Nowości w kosmetyczce – Styczeń


W tym miesiącu zainwestowałam głównie w kolorówkę. Nowy podkład, eyeliner, cienie, puder w postaci meteorytów i lakier do paznokci. Część kupiłam 31 grudnia korzystając z Sephorowej 30% zniżki co pomogło mi zaoszczędzić ponad 100zł.


O podkładzie Lancome Teint Idole Ultra 24h pisałam nieraz. To zdecydowanie mój ulubiony podkład. Jest idealny do mojej mieszanej cery. Matuje, nawilża, kryje i nadaje skórze bardzo fajny kolor (mój kolor to 03). Tylko na moment zdradziłam go z podkładem Lancom Teint Miracle i była to fatalna decyzja. Miracle jest dużo lżejszy, mniej kryje i uwydatnia skórki na nosie. Do jego zalet należy to, że rozświetla skórę i nadaje jej blasku.
Eyeliner od Lancome Linere Plume dzięki cienkiej końcówce aplikatora mamy możliwość zrobienia precyzyjnej kreski. Wreszcie znalazłam liner, którym szybko i bez poprawek je robię. Do tego jest mega trwały i mam nadzieje, że wydajny 🙂

Lakier Chanel Rouge Fatal (487) i cień do powiek Chanel Illusion D’ombre – Nie wszystkie kosmetyki od Chanel sprawdzają się „na mojej skórze”, ale cienie do powiek i lakiery są fenomenalne. Głęboka czerwień wpadająca w bordo na paznokciach wygląda świetnie, a pojedynczy cień do powiek ze złotymi drobinkami odświeża makijaż i rozświetla powiekę. Cień jest lekki, nie wałkuje się i trzyma cały dzień bez poprawek. Poza tym jest ogromnie wydajny. Idealnie nadaje się na karnawał.

Puder w kulkach Guerlain Meteorites Perles Illuminating Powder – namówiła mnie na niego koleżanka, to hit nie tylko na wizażu. Puder lekko matuje, rozