Weekendowy wypad do Londynu

Weekend u rodziców w Anglii minął błyskawicznie. Było cudownie! Na początku fakt, że rodzice się tam przeprowadzili, był dla mnie szokujący, a na myśl o pustym domu rodzinnym było mi smutno. Teraz wiem, że to była genialna decyzja, i korzystam z każdej okazji, by ich odwiedzić. Rodzice mieszkają pod Londynem (20 minut pociągiem), więc praktycznie cały weekend spędziliśmy tam.

Kocham Londyn i choć byłam tam już dziesiątki razy, to wciąż mnie zachwyca. Zawsze robię sobie zdjęcia przy czerwonej budce, poluję na piętrowe autobusy, podziwiam ogrom Big Bena i nie mogę się doczekać wizyty w Harrodsie i w Primarku na Oxford Street.

Najpierw wybrałyśmy się z mamą do The Shard. To charakterystyczny wieżowiec w kształcie trójkąta. Wjechałyśmy na 73 piętro, by podziwiać panoramę Londynu z każdej strony. Coś niesamowitego!

piekny

shard

londyn the shard

cityy

towerr

tower

city

bbbudka

budaa

miiia

Później wstąpiłyśmy do Borough Market, genialnego miejsca ze street foodem. Tutaj pisałam o nim więcej. Wzięłyśmy z mamą wegetariańskie danie ze stoiska z kuchnią indyjską. Uwielbiam to miejsce! Jest gwarno, tłoczno i nie ma gdzie usiąść, ale atmosfera jest naprawdę fantastyczna. Pasjonaci przygotowują przepyszne dania z każdego zakątka świata. Unoszący się zapach sprawia, że nie możesz przejść obojętnie, po prostu musisz się zatrzymać i coś zjeść. A wybór może przysporzyć o zawrót głowy!

borouhg

dzenie

sery

indyjskie

ja i mama

Kolejny cel to Bicester Village, outletowe miasteczko. Pojechałam tam z jasno wyznaczonym celem: potrzebowałam klasycznych mokasynów Prady. Tych samych, które mam, tylko w kolorze czarnym. Kurs funta był bardzo sprzyjający takim zakupom, spadł do 4,9 zł! Weszłam jeszcze do kilku sklepów, ale nic mnie nie zainteresowało, więc szybko wróciłyśmy do Londynu, bo czekała nas wizyta w Primarku. Zdecydowanie zaraziłam mamę miłością do tego sklepu. Były tam już głównie jesienne kolekcje, więc kupiłyśmy sobie kilka fajnych narzutek i płaszczy. Z każdej strony atakował mnie wzór moro – to zdecydowanie będzie print tego sezonu.

zakupy

eline

piekne

bicester

alenciaga

mua

v

fashka

prada

Pod koniec dnia pokazałam mamie moją kolejną miłość, pad thaia w mojej ulubionej tajskiej knajpce w Bayswater. To danie idealne! <3

pad thai

Drugiego dnia dołączył do nas tato i wspólnie szwendaliśmy się po Londynie. Robiliśmy fotki przy Tower Bridge, London Eye i Big Ben. Co z tego, że mam dziesiątki takich zdjęć?! W Londynie zamieniam się w typową turystkę i chcę zaliczyć wszystkie atrakcje! Za każdym razem staram się jednak zobaczyć coś zupełnie innego.

rodzice

Rodzice <3

lond

wowow

swww

fif

20160814_153332

20160814_153452

lajza

20160814_153122

big ben

picadilly

picapica

udka

Na następną wizytę zostawiłam sobie Columbia Road flower market – największy targ z kwiatami w Londynie. Ulica Columbia Road zamienia się wtedy w jeden wielki dywan z kwiatów, coś pięknego! Chciałabym też zwiedzić Londyn szlakiem Kuby Rozpruwacza i zobaczyć uroki północnego Londynu.

Jeśli znacie jakieś fajne miejsca w Londynie, które nie są oblegane przez turystów, koniecznie dajcie znać. Robię już listę miejsc do zobaczenia w październiku!

48 Comments
    1. Patrycja, usunelam tresc Twojego komentarza. Sprawdziłam Twoje IP i widzę wszystkie Twoje komentarze. Raz komentujesz jako blogerka i podpisujesz się linkiem do bloga, a zaraz potem zamieniasz się w hejtera i komentujesz pod różnymi nickami. Czyżby osobowość wieloraka? Wciąż mnie dziwi fakt, że ludzie zapominają o tym, że w necie zawsze zostaje po nich ślad i nr IP

    2. Hahaha, zaraz się okaże Fash, że to nie ona tylko chłopak, brat, czy jeszcze inne osoba :d
      A Londyn piękny, mnie się on nigdy nie nudzi.

  1. Fashionelka, nie piszesz nic o polityce szczególnie jeżeli chodzi o Brexit. Co sadzisz? Nie wpłynęło to na Twoja miłość do UK? Czy myślisz że życie Twoich rodziców zmieni się , czy nie? Są ludzie, którzy otwarcie mówia że Brexit był po to by ”wy…” Polaków z UK, a przynajmniej zniechęcić ich do przyjazdu.

