W sobotę zrobię coś, z czym zwlekałam latami

Na mojej liście marzeń i celów od lat znajdowała się pozycja: „Przebiegnąć w biegu miejskim min. 10 km”. Odkładałam to z miesiąca na miesiąc, a potem z roku na rok. Wiedziałam, że przygotowania do takiego biegu mogą trwać miesiącami. Będą ode mnie wymagać zmiany stylu życia i rezygnacji z przyjemności na rzecz treningów. Nie wierzyłam, że dam radę…

Cel: Bieg Powstania Warszawskiego

W tym roku obiecałam sobie, że wezmę udział w Biegu Powstania Warszawskiego i przebiegnę dychę. Stworzyliśmy ze znajomymi grupę wsparcia i wspólnie się do tego biegu przygotowujemy. Wzajemnie się motywujemy, wrzucamy screeny naszych treningów z Endomondo, gratulujemy sobie coraz lepszych wyników i wspieramy się. W pierwszych dniach było ciężko. Wymyślałam różne wymówki, a zamiast trenować, wolałam zjeść czekoladowego batona. Wyrzuty sumienia oczywiście dopadały mnie po kilku minutach i zjadały od środka. Walczyłam z tym każdego dnia. Zaczęłam odczuwać ogromną satysfakcję po ukończonym treningu. Byłam z siebie dumna, kiedy poprawiłam swój czas choćby o jedną sekundę. Widziałam progres i to dawało mi kopa.

bieg

Bieg już w tę sobotę. Przedwczoraj pierwszy raz w życiu przebiegłam 8 km i wiecie co? Bez problemu przebiegnę dodatkowe dwa! Już nie mogę się doczekać. Zrobię to! Spełnię kolejne marzenie. Skreślę z listy coś, co odkładałam w nieskończoność!

Motywacyjne tabelki do druku

Wiem, że jest tu sporo osób, które chcą coś zmienić, ale nie wiedzą, od czego zacząć. Chcą schudnąć, zacząć ćwiczyć, zdrowo jeść, pić więcej wody czy zrealizować kolejny cel. Razem z Nałęczowianką, która jest moim partnerem w walce o najlepszą wersję siebie, mamy dla Was motywacyjne tabelki do pobrania. Każdej przyświeca hasło „Zrób to NAŁ”, czyli: skończ z wymówkami, rusz się i działaj!

DSC_1174

Tabelki są różne i jestem pewna, że każda z Was znajdzie coś dla siebie. Chcecie sprawdzić się przez tydzień, 14 dni,  30 dni, a może 60 dni? Możecie wybrać cel, który chcecie zrealizować. Nic tak nie motywuje jak narysowanie X na tabelce pod koniec dnia. Niech to będzie pierwszy krok!

Do druku

Tabelki 7 i 14 dniowe dniowe

Cel: Własny (wybierasz sama)
Cel: Aktywność fizyczna
Cel: Zdrowa dieta
Cel: Regularne picie wody

Tabelka dotycząca regularnego picia wody wisi u mnie na lodówce. Codziennie wypijam minimum 2,5 litra wody. Tylko na czczo wypijam 700ml. Butelka wody na moim stoliku nocnym to absolutna konieczność 🙂

sypialnia

Tabelki 30-dniowe

Cel: Aktywność fizyczna
Cel: Własny
Cel: Regularne picie wody
Cel: Zdrowa dieta

Tabelki 60-dniowe

Cel: Aktywność fizyczna
Cel: Zdrowa dieta
Cel: Regularne picie wody

DSC_1225

Ja zrobiłam to NAŁ, zaczęłam walkę ze słabościami i zaczęłam realizować kolejne cele. W ramach akcji przygotowałam dla Was jeszcze jeden wpis dotyczący zdrowego odżywiania. Zdradzam tam, jak udało mi się schudnąć i jak wygląda lista produktów, które spożywam.

Rozdanie

Na koniec rozdanie! Razem z Nałęczowianką chcemy rozdać aż 30 bottle bandów, czyli opasek, które ułatwią trzymanie butelki w trakcie biegania albo zamienią ją w hantel do ćwiczeń. Aby wygrać, wystarczy napisać w komentarzu, jaki jest Wasz kolejny cel, co chcecie zrobić NAŁ.

Nagrodzę te komentarze, które wpadną mi w oko. Nie chodzi o to żeby się silić i wymyślać wiersze. Napiszcie na luzie i bez konkursowej spiny o swoich planach.

DSC_1269

Rozdanie trwa od godz 18:30 27.07.2017 do 29.07.2017 włącznie

Wyniki konkursu:

EMS
ALESLIW
Marita
PAOOLKAW
IWÓ
MATKA POLKA BEATA
PANNAG
LILKA
Dagna
ANITA J

NIEJADALNA
ANNA K.
ENDZIHAS
TITHENS
BEATRYYCZE
KKMK
MACZEK
KREDKI BAMBINO
MILENA
NAT

ANET@
Asia (28 Lip 2017 o 13:24)
Aga (aga.bee@****)
Gosia (gossiam@****)
Honorata
Joanna (joanna.gutowska.96****)
Tami
Madź
Kamila (kamilalenda@*****)

136 Comments
  1. Napiszę coś, z czym zmaga się nie jedna z nas… obecnie mam kompletny spadek formy, odkładam wszystko na później, szukam wymówek… a to w pracy muszę zostać, a to pogoda nie ta… przecież jedne lody czy batonik to nic takiego… i tak od 2 miesięcy nie mogę wrocic do zdrowszej diety i aktywność które sprawiały mi ogromna satysfakcję i były gwarancją dobrego dnia! Nie piszę tego po to, aby użalać sie nad sobą tylko po to zeby wziąć sie w garść i dla siebie samej chcieć wrocic do życia, które tak uwielbiam! Zatem wyganiam z głowy tych wstrętnych demotywatorow i biorę sie za siebie NAŁ!

  2. Udaje mi się trzymac swojego celu od 4 kwietnia. -5 kg za mną, jeszcze tak z 8 kg i będę wyglądać jak w liceum 😉 Pomaga mi rower treningowy. Dzięki licznikom widzę progres – na począku moje średnie tempo w czasie 40 minut treningu wynosiło ok 32 km/h. Dziś jest to nawet 40 km/h. Pewnie mogłabym chudnąć szybciej, ale nie chcę ryzykować efektem jojo… oraz nadal pozwalam sobie na pizzę czy chocolate chip cookie gdy mnie najdzie ochota. Staram się trzymać balans między dyscypliną a przyjemnościami, tylko tak mogę coś dla siebie zrobić 😉

  3. Ha! Co za zbieg okolicznosci! Kilka minut temu na swoim blogu dodalam post w ktorym wspominalam o Tobie i Twoim wpisie, ktory zainspirowal mnie do napisania MOJEJ LISTY MARZEN! A tu prosze, widze ze nie zwlekasz, tylko realizujesz swoje marzenia!
    WELL DONE, DARLING!

  4. W ciągu 3 lat przytyłam bardzo dużo.. Zero ruchu, niezdrowa dieta. Już sama nie wiem ile razy obiecywałam sobie i innym zmianę. Zaczynam już setny raz. Ale teraz jest inaczej! Znalazłam aktywność fizyczną, która sprawia mi przyjemność. Zapisałam się do klubu sportowego dla kobiet i chodzę tam z przyjemnością! Schudnę 18 (!) kilo i zmienię (na stałe) swoje życie 🙂

  5. Ja mam plan lecieć balonem! Mam już obcykaną miejscówkę i jeśli pogoda dopisze – lecimy! <3 nie wierzę. po prostu nie wierzę!

  6. Chodzę do dietetyka i właśnie dziś dowiedziałam się, że schudłam 11,6 kg! Bardzo się cieszę, bo będąc na diecie byłam zabiegana i gotowanie trochę mnie irytuje. Na początku zaczęłam samą dietą, żeby poprawić metabolizm – powoli muszę włączać aktywność fizyczną i czuję, że powinnam zrobić to NAŁ.
    PS Dziennie piję minimum 3 litry wody! To trwa już ponad 2 miesiące i całkowicie się przyzwyczaiłam – woda jest suuuper; )

  7. Moim celem jest przebycie szlaku Orla Perć (ok.4km wspinaczki ). Mam nadzieje, że w tym roku się uda ponieważ odkładałam to z roku na rok i czuje, że tym razem zdobędę się na odwagę i dam rade, Nał! Podobnie jak z bieganiem każdy metr więcej to niesamowita satysfakcja i duma…. a woda to oczywiście niezbędnik 🙂

  8. Nał i to jak najszybciej nał rozkręcić laktację by moje dziecko jadło tylko z piersi a ja gubiła ostatnie kilogramy, które zostały po ciąży 😃, czyli cel młodej matki.

  9. Odwazyc się kupić bilet w jedną stronę do Azji i spędzić tam kilka tygodni bez planu! Ogromny challenge dla takiego zorganizowanego człowieka jak ja :O

    1. U mnie Nał muszą zjechać kilogramy po ciąży. Jestem 3 miesiące po porodzie i jeszcze zostało 7 kg 🙈 zaczęłam ćwiczyć i ograniczam słodycze. Jest ciężko bo karmię piersią i na razie typowa dieta i białko izolat nie wchodzą w grę. Mam nadzieję, że moja córcia wyssie ze mnie jeszcze trochę 😊 pozdrawiam 😘

  10. chcę NAŁ zdecydować się na projekt domu !! przysłowiowo nie śpię po nocach z tego powodu ostatnio, to mój temat nr 1. Czasami nawet przed tematem ślubu i wesela, a do tego już tylko 2 mce. Piję wodę regularnie żeby zadbać o nawilżenie organizmu przed tym wielkim dniem;)

  11. W ciągu kilku ostatnich miesięcy przytyłam kilka kilogramów, niby nic, ale przy moim wzroście jest to już widoczne. Za dwa miesiące planuję urlop i do tego czasu chcę je zrzucić 😊 Odstawiłam już słodycze i codziennie uczę się pić więcej wody – pierwsza rzecz, jaką robię po wejściu do biura, to włączenie komputera i nalanie dzbanka wody 😊 Największe wyzwanie przede mną: do końca wcześnia chcę „nauczyć” się biegać 5km. Jestem przy 3km, ale zaplanowałam treningi na najbliższe tygodnie i mam nadzieję, że dam radę 💪 wydrukuję tabelki, każda pomoc się liczy 😀

  12. Otworzyc w koncu bloga lifestylowego o Amsterdamie. Mieszkam juz tu prawie dwa lata, kumuluje tematy i setki zdjęć, ale wciąż mam opór przed zrobieniem tego wlasnie NAŁ. 🙂 pozdrawiam Elizka!

  13. Ja nareszcie chcę zadbać o moje zdrowie, bez patrzenia na wagę, rozmiary, bez liczenia makro. Po prostu zdrowsze posiłki i na początek co drugi dzień 30 minut ruchu 🙂

  14. Chcę NAŁ raz w tygodniu pojechać do pracy i z niej wrócić rowerem! 25km w jedną stronę, uff! Nie żeby był to jakiś nadludzki dystans (na wyprawach rowerowych robi się w końcu stówkę dziennie) no aleee… jednak do tej pory mi się to nie udało chociaż obiecuję sobie od zeszłego roku 🙂 pozdrawiam serdecznie i gratuluję realizacji Twojego biegowego celu 🙂

  15. Chcę NAŁ raz w tygodniu pojechać do pracy i z niej wrócić rowerem! 25km w jedną stronę, uff! Nie żeby był to jakiś nadludzki dystans (na wyprawach rowerowych robi się w końcu stówkę dziennie) no aleee… jednak do tej pory mi się to nie udało chociaż obiecuję sobie od zeszłego roku 🙂 (obiecanki-cacanki) 😉 pozdrawiam serdecznie i gratuluję realizacji Twojego biegowego celu 🙂

  16. Mój cel to nauka języka niemieckiego. Mieszkam w Niemczech 4 lata, wcześniej nigdy nie miałam kontaktu z tym językiem. Nie miałam motywacji do nauki języka bo z dwójką malutkich dzieci, nie był mi za bardzo potrzebny, jeśli coś musiałam załatwić radziłam sobie z angielskim lub z pomocą męża. Teraz dzieci zaczęły chodzić do żłobka i przedszkola, a ja chciałabym w końcu zacząć się uczyć. Mój cel to 2-3h tygodniowo poświęcić na naukę i opanować język na tyle, by do końca roku bez problemu dogadać się na ulicy/ w skkepie/ w przedszkolu moich dzieci. Na tą chwilę rozumiem i mówię bardzo niewiele. Trzymajcie za mnie kciuki 😉

  17. Mnie 10 km czeka 3 września w Tychach 🙂 Pierwszy bieg miejski mam za sobą i choć było to „tylko” 5 km byłam z siebie mega dumna na mecie. Gdyby jeszcze na początku roku ktoś powiedział mi, że zacznę biegać wyśmiałabym Go, ponieważ szczerze tego nie lubiłam. Zaczęłam w kwietniu i jakoś tak mnie wciągnęło 😉
    Powodzenia w biegu :)!

  18. NAŁ chcę popracować nad swoim zdrowiem… walka o figurę przed ślubem tak mnie pochłonęła, że nie zważałam na swoje zdrowie, kręgosłup bolał coraz bardziej, a ja nie odpuszczałam.. Teraz wrzucam na luz i ćwiczę w sposób bezpieczny dla moich pleców 🙂

  19. Mój cel, to kolejne 7 miesięcy dbania o dietę nie tylko dla siebie, ale i dla wyczekanego dzidziusia, który jest narazie Małym Groszkiem w moim brzuchu.
    Do ciazy przygotowywałam sie kilka miesięcy, odstawiając w zupełności słodycze, cukier, produkty o wysokim IG z uwagi na moją tendencje do cukrzycy i… udało sie!
    Teraz wiem, ze odpowiednio dobrana dla mnie dieta – ale nie głodzenie się! – to cos, co pomoże mi utrzymać tę ciążę i dbać o nią jak najlepiej, a motywację mam podwójną;)
    Do tego dochodzi standardowo: regularne picie wody, delikatny ruch – spacery i basen.
    Mam dzięki temu energię i siłę, a ciążowe dolegliwości póki co mnie omijają 🙂

  20. moje działanie NAŁ to przegląd zdrowia – czas na badanie krwi, hormonów, poziomu glukozy czy żelaza, wizytę u okulisty i dentysty. Kolejne NAŁ to zmiana diety – ponieważ kiepsko sobie radzę z tworzeniem diety, przechodzę na zdrową dietę pudełkową z opcją potraw dla wrażliwych żołądków. Czas na zdrowie 🙂

  21. ANGIELSKI!!
    Od NAŁ jeden podcast na yt dziennie
    nauka na sucho nie ma szans.
    na czytanie nie ma czasu.
    wiec przyjemne z pozytecznym
    napisy juz uruchomione😀
    NAŁ czas start✔✌🆕🆙

  22. O jejku jaki zbieg okoliczności!!! Wpadłam dzis na pomysł w sumie zainspirowałas mnie tymi kursami, które robiłaś w ostatnim czasie i wlasnie zapisałam sie na kurs stylizacji paznokci!! Moze cos zadziałam w tej kwestii- jeszcze nie jestem pewna ale jak nie zaryzykuje to sie bede zastanawiać: co by było gdyby? O zdrowej diecie i powrocie w 5 miesięcy po porodzie do wagi sprzed ciazy nie wspomnę! Eliza Ty tak baaaaardzo inspirujesz i zarażasz dobra energia! Śle pozdrowienia znad kolacyjnej miski pieczonych batatow ❤❤❤❤

  23. Jestem 2 lata przed 30 i wiesz co, do tego czasu będę mieć na koncie przynajmniej półmaraton😉 wiem, że dam radę!!!

  24. Hej 🙂 super pomysł z rozdaniem.. Napiszę krótko, dwa lata temu zlamalam kostkę.. Jak wiadomo musialam spędzić w domu trochę czasu z kostka w gipsie :/ rezultatem są zbędne kilogramy, z którymi walczę… Chciałabym zacząć ćwiczyć, więcej, bardziej nallllll nie ukrywam, że dobra pomocą namacalna będą Twoje tabelki motywacyjne 🙂 pozdrawiam

  25. Kolejny mój cel? To zmotywować mojego męża, do tego aby zaczął ze mną ćwiczyć i pić wodę zamiast kolorowych gazowanych napoi… trzymajcie za nas kciuki! ❤️

  26. NAŁ uciec z domu i wrócić dopiero jutro:) Odpocząć od trójki dzieci, domowych obowiązków. Po prostu pobyć sam na sam z sobą.

  27. Może moja odpowiedź będzie ciekawa… NAŁ chce już urodzić 😉 choć zostało mi 12 dni, to od rana chodzę w przekonaniu, że jak nie dziś to jutro przywitam się z moją drugą kruszynką. Zobaczymy czy przeczucie mnie nie zawiodło … 😉

  28. Swoją sobotę miałam półtora miesiąca temu. Stwierdziłam, że więcej później już nie będzie, wydrukowałam Twoją starą tabelkę i zaczęłam robić skalpel z Chodakowską. Było mi wstyd, bo w wieku 23 lat miałam problem żeby go skończyć. Nie poddałam się i z dnia na dzień jest prościej i przyjemniej. Wczoraj zrobiłam całą ekstra figurę, dzisiaj miałam podejście do killera i niestety odpadłam po 17 minutach. Ale w końcu go ukończę! Kto wie… może nawet w sobotę. 🙂

  29. Przyznam szczerze, że od kilku tygodni śledzę Twój profil, szczególnie mocno śledzę wpisy motywacyjne i te dotyczące zdrowego trybu życia. Od stycznia jestem na diecie pod opieką dietetyka. Zrzuciłam już sporo, ale przyszedł moment kiedy oprócz ładnego i zdrowego jedzenia na talerzu potrzeba też ćwiczeń. 🙂 Przeszłam już etap „nie mam się, w co ubrać do biegania”, czy „oj ale nie mam w czym trzymać telefonu jak biegam” itd. Sama na pewno rozumiesz te dylematy wszevhswiata. :d dziś, teraz, czy jak to inaczej mówiąc „nał!” postanowiłam, że zacznę biegac. Boje się, że wypluje płuca po dwóch krokach, obawiam się czujnych oczu sąsiadów. Ale cóż… Płuca najwyżej pozbieram, a biegać przecież można późnym wieczorem.

