie. Ciagle slyszelismy zeby po powrocie mowic ze u nich jest bezpiecznie, ze u nich jest pieknie i serdecznie zapraszaja za rok. Na kazdym kroku dopytywali czy wszystko jest ok, im serio zalezy. W hotelu wiadomo nie ma tematu, ale jezdzilismy sporo poza obiekt i z lokalnymi sprzedawcami wycieczek. Nawet na plazy ktore w Kenii sa publiczne i hotele zapewniaja ochroniarzy dla gosci zaczepil nas jakis rastaman. Nie mial co sprzedac pytal o wode butelkowana, chyba koles nie tylko ziolo palil bo w Europie by kazdy pomyslal ze to bezdomny narkoman ze wzgledu na nieskladna mowe i ubranie. Nawet od niego slyszelismy ze Kenia jest bezpieczna, ze w Somalii sa terrorysci ze u nich tego nie ma, ze oni chca zeby do nich przyjezdzac… z pewnoscia przyczynia sie do tego polityka a raczej general bedacy prezydentem, ktory jest tak naprawde dyktatorem zgarniajacym wszystkie dobra naturalne dla wlasnej sprzedaży. A obywatel niech sobie radzi jak moze.

  2. i jeśli ktoś, kiedyś, z koszmarku 4 ścian, w trosce, zjadliwie zapyta, skomentuje, czy „życzliwie zatroskamy” stwierdzi – ok tylko nie masz dzieci (f,,k) to użyj argumentu – mogę jeszcze wyhaczyć last minute bez martwienia się o wanienki, upłały, jedzenie dla dziecka. Mam na to czas, teraz wyciskam, co się da, bo kiedyś będę musiała myśleć nie tylko o sobie. Rzecze to matka, która (baaardzo by chciała, ale długa podróż samolotem z ciągłymi pytaniami osiołka „daleko jeszcze?” ogranicza mnie 9z racji leniwa matka i żona ) do Bałtyku lub lotów po Europie. Więcej, więcej i więcej relacji, bo podróżujesz za mnie!

  3. JUMBO 🙂 ananasy i mango smakują kompletnie inaczej niż u Nas w Polsce. Polecam również wycieczkę Safari Blue 🙂 Bawcie się dobrze :*
    P.S. tylko nie pokazuj zdjęć lotniska heh

  4. Wyspa ok. Hotel i obsluga super. Co do zwiedzania nie ma nic. Miasto Zabzibar vide Stone Town zero zabytkow ogolnie brud i smrod. Wystarczy jedna wycieczka a reszta to hotel plaza drinki i jedzonlo gdyz mięska i ryby griluja swietnie. Nie drogie jest wypozyczenie hotelowego katamarana . Lotnisko syf i bardzo zla obsluga i organizacja brak klimy.W Polsce kupcie dolary z paskiem nominaly od 2006 r min. Byc raz i wystarczy.

  5. Potwierdzam klimat I atmosfere tej wyspy. Wrocilem 6 dni temu 😉 Dla szkajacych przygody polecam lokalnego przewodnika. Amour Khatibu +255777785723 do złapania na WhatsAppie (slabo mowi po ang.) I jego kolega Ambrozy (mowi po polsku). Zorganizuja wam kazda wycieczke za polowe ceny , nawet lokalnych biur podrozy . Mozecie powiedziec ze polecil go „Gucio”. A jak wzbudzicie jego zaufanie to moze zabierze was do swojej wioski do domu I przedstawi rodzinie . Acha I nie targujcie sie przesadnie bo nie zbiedniejecie a chlopak jest na dorobku 3 dziecko w drodze I dach domu do wykonczenia 😉

  6. Gdzie Ci sie bardziej podobalo, na Zanzi , Kubie czy Dominikanie? 🙂
    przegladalam tez dzisiaj Twoje posty z Wloch, planuje lot do Bari i zwiedzanie apulii, pieknie tam 🙂 lubie egzotyke, ale Europa, a szczegolnie Wlochy sa najkpeikniejsze 🙂

  7. Eliza po zdjęciach widzę, że pogoda jest piękna, a w sumie teraz na Zanzibarze jest pora deszczowa. Chyba warto się skusić na taki wyjazd w mniej obleganych miesiącach.

  8. Jeśli 8000 za osobę dla ciebie to super oferta to tylko pogratulować paniom z biura podróży że taką ofertę ci wcisnęły
    Ja w tym roku byłam 8 raz na Zanzibarze i za 8 tys. to są dla mnie 3 wyjazdy w 4 * hotelu
    Pozdrawiam

    1. „Anonim może coś podpowiesz jak zorganizować taką podróż ? Na własną rękę czy przez biuro podróży 🙂

  9. Eliza, widziałam, ze w komentarzu pisałaś o szczepionce na malarię, nie istnieje szczepionka na malarię, gdyby istniała wiele milionów osób odetchnęłoby z ulgą. Natomiast, Zanzibar jest rejonem, gdzie malaria występuje, dlatego zaleca się profilaktykę antymalaryczną. Jeśli takiej nie stosujesz, to dokładnie obserwuj siebie po powrocie z wakacji, malaria to coraz częstsza choroba na oddziałach zakaźnych. Miłych wakacji!

  10. Wow, my tutaj wyczekujemy wiosny, a tutaj LATO! 🙂 Wspaniałe, słoneczne zdjęcia! Piękny odcień wody, jasny piasek, palmy…. mozna się tutaj u Ciebie po prostu rozmarzyć 🙂

    Zapraszam również na mojego bloga, gdzie pojawił się nowy ciekawy post o naturalnych kocykach dla niemowląt. Kocyk jest szyty innowacyjną metodą z wielowarstwowej tkanej bawełny 🙂

    https://edreamsstyle.wordpress.com/

  11. Cześć:) Z tego co wiem, biura podr. nie oferuja już egzotyki o tej porze roku. Bukowaliście hotel na własną rękę? Kupowaliście ‚gotowca’ poza Polską? Daj znać, a tymczasem samych przyjemności zyczę!:)

  12. Ja takze calkiem niedawno wrocilam z Zanzibaru. Jest to przepiekna, rajska wyspa i polecam kazdemu!! 🙂 Ten klimat, ocean, ludzie… Wspaniale przezycia! Wkrotce wybieramy sie na Nosy Be na Madagaskarze. Sama jestem ciekawa ktora wyspa spodoba mi sie bardziej, bo gdyby nie chec zwiedzania nowych miejc, to napewno wrocilabym na Zanazibar raz jeszcze <3 Pozdrawiam

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>