Sylwester w Bieszczadach czyli totalny reset

Jest tylko jeden taki wyjazd w roku na który nie zabieram laptopa i ciężkiej lustrzanki z dwoma obiektywami. Na chwilę zapominam o blogu i nie piszę relacji do późnej nocy. Żebyście, Wy, moi czytelnicy byli na bieżąco. Robię totalny reset. To czas tylko dla mnie.

Widok z okna
Widok z okna

Mowa o wyjeździe sylwestrowym. Od dwóch lat spędzamy go w grupie znajomych w Bieszczadach. Zatrzymujemy się w urokliwym Siedlisku Rejdychówka gdzie śpimy w domkach z bali. Czas płynie tam wolniej, widoki z okna zapierają dech, a pyszności serwowane przez kuchnie po prostu rozwalają kubki smakowe.

zrzut-ekranu-2017-01-03-o-19-50-25

Nasz domek
Nasz domek

mua

img_0319

Tęskniłam za taką prawdziwą zimą z ogromną ilością śniegu. A tam to miałam! Spacerowaliśmy w pokrytym białym puchem lesie, robiliśmy aniołki w śniegu, śpiewaliśmy polskie hity przy ognisku, gotowaliśmy się w ruskiej bani po czym tarzaliśmy się w śniegu.

img_0253

widok

Kawa z widokiem <3
Kawa z widokiem <3

kawka-znowu

zrzut-ekranu-2017-01-03-o-19-51-45

Spacer w białym puchu
Spacer w białym puchu

spacerr

Wszystko było na totalnym luzie, nawet sylwestrowa impreza. Zero cekinów, brokatów we włosach czy na powiekach. Po prostu fajni ludzie, skoczna muzyka, pyszne jedzenie i tańce!

Zachód słońca
Zachód słońca
kolejny zachód
kolejny zachód

No cudownie było. Chce się tam wracać. Szczególnie chciałabym tam pojechać latem, kiedy biały puch ustępuje miejsca soczyście zielonej trawie. Gdzie można godzinami czytać książkę leżąc w hamaku bądź wylegiwać się przy basenie. Musi być cudownie!

Jestem ciekawa jak Wy spędziliście sylwestra. Seans filmowy pod kocem, domówka czy może bal?

26 Comments
  1. Jak tam pięknie, sielsko i widoki rzeczywiście cudowne!! A latem Bieszczady są wspaniałe, koniecznie musisz się wybrać 🙂
    Eliza, a jak u ciebie ze sportami zimowymi? Narty, snowboard, jeździsz ? 🙂

  2. Piękne, klimatyczne zdjęcia i super pomysł na sylwestra. Bieszczady znam tylko latem. Ja parę lat temu byłam na Sylwestra nad morzem. Morze było zamarznięte , było mrożnie i słonecznie. Pięknie 🙂 i niepowtarzalnie. Takie miejsca uwielbiam. Bardziej niż bale. Pozdrawiam 🙂

  3. Ja robiłam domówkę. Przebieraną, indyjską 😀 Chociaż nie ukrywam, że zazdroszczę wyjazdu w góry, bo tęskniłam za śniegiem. Ale śnieg już jest, więc równowaga odzyskana 🙂

  4. Już 2 razy spędziłam Sylwester w górach i na prawdę znam te uczucie kiedy te widoki, góry, śnieg wciągają. W tym roku przełożyłam swój wyjazd w góry na kolejny weekend po sylwestrze, ale aura zapowiada się niesamowita -śnieg nie przestaje padać 🙂

  5. Sylwster w gorach to moje marzenie, mysle ze w przyszlym roku powinno sie udac. Tegorocznego sylwestra spedzilam w Paryzu, gdzie bylo oczywiscie cudownie!!! Goraco polecam!

  6. W Bieszczadach byłam ostatniego lata z Ukochanym. Byliśmy 2,5 tygodnia, przeszliśmy 160 km z ciężkimi plecakami, w których nieśliśmy cały nasz dobytek 🙂 Spaliśmy pod namiotem. To była niezapomniana wyprawa… 🙂

  7. Nawiązując do ostatniego zdania, jest cudownie latem….jesienią…..zawsze! Pozdrowienia od sąsiadów z domkow i 5 letniej Kingii 😉

  8. Już od trzech lat spędzam Sylwestra na wyjeździe i bardzo sobie to chwalę 🙂 Nie ma może brokatu na oczach i cekinowej kiecki ale jest ukochany mężczyzna, plastikowe kieliszki, butelka szampana i piękne widoki 🙂 Trzy lata temu Paryż, dwa lata temu Budapeszt a w tym roku San Juan w Puerto Rico. Sama jestem ciekawa, gdzie nas poniesie w następny roku? :)))))

  9. Ponieważ jestem Podkarpacianką z wyboru, ( Poznanianką z urodzenia), mogę tylko potwierdzić. To najpiękniejsze miejsce w Polsce. Jednak teraz czekam już na wiosnę, śniegu mam po dziurki w nosie. U nas w ogrodzie jeszcze leżą zwały. Zdjęcia piękne !

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>