Testerki podsumowują kurację

Wszystkie testerki zakończyły już trzy miesięczną kurację Vichy Dercos Neogenic. Przyszedł więc czas na podsumowanie. Sama tuż przed ślubem zakończyłam kurację, a moje wnioski możecie przeczytać tutaj.

Trzy testerki: Marta, Tamara i Anna wygrały możliwość przetestowania Vichy

Dercos Neogenic. Dziewczyny miały mniejsze bądź większe problemy z włosami. Rzućcie okiem z czym się borykały i czy widzą różnicę po zakończonej kuracji.

dercos-neogenic-1

Anna
Przed rozpoczęciem kuracji
Moje włosy farbuję juz od dawna, przez co stały się słabe, łamliwe i strasznie wypadają. Są rzadkie, suche i ciężko cokolwiek z nimi zrobić… Po ostatnim farbowaniu zaczęły wypadać garściami! Z przerażeniem obserwuję ilość włosów na moim grzebieniu tuż po czesaniu… Chciałabym je wzmocnić oraz zwiększyć ich objętość.

Po zakończonej kuracji

Moim największym problemem byłą łamliwość, zła kondycja i wypadanie włosów. Po pierwszym miesiącu stosowania zauważyłam, że moje włosy nie wypadają już tak „ochoczo” jak wcześniej. W drugim miesiącu kuracji zauważyłam maleńkie włoski wyrastające w górnych partiach czoła. To chyba ucieszyło mnie najbardziej, bo miałam kompleks wysokiego czoła, a dzięki gęstym małym baby hair czuje się zdecydowanie pewniej zaczesując włosy do góry i wiążąc je w kucyk. Pod koniec kuracji włosy nie wypadały już prawie wcale! Były zdecydowanie mocniejsze. Cieszę się, że udało mi się załapać do tego testu. Zdecydowanie polecam
dercos1
Tamara
Przed rozpoczęciem kuracji
Co do moich włosów, hmm przede wszystkim są rzadkie, cienkie a czasem mam wrażenie, że są wręcz przezroczyste. Do tego dochodzi problem ich nieustannego wypadania i zupełnego braku objętości, stąd po tej kuracji oczekuję, że pojawią się jakieś nowe, mocne włosy, a przez to może moja czupryna trochę się zagęści
Lubię w nich to, że są gładkie, nie puszą się i nie muszę ich jakoś specjalnie ujarzmiać

Po zakończonej kuracji
Do testu Vichy podeszłam głownie z ciekawością ale i ze sceptycyzmem. Nie chciało mi sie wierzyć, ze po 3 miesiącach nagle moja czupryna zwiększy swoją objętość, i muszę przyznać, ze spotkało mnie miłe zaskoczenie. Przede wszystkim zauważyłam, ze włosy przestały mi wypadac (co zawsze było moim zmartwieniem). Co wiecej juz po pierwszym pudełku preparatu zauważyłam nowe maleńkie włoski głownie w miejscu tzw zakoli. Ogólnie rzecz biorąc jestem zadowolona z efektu całej kuracji, ponieważ pomogła wzmocnić cebulki moich włosów i wyhodować całkiem nowe.

Marta
Przed rozpoczęciem kuracji

Moje włosy są ogólnie w bardzo ciężkim stanie, są suche, cienkie, bez objętości, oklapnięte. Oczywiście nie wspomniałam jeszcze o braku połysku, rozdwojonych końcówkach oraz nie satysfakcjonującej mnie ilości moich kłaczków, które codziennie z wielkim trudem układam. 

Po zakończeniu kuracji
Moje włosy tylko w niewielkim stopniu poprawiły swoją ogólną „kondycję”. Przy pierwszych dwóch miesiącach poprawę stanu włosów było widać. Włosy stały się mocniejsze i wyraźnie mniej wypadały. Przy trzecim moje włosy chyba przyzwyczaiły sie do tego produktu i zaczęły znowu i znów zaczęły wypadać. Przestały być też mocne. Jedyne co zauważyłam to wzrost tak zwanych baby hair nad czołem

Podsumowując, Anna i Tamara widzą znaczną poprawę stanu włosów. Ich włosy są wyraźnie mocniejsze i nie wypadają tak bardzo jak przed startem kuracji. Natomiast wszystkie trzy testerki zauważyły wzrost nowych włosków tak zwanych baby hair. Marta jest zdecydowanie najmniej zadowolona z efektów kuracji.

 

29 Comments
  1. Ja wcieram już 5 miesięcy
    i nie widzę żadnych efektów Skończe rozpoczęte kolejne opakowanie preparatu i dam sobie spokój .Chyba na mnie ten preparat nie zadziała w ogóle.

    1. 5 miesięcy? To ile tych pudełek kupiłaś? W tej cenie mogłabyś już jakiś przeszczep mieć, albo sobie dołożyć do niego

    2. Chyba wszystkie mamy problem z wypadającymi włosami, więc temat jest zawsze aktualny. Też stosowałam różne preparaty, ale dopiero po serii peelingów skóry głowy (najpierw 2 razy w tygodniu, później raz w tygodniu, a teraz raz na 2-3 tygodnie) preparaty powstrzymujące wypadanie włosów zaczęły działać. Sadzę, że powinnaś zrobić peeling skóry głowy, a dopiero później stosować preparat, ten od Vichy jest bardzo dobry :).

    1. ja właśnie po ciąży kupiłam sobie 2 pudelka i 3 dostalam gratis. Kuracja trwa 2 miesiące i widzę ogromną poprawę stany włosów.

    2. U mnie po ciąży też z włosami kiepsko. Za to moje maleństwo ma włosy których nie powstydziłby się szopen 🙁

  2. ja zaczęłam pić drożdze i może to stary patent ale jeśli coś kiedykolwiek zadziałało na moje włosy to właśnie to. Wypadają mi 2 razy mniej i zawsze były takie przyklapnięte, wymęczone farbowaniem a teraz jest znaczna różnica w gęstości. A piję dopiero 2,5 tyg. A paznokci to dawno takich nie miałam jak teraz. No ale nie każdy te drożdze przełknie chociaż ja uważam że nie są takie straszne 🙂

  3. Eliza wiem, że nie w temacie ale właśnie odebrałam mojego fuji instax i jestem meeeega zadowolona i nakręcona! Wszystko dzięki Tobie:) pozdrawiam i dziękuję:*

  4. dużo tańszy olej rycynowy daje opisane efekty już po miesiącu (jeżeli codziennie myje się włosy) 🙂 jeżeli którejś dziewczyny nie stać na specyfik od vichy, to polecam nacieranie skalpu właśnie tym olejem

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>