  30. Tym wpisem na pewno nie wygram ale….. od 5 lat próbuję się rozwieść… Moje marzenie to uwolnić się od tego człowieka i wszystkich problemów z tym związanych 🙂

  31. Ja zaczynam robić coś ze sobą, za rok wesele… Przydałby mi się ten uchwyt bo chyba padne na pysk bez wody na moim początku 🤔😂

  32. Moim celem jest poprawa świadomości żywieniowej. Nie chce już żyć tak, że mam ciągłe zakazy, które kończą się i tak fiaskiem… Jednak nie zamierzam się poddawać tylko eksmerymentować w kuchni, aby mogła sama przygotowywac posiłki i tym samym bez zbędnych dodatków.
    Ważnym kierunkiem jest dla mnie również poprawienie SYSTEMATYCZNOŚCI we wszystkim co robie, bo to klucz do sukcesu (dlaczego dopiero do tego doszłam? Lepiej później niż wcale ;))
    Kolejnym celem jest praca ze swoimi emocjami oraz podświadomością. Tym razem to musi się udać!! Ściskam

  33. Dzięki Twojej notce obejrzałam film What the health, który mną wstrząsnął. Postanowiłam lepiej się odżywiać, a przede wszystkim przestawić się na dietę roślinną. Nie jest łatwo, ale robię mini postępy. Udało mi się prawie całkowicie odstawić nabiał (nawet kawę piję już z mlekiem roślinnym), mięso oraz piję coraz więcej wody. Zaraz po powrocie z wakacji idę na siłownię, ponieważ moja sylwetka też pozostawia wiele do życzenia. Walczę ze swoimi słabościami, bo przez całe życie byłam zatwardziałą miłośniczką mięsa i nabiału, ale zdecydowanie wybieram zdrowie ponad swoje zachcianki. Tylko ze słodyczy tak trudno zrezygnować 🙁

  34. A ja chcialabym odwrotnie nie planowac, w chwili obecnej wiele rzeczy planuje, ustalam i wlasnie NAŁ chcialbym moc z tego zrezygnowac i cieszyc sie chwila… 🙂

  35. NAŁ to ja muszę wcześniej zacząć chodzić spać, zeby wczesniej wstawać, wyspać się i poćwiczyć chociaż te 30 minut 🙂

  36. Mój cel sportowy na ten rok mam już osiągnięty: przebiec swój pierwszy w życiu półmaraton. Nie zakładałam konkretnego czasu, celem było dobiec do mety. Po cichutku marzyłam, żeby zejść poniżej 2 h, ale wiedziałam, że będzie to bardzo trudne, zwłaszcza że przed startem najdłuższy dystans, jaki przebiegłam podczas treningów to było ok. 15 km. Wystartowałam we wrocławskim półmaratonie nocnym. Udało się nie tylko dotrzeć do mety, ale i ukończyć bieg z czasem, o którym nawet nie marzyłam. Trenuję nadal dzielnie wspólnie z grupą biegową NOA, która mnie bardzo motywuje. Treningi w grupie dają dużo pozytywnej energii i nakręcają do działania. Mój kolejny cel to półmaraton w Krakowie w październiku. Chciałabym przebiec go nieco szybciej niż ten we Wrocławiu, ale będę się równie cieszyć, jeśli czas będzie nieco słabszy. Liczy się to, że wystaruję. Pozdrawiam wszystkich z celami sportowymi tymi małymi i bardziej ambitnymi. Ważne, żeby być konsekwentnym i się nie poddawać

  37. A ja mam projekt: Don’t count the days, make the days count. Po pracy nie wracam od razu do domu siedziec na kanapie i czekac na nastepny dzien, a ide na basen, do biblioteki, na kawe z kolezanka i rozne takie mini wyjscia. I chociaz nadal nie mam pracy takiej wysnionej, ze bez problemu biegne do niej rano, to mam tez inne cele w ciagu dnia i to super poprawia mi humor.

  38. Dziękuję za tabelki. Już dziś drukuję i od jutra zaczynam zdrowsze życie. Od dłuższego czasu odkładam to na kolejne jutro. Liczę, że tabelki pozwolą mi osiągnąć cel, który chcę zrealizować w tym roku, czyli -10kg. Mam nadzieję, że zdrowa dieta i pływanie pomogą mi w tym. Jeśli chodzi o wodę nie piję jej dużo aktualnie więc wyznaczam na najbliższe tygodnie 1,5l, i powoli będę zwiększać tę ilość.
    Gorąco pozdrawiam 🙂

  39. Po ostatnim kopniaku motywacyjnym postanowiłam, że moje NAŁ to odgruzowanie domu. Przy trójce dzieci miałam do wybory sprzątanie albo walka o siebie, swoje zdrowie i figurę. Ze względu na wakacje wybrałam to drugie. Nie pomyślałam o balansie. Niestety dom stał się jednym wielkim zagraconym placem zabaw. Na pólkach zaczęĺo brakować miejsca, bo wszystko było rzucane. Moje ukochane miejsce zaczęło mnie przytłaczać. Zamiast z chęcią tu wracać zaczęłam uciekać 🙁 Dałaś mi motywację. Dzisiaj z salonu zniknęły zabawki!! Do tego zrobiliśmy przemeblowanie 🙂 Od razu mi lepiej i mimo zmęczenia fruwam i czekam, aż łobuzy zasną, żeby w tej idealnej przestrzeni poćwiczyć 💓💖 <3 A wczoraj zamówiłam kosze i pudełka do segregacji zabawek i bielizny. Dziękuję!!! Bardzo Ci DZIĘKUJĘ!

  40. Kolejny sportowy cel: ukończyć bieg Gladiatora we wrześniu. Za mną Survival Race we Wro (12km z 50 przeszkodami), Stadium Gym Race (bieg po schodach stadionowych z przeszkodami) i bieg w Lubawce (5km z 20 przeszkodami)💪 Dotychczasowe Trzy medale to motywacja do następnych!!

  41. Kilka lat temu uczyłam się jeździć samochodem, kilka egzaminów i poddałam się zwyczajnie, ale teraz czuje, że to jest ten czas! Zamierzam wziąć się w garść i zdać w końcu ten egzamin, odłożyć stres na bok i osiągnąć wymarzony cel., mam nadzieję, że mi się uda!

  42. Moim celem Nał jest wzięcie udziału w półmaratonie. Tak jak Ty przekładałam start w jakimkolwiek biegu od dłuższego czasu. Postanowione- we wrześniu zaliczę mój pierwszy start. Już nie mogę się doczekać!!!

  43. No i co? kiedy spóźniasz się z czytaniem i komentowaniem wszystkie moje cele nał są już zajęte i nie pozostaje nic innego, jak napisać, że moim celem jest zdobycie tej cudownej bottle band

  44. Juz się biorę za drukowanie wyzwań. Startuje z 30 dniowym planem zdrowego odżywiania i ćwiczeń. Tabelki są super, bo u mnie niestety jest kiepsko z konsekwencją, często poddaje się bardzo szybko ale teraz postanowiłam ze biorę się za siebie. Widzę cel i jest łatwiej a po 30 dniach jak wytrzymam to dlaczego nie miałabym wytrzymać kolejnych? Ściągnęłam aplikacje która polecałeś i teraz przypomina mi o piciu wody. Dzięki.

  45. Tak od serducha to nał chciałabym utrzymać się w swoich postanowieniach, a póki co jest mi strasznie ciężko, ale daję radę ✊✊ a tak dokładniej to zmagam się z moimi słabościami: do lenistwa, uwielbienia słodyczy i napojów gazowanych. Jak dotąd jest to moja najcięższa walka – z samą sobą.
    Przed ciążą co prawda do najszczuplejszych nie należałam, ale otyła też nie byłam. Jak na mój wzrost 180cm rozmiar M/L był takim standardowym. Czułam się dobrze w swoim ciele i chyba to najważniejsze było.
    W ciąży przytyłam prawie 30kg i dostałam całej masy rozstępów… zabrały one moją całą pewność siebie.. nie chciałam walczyć z powrotem o te 3 rozmiary, albo chociaż dwa w dół, bo po co? Skoro i tak rozstępy ze mną zostaną i będę wyglądała tak samo brzydko … wtedy poprzez SuperStylerów i wyjazd wasz do Paryża trafiłam i zajrzałam na twój profil. To ty dałaś mi kopa motywacyjnego i sprawiłaś że znów poczułam się na nowo piękna… uświadomiłam sobie poprzez czytanie i oglądanie ciebie że te rozstępy są częścią mnie. Kurcze dałam życie nowemu małemu człowiekowi! A te rozstępy są pamiątką z którą mogę czuć się dobrze!
    No więc teraz czas na powrót do figury! Ej ja ćwiczę! Ja! Robię to teraz i NAŁ! Już dwa tygodnie! Może to nie wiele, ale jak na całą depresję moją to dla mnie duży sukces! Piję dużo więcej wody! Napoje gazowane poszły w odstawkę! Słodyczy – czyli najgorszego nałogu obawiałam się najbardziej… Szczególnie tego wieczornego i nocnego podjadania… ale kurcze.. jem coraz mniej i jestem z siebie dumna!
    Z pewnością wydrukuję sobie kilka tabelek i będę je realizować! Małymi krokami i małymi sukcesami, ale będę! Toczę tą walkę z samą sobą i wiem że muszę ją wygrać! Żeby być lepszą wersją samej siebie! Widzę jak wiele taki tryb we mnie zmienia i to na lepsze, dlatego NAŁ zamierzam wytrwać!

  46. Moim celem na najbliższe tygodnie jest po prostu codziennie ruszanie tyłka z kanapy. 😛 Zaczęłam od chodzenia na długie spacery i basen. Dwa dni temu przebiegłam 1km – bylam z siebie dumna chociaż po powrocie do domu wszystko mnie bolało i boli nadal. 1km to mało ale od czegoś trzeba przecież zacząć. Jutro idę znowu. Nie ważne czy dalej w Sopocie będzie ulewa czy nie. Siedzenie na kanapie to strata czasu i czuję, że przez brak ruchu moje ciało się szybciej starzeje. Trzeba to zmienić a na brak miejsca do spacerów czy biegania nie mogę zwalić winy 🙂

  47. Dużo ostatnio zdziałałam: nowa praca, nowe miejsce do mieszkania, nowy fitnesklub, znowu udane zwiedzanie Włoch. To co mnie jednak uwiera, to nazwisko. Po ostatnich zmianach w życiu jeszcze mam to ex. Jutro wbijam do urzędu i wracam do panieńskiego 😉 To taki kolejny, symboliczny nowy początek!

  48. Zaledwie trochę ponad 13 miesięcy temu urodziłam małego, ślicznego a co najważniejsze zdrowego chłopca. Od pół roku udaje mi się biegać coraz dłuższe dystanse, i nadal karmić Nikosia piersią 😁 wystartowałam w bardzo wymagającym biegu terenowym w Sandomierzu, dwa inne biegi uliczne też mam za sobą, na następne jestem już zapisana, ALE nigdy jeszcze nie udało mi się przebiec półmaratonu nawet treningowo- i to jest właśnie mój CEL NA TEN ROK! Dać z siebie wszystko! Być lepszą wersją samej siebie dla moich chłopaków!💪

  49. Moje NAŁ to mąż mi zgotował. Umówił na próbny trening, o którym dowiedziałam się jak mi wręczył spakowaną torbę- idziesz. Po mojej pozytywnej opinii na drugi dzień czekał na mnie pół roczny karnet. Brak motywacji i systematyczności w domowych ćwiczeniach zamienił na fitness club i zaczynam 1-go o 6 rano. Mąż sąsiadki zrobił to samo (bo zgadał się z moim) wiec jesteśmy we i nie mamy już wymówki od jutra

  50. Chcę wyjechać nad morze, choćby na 1 dzień. Na spontanie, wieczorem decyzja i rano wyjazd 🙂 Kocham morze, a ciągle to odkładam.

  51. Mój plan na najbliższy miesiąc?
    Zadbam o siebie, o moją systematyczność w tym co rozpoczęłam dwa tygodnie temu, piję zdecydowanie więcej wody i widzę jak pozytywnie wpływa to na moją wiecznie suchą skórę.
    Pójdę w końcu na ściankę wspinaczkową i będę ćwiczyć wspinaczkę tak długo aż uda mi się wspiąć na sam szczyt i spełnię swoje małe marzenie 🙂
    Co jeszcze zrobię NAŁ ?
    Mimo późnej pory włączę mój kurs excela i z przyjemnością nauczę się wykorzystywać jego funkcje.

