Psychologicznie o postanowieniach noworocznych

Trzy najpopularniejsze postanowienia noworoczne? Schudnę, rzucę palenie i nauczę się języka obcego. Z pewnością 80% z Was ma przynajmniej jedno z nich na swojej liście. O co chodzi z postanowieniami i jak je realizować, by zrealizować? Sprawdźmy, co o tym mówi psychologia.

ankieta-1050x700
Jakie postanowienia mają sens?

Zanim zdecydujesz się na oficjalne spisanie postanowień, warto spokojnie zastanowić się, jakie cele są dla Ciebie ważne, i ustalić, realizacja którego z nich jest dla Ciebie najistotniejsza. Następnie przemyśleć, czy dane postanowienia są realne do spełnienia; przykładowo wpisywanie na listę Chanelki, jeśli masz kiepskie zarobki, raczej nie wchodzi w grę. Oceń szczerze, czy Twoje intencje są możliwe do realizacji. Nie warto porywać się z motyką na słońce i już na wstępie podcinać sobie skrzydeł. Szczerość z samym sobą podczas przygotowywania listy postanowień jest niezwykle ważna!

Równie istotnym elementem jest myślenie przyszłościowe. Pomyśl, co przyniesie Ci spełnienie danego punktu z Twojej listy. Czy wpłynie ono pozytywnie na Twoje życie? Czy umożliwi spełnienie jakiegoś marzenia? A może jest kolejnym krokiem do osiągnięcia większego celu?

Czy Twoje postanowienia powinny być Twoją tajemnicą?

Bardzo często, gdy wybieramy sobie „mocne” postanowienia, dużo o nich opowiadamy. Psychologowie spierają się na temat wpływu wypowiadania celów i zamierzeń na ich rzeczywistą realizację. Istnieje wiele teorii, które zachęcają do intensywnego myślenia o postanowieniach i opowiadania o nich np. znajomym. Taki system ma sprawić, że dane cele wydają nam się bardziej realne do spełnienia i po prostu bliższe: oswajamy się z myślą, że uda nam się zrobić coś, o czym marzymy. Dodatkowo możemy otrzymać wsparcie wśród bliskich nam osób, co może stanowić kopniaka mobilizacyjnego.

Z drugiej jednak strony znany psycholog Julius Kuhl kategorycznie przestrzega nie tylko przed opowiadaniem o swoich zamierzeniach, lecz także nawet przed samym formułowaniem postanowień. Twierdzi, że powoduje to znaczny spadek naszych nastrojów i poczucia własnej wartości… Dlaczego? Otóż przepaść między postanowieniami, które sobie obieramy, a aktualnym stanem rzeczy i świadomością naszych braków powoduje natychmiastowy brak entuzjazmu. Stajemy twarzą w twarz z sytuacją, w której tkwimy w danej chwili, i często dopada nas poczucie beznadziei. Dostrzegamy rozbieżność między tym, co być powinno, a tym, co jest, i automatycznie spada nam motywacja do realizacji wcześniej obranych celów.

To kwestia sporna – my sami powinniśmy wiedzieć, co najlepiej na nas działa. Jesteś z tych, którzy po cichutku realizują wyznaczony cel, czy wolisz poinformować o nowym wyzwaniu na Facebooku? 

Jaką metodę realizacji postanowień obrać?

Powszechnie znana i polecana jest metoda małych kroczków. Polega ona na spokojnym wprowadzaniu w życie naszych postanowień. Terapeuci odradzają wprowadzanie totalnych rewolucji z dnia na dzień. Dla mnie idealnym pomysłem jest robienie postanowień na początku każdego miesiąca – małymi kroczkami do wielkiego celu!

Jutro na blogu pojawi się coś do druku i to maleństwo pomoże w realizowaniu postanowień miesiąc po miesiącu. Często jest przecież tak, że już w czerwcu zapominamy o noworocznych postanowieniach, nie potrafimy sobie nawet przypomnieć, co obiecywaliśmy. Może też być tak, że po kilku miesiącach motywacja spadnie i odłożymy nasze wielkie postanowienie na kolejny rok. Żeby tego uniknąć, powinniśmy co miesiąc realizować malutkie cele, które pod koniec roku doprowadzą nas do tego ogromnego.

Czy dam radę?

Postanowienia noworoczne mają to do siebie, że stanowią wyzwanie. Same z siebie są trudne, często wymagają czasu i poświęceń. Ja w tym roku będę miała małego pomocnika, który pomoże mi zrealizować wyznaczone cele. Jutro Wam go udostępnię, byście mogli go wydrukować. Dlatego wstrzymajcie się z wypisywaniem noworocznych postanowień, ale jeśli już to zrobiliście – wyrwijcie te kartki z kalendarzy i planerów. Startujemy jutro! 🙂

PS Jak tam nasze 21-dniowe wyzwanie? Tabelki wydrukowane? U mnie trzeci dzień! Dzielnie się trzymam, motywacja razy milion, jest super! Jak u Was?

24 Comments
  1. Ja w tym roku pierwszy raz zapisałam cele na kartce. Napisałam o tym post na swoim blogu, to dla mnie taka forma obietnicy trochę. Teraz, skoro wszyscy o tym wiedzą, będę się bardziej starać, żeby nie nawalić z ich realizacją i raczej nie mogę o nich zapomnieć 😀

  2. A ja w tym roku mam swoje postanowienia, chociaż nigdy wcześniej tego nie robiłam. Są bardzo realistyczne i pewnie i tak by weszły w życie niezależnie od nowego roku. Wydaje mi się, że dobrze jest sobie ustawiać cele i do nich dążyć, bo łatwiej się wtedy zorganizować i zmobilizować. Pozdrawiam 🙂

  3. Ja mam postanowienie, żeby lepiej się odżywiać. Praca, nauka, blog, pisanie magisterki, to wszystko nie sprzyja poświęcaniu czasu na gotowanie. Pod koniec roku zauważyłam, że to bardzo źle, częste jedzenie w fast foodach negatywnie wpływało i na moje zdrowie i na moje samopoczucie (jeszcze te wyrzuty sumienia), dlatego od nowego roku staram się lepiej odżywiać i więcej gotować. jeśli przy okazji schudnę, to będzie super. Najważniejsze jednak jest zdrowie ::) Póki co daję radę, mam nadzieję, że wytrwam 😀

  4. Moje postanowienia: więcej książek, więcej dobrej muzyki, więcej smacznego, domowego jedzenia – czyli rzeczy, na które ostatnio nie miałam czasu 🙂

  5. Ja też spisalam postanowienia na blogu, oby się udało teraz, żadnych konkretów typu schudne 10kg, bo tylko się można zniechęcić 🙂 chce patrząc w lustro widzieć zdrową i sportowa sylwetkę 🙂

  6. Wiedza, że ktoś wiecej niż ja podjął 21 dniowe wyzwanie bardziej mnie motywuje! Liczę, ze będziemy sie wspierać w działaniu przez cały rok, co pozwoli zmienić troche moje życie. Zbyt wiele czasu stracil na odkładanie wszystkiego na pózniej i słomiany zapał ☺️

  7. W zeszłm roku udało misię nauczyć drugiego języka, więc w tym próbuję sił z trzecim, ale nie łudzę się, że opanujęgo do końca roku… 😉 Za to co innego z bardzo przyziemnymi sprawami, jak sportk i dieta – let’s try!

  8. Dziś odkryłam Twojego bloga i od 3 godzin nie mogę przestać szperać po Twoich wpisach. Najbardziej lubię te psychologiczne <3

  9. Zawsze warto zrobić sobie listę postanowień, a jak to jest z realizacją to już każdy wie 🙂 Tak jak napisałaś, to jest w jakiś sposób wyzwanie, by je zrealizować 🙂

    Czekam na listę, zajrzę jutro 🙂

  10. Weszłam niedawno na bloga Cammy i widzę kalkę z Twojego bloga. Z jednej strony super, że inspirujesz dziewczyny, a z drugiej.. szkoda, że nie idą o krok dalej i nie wymyślają czegoś swojego

  11. Moje postanowienia są związane ze sportem, nigdy nie planowałam chudnąć, nie paliłam papierosów, ale szlifowanie języków obcych często jest moim postanowieniem wakacyjnym. Studiuję język hiszpański, jako lektorat mam język włoski, ale jestem dość słaba z angielskiego i koniecznie muszę się podszkolić. Mam nadzieję, że w te wakacje się uda 🙂

  12. Ja aż boję się wymyślać postanowień bo ubiegły rok tak bardzo mnie zaskoczył, że mogę poczekać co przyniesie ten. Zaręczyny, ślub (nic nie było planowane), nowe mieszkanie, założenie firmy… Jak coś za długo planuję, to gorzej idzie niż jak stwierdzam, że zabieram się za cos już i teraz:)

  13. Oczywiscie ze tabelka z 21 dniowym wyzwaniem wisi w widocznym miejscu! 😀 tzn nie tylko wisi, konsekwentnie odhaczam, dzien czwarty 🙂

  14. Ja w tym roku napisałam „podobny” tekst o postanowieniach, które i tak nie zostaną zrealizowane. Sama raczej stawiam sobie cele do osiągnięcia, chwalę się nimi dopiero jak uda mi się je zrealizować. Ale chyba jak każdy kiedyś spisywałam postanowienia na kartce 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>