Światowy dzień zwierząt – Rambo i Rocky pomagaja

Fakt jest taki, że jeszcze dwa lata temu w sposób bierny patrzyłam na to co dzieje się ze zwierzętami w Polsce. Nie miałam pojęcia o pseudohodowlach, o nieludzkich warunkach w jakich przebywają, o bezwzględnym zarabianiu na nich i  fatalnym stanie schronisk. Historia z Rockym pokazała mi jak straszny jest to temat i jak wiele jest w tej sprawie do zrobienia. Ciągle wydaje mi się, że za mało robię..

Jakiś czas temu wpadłam na pomysł organizowania charytatywnych aukcji, w sumie zebraliśmy ponad 5000zł. Teraz postanowiłam iść o krok dalej i oddawać część dochodu z każdej kampanii reklamowych, w którą biorą udział moje psy. Niedawno w ramach reklamy pisałam o placu zabaw dla psów w Warszawie, i przed chwilą nakupiłam mnóstwo misek, puszek, kuwet, legowisk i karm na kwotę ponad 2000zł, to wszystko dla psiaków  i kotów z dlaschroniska.pl.  Zachęcam Was do przyłączenia się do akcji. To cudowna inicjatywa za pomocą której możemy wybrać psa/kota, a później zadecydować czym go obdarować. Może być to zapas karmy, nowe miski, zabawki czy narzędzia do utrzymania higieny. Sami decydujemy co i w jakich ilościach kupujemy. Druga opcja to kupno koszulki (jest mnóstwo fajnych grafik), zysk ze sprzedaży koszulek przeznaczony jest na promocję akcji dlaSchroniska.pl.

Pamiętajcie, też o tych niechcianych, samotnych zwierzakach, które siedzą w zimnie i głodzie. Na stronie dlaschroniska jest ich cała masa. Ich nikt nie przytula i nie głaska za uszkiem. Kilkoma kliknięciami możemy poprawić im komfort życia!

Akcję promuje też Jestem Kasia, rzućcie okiem na jej bloga!

45 Comments
    1. Zgadzam się w pełni. Więcej osób powinno się interesować losem zwierząt, zwłaszcza że każdy z nas ma w okolicy jakieś schronisko dla psów i kotów.

  1. Nie miałam pojęcia o tej inicjatywie. To naprawdę usprawnia pomoc potrzebującym kotom i psom. Po prostu wybieram co i komu chcę kupić i to do nich trafia? Świetne!

  2. Podarowałam parę puszek karmy 😉 Serce pęka jak się patrzy na te biedne istotki… Sama mam psa i nie wyobrażam sobie, że mógłby się znaleźć na miejscu tych zwierząt ze schroniska 🙁

  3. Ostatnio jak wychodziłam ze szpitala spotkałam małego czarnego kotka, który płakał żałośnie, pewnie za swoją mamą. Serce mi pękało, niestety nie mogłam go zabrać do domu. Zaopiekowało się nim 2 ochroniarzy z pobliskiego parkingu. Te najmniejsze istotki są bezbronne dlatego trzeba wspierać je w każdy sposób jaki możemy. Super, że promujesz takie akcje.

  4. Ja dzisiaj byłam w schronisku Na Paluchu, zawiozłam łącznie 50 kg karmy suchej i w puszkach, trochę psich misek i przysmaków. Kropla w morzu potrzeb…. Idzie zima, więc kolejnym razem postaram się zawieźć jakieś koce… Pamiętajmy, że w schroniskach przebywają nie tylko psy! Kotki i inne zwierzątka również potrzebują pomocy! A wracając do kwestii psów, to pamiętajmy też o tych, które chorują i wymagają specjalistycznej weterynaryjnej karmy – tak, jest o wiele droższa, ale jak bardzo potrzebna! Sama mam westiego – alergika, chorego dodatkowo na nerki i sama dobrze wiem, jak odpowiednia karma jest potrzebna w leczeniu!

  5. Za każdym razem kiedy widzę na zdjęciach smutne oczy tych wszystkich zwierzaków serce mi się kraja. Nie wiem jak można być takim potworem, aby porzucić swojego pupila. Obdarowałam jednego pieska i mam nadzieję, że faktycznie te środki idą na niego i jego potrzeby. Myślę , że taka inicjatywa jest bardzo potrzebna i super, że o tym mówisz, aczkolwiek wolałabym, żeby nie trzeba było poruszać tego tematu i żeby wszystkie zwierzęta miały dom i poczucie, że są kochane.