    Trzymam kciuki za wszystkie pozostałe NAŁ z pozostałych komentarzy :)!

  52. Miałam to ogromne szczęście, że znalazłam pracę w zawodzie jeszcze w trakcie studiów. Niestety odbija się to ciągle na mojej pracy magisterskiej, która „leży i kwiczy”. Mój cel do końca roku to złożyć i obronić pracę. Może jest to dość przyziemny cel, ale chciałabym, żeby już to nade mną nie wisiało 🙂
    Kolejny cel już taki naprawdę NAŁ to oczywiście zrzucenie kilku kilogramów. Termin – do połowy września!

  53. Moim celem jest powrót do formy po porodzie, albo i dojście do jeszcze lepszej, bo w przyszłym roku nasz wielki dzień i chciałabym wszystkich olśnić. 🙂

  54. Prawo jazdy! Dla mnie oznaczać to będzie niezależność i początek pięknych przygód w nieznanych dotychczas miejscach😄

  55. Ooo Elizka! Też myślałam o tym biegu ale oczywiście zabrakło mi motywacji, chociaz 3 razy rano biegałam;) teraz Ty mnie zmotywowałas. Za rok biegnę i ja ;D

  56. przebiegłam 2 dni temu ok 4km, po dłuższej przerwie w aktywności fizycznej, więc wynik całkiem całkiem. I choć mam zakwasy to chcę przebiec więcej! twój wpis mnie zmotywował by wydrukować taki kalendarz z celami, powiesić na lodówkę i zapisywać przebiegnięte kilometry. Może jako główny cel powinnam sobie także ustawić jakiś miejski bieg? Myślę że świetny pomysł?
    a drugi cel w życiu? szukam pomysłu na siebie, na życie, by wyrwać się ze szponów korporacji, mimo młodego wieku, 25 lat, mam już jej dość, chcę żyć bardziej! 🙂

  57. mam zamiar jutro wyjść na Babią Górę. Ostatni raz byłam kilka lat temu. Przed każdym weekendem powtarzam sobie że pójdę. Jest jednak tyle rzeczy, że po prostu nigdy mi się nie udaje. Tyle wymówek. Pogoda, słońce, wiatr. Teraz to zrobię. Jutro o świcie. Nał!

  58. Woda, woda, woda…A w sumie to wyrobienie nawyku do picia wody – to jest mój cel!
    Obecnie w ciągu dnia wypijam maksymalnie 1 l płynów i nie potrafię się przemóc, by wypijać więcej. Czas to zmienić!

  59. Eliza, biegam od lutego i jest świetnie! Z kolegami z pracy wystartuję 3 września w charytatywnym biegu sztafetowym Poznań Business Run, aktualnie przymierzam się do PZU Cracovia Półmaratonu Królewskiego który odbędzie się w październiku w Krakowie oraz do lokalnego biegu II Golejowska Dycha. Do zobaczenia na trasach. Biegam Bo Lubię!

  60. Moim celem na najbliższe dwa miesiące jest nauka do egzaminu wstępnego na aplikację adwokacką. Pięćdziesiąt ustaw już czeka na moim biurku… Zabieram się pracy i to NAŁ!! 🙂

  61. A ja chcę nał przestać narzekać! Na pogodę, na sylwetkę i na wszystko! Po prostu koniec marudzenia i to nał! Kto się przyłącza?!🙂

  62. Moim najbliższym i najpiękniejszym i w ogóle NAŁ celem (i to już na wrzesień), jest urodzenie zdrowego i silnego synka 🙂
    trzymajcie kciuki!

  63. A ja mam cel …….zmotywować mojego nastoletniego Syna do ruchu NAŁ i zmian w diecie NAŁ !
    Od lipca dzielnie rozpoczęliśmy walkę z komputerowo-telefonicznym światem popijanym kolorowymi gazowanymi napojami ,wymieniając go na świat rowerowo-tenisowo-skakankowy popijany wodą.

  64. biegam od 3 lat , ale niestety nie regularnie… no bo -a to się nie wyspałam , a to jestem zmęczona, jest za gorąco, pada deszcz itd…. każdy pretekst dobry, słuchając Ciebie na insta story, o tym , że przed Tobą Twój pierwszy wymarzony uliczny bieg, przypomniałam sobie jak ja sama o nim marzyłam… dawno mam już za sobą i 5 i 10 i i na takim dystansie najlepiej mi się biega, a gdy myślę o półmaratonie to eee po co tak się męczyć- 21 km to już wyzwanie, ale bardziej hamuje mnie moja głowa, że nie dam rady… że boję się … a może jednak…??? wiem na pewno wracam do biegania po ponad m-cu przerwy i zobaczymy gdzie i ile mnie nogi i głowa! poniosą 😉
    Koniec marudzenia, przecież to lubię, za satysfakcję już po. No to biegamy i to NAŁ!
    Eliza powodzenia na trasie!

  65. Za dwa lata kończę 30 lat. Najwyższa pora żeby się ogarnąć. Jestem po 4 letnich studiach doktoranckich z psychologii, ale nie napisałam jeszcze pracy. Cel – obronić się w 2018. Cel na sierpień i wrzesień- wprowadzić w SPSS 600 ankiet.

  66. Super tabelki motywacyjne! Już sobie drukuję! 😉 Mam kilka celów bieżących – zdrowa dieta, regularne ćwiczenia. Ale na co dzień trzymam się zasady: Rób to co lubisz. Nic na siłę! Znalazłam dietę i zajęcia, które mi odpowiadają i nie mogę się ich doczekać każdego dnia, tygodnia. Dzięki temu mam poczucie, że dbam o siebie i to sprawia, że czuję się szczęśliwa. A jeśli chodzi o dietę to bardzo mnie zainspirowało jakiś czas temu zdanie – jeśli czujesz, że powinieneś/powinnaś coś zrobić to po prostu to zrób! Oświeciło mnie, że więcej czasu tracimy na wymówki niż na wykonanie założonego celu… 😉 pozdrawiam serdecznie

  67. A ja NAŁ chce już wskoczyć w zimne wody jeziora Klimkowskiego i pływać, pływać, pływać !! Dla czystej przyjemności, a co! Ale muszę poczekać na to AŻ do jutra ;-).

