Sauna – fakty i mity

Kiedyś nie przepadałam za sauną. Nie mogłam znieść tego gorąca, było mi słabo i kręciło mi się w głowie. Odczekałam trochę i podjęłam kolejną próbę. Zaczęłam odczuwać z tego przyjemność! A kiedy dowiedziałam się jak cudownie sauna działa na nasz organizm zaczęłam chodzić do niej regularnie. Krępowało mnie jednak obcowanie w tak małym pomieszczeniu z innymi ludźmi, którzy… albo zagadywali albo po prostu siedzieli przede mną tak jak ich Pan Bóg stworzył. Odkąd mamy saunę w domu mogę korzystać z niej bez ograniczeń i co najważniejsze.. bez skrępowania 😀

Na temat sauny namnożyło się mnóstwo nieprawdziwych informacji, sprawdźcie co naprawdę jest faktem, a co mitem.

Z sauny należy korzystać nagoFAKT!

Do sauny nie wolno wchodzić w strojach kąpielowych – sztuczny materiał, z których jest uszyte bikini/bokserki, nie pozwala oddawać, ani pobierać ciepła, dodatkowo może powodować poparzenia i to poważne! Wiadomo jednak, że w miejscach publicznych niewielu z nas pozwoli sobie na odsłanianie swoich wdzięków, dlatego najlepszym rozwiązaniem jest okrycie miejsc intymnych ręcznikiem. W wielu ośrodkach jest również możliwość wynajęcia sauny, dzięki czemu masz pewność, że nikt nie zobaczy cię nago. UWAGA – nie zapomnij zdjąć również elementów biżuterii, takich jak łańcuszki, bransoletki i kolczyki – powodują poparzenia!!!

Sauna fińska, szwedzka i sucha to trzy rodzaje najpopularniejszych saun – MIT!

Totalna bzdura! Każda z wymienionych nazw opisuję dokładnie tę samą saunę! Rzeczywiście – obecnie jest ona najpopularniejszą wśród saun. Temperatura w jej wnętrzu waha się od 70 – 120 stopni Celsjusza, powinniśmy korzystać z niej ok. 10-15 minut.

 

Podczas korzystania z sauny dozwolone są klapki, aby uchronić stopy przed poparzeniem– MIT!

Nie obawiaj się o stopy, sauna wykonana jest z odpowiednich materiałów i z pewnością nie doznasz poparzenia, jednak z uwagi na higienę korzystania z sauny, powinnaś rozłożyć ręcznik zarówno pod stopami i na ławeczce, jeśli zamierzasz usiąść, aby pot, który wydzielasz nie wsiąkał w drewno.


Po wyjściu z basenu można od razu wejść do sauny – MIT!

Sam kontakt z wodą, a tym bardziej z basenu nie zezwala na wejście do sauny. Bezpośrednio przed skorzystaniem z sauny, należy wziąć prysznic i dokładnie umyć ciało – zmyć makijaż, antyperspirant i pozostałe resztki kosmetyków, jak np. balsamy, aby rozszerzyć pory i przygotować skórę do dalszego oczyszczania z toksyn.

nasza mini sauna :)
nasza mini sauna 🙂

 

Istnieje wiele przeciwwskazań dotyczących korzystania z sauny – FAKT!

Korzystania z sauny powinny wystrzegać się osoby z nadciśnieniem tętniczym i chorobami serca, cierpiący na padaczkę, nowotwory, kamicę nerkową, kobiety w trakcie menstruacji, oraz kobiety w ciąży, a także osoby podczas przeziębień, gdy ich temperatura ciała jest podwyższona.


Korzystanie z sauny wpływa pozytywnie na cerę trądzikową –
FAKT!

Eksperci polecają korzystanie z saun osobom cierpiącym na trądzik, czy atopowe zapalenie skóry. Dzięki wysokiej temperaturze, skóra dosłownie ‘wyrzuca’ wszelkie toksyny, dodatkowo powoduje ona ‘odblokowanie gruczołów łojowych, dzięki czemu nadmiar sebum jest likwidowany, co zmniejsza ryzyko powstawania ognisk zapalnych. Już po jednorazowej wizycie w saunie skóra jest gładsza i bardziej promienna.

Sauna pomaga pozbyć się zbędnych kilogramów – MIT!

Samo korzystanie z sauny z pewnością nie zbije Twojej wagi, jednak wpłynie pozytywnie na proces odchudzania – pozwoli Ci pozbyć się toksyn z organizmu i przyspieszy krążenie krwi i pobudzi  metabolizm!

Dzięki wizytom w saunie zredukuję cellulit – FAKT!

Najlepszą bronią w walce z cellulitem wśród saun, jest sauna typu intared – otóż wykorzystane w niej promieniowanie cieplne może ‘penetrować’ skórę na –uwaga- głębokość aż czterech centymetrów!!! Pobudza to krążenie w jej głębszych tkankach co wpływa zbawiennie na walkę z wrogiem cellulitem!


Przeciwwskazaniem do korzystania z sauny jest posiadanie cery naczyniowej – FAKT!

Wysoka temperatura panująca w saunie, powoduje rozszerzanie się naczyń krwionośnych, co może skutkować mnożeniem się ‘pajączków’ zarówno na twarzy, jak  i całym ciele!

 Jak jest z Wami? Lubicie chodzić do sauny?

 

55 Comments
  1. Przeuwielbiam saunę 🙂 Niestety, dawno nie miałam okazji z niej skorzystać, ale z takim przypomnieniem może niedługo się wybiorę. Chciałabym też spróbować zabiegów kosmetycznych w trakcie korzystania z sauny – np. maseczki nawilżającej.

    1. Lubię saunę, chociaż przekonałam się dopiero kilka lat temu na wakacjach w górach. Na typowym basenie w mieście, gdzie jest sauna, wszyscy chodzą tam w strojach kąpielowych i zwyczajnie śmierdzi chlorem i tymi sztucznymi materiałami. Ale w fajnym spa to co innego, polecam wszystkim chociaż spróbować 🙂
      W domu raczej nie zdecyduję się na saunę (chociaż wizualnie podoba mi się taka opcja), bo dla mnie to jednak coś, z czego korzystam na wakacjach, wiecie, klimat wyjazdu, gór, spa itp 😉

  2. Bardzo przydatny post, kiedyś słyszałam że można wchodzic około 3 razy pomiędzy stosując zimny prysznic ? Nie pamiętam już czy dobrze mówię, dobrze że napisałaś o zasadach panujących na saunie bo niektóre widoki nie zawsze są przyjemne 😛

    1. Można:) Zamiast prysznicu może być też chłodzenie w jeziorze, tarzanie się w śniegu , czy w ogóle stanie np. na saunowym balkonie

    2. Tak – możesz zrobićsobie np. serię 15 min -> lodowaty prysznic -> odpoczynek, 10 min -> lodowaty prysznic -> odpoczynek, 5 min -> lodowaty prysznic ->odpoczynek. Dla początkujących może to być nawet 3×5 min, do dłuższegop przebywania w saunie trzeba przyzwyczajać organizm powoli. Najlepiej słuchać swojego organizmu i się nie zrażać po pierwszym razie. Aha – nie warto oszukiwać z zimnym prysznicem 🙂 za drugim razem już nie jest aż tak nieprzyjemny

  3. Ja uwielbiam saunę i staram się chodzić przynajmniej 2 razy w tygodniu. Mieszkańcom Poznania zazdroszczę Term Maltanskich (moim zdaniem bezkonkurencyjny obiekt w Polsce ), ale sama korzystam z Wrocławskiego Aqua Parku. Nie mam problemu z nagościa, może dlatego, że mam zadbane ciało. Ręcznik podkladam pod siebie i zakladam tylko specjalną czapeczkę przeciw grzaniu się głowy.

