Wegański jadłospis

Kolejny pyszny jadłospis! Ten jest w 100% wegański. Co prawda nie jestem wege, ale uwielbiam wegańskie przepisy i musze przyznać, że goszczą w mojej kuchni coraz częściej. Kiedyś jadłam nabiał i jajka, ale po teście na nietolerancje, o którym pisałam tutaj, musiałam je zupełnie odstawić.

Szukam alternatyw i smacznych zmienników. Dbam o to żeby moje jadłospisy były różnorodne i przede wszystkim stawiam na dietę rotacyjną.

Dziś kilka moich ukochanych przepisów! Mam nadzieje, że Was zainspirują

Śniadanie: Tartaletki z migdałową „nutellą”

Ciasto na te tartaletki to moje ostatnie odkrycie. Przepis wypatrzyłam u Pauliny z bloga Smakowity Kąsek. Tartaletki są wegańskie i bezglutenowe. Smakują naprawdę bosko i są kruche niczym kruche ciasto. Nieco zmodyfikowałam przepis Pauliny, dodałam mniej cukru i inne rodzaje mąk. Zrobiłam też inne nadzienie, postawiłam na sprawdzoną migdałową „nutellę”. Tarteletki podałam z truskawkami, które świetnie przełamały słodki smak migdałowo-czekoladowej pasty. Uwielbiam słodkie śniadania, a to jest mistrzostwem świata 🙂

tarteletki fit
Przepis na kruchy spód
Składniki:
– 80g mąki jaglanej
– 40g mąki z ciecierzycy
– 50g mąki kasztanowej
– 15g cukru kokosowego
– 80g oleju kokosowego
– 7-8 łyżek zimnej wody

Przygotowanie
Wszystkie składniki mieszam i zagniatam. Konsystencje ciasta regulujcie wodą. Foremki wykładam papierem do pieczenia i formuje tarteletki. Nie zapomnijcie o nakłuciu spodów tarteletek widelcem. Tarteletki pieczemy 30-35 min w temp 180 stopni. Ciasto ma się zarumienić

tarteletki

 

Przepis na migdałową nutellę (najlepszą na świecie) znajdziecie tutaj. A tu wersja bardziej fit czyli cieciorella na bazie z ciecierzycy

II śniadanie: Zupa szparagowa

Sezon na szparagi trwa! Codziennie staram się przemycać je do swoich jadłospisów. Przepis na tę zupę jest banalnie prosty i dosyć szybki w przygotowaniu. Grunt to przygotować sobie wcześniej bulion warzywny (500ml). Ja na wolnym ogniu gotuję 3 marchewki, pietruszkę, ćwiartkę celera, ząbek czosnku i pół cebuli.

zupa

Składniki:
– 500ml bulionu
– 100ml mleka kokosowego
– 5 średnich ziemniaków
– pęczek szparagów
– sólo i pieprz

zupa szparagowa

Przygotowanie:
W bulionie warzywnym gotujemy obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki. W międzyczasie gotujemy szparagi na parze (np w koszyczku). Do garnka z bulionem i ugotowanymi ziemniakami dodajemy szparagi, mleko kokosowe i przyprawy. Całość blendujemy. Zupę podajemy ze szparagami albo podprażonymi płatkami migdałowymi. Ci, którzy jedzą nabiał mogą podać zupę z kozim serem.

Obiad: Spring rollsy z sosem sojowo-orzechowym

Oh jak ja uwielbiam ten przepis. Spring rollsy z boskim słodko-sojowo-orzechowym sosem to poezja! Jestem wręcz pewna, że przekonałabym do tego dania nawet najbardziej zagorzałego mięsarianina.

Składniki na 12 sztuk
– papier ryzowy (polecam house of asia) 12 sztuk
– makaron ryżowy (50g)
– mango
– awokado
– cukinia
– marchew
– świeża kolendra
– krewetki (wersja z mięsem)

Przygotowanie
makaron ryżowy i papier ryżowy przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Resztę składników kroimy w cienkie paski. Rozkładamy namoczony papier ryżowy na desce, kładziemy wszystkie składniki i zawijamy w rollsy. Rzućcie okiem na tutoriale na youtube pokazujące jak to zrobić.

rolls

Przepis na sos
– 2 łyżki sosu sojowego
– 2 łyżeczki masła orzechowego (ja użyłam migdałowego 99%)
– 2 łyżeczki syropy z agawy (jeśli nie jesteście weganami użyjcie miodu)
– odrobina wody

Przekąska: Migdałowe ciastka z mąki z ciecierzycy

Mam fazę na mąki ze strączków. W mojej kuchni króluje ostatnio mąka z soczewicy i z ciecierzycy. Dodaję je dosłownie do każdego wypieku. Tym razem zainspirowałam się przepisem z bloga ErVegan i zrobiłam migdałowe ciastka. Przepis nieco zmodyfikowałam dając mniej cukru i zdecydowanie mniej tłuszczu. Moja rada – zamiast 1/3 szklanki oleju, dajcie 1/5. Przepis tutaj

ciastka

Kolacja: Pieczone bataty z wędzoną papryką i sosem czosnkowym

Dałabym się pokroić za pieczone bataty albo pieczone ziemniaki, a jeśli podadzą mi je z majonezem to już w ogóle foodgazm. Jeśli robię pieczone bataty to posypuje je wędzoną papryką i oregano, jeśli robię frytki z ziemniaków to wtedy oregano + suszona cebula (smakuje jak chipsy lays zielona cebulka). Majonezu jeść nie mogęm więc znalazłam jakąś alternatywę. Zblendowałam więc połówkę awokado z małym ząbkiem czosnku, łyżką mleka kokosowego i szczyptą soli. Wyszedł genialny, kremowy sos czosnkowy. Idealnie komponuje się ze słodkimi ziemniakami i ich wędzoną nutą.

bataty

Więcej mojego pichcenia możecie zobaczyć na InstaStory

 

47 Comments
  1. Wszystko widzialam wczesniej na Instagramie, ale teraz tutaj na zdjeciach wyglada oblednie! Dzis na lunch zrobie sobie pieczone bataty i juz nie moge sie doczekac<3 Po wakacjach na Lazurowym Wybrzezu i codziennym jedzniu pysznego pieczywa i lodow wloskich zdecydowanie potrzebuje detoksu teraz 🙂 P.S Jesli nie bylas jeszcze na Lazurowym Wybrzezu (Nicea itd) baardzo Ci polecam, jest przepieknie : )

  2. Jeżeli kupię gdzieś u mnie szparagi to dziś robię zupkę, ostatnio widziałam, ale czy jeszcze będą? Elizo, super inspiracje, wszystkie, aż chce się gotować. Uwielbiam te Twoje kulinarne wpisy. Pozdrawiam.

  3. Jejku jakie to są pyszności! Jak mieszkałam w Portugalii to jadałam bataty dosyć często i chyba zainspirowałaś mnie, żeby zrobić sobie taki obiadek w tym tygodniu!
    No i szparagi muszę gdzieś poszukać, bo nie widziałam ich u mnie w sklepie żadnym w pobliżu:) Ale na długi weekend jadę do rodziców a tam jest niedaleko farma szparagów (czy jak to inaczej nazwać?)

    Najchętniej to bym zjadła wszystko co tu jest! Niestety nie mam za dużo czasu na gotowanie, a już tym bardziej gotowanie Vege, ale żeby nie było codziennie robię sobie koktajle owocowo warzywne (jak mówię kolegom z pracy, że zmieszkałam mix sałat ogórka i banana, to nie są w stanie uwierzyć, że da się to zjeść, a to jest po prostu pyszne!).

    Pozdrawiam!:)

  4. JAdłospis zapisany, mam ochotę na wszystko! Eliza inspirujesz mnie bardzo do zmiany stylu życia. Patrze na Twoje efekty, na to jak zmieniło się Twoje ciało, buzia i jestem zachwycona!

  5. Moja prywatna książka kucharska wypełnia się przepisami opisanymi „by Fashionelka” :). Nawet przekonałam Męża do jedzenia dań bez mięsa ale już wiem, że o składnikach mówię po zjedzeniu ;).
    Cieciorella z truskawkami jest obłędna a tarta porowo-łososiowa co 2 tygodnie ląduje na moim stole :).
    Dzięki Tobie kupiłam blender Braun’a i jestem nim zachwycona :).
    Kochana inspiruj dalej bo jesteś w tym świetna !
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  6. Eliza,
    Od lat czytam Twojego bloga, komentuje raz na….kilka lat(wiem, dobra statystyka…:), ale to co w ostatnim czasie tu się dzieje jest dla mnie MEGA inspirujące. Zmiana Twojego sposobu odżywiania złożyła się w czasie z problemami zdrowotnymi, które w dużej mierze chcę pokonać właśnie DIETĄ! Bardzo dużo przepisów i inspiracji czerpię z Twojego bloga. Placuszki z banana, jajka i płatków jaglanych są np. hitem mojej dwuletniej córeczki. Cudownie jest dawać jej taką kolację – placki jaglane z jogurtem greckim i owocami zamiast np. parówek (którw dzieci niestety często uwielbiają…) czy innego typu syfu… Wiem, z posta o nietoleracji pokarmowej, że jajka i banany musisz wyeliminować z diety niestety, ale dla tych, którzy nie muszą mała rada odnośnie tych właśnie placków – warto banana z jajkiem zblendować dość długo. Tak, tworzy suę coś na kształt masy baaaardzo puszystej. Dodaje do tego te 3 łyżki płatków jaglanych bądż owsianych błyskawicznych i szybko na patelnię. Puszysta pyyyyychota…..
    Pozdrawiam, trzymam kciuki za dalsze trzymanie formy i stylu życia.
    Ja mam chwilowe kryzysy, przyznaję. Był tydzień, kiedy porzuciłam dietę zupełnie. Ale GENERALNIE od 3 miesięcy WALCZĘ! Chciałabym, żeby to był styl na całe żcyie, nie chwilowy zryw.
    Ściskam

    1. Brawo! Cudownie to czytać. Fakt, musiałam wyeliminować sporo pokarmów, ponad 2 tygodnie to już trwa, ale postanowiłam, że wprowadzę do mojej diety produkty, które są na liście zakazanej w grupie „umiarkowane i słabe”, czyli m.in banany! Będę je jadła 2-3 razy w tygodniu. Produkty, z kategorii silne i bardzo silne wciąż dla mnie nie istnieją 😛

    2. Elizka, swoją drogą, skoro nie musisz zupełnie wyelimonować bananów, to te placki są nadal dla Ciebie. Ja staram się zupełnie wyeliminować produkty pochodzenia zwierzęcego z mojej diety ( choć pewnie nie na stałe) i placki robię tylko z banana oraz płatków jaglanych/owsianych. Banana blenduję, placki takie placki szczerze mówiąc są LEPSZE- bardziej chrupiące, jednak córce dodaje jajko, ponieważ generalnie nie znosi jajek, jakoś jej staram się więc je przemycać w takiej postaci. Spróbuj! Proste i pyszne.
      P.S. Przepraszam za ortografię i stylistykę w ostatniej wypowiedzi. Przy małym dziecku niestety często ciężko przeczytać to co się wcześniej napisało choć jeden raz 😀

    3. „placki takie placki”…hahaha. To zdecydowanie „mój dzień” na pisanie komentarzy:D
      Pozdrawiam!

  7. Elizka, muszę się z Tobą podzielić moim snem z Tobą w roli głównej, może to Cię zainspiruje 😜. Śniło mi się, że w swoim jadłospisie na blogu umieściłaś pączki ze szpinakiem. Hm… Niebanalne połączenie, chociaż nie brzmi zachęcająco :).

  8. a ja czytając jakiś artykuł o odżywianiu trafiłam na sojonez (sic!). to było akurat przed Twoim instastory o sosie awokado do batatów i kiedy zobaczyłam film od razu skojarzyłam Twoją nietolerancję z tym hmmm sojonezem. Ja nie próbowałam, ale może Ty spróbujesz? jeśli chcesz, napiszę przepis. Nie robiłam testów produktów u siebie. Przyznam, że te testy traktowałam wrogo, nie, że na hejt, ale jednak uważałam to za fanaberię czasów – te antygluteny, bezlaktozy, jak kiedyś diety krwi. Aż spróbowałam jak wchodzi kawa z mlekiem bez laktozy. Ja wstaję rano, mam dzieciaki, które muszę wyszykować, sobie namalować urodę prysznice itp. No nie starcza mi czasu na celebrowanie śniadań. Że to błąd to wiem, ale naprawdę ani żołądek nie przyjmuje, ani rozum. Piję rano wodę z cytryną, wypełniam się kawą z mlekiem. kiedy zwykłe mleko zastąpiłam tym bez laktozy czuję się o wiele lepiej, żadnej ciężkości. Nie mam pojęcia, czy to kwestia usunięcia laktozy, pewnie tak, skoro ciężkość ustąpiła. usuwanie laktozy to proces chemiczny, pewnie nie bez skutków dla ludzia, ale mi nie znanych, i tak jest pewnie z większością diet eliminacyjnych. no, ale skoro czuję się o niebo lepiej? a wracając do początku – jeśli Ciebie zainteresuje sojonez, to opiszę. wypróbuj, może i ja zrobię? pzdr

  9. Eliza, pytanie z innej beczki (chociaż też zdrowotne :D) Możesz przypomnieć co brałaś w trakcie kuracji żelazowej? Wyszły mi słabe badania i też muszę sobie zasuplementować, a nie mogę sobie przypomnieć o czym mówiłaś na insta story 🙂

    PS jestem uzależniona od Twoich instastory <3 <3 <3

  10. O kurczaki, to wszystko wygląda tak smacznie! 😍 Ostatnio pierwszy raz przygotowałam bataty, jednak całe danie (obiad) było z nutką miodu, więc było za słodko, ale myślę, że jak potraktuję je kolejnym razem suszonym czosnkiem i wędzoną papryką, to będą git! Nie mam już konta IG, ale dla Twoich IS zastanawiam się nad powrotem..🤔 Motywujesz do tego, żeby przemyśleć to, co trafia na nasze talerze 🍽 Pozdrawiam!
    PS Elajza, wiem, że jestem czepialską jędzą, ale literówki..🙃

  11. Eliza a dodasz przepis na te pyszne warzywka gotowane na parze z (??) mlekiem kokosowym i tofu? nie pamiętam dokładnie przepisu, a mam je przed oczami od kilku dni 🙁 chyba że już gdzieś był i przeoczyłam. buziaczki!

  12. Siedzę w pracy i jak przeczytałam te przepisy to nie mogę się doczekać az wrócę do domu i ich wypróbuję 😆😆❤

  13. Jadłospis idealny – wszystko bym z przyjemnością zjadła 🙂 Muszę przyznać, że zainspirowałaś mnie do takiego zdrowego gotowania, początkowo podglądałam na instastory co pichcisz, a teraz z przyjemnością wykorzystuję te przepisy w praktyce i są boskie :))

  14. W 100% moje smaki! Koniecznie muszę wypróbować!!! Bataty uwielbiam 🙂
    Właśnie jestem na etapie wprowadzania do mojej diety więcej warzyw i owoców po przeczytaniu książki „Zatrzymać dzień”. Dużo w niej wskazówek jak prawidłowo się odżywiać aby być zdrowszym i lepiej wyglądać. Za przepisy dziękuję a książkę polecam 😉

  15. z innej beczki – widziałam plany co do zapisywania się na różne kursy. Brawo, bardzo ciekawe pomysły, tylko może na początku skończyłabyś kurs prawa jazdy? a nie była uzależniona od męża mieszkając na obrzeżach miasta… to żałosne.

    1. Padłam i leżę, a muszę już wychodzić… J u Ciebie albo za dużo albo za mało słońca, sądząc po komentarzu 🙂 jak ludzie się lubią to mogą wozić się wzajemnie bez końca i nic wtedy nie jest żałosne. Chociaż myślę, że w tym związku nikt nie jest od siebie zależny i w każdej chwili mogą zacząć oddzielne życia. Piszę tu oczywiście tylko o sprawach materialno-samochodowych, żeby nie było. Bo miłość… no cóż, potrafi uzależnić 😜 Eliza domyślam się że dla Ciebie takie komentarze to codzienność, jesteś przyzwyczajona, ale ja, jako alien internetowy ( zero fejsa i insta ) nie mogę się nadziwić temu zjawisku. Dlatego też nie mogłam się oprzeć napisaniu tego długiego komentarza i przez to uciekło mi moje kochane 26. Skutkuje to tym, że na moje nieszczęście narzeczony musi mnie zawieść do centrum. Mimo tego że skończyłam kurs, mam prawko i własny samochód… dramat 🙂

  16. Wegański jadłospis z krewetkami?;) Wiadomo że można zrobić bez, ale na wstępie piszesz o jadłospisie 100% vegan. „Jestem wręcz pewna, że przekonałabym do tego dania nawet najbardziej zagorzałego mięsarianina” – bo owoce morza to nie mięso, wcale a wcale…;P

  17. Za batatami nie przepadam, ale talarki z ziemniaków i marchewki w przyprawach z piekarnika, z sosem czosnkowym na jogurcie uwielbiam 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>