    Pozdrawiam serdecznie,
    życzę pięknych ostatnich lipcowych dni.
    K.

  68. Moim celem jest skończyć pisanie magisterki po angielsku. Pierwszą, po polsku, skończyłam tydzień temu i nie miałam nawet grama chęci na zaczynanie kolejnej. Jednak pomyślałam, że skoro piszę o tym co jest moją ogromną pasją (czyli o Turkmenistanie) to nie ma czasu na odkładanie tej drugiej na kolejny rok! I tak właśnie skończyłam pierwszą stronę 🙂

  69. Cześć:)

    Dwa tygodnie temu obroniłam pracę magisterską. Skończyłam pewien etap życia, a teraz przyszedł czas na budowanie swojej niezależności.
    Moim celem, a jednocześnie wyzwaniem, jest znalezienie wraz z towarzyszem mojego życia mieszkania, w którym będziemy budować wspólne gniazdo, w którym każde z nas będzie miało swoją przestrzeń oraz mogło realizować swoje pasje. Miejsce, do którego będziemy mogli wacać po pracy i wspólne odpoczywać, opowiadać sobie o całym dniu oraz wzajemnie siebie wspierać.

    Pozdrawiam ciepło,
    Ania

  70. Moj cen na 8 wrzesnia to przebiegnac w Krynocy Gorskiej 17 kilometrow w biegu runek run. Bieg 7 dolin ! PrzewyzsEnie w gore to 600 m ☺

  71. Chciałabym codziennie mówić sobie jeden pozytywny komplement o moim wyglądzie – mojej osobie !
    Chciałabym tak przez 30 dni wytrwać, codziennie inny niepowtarzalny komplement o mnie.
    Po 10-15 dniach może 2 komplementy na dzień:)
    Celem jest odbudowanie pewności siebie, którą gdzieś znów zgubiłam 🙁 🙁 🙁

  72. Moim celem na teraz jest powrót do mojego normalnego trybu życia. Rozleniwiłam się ostatnio i bardzo mi to doskwiera. Musiałam zrezygnować z karnetu na siłowni z powodu przeprowadzki i brakuje mi takiego kopa, którego właśnie dawała mi siłownia. Z drugiej jednak strony pamiętam, że kiedyś nie potrzebowałam żadnego karnetu, tylko ćwiczyłam w moim małym pokoju albo wychodziłam biegać. Więc moim celem NAŁ jest koniec z wymówkami 😉

  73. Dwa razy przebiegłam „dychę”, tuż przed biegiem miejskim i właśnie na biegu w maju w Gdyni. Rok temu biegałam regularnie do czerwca, później było za gorąco, potem znalazłam milion innych wymówek. Jutro, jeśli nie będzie padać wskakuję w buty i idę biegać:) Jak coś nie wyjdzie, będzie burza, pakuję się w torbę i idę na siłownie na bieżnię. Jutro będzie moje NAŁ:) I jeśli jutro wypali, będzie to mój trzeci dzień aktywności fizycznej w tym tygodniu. Mam nadzieję, że utrzymam statystyki, dodatkowo włączę jazdę rowerem do pracy! Powodzenia w biegu!

  74. Od lipca tamtego roku przytyłam ok 9 kilo, niestety efekt bycia żoną i niekontrolowanie posiłków i ich ilości… próbowałam się przełamać ale niestety czekoladowy batonik wygrywa.. mam nadzieje ze przyjdzie wkoncu taki dzień, wyznacze sobie cel i powiem dość. Pozdrawiam 😉

  75. A moim celem jest zrzucenie 6 poporodowych kilogramow ☺ z 5miesiecznym bobasem na rekach moze byc ciezko, ale sprobuje. Tabelki pomoga sie zmotywowac, a niemowlak moze sluzyc jako hantle 😄 nie ma rzeczy niemozliwych, trzeba tylko chciec 😂

  76. Witam, chciałam ci dać znać że bezglutenowy kukurydziany makaron jest dostępny w biedronce, jest tani i pyszny, ja zawsze go kupuję i serdecznie polecam.

  77. Nał jest time żeby przestać się przejmować tym co mówią i myślą inni. Nał jest time dla mnie żeby się wziąć i robić wszytko zgodnie z samą sobą!!! Nał jest time by zacząć robić porządek szafe 😉 i codziennie przez 30 dni zrobić coś dla siebie… przeczytać fragment książki📖, wyjść na kawę☕, pomalować paznokcie💅, zadzwonić do znajomych 📞 i tak co dzień by wyjść z codziennej monotonnosci w którą tak często popadamy przez co zatracamy siebie … nał jest the moment by zmienić się i swoje życie na lepsze 👌🖒💪

  78. Zawsze miałam milion pomysłów na minutę, łapałam kilka srok za ogon, a to chciałam zmienić mieszkanie, poszukać bardziej satysfakcjonującej pracy, zrobić kolejne wymarzone studia, założyć bloga gdzie mogłabym dzielić się moim zamiłowaniem do literatury z innymi czytelnikami… i tak mogłabym wymieniać w nieskończoność. Teraz jednak chcę poświęcić się realizacji jednego marzenia i spokojnie doczekać się jego spełnienia i dopiero potem podejmować kolejne wyzwania 🙂 Tym zadaniem na teraz będzie rejestracja na studia magisterskie, z podjęciem których zwlekam już od czterech lat, ale tym razem będzie inaczej i jak szczęście dopisze za dwa lata będę dumną panią magister 🙂

  79. Moim obecnym celem jest rozciągnie. Staram się żyć aktywnie – bieganie, rower, ćwiczenia – ale do tej pory zapominałam o dokładnym rozciąganiu. Zmieniam to od zaraz.

  80. Moim aktualnym celem jest nauczyć się grać na pianinie. Od dziecka marzyłam, żeby grać i komponować własne utwory, ale zawsze to marzenie schodziło na boczny tor. Mówiłam sobie ,,A, teraz nie mam czasu, może kiedyś”. Jednak stwierdziłam, że z takim podejściem nic z tego nie wyjdzie. Teraz już wiem, że czas wziąć się w garść i zrobić to NAŁ 🙂 Pobieram tabelkę i działam! Trzymaj za mnie kciuki Eliza 🙂

  81. NAŁ wstac z lozka i ogarnac mieszkanie, pozniejsze NAŁ spotkac sie przyjaciolmi bo nie mamy dla siebie czasu w ogole i trzeba wykorzystac wolny weekend. 🙂

  82. 2 lata temu udało mi się schudnąć 20 kg w 5 m-cy, niestety szybko pojawił się efekt jo-jo 😦 Prawda jest taka, ze wróciłam do starych, złych nawyków żywieniowych i to był błąd. Teraz chce zacząć zdrowo jeść, nie traktując tego jako diety na jakiś czas, tylko już na zawsze. I taki jest mój cel: powalczyć z dodatkowymi kilogramami i zmienić nawyki żywieniowe 😊

  83. Cel: przeprowadzka z córcia do Warszawa już lada dzień 🙂 i zmieniamy swoje życie na lepsze + po miesiącach walki z niedoczynnością tarczycy wracam do treningow i powrót do dawnej sylwetki, poza tym moja córa musi wiedzieć ze ma silna mamę 🙂 . Będę musiała to połączyć z praca oraz z wychowaniem mojego margo skarba bo jesteśmy we dwie. Pozdrawiam

  84. Szczerze mówiąc nie wiem co bym w tym momencie zrobiła NAŁ, ale 1,5 miesiąca temu spontanicznie i NAŁ podjęłam w końcu decyzję o studiach, prez ten cas baaaardzo dużo na to pracowałam i tak w czwartek zostałam przyjęta na studia na kierunku wychowanie fizyczne 🙂 Dreams come true dzięki takim NAŁ decyzjom 🙂

  85. Dzieki Tobie zmusilam sie do wykonania testow an nietolerancje pokarmowe.. poczatkowo wyniki bardzo mnie przerazily (bo przeciez bede musiala zrezygnowac z tylu, I to jeszcze moich ulubionych productow).. ale przecież to chodzi o mnie, o moje zdrowie i dobre samopoczucie – wiec teraz jest mój czas – NAŁ!
    Dzięki za motywacje❤️

  86. Zaczęłam właśnie moja pierwsza poważna pracę. Dlatego chciałabym NAŁ nuczyć się robić manicure hybrydowy 💅🏻 Gdy to mi się uda to na kolejjym punktem na mojej liście jest odświeżenie słownictwa z niemieckiego! Wakacje w Austrii czekaja 😀

  87. Czeka mnie kilka NAŁ… regularne! picie wody, nauka do egzaminów a w międzyczasie szybka rundka na kijkach bądź rowerze w plenerze. I to od niedzieli !

  88. Mam ciężki rok. Najpierw odeszła na moich rękach ukochana psina.. 10letnia Sonia.
    W marcu niespodziewanie zaszlam w ciążę. Wierzyłam, że dopiero teraz zacznę naprawdę żyć. Mam już 41 lat i 12letniego syna. Patrzyłam na pulsujące serduszko na monitorze usg i czułam, tak bardzo czułam tę radość.
    A potem w pewien czwartek lekarz powiedział, że serduszko już nie bije.
    I zaczęła się rozpacz i poczucie beznadziei. Mam świadomość że mój wiek przemawia na moja niekorzyść. Już nie zobaczę małego serca na monitorze. Już za późno.
    I do tego jeszcze dochodzi fatalna atmosfera w pracy. 18 lat, po których okazuje się że jestem niegodnym zaufania pracownikowiem, taki śmieciem.
    Muszę NAŁ zacząć żyć. Zostawić za sobą smutki i żal. Muszę zaczac zyć i dbac o siebie juz Nał.
    Biegać albo spacerować. Ruszać. Oczyścić głowę ze wszystkich trudnych wspomnień i wystartować jeszcze raz. NAL

    1. Ania, ściskam Cię mocno. Przeżyłaś tyle ciężkich chwil w ciągu roku. Nawet sobie nie wyobrażam jak musiało/musi Ci być cieżko. Mimo tego chcesz zawalczyć o swoje życie, nie poddać się i nie załamać. To naprawdę piękne i budujące. Jesteś silną kobietą, plan już masz, teraz tylko zacząć działać.

      Mocno trzymam za Ciebie kciuki!!!!!

  89. a ja dla odmiany nie zrobię tego NAŁ, bo w tej chwili to NAŁ jest już przeszłością.
    NAŁ padło dziś rano, a teraz szafa jest duuużo lżejsza i uwolniona od zbędnych rzeczy 🙂

  90. To i ja dorzucę od siebie swoje NAŁ 😉 Język niemiecki na już! Mieszkam w DE i póki co wspomagam się angielskim, niestety nauka niemieckiego idzie mi bardzo opornie…dodatkowe NAŁ to znalezienie sukienki na mój ślub. Czasu coraz mniej do września, a ja nadal w majtkach i staniku! Noi ostatnie NAŁ to przestać się objadać!
    Wszystkim wam życzę spełnienia swoich NAŁ, ponieważ cele są po to, żeby je realizować, a nie trzymać w szafie 😉

  91. Ja nie na temat, nie na konkurs, ale Eliza, pisz o tej dyszce – jak zrealizowałaś swój plan 🙂 Widziałam medal na InstaStory ale chętnie przeczytałabym całą notkę na ten temat. Super jest pokonywać własne słabości!

    PS. Udało nam się chwilę porozmawiać na See Bloggers, jesteś dokładnie taką sympatyczną, szczerą i otwartą dziewczyną jaką sobie wyobrażałam czytając wcześniej Twoje posty 🙂 Rozmawiałyśmy wtedy o moim półmaratonie, do którego zmobilizowałam się, m.in. czytając Twoje posty o regularnych treningach i spełnianiu marzeń 🙂 Teraz to Ty już dyszkę masz za sobą, może kiedyś zdecydujesz się i na połówkę? 🙂 Może tym razem odwrócimy role i to ja Cię trochę zmotywuję? Jakby co to bezpośredni link do mojego półmaratonowego posta wklejam w miejsce www – żeby nie spamować tutaj w poście 🙂 Jeśli będziesz miała ochotę – zajrzyj :*

  92. Witam, moim celem NAŁ jest zrobienie HSPU (hand stand push up), czyli choćby jednej siłowej pompki w staniu na rękach. Jestem z zamiłowania crossfiterką, ale tego jeszcze nie potrafię. Póki co wychodzi stanie na rekach i ‚półpompka” więc cel jest blisko. Pozdrawiam 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>