  2. Fash, mieszkam na Canarach, widok z mojego okna rozpościera się na Tamizę, The Shard, City i London Eye, uwielbiam to miejsce szczególnie za zachody słońca, które codziennie są inne! Kolory jakie pojawiają się na niebie są nie do opisania! 😀 Choć mieszkam tu już od dłuższego czasu, codziennie robię zdjęcia i zwyczajnie nie mogę się napatrzeć! 😛 polecam przyjechać na Canary, a potem udać się na pobliski Thames Path i przespacerować się w czasie zachodu słońca, gwarantuje, że będziesz zachwycona! 🙂 turystów tutaj nie spotkasz, a w drodze powrotej możesz wsiąść w tzw. Clippera, który pływa po Tamizie w ramach TransportForLondon i zabierze Cię do samego centrum. Kolejnym świetnym miejscem jest Mudchute Farm – przy stacji DLR Mudchute 🙂 to farma położona w sercu Londynu, mnóstwo zieleni, konie, osły, owce i obok… wieżowce Canary Wharf, niesamowite połączenie 😛 Greenwich Park i panoramę miasta z tego miejsca pewnie już znasz? 🙂 Z North Greenwich dostaniesz się na kolejkę linową, która nie jest oblegana a moim zdaniem warta zobaczenia, bilety są śmiesznie tanie. Z innej strony Londynu warto zajrzeć do Crystal Palace parku i zatrzymać się na Gipsy Hill, z góry kolejny piękny widok 🙂 Jeśli lubicie włoską kuchnie w jednej z uliczek przy Oxford Circus polecam Bar Remo, który serwuje cudowne jedzenie, dosłownie wszystko jestem tam strzałem w 10! Generalnie mieszkam w Londynie prawie 4 lata i wciąż nie mogę się nadziwić ile pięknych miejsc w sobie kryje! Kiedy mam więcej czasu, wsiadam w nieznany mi dotąd autobus i jadę gdzie popadnie! To najlepszy sposób na odkrycie nowych zakątków 🙂
    Miłego pobytu na Majorce! :)) byłam 2 lata temu, ma coś w sobie ta wyspa 🙂

  3. Wielka Brytania jest piękna, musisz koniecznie zwiedzić coś poza Londynem. Piękne wioseczki, nadmorskie widoki i inne miasta jak Bath, Oxford. Londyn to tylko początek

  4. Bardzo, ale to bardzo ładnie wyglądasz. Uroda, stylizacja, ale przede wszystkim widać Twój optymizm, dobry czas. Nie wiem jak trafniej opisać wrażenie. Pozdrawiam

    1. W studiach HP nie byłam, bo jak jestem w UK, to do Londynu trochę mi nie po drodze…(Może następnym razem zamiast do brata wybiorę się do stolicy. :D), ale zwiedzałam północną Anglię szlakiem zamków, w których kręcono sceny do Harry’ego Pottera- Alnwick, Durham… i choć zrobiłam sobie taką wycieczkę już dwa razy, to zapewne jak będę kolejny raz w Newcastle znów ją powtórzę. Fontanny w Alnwick Gardens są cudowne, Katedra w Durham to taki „mały Hogwart”, ogólnie całe Durham jest pięknym miastem z kamienia, no i Edynburg! Jeśli będziecie w północnej Anglii koniecznie musicie odwiedzić to miasto! 🙂

    2. Najlepiej wybierzcie sie przed świetami bo przygotowują świąteczne dekoracje i jest jeszcze bardziej klimatycznie 🙂

  5. Świetne zdjęcia, wyglądasz ostatnio naprawdę super i zarażasz pozytywna energią ;).
    Osobiście nie jestem fanką wielkich miast, zdecydowanie lepiej czuję się w małych, urokliwych miasteczkach. Z takiego pochodzę i w tam też aktualnie żyję na północy Anglii. Jeśli będziesz tu kiedyś na dłużej polecam klifowe wybrzeże Yorkshire i Cleveland, najcudowniejsze Łąkę District czy też, jak ktoś wyżej napisał, wycieczkę śladami Harrego: niesamowite Malham Cove czy Durham.
    Pozdrowienia;)

  6. Aż chce się jechać do Londynu. Miejsca związane z Harrym Potterem na pewno są niesamowite. A ja mam inne pytanie: Eliza byłaś kiedyś w Tower? Bo nie wiem czy dobrze kojarzę tam znajduje się muzeum tortur? Uwielbiam obiekty historyczne i muzea, a Londyn jest na mojej liście i zastanawiam się co warto zobaczyć. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  7. Przepraszam za płytki komentarz,ale rzucilo mi sue w oczy,ze Twoje nozki bardzo sie wysmuklily..Zazdroszczę,bo mam z tym duzy problem.Zdradzisz tajemnice sukcesu?PS wygladasz pieknie w tej czerni.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>