    Największym faktem jest to, że ludzie nie potrafią korzystać z sauny. Po pierwsze – rozmawiają, otwierają drzwi, nie wiedzą co do czego i jak. To mnie wkurza niemiłosiernie, bo ja na saunie odprężam nie tylko ciało, ale i umysł i potrzebuję wyciszenia, zwłaszcza gdy odprawiam swoje rytuały. Mój osobisty przepis na saunę:

    1. Zacząć w biosaunie, kamiennej, lub tureckiej. 15 min
    2. Schlodzic się w zimnym jacuzzi. Do 5 min.
    3. Wejsc do suchej o temp 90-100stopni. Siedzieć tam do momentu „imbryczka” (serce zaczyna mocniej bić). Polecam klasc sie na najwyzszych szczebelkach, jest najcieplej.
    4. Od razu, pędem, wejść do basenu z zimną wodą 4-1stopien (10-50 sekund – w zaleznosci od temperatury wody i stopnia nagrzania, a mianowicie, jak czujecie sie dobrze wiecej niz 10 sekund to sio z wody! Nie może zrobic sie wam zimno, bo mozna szybko zlapac przeziębienie).
    5. Powtórzyć czynnosci sucha – basen jeszcze 3 razy.
    6. Odpoczac na leżaczku (przykryc sie recznikiem). Pół godziny.
    7. Powtórzyć punkty 1-6 raz jeszcze jesli ktos ma czas.

    I teraz tak: wiem, że ludzie będą się burzyc, że od razu po saunie idę do basenu z zimną wodą. Powinnam sie opłukać. Natomiast tutaj czas gra znaczną rolę. Ja korzystajac w ten sposob osiągam inny stan swiadomosci – i po wejsciu do basenu (mocze się cała!!!!) Oraz pierwsze 3 minuty po wejsciu na saune z basenu (to taki cielesny „orgazm”. Czuję dreszcze w środku, a cieplo naplywa na moje cialo, troszkę kręci mi się w głowie, mam odlot jak po grzybkach :)). Szczerze kazdemu polecam sprobowac.
    Nie bojcie sie zimnej wody! Po ogrzaniu ciała spokojnie mozecie wejść do wody, ktora ma 2 stopnie. Oczywiscie na chwile. To jest przyjemne, tylko trzeba przelamac barierę w główce. 🙂 za 3 podejsciem w suchej odliczam czas nawet do 17 minut w środku (taka jest siła chłodzenia).
    Sam prysznic to taka „ciotowata” metoda, ktora jest po prostu słaba…
    Po takim seansie jest się zmeczonym, ale na następny dzień wstaje się jak młody Bog.
    Ja na ten moment jestem odporna na wszelkie przeziębienia. Nie łapią mnie wirusy, czy podobne świństwa.

    Polecam i pozdrawiam 🙂
    Zosia

    Ps. Pamietajcie żeby DUŻO pić wody.

    1. Nie jest Ci trochę żal tych ludzi, którzy kapią sie w tym basenie do którego wchodzisz upocona? Często chodzę i na basen i na saunę, ale mierzi mnie to jak widzę jak ludzie po saunie wchodzą spoceni do basenu za nic mając innych

    2. Z tego co piszesz, to chyba Ty właśnie nie potrafisz korzystać z sauny… Bynajmniej z zasad panujących na publicznych basenach, spocona po saunie wchodzisz do basenu…?

    3. Zosia fuj… A wiesz, że skład potu jest podobny do składu moczu? Więc jeśli ktoś przed Tobą też się nie opłukał, bo tak mu było spieszno do odmiennych stanów świadomości, to tak, jakbyś wykąpała się w jego moczu.
      Opłukanie się to kilka sekund, przyjemność z lodowatej kąpieli niewiele na tym traci, a nie trzeba później pływać w cudzych produktach przemiany materii.

      A Wrocławskie Termy faktycznie fajne, choć dla mnie Termy Rzymskie w Czeladzi jeszcze lepsze:)

    4. Szczyt nieodpowiedzialności a nawet buractwa wejść do baseny po saunie bez opłukania ciała – nie naśladujcie fuj.

    5. Takie wchodzenie bez opłukania do basenu to ssyńsytwo w czystej postaci. Czy myślisz o tych którzy kąpią się w twoim pocie. Ciotowate jest postępowanie nie szanujące innych użytkowników basenów. Wstyd!!!

