Stylizacja w MOIM stylu

Kiedy zaczynałam przygodę z blogowaniem, chciałam, by moje stylizacje były różnorodne, nietypowe i oryginalne. W końcu byłam blogerką modową – myślałam więc, że moim zadaniem jest pokazywanie mody, jakiej normalnie nie widzi się na ulicach.

Kiedy dodawałam stylizację casualową, czytelnicy byli oburzeni. Pisali, że nie tego oczekuje się od blogerki, bo kogo obchodzą codzienne stylizacje? Nawet teraz pojawiają się pojedyncze głosy typu „No i co w tym niezwykłego? Nawet bym się nie obejrzała na ulicy za taką stylizacją”.

Sama długo tkwiłam w takim przekonaniu i robiłam wiele rzeczy wbrew sobie. Chciałam nawet zakończyć swoją przygodę z blogowaniem, bo przestało mnie to wszystko cieszyć. Na szczęście całkowicie zmieniłam podejście.

Szalone stylizacje zastąpiłam kobiecymi i klasycznymi. Takimi w moim stylu. Trendy pojawiają się i znikają, a klasyczne zestawienia zawsze będą na topie. Chcę, by kobiety inspirowały się moimi stylizacjami, a nie patrzyły na nie jak na coś abstrakcyjnego.

Czy straciłam przez to czytelników? Tysiące! Nie załamywałam się tym, bo wiedziałam, że na ich miejsce przyjdą nowi. No i przyszło – całe mnóstwo! Nowi czytelnicy utożsamiali się z moim podejściem i dodawali mi otuchy. Od tamtej pory wiem, że muszę słuchać intuicji i przez palce patrzeć na oczekiwania innych.

Chcę, by ten wpis był czymś więcej niż tylko postem ze stylizacją. Chcę, byście wyszli stąd z przeświadczeniem, że nie urodziliście się po to, by spełniać oczekiwania innych. Nikt nie ma prawa mówić Wam, co i jak macie robić. Nie powinniście robić niczego, co nie jest zgodne z Waszym sumieniem, upodobaniami czy planami.

Gdybym 7 lat temu posłuchała moich eksczytelników, na pewno nie byłabym tu, gdzie jestem. Mój blog przestałby istnieć, bo straciłabym do tego serce, zapał i chęci. Fakt, że od lat robię to wszystko zgodnie ze swoimi przekonaniami, intuicją i sumieniem, sprawia, że rozwijam się i „rosnę”. Zmiany są dobre, wręcz konieczne w procesie rozwoju.

Zaufajcie swojej intuicji i przestańcie zagłuszać ją zdrowym rozsądkiem. Zacznijcie żyć PO SWOJEMU!

rurki

marynarka w kratę

fashi

pierścionki

fashionelka blog

okulary wkruk

Mój Lublin <3
Mój Lublin <3

Marynarka – Stradivarius
Spodnie – New Look
Zegarek – Daniel Wellington
Buty – Tory Burch
Torebka – Prada
Okulary – W.KRUK
Kolczyki – W.KRUK
Pierścionek z perłą – W.KRUK
Pierścionek owal – W.KRUK

54 Comments
  1. A ja się strasznie cieszę, że robisz takie casualowe stylizacje. Z powodu dziwnych i wręcz kosmicznych stylówek nie śledzę tych NAJsłynniejszych polskich blogerek, a z Tobą jestem już kilka lat. Do tamtych wchodzę tylko czasem się pośmiać 🙂 Jesteś najlepsza! Tobą można się przynajmniej zainspirować, a nie jak u tamtych tylko patrzeć i nie wiedzieć czy się śmiać czy płakać <3

  2. Znam to..Cale zycie uwazam zeby kogos nie urazic,nie zrobic przykrości,zeby komus bylo miło.Tylko niestety w druga strone rzadko bywa tak samo..Nie umiem tego zmienić,mimo ze nastolatka dawno nie jestem

  3. Ja tam zawsze uwielbiałam Twoje szalone buty 😀 zazwyczaj tez ubieram się dosyć klasycznie, ale jakiś odpalowy dodatek zawsze poprawia mi humor 🙂

  4. Dokładnie, wpis w punkt! Ja już od dawna nie obserwuje blogów, na których pokazywane są stylizacje, w których wstydziłabym się wyjść z domu. A jeśli chodzi o twój outfity – bardzo mnie inspirują, są w moim stylu i z 90% z nich chętnie bezczelnie bym skopiowała :p

  5. Jestem u Ciebie od czasu afery z Daisy, bo przeczytałam o niej u Kominka i chciałam sprawdzić co to za blogi, o kogo chodzi… Wtedy jeszcze miewałaś wycudowane stylizacje (koturny Acne!) i to mi się podobało, a gdy styl się przeistoczył, zostałam i tak. Myślę, że kombinowanie z ciuchami to prawo pewnego wieku, że z tego się wyrasta i chyba wyrosłam razem z Tobą 🙂 Sądzę, że mimo wszystko warto słuchać innych ludzi, bo czasem mogą oni zainspirować do pozytywnych zmian albo działać otrzeźwiająco, kiedy popełniamy jakieś błędy… tyle że ktoś taki jak Ty otrzymuje całą masę uwag na swój temat i wyobrażam sobie, że ciężko z tego wyłowić wartościowy głos.

  6. No i bardzo dobrze robisz działając zgodnie z tym co czujesz! Ja co prawda obserwuje cię chyba jeszcze od czasu gdy „ulegałaś” tym naciskom by czasem na siłę wyglądać ponadprzeciętnie ale teraz widać, że o wiele lepiej czujesz się w swoich stylizacjach, sama częściej niż kiedyś wchodzę na twojego bloga bo lubię taki klasyczny styl bez zbędnych udziwnień. Poza tym obserwując Cię od wielu lat muszę przyznać, że Twój blog przechodzi teraz jakieś apogeum świetności a Ty wyglądasz lepiej niż kiedykolwiek!:) pozdrawiam

    1. Karolina dzięki!!!!! Mega mi miło 🙂

      Czuje się cudownie, mam milion pomysłów i wena mnie nie opuszcza. Wiem ze to zasługa zmiany podejścia do życia, jedzenia i ćwiczeń. Czuje ze jestem na dobrej drodze. Chyba nigdy nie czułam się lepiej we własnej skórze 💕

  7. Lubię takie proste stylizacje, klasyczne. Nie znoszę udziwnień. A ludzie zawsze będą krytykować. Jakiś czas temu moja znajoma jak się dowiedziała, że zaczęłam prowadzić blog stwierdziła, że jak do trzydziestki nic się nie osiągnie to po już tym bardziej. Nie przejęłam się tym. Może i mam czytelników co kot napłakał, ale sprawia mi to przyjemność i nie przejmuję się takim gadaniem typu „po co to robisz i tak nic z tego nie będziesz miała”.

    1. U mnie nie popatrzysz na stylówki 🙂 Nie wiem może kiedyś się odważę, ale jak się nad tym zastanawiałam to były wymówki tego typu, że albo mam za mało ciuchów, albo nie jestem fotogeniczna i wystarczająco ładna itd. Mam zbyt zakorzenione kompleksy, ale pracuję nad tym 🙂 Pozdrawiam

    2. No to jesli nie stylizacje,to cos innego.Wydaje mi sie ze masz poukladane w głowie,a takich ludzi warto posluchac/poczytac.Chyba ze to blog tylko dla wtajemniczonych, nie udostepniasz.

  8. Przepiękna z Ciebie kobieta! Zawsze zachwycam się Twoimi zdjęciami i stylizacjami. Bardzo podoba mi się Twoje podejście do życia i staram się Tobą inspirować. Dzięki za wszystko!

  9. Mam to samo. Bloga prowadzę od 2,5 roku, moje stylizacje są klasyczne i… dobrze mi z tym! Gdy patrzę na odjechane zestawy top blogerek, wiem że nigdy nie założyłabym tych odjechanych stylówek, bo czułabym się przebrana a nie ubrana. Za to Twoja stylizacja to 100% ja! 😉

  10. Stylizacja jest świetna i tak jak już dziewczyny pisały, ja również jestem zachwycona marynarka! Super jeśli na wyprzedaży uda się dostać klasyczne i ponadczasowe ubrania. Ja już na szczęście jestem odporna na kupowanie sezonowych hitów, pstrokatych sukienek itp.
    Z ciekawości cofnęłam się do Twoich pierwszych stylizacji które można tu znaleźć i powiem Ci ze w tym czasie ubierałam się bardzo podobnie. One w sumie tez były klasyczne ale jakieś inne, dodatki bardziej masywne, chyba taka moda. Za to wygląd bloga, jakość zdjęć – przepaść 🙂

  11. Obserwuję Cię od dłuższego czasu i w pełni szanuję, że nie podążasz ślepo za trendami. Nie musiałaś mieć od razu torebki Gucci Dionysus, czy Pinko, którą nosi teraz każda blogerka.
    Tak na marginesie śledzę Twoje zmagania z utrzymaniem sylwetki chyba jeszcze baczniej, niż wszystkie inne wpisy i doskonale Cię rozumiem, że musisz uważać na to co jesz, bo od razu się odkłada, ale wyglądasz teraz niesamowicie! Idealna,kobieca sylwetka, brawo. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  12. Najbardziej lubię takie stylizacje. Są proste, eleganckie, ponadczasowe a przede wszystkim kobiece. Zawsze w takich stylizacjach czuję się bardziej pewna siebie i piękniejsza 🙂

  13. masz stope 35/36 tak jak ja <3 jak zaczniesz te buty jednak sprzedawac to pliz zrob o tym mini wpis zebym byla na bieząco 🙂 tak btw jestem zablokowana na insta…. tell my whyyy??

  14. Uwielbiam Twoje stylizacje właśnie dlatego, że są dla normalnych ludzi. Można się zainspirować, wyrabiać gust. Można zobaczyć jak wyglądać elegancko a przy tym nie zrobić z siebie ciotki Klotki 😛

  15. Eliza Twój blog ostatnio przechodzi jakieś odrodzenie! Więc jeśli to za sprawą energii pozyskiwanej z nowego stylu żywienia to siedź w kuchni, gotuj, ratuj laptopa i wracaj z nowymi wpisami!! Buziaki uwielbiam Cię !! <3

  16. Robić swoje to podstawa. 🙂
    Nie wiem, czyje to jest stwierdzenie, ale się pod nim podpisuję: „Nie jestem słoikiem Nutelli, by uszczęśliwiać wszystkich”

    Choć mój blog jest zupełnie inny niż Twój, to zachowania obserwuję podobne i raz na jakiś czas pojawiają się hasła w stylu ‚powinnaś pisać więcej o tych górach’, ‚nie powinnaś zmieniać tematyki’, ‚a dlaczego Alpy, skoro nasze góry takie piękne’, ‚opisuj miejsca dostępne dla każdego’, ‚za dużo żartujesz’, etc.

    Tak więc działam po mojemu i tyle. 🙂 #GoGirl

  17. Pal licho w tą stylizację! ( chociaż jest zupełnie moja) Twoje słowa trafiają w samo sedno! Nie przeżyjemy godnie życia próbując sprostać czyimś oczekiwaniom! Ludzie przychodzą i odchodzą- no i wiecznie im się coś nie podoba. A relację z samym sobą mamy na zawsze!

  18. Bo najważniejsze to robić coś w zgodzie ze sobą 🙂 Czytam Cię już parę lat, ale był czas jakieś dwa lata temu (o ile dobrze pamiętam), że czułam że trochę nie masz pomysłu już na bloga i trochę było monotonnie i nudno. Poczekałam i chwilę i wszystko się zmieniło 🙂 Każdy ma gorszy czas, ale teraz widać jak się rozwijasz i masz mnóstwo pomysłów.

    Co do stylizacji, to mnie marynarka się nie podoba, ale cała reszta tak 🙂 Klasyka zawsze będzie modna i to lubię w Twoich stylizacjach.

  19. Pięknie to napisałaś i zgadzam się się z tobą w 100 %. Nie sposób się” przebrać” i iść do przodu z panującymi trendami. Najważniejsze to żyć w zgodzie z samym sobą bo to daje nam gwarancji sukcesu.

  20. Znam tą presje, kiedy inni oczekują żeby sie robiło to co chcą inni. Ja też powiwdziałam nie. I po mimo tego że bywa czasem ciężko, robie to co uważam za słuszne a nie to co chcą inni. Dla tego między innimy prowadzę swój blog po mimo tego że nie jest topowy ale mnie cieszy i mogę realizować w nim swoje pomysły.
    Na Twoim blogu odnajduje swój styl, motywacje i inspiracje. Gratuluje i troszke zazdroszcze, że udało Ci się stworzyć tak superowe miejsce, realizujesz zamierzone cele i jesteś inspiracją dla innych.

  21. Duży plus za nieuprasowany T-shirt 🙂 Już w kilku postach to zauważyłam i bardzo mi się to podoba! Elegancka kobieta nie musi zawsze być wyprasowana -od stóp do głowy… Nie traci wiele czasu na prozaiczne czynności, co czyni ją bardziej swobodną 🙂 Dzięki takim stylizacjom nie stresuje się już gdy pędząc do pracy chwycę nieuprasowaną koszulkę 🙂 Oczywiście trzeba zachować w tym pewien umiar – bo jeśli cała reszta jest również pognieciona to efekt nie jest korzystny. Trafiłaś w dziesiątkę – jeden element to wystarczająco dużo by poczuć luz i nie za dużo by stracić elegancję 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>