Typowy dzień w Rzymie

To trzeci i ostatni wpis relacjonujący nasz wypad do Rzymu. Uśmiecham się na samą myśl o tych czterech dniach spędzonych w Wiecznym Mieście. Było cudownie i nie mogę się doczekać, kiedy tam wrócę.

Pewnie zauważyliście, że lubię wracać w te same miejsca. Dostaję od Was pytania typu: „Przecież byłaś już w Rzymie, nie wolisz jechać dokądś, gdzie jeszcze nie byłaś?”. Oczywiście, że lubię jeździć w nowe miejsca, ale mam też ogromny sentyment do kilku europejskich miast i najchętniej odwiedzałabym je co roku. Takim miastem jest Londyn, ale też Barcelona, Paryż czy Rzym.

To był mój piąty wypad do Rzymu. Codziennie rano wstawałyśmy z Paulą i biegałyśmy, by potem bez wyrzutów sumienia wcinać włoskie przysmaki. Nasza trasa biegła przez Koloseum, Forum Romanum, aż po schody przy kościele za Ołtarzem Ojczyzny.

koloseumm

ruiny

rome

ołtarz ojczyzny

Potem szybki prysznic i śniadanie. I choć przez pierwsze dni wcinałam na śniadanie owsiankę z owocami, tak ostatniego dnia nie mogłam sobie odmówić naleśników z nutellą i przepysznych croissantów. Do tego obowiązkowo cappuccino!

IMG_1686

Paula była w Rzymie po raz pierwszy, więc zorganizowałam jej rundkę po turystycznych klasykach.

IMG_1629

Na pierwszy ogień Fontanna di Trevi. Znowu mijałyśmy Koloseum i Forum Romanum.

koloseum

paula

zwiedzanie rzymu

rome

fash

Po ok. 20 minutach byłyśmy na miejscu <3

fontanna

fontanan di trevi

Tłumy wokół ogromne!

di trevi

donti

Wreszcie można ją zobaczyć w pełnej okazałości. Dwa lata temu była jeszcze pokryta rusztowaniem. Wiecie, że po remoncie wprowadzili zakaz wrzucania monet? Nie miałyśmy o tym pojęcia i wrzuciłyśmy po euro do fontanny. Na szczęście nikt nie wlepił nam mandatu, a my zapewniłyśmy sobie powrót do Rzymu.

Kolejnym miejscem był plac Campo de’ Fiori. Zjadłyśmy tam przepyszny makaron i szwendałyśmy się po targu, o którym pisałam Wam tutaj.

DSC_8807

DSC_8737

Nieopodal znajduje się Panteon. Wiecie, że zaraz po Koloseum to najlepiej zachowana starożytna budowla w Rzymie? Weszłyśmy do środka i podziwiałyśmy wnętrze.

panteon

panteon rzym

zwiedzanie panteon

Z Panteonu już tylko kawałek dzielił nas od Piazza Navona. To kolejny popularny plac, po którym trzeba się przespacerować. Znajdziemy tam mnóstwo urokliwych trattorii, ulicznych grajków i artystów sprzedających swoje obrazy.

piazza navona

piazza navona rzym

Zrzut ekranu 2016-06-25 o 23.18.08

obrtazy

rzymm

Wszędzie chodziłyśmy pieszo. W rezultacie w ciągu tych czterech dni zrobiłyśmy prawie 40 km! Moje łydki pod koniec miały już dość i odmawiały posłuszeństwa 🙂

Rzym to też mnóstwo urokliwych uliczek. W pewnym momencie wyłączyłam GPS w telefonie i powiedziałam do Pauli: „Chodźmy się zgubić”.

uliczki rzym dwa

uliczki rzym

uliczki

skuter

knajpka

drogowskaz

kościół

pinokio

Następnego dnia wyruszyłyśmy do Watykanu. Znowu zahaczyłyśmy o Piazza Navona, gdzie zjadłyśmy najlepszą pizzę na świecie. Potem minęłyśmy zamek Świętego Anioła, a stamtąd to już prosta droga do placu Świętego Piotra.

Najlepsza pizza!
Najlepsza pizza!

IMG_2021

most

W oddali Bazylika Św Piotra
W oddali Bazylika Świętego Piotra.
zamek św
Zamek Świętego Anioła.

watykan

bazylika

fontanna a a

W drodze powrotnej znowu postanowiłyśmy trochę pobłądzić…

znowu most

rest

uliczki

Uroczy fiat 500 <3
Uroczy fiat 500 <3

IMG_1937

Dotarłyśmy do Schodów Hiszpańskich! Niestety są w remoncie, więc nie mogłyśmy zobaczyć ich w całej okazałości i zjeść przepysznych kasztanów, siedząc na schodku.

kasztany

Włochy są takie cudowne! Wiecie, co mi się marzy? Tydzień w Toskanii, albo najlepiej dwa. Chciałabym też wyskoczyć do Wenecji i przypomnieć sobie, jak tam bajecznie…

21 Comments
    1. Jak cenowo pobyt w winoispiew.com? Toskanię mam na liście i szukam czegoś sprawdzonego i godnego polecenia

  1. Spędziłam w Rzymie 17dni i całkowicie pokochałam to miasto, aż łezka się kręci na widok tych zdjęć. Byłam akurat 2 lata temu, więc fontanna di trevi była w remoncie. Myślę, że to pretekst do powrotu… 🙂

  2. Toskanię polecam 🙂 Byłam na początku czerwca i mnie oczarowała. Koniecznie musisz odwiedzić San Gimignano i Sienę (wspaniałe średniowieczne miasto, katedra jest niesamowita) oraz Cortonę (w tych uliczkach można się dopiero gubić). Są zachwycające! Pozdrawiam serdecznie

  3. Jak cudownie dzięki Twoim zdjęciom przypomnieć sobie ostatnie wakacje i i przez zdjęcia wrócić pamięcią do nich. Dziękuje Ci za to 🙂

  4. Oh! Elizka, u nas też Włochy w ciągłym użyciu 🙂 Dwa miesiące temu zwiedzaliśmy Mediolan, na blogu wrzuciłam przed chwilą dwa posty z Florencji i toskańskiej prowincji, a za tydzień kolejna dwutygodniowa eskapada! To we Włoszech pokochaliśmy się z Mateuszem i będziemy do nich wracać przy każdej okazji. Mam nadzieję, że się nie obrazisz za link – łączę się z Tobą w zachwycie nad tym krajem! Marta http://www.martaguzowska.pl/styl/authentic-vintage-dress-florencja

  5. Bardzo ciekawy wpis. Też ostatnio byłam w Rzymie i nie miałam pojęcia o zakazie wrzucania monet do fontanny di Trevi – mam nadzieję, że również tam wrócę! 🙂 Tym bardziej, że mogłam zostać jedynie na dwa dni, przez co było bardzo intensywnie i w rezultacie, w ciągu tych dwóch dni zrobiłam 59 km… Nogi mi odpadały, ale w tym mieście inaczej nie można 😀

  6. Niesamowicie Ci zazdroszczę tych wyjazdow..Mi brakuje na to.pieniedzy niestety..Fajnie,ze chociaż moge poczytac o takich pieknych miejscach

  7. ja bylam w Wenezji z siostra, moze namowie ja na Rzym, bo ona lubi tak jezdzic, ona byla w Toskani ale przejazdem i jej sie bardzo podobalo.

  8. Toskania jest piękna, ale ja z całego serca polecam Ligurię. Byłam tam na miesiącu miodowym i zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia: Genova, Portofino, Santa Margherita (zjeść kolację przy morzu o zachodzie słońca) Cinque Terre: w tym obowiązkowo Rommagiore, Monterosso z której Drogą Miłości można i koniecznie trzeba przejść pieszo do Vernazza w której można zjeść przepyszne smażone owoce morza. Przed tym wszystkim zatrzymać się na Campingu na skale w Monegli i budzić się z widokiem na morze, A jedzenie w Ligurii jest najlepsze w całej Italii!! Ach zabrakło by czasu żeby to wszystko opisać, trzeba to po prostu samemu zobaczyć:) W drodze powrotnej koniecznie zahaczyć o najlepsze Panini na świecie (którego składniki wybieracie sami) we Florecji w All antico Vinaio – zajeżdżamy tam co roku jak jesteśmy we Włoszech, nawet jak nie jest nam po drodze. Rozmarzyłam się 🙂

  9. Świetny wyjazd! Ja od dawna zbieram się, żeby zabukować jakiś tani lot, właśnie w kierunku Rzymu. Byłam tam już dobre dziesięć lat temu na szkolnej wycieczce, ale teraz pojechałabym już na własną rękę, samodzielnie odkrywając uroki tego miasta. No i pizzę 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>