    6. Wchodzić do basenu prosto z sauny bez spłukania potu ? To tak jakby sikać do tego basenu. Masakra

    7. „Największym faktem jest to, że ludzie nie potrafią korzystać z sauny. Po pierwsze – rozmawiają, otwierają drzwi, nie wiedzą co do czego i jak. To mnie wkurza niemiłosiernie”
      „I teraz tak: wiem, że ludzie będą się burzyc, że od razu po saunie idę do basenu z zimną wodą. Powinnam sie opłukać.”
      Litości !!! I Ty niby wiesz jak korzystać z sauny?! Basen po saunie bez uprzedniego prysznica to największy błąd jaki można zrobić w saunarium :/

  4. Wprost nie cierpię sauny. Nie wiem, jak można czerpać przyjemność z kiszenia się we własnym pocie, nago, a czasem jeszcze w towarzystwie obcych osób, których wcale nago oglądać nie chcę. Fuj. Wolę inne rodzaje pocenia się 😉

  5. Ja mam przykre doświadczenie z sauną, aczkolwiek było to pewnie z mojej winy.. Mianowicie poszłam dwa razy na saunę w krótkim odstępie czasowym (może 2 godziny) w trakcie pobytu w hotelu ze SPA… Za tym drugim razem zrobiło mi się tak słabo, że byłam bliska omdlenia. Dobrze, że nie byłam sama i szybko mnie „odratowano”… Od tamtej pory nie byłam na saunie. A może przydałoby się choć raz na jakiś czas wybrać… Sama nie wiem.

  6. Wg mojej wiedzy faktycznie nie powinno się wchodzić do sauny w stroju kąpielowym czy bieliźnie, ale w wariancie dla krępujących się nagości jak najbardziej można owinąć się ręcznikiem z naturalnego materiału 🙂

  7. Przed wejściem do sauny warto nałożyć na włosy odżywkę lub maskę, najlepiej z dodatkiem oleju. Nie tylko uniknie się wysuszenia włosów, ale poprawi się ich kondycję! Przy tak dużej temperaturze włosy szybciej wchłaniają składniki zawarte w maskach. Włosy stają się odżywione, od razu są bardziej mięsiste i delikatniejsze w dotyku. Polecam:)

    1. Woda blokuje pory, a poza tym przy 100*C nietrudno się domyślić co się z nią dzieje 😉

  8. Sauna i basen w domu, moje marzenie <3
    Chociaż osobiście wolałabym kryty basen, żeby cały rok z niego korzystać 🙂
    To mój cel na"dorosłe" lata 🙂

    Pięknie wam tam w tym domku <3
    Jak wam się mieszka w nowym miejscu? Kiedy jakies metamorfozy domu? 🙂
    Co do sauny – byłam tylko raz w życiu, ale było świetnie 🙂

  9. choć uwielbiam duże miasto (kraków <3) tłum ludzi, wieczny gwar i co z tym związane mieszkanie w bloku …. to jednocześnie w efekcie nie wyobrażam sobie nie skończyć we własnym domu 🙂 na mnie już też powoli zaczyna czekać, aż go dopieścimy i wypełnimy sobą, nie potrafię się już doczekać aż w nim zamieszkamy 🙂

    Sauna jest punktem obowiązkowym!

    Fash wyjeżdżacie gdzieś ? Czy zatraciłaś się w metamorfozie domu?
    Brakuje mi wpisów podróżniczych 😀 dałabyś namiastkę lata w zimie – chociaż KANARY 😛

    1. u Nas też Dominikana <3 ale pod koniec tego roku! to czekam z niecierpliwością na relację!

      serdeczne pozdrowienia!