    Pozdrawiam,
    Asia

  6. Serce rośnie, gdy czyta się o takich działaniach. Prawda – jest wiele miejsc, które potrzebują wsparcia, ale jeśli kazdy skupi się chocby na jednym schronisku w swojej okolicy, to dotarcie na skalę kraju będzie ogromne, nawet do tych najmniejszych 🙂 Ja właśnie wybrałam i wsparłam – tyle ile moglam 🙂

  7. No tak fajnie się czyta o czymś takim ale gdy w kręgu znajomych ludzie zbierają każdy grosz na operację która dla młodego mężczyzny jest być albo nie być to te kwoty na zwierzaki są niebotycznie duże….

    1. Niestety, ale muszę przyznać, że wśród ludzi jest bardzo dużo osób, które na pomoc nie zasługują…zwierzęta nie są wszak menelami, nie powodują przemocy w rodzinach (nie mówię o psach chorych, które należy uśpić bo kogoś zagryzły – choć to i tak temat rzeka – zresztą mało takich sytuacji, ludzie często znęcają się nad zwierzętami), nie prowadzą wojen itd. Może Cię to śmieszyć, ale ludzie mają duże możliwości (by zapracować dla sobie czy dla swoich bliskich na pieniążki na operacje i inne tego typu sprawy, istnieją też aukcje charytatywne, ośrodki pomocy, ubezpieczenia itd.) niż zwierzęta. Zwierzęta kierują się instynktem, a ludzie inteligencją – i tak różnie im to wychodzi. Ratujemy przecież dzieci, osoby starsze i wieeeele potrzebujących osób. Zwierzętami mało kto się interesuje więc wybacz, ale takie akcje są potrzebne. Życie ludzi jest bardzo ważne, zapewne najważniejsze, ale weź też pod uwagę, jak wiele zwierząt nam służy i pomaga – dają nam pożywienie, kiedyś okrycie, uczestniczą w terapiach chorych ludzi np. dzieci chorych na autyzm, prowadzą niewidomych, dają szczęście i radość dzieciom, osobom samotnym, są kompanami i naszymi przyjaciółmi, pomagają ludziom w gospodarstwie, zaganiają różne zwierzęta, uczestniczą w akcjach poszukiwawczych itd., szacunek zwierzętom też się należy. Można by dać dużo przykładów. Dla ludzi tej pomocy jest naprawdę więcej. A niestety, ale nie da się pomóc wszystkim. Sama przeznaczam pieniądze na zwierzęta jak i na ludzi. A zachorować może każdy – takie jest życie. Mój pies też choruje. I co mam go nie ratować, nie leczyć bo lepiej przeznaczyć te pieniądze na ciężko chorych ludzi? Biorąc psa wzięłam na siebie odpowiedzialność jego utrzymania i zapewnienia bytu. Tak samo mają rodzice, których dzieci chorują, dzieci chorych rodziców itp. Życie jest trudne, niesprawiedliwe i brutalne. Jednakże nie lekceważmy potrzebujących czy to ludzi czy zwierząt. Nie wpędzajmy się też w poczucie winy. Dobrze, że ktokolwiek w ogóle pomaga.

    2. Chore dzieci mają taki PR, że każdy inny problem się przy tym chowa, ale to nie znaczy, że wszystkie inne problemy należy olać i nie pomagać. To, jak traktujemy zwierzęta jest miarą naszego człowieczeństwa – to my je udomowiliśmy i skazaliśmy na bycie zależnymi od nas, więc teraz naszą odpowiedzialnością jest zadbanie o to, by nie cierpiały i nie głodowały. A jak do kogoś taki argument nie trafia, to niech pomyśli, że podwórka są pełne zdrowych dzieci i chyba nikt nie chce, żeby zdrowe dzieci musiały się bawić wśród porzuconych, głodnych, chorych zwierząt umierających na ulicach, dlatego, że gdzieś dzieci chorują i to tam trzeba wydawać pieniądze. Problemy zwierząt też zasługują na uwagę i finansowanie, a na szczęście każdy może pomagać tam, gdzie chce.

  8. Wow, Twoje psiaki są słodkie! Bardzo fajnie, że pomagasz innym zwierzątkom 😉 ja zawsze pomagam np podczas zbiórek karmy w supermarketach 🙂

    PS baaardzo lubię Twojego bloga! <3

  9. U mnie na łóżku wyleguje się właśnie 30 kg psiego szczęścia ze schroniska, a dwie kocie znajdy szaleją po półkach. A poza tym październik czy nie październik coś tam dla schroniskowców dorzucamy. Teraz zebraliśmy koce i kołdry, w przyszłym tygodniu pojadą do ocieplania bud na zimę. Przy nieblogowych zarobkach wiele się nie da, ale zawsze stówkę na worek karmy się wyskrobie 🙂

  10. Eliza jesteś genialna ! Uwielbiam zwierzęta i szanuje osoby, które angażują się w tego typu pomoc. Sama biorę udział w różnych akcjach 🙂 A myślę, że dzięki temu, że Twój blog ma ogromny zasięg możesz zdziałać znacznie więcej, niż przeciętna osoba.

  11. Podziwiam.
    Sami posiadamy buldoga angielskiego i nie wyobrażamy sobie życia bez niego, domu bez dźwięku stąpających psich łapek, chrapania …
    Z przyjemnością dołączymy się do akcji pomocy… bo jeśli nie znajdą się dobrzy ludzie to kto pomoże tym biednym zwierzętom ?
    Niesamowicie żałuję, że koszulek nie ma dla dzieci (moja córka byłaby wniebowzięta) – im przede wszystkim przydałaby się edukacja … bo przecież dom bez psa czy kota jest taki zwykły …

  12. Otwierasz ludziom oczy na nieszczęście zwierząt. Sama mam psiaka ze schroniska i wiem, jak potrzebna jest pomoc takim miejscom. Zwierzęta same nie potrafią prosić, pomoc otrzymują dzięki takim ludziom jak Ty. Wykonujesz kawał dobrej roboty :> Pozdrowienia dla Rocky’ego i Rambo! :>

  13. Wiem, że to głupie pytanie. Ale ostatnio dowiedziałam się, że u buldożków francuskich szczególną uwagę trzeba skupić na pielęgnacji pyszczka, czy to prawda? Zastanawiam się nad piweskiem i myślałąm o buldożku, ale boję się, że nei spotrafię go umyc. Podobnie rzecz się ma z pielęgnacją okolic intymnych tych piesków. Podobno mają sztywne kręgosłupy i pieski po spacerze nadzwyczajneij w świecie trzba „myć” w tych okolicach ponieważ same nie potrafią zadbać o te miejsca z powodu sztywnego kręgosłupa 🙁 czy to prawda? HELP!!

    1. tak, my do fafli używamy CLX Wipes, to takie nasączone specjalnym płynem chusteczki.TRzeba to robić regularnie, w przeciwnym razie zrobią się odparzenia i rany. Okolice intymne też wypadałoby myc, bo one same po prostu do nich nie dostają.

  14. My jeździmy do schroniska w Korabiewicach pomagać i zawsze wcześniej organizujemy zbiórkę darów 🙂 Już kilka pelnych aut pojechało do bidulek.
    Fajne jest przy takiej zbiórce, że również nienajbogatsi znajomi mogą coś dorzucić – marchew (w Korabiewicach są też konie, świnie, kozy), używane ale czyste prześcieradła, ręczniki, pościel, poduszki, obroże, smycze po swoich pupilach i inne 🙂
    Warto podjechać czasem do schronu i wziąć psiaki na spacer – ich wdzięczność, radosne spojrzenie i merdanie ogona są bezcenne 🙂

  15. zwierzęta to przyjaciele zwierząt i oczywiście uważam, ż enależy im pomagać ale nie angażowałabym się tak w pomaganie zwierzakom kiedy wiem że obok jest tylu ludzi którzy głodują, zwłaszcza dzieci… na pierwszym miejscu powinien być człowiek.. no ale jak widać pomaganie zwierzętom jest bardziej „na topie” i lepiej się sprzedaje w mediach. Smutne.

    1. Martyna, co za bzdura. Niech każdy pomaga komu chce. Nie mam dzieci, mam psy, więc ich krzywda boli mnie najbardziej. Angażuję się w pomoc psiakom bo tak podpowiada mi serce. Pewnie jak bede miała swoje dzieci to zacznę pomagać tym potrzebującym. Wartościowanie komu pomoc jest bardziej potrzebna, albo kto jest na pierwszym miejscu jest bez sensu. A to, że pomaganie zwierząt jest bardziej „na topie” to już w ogóle cios poniżej pasa. Smutne.

    2. jak mnie wkurza takie gadanie, a powiedz mi dziewczyno kto pomoze zwierzakom skoro wszyscy bede pomagac ludziom???? przeciez zawsze bede jacyś ludzie w potrzebie wiec poki oni beda to nie nalezy pomagac zwierzakom tak??? w takim razie oni nigdy sie tej pomocy nei doczekaja…. ty pomagaj tym kotrym chcesz a inni niech pomagają tez komu chca, chyba wazne jest ze ktos cos robi a nie biernie siedzi

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>