    2. Fash, jestes moze teraz we wloszech na nartach? dzisiaj na stoku spotkalam albo Ciebie albo sobowtora:)

  10. Zazdroszczę sauny! Świetna sprawa 🙂 A domowa to już w ogóle, bo przynajmniej obcy nie zostawiają w niej swoich mokrych pozostałości 😛
    Na razie się swojej nie dorobiłam. Choć w sumie jak spędzam 3 h przy piekarniku robiąc ciasteczka to mam taką tymczasową namiastkę 😀 A powiem Ci, że przy ich ugniataniu, wyciskaniu, pot wyciska się nie mniej obficie 😀

  11. Wprawdzie przeciwwskazań zdrowotnych nie mam, ale nie lubimy się z saunowymi seansami. Wynika to chyba z tego, że ja po prostu nie znoszę gorąca. Już po chwili robi mi się słabo i żadne kombinacje z prysznicem, jacuzzi, śniegiem tego nie zmieniają. Trochę mi szkoda, bo takie oczyszczanie organizmu to świetna sprawa. Pozostaje mi pocenie się na intensywnym trekkingu w górach. To za to uwielbiam. 🙂

  12. Ja uwielbiam fiński ice-swimming <3
    Sauna potem kąpiel w przeręblu. Wbrew pozorom to łatwiejsze i przyjemniejsze niż się wydaje, znacznie prościej niż wejść do takiej wody "tak po prostu" jak morsy. Poza tym to działa wprost GENIALNIE na wszystko co tylko się da a najlepiej na… depresję! Ogromna ilość adrenaliny i endorfin daje gigantycznego kopa. Od razu czujesz się świeżo, wręcz przepełniona energią, lepiej wyglądasz a wszystko "w środku" pracuje jak należy.
    WIadomo, że na przerębel nie każdy może sobie pozwolić 😀 podobny efekt będzie w basenie zimną wodą które często są w saunariach.
    Uważać muszą osoby ze słabym sercem, bo to niestety wymaga od niego wzmożonej aktywności. Tak czy inaczej gdybyście mieli kiedyś okazję spróbować to warto przezwyciężyć strach 🙂

  13. Kurcze…mi właśnie dermatolog zabroniła wizyt w saunie ze względu na AZS (podczas pocenia ciało potwornie swędzi i niestety drapanie prowadzi do zakażeń gronkowcem) i niestety przeciwwskazaniem jest także trądzik, na który wysoka temperatura działa niekorzystnie, wzmagając stan zapalny.

  14. Zawsze kiedy mam czas korzystam z sauny po zajęciach na siłowni (głównie zumba, bo inne siłowe mnie wykańczają). Czuję się później rewelacyjnie odprężona.

  15. Kocham saunę 😀 Od lat regularnie bywam w publicznej saunie, oczywiście w poprawnym saunowym stroju 🙂 Zanim tam poszłam to wyobrażałam sobie, że to musi być straszne tak być nago przy ludziach – a tymczasem w ogóle nikogo to nie rusza 🙂 Sauna to najlepsza metoda na odporność, praktycznie nigdy się nie przeziębiam, a to uczucie jak się wyjdzie z naparzania w gorącej saunie prosto na śnieg… rewelacja!!

  16. Szkoda, że nie wspomniałaś o istnieniu imprez saunowych. Seansów/naparzań w saunie i przede wszystkim, że w Polsce bardzo mocno rozwija się „ruch saunowy”. Polskie Towarzystwo Saunowe.

  17. Mamy saunę w Augustowie nad rzeką. Chłodzenie w płynącej wodzie rzeki wg mnie super a szczególnie zimą -kąpiel w przerębli. Polecam przeróżne kosmetyki do sauny z linii rosyjskich tj Bania Babci Agafii oraz tych które można zrobić samemu w domu. Różne owocowe peelingi + mydła ziołowe a na koniec nasmarować ciało olejkami to jest to. Raz w tygodniu nie zaszkodzi.

  18. Te przeciwskazania sa dyktowane przez niedoswiadczonych, w Finlandii kazdy ma saune w domu i kazdy z niej korzysta. Wchodze do sauny podczas menstruacji a i dzien przed porodem tez bylam. W saunie rodzilo sie i umieralo. Przed sauna i po saunie prysznic, obowiazkowo. Dzieki saunie wypacamy z siebie trucizny ale z cellulitem troche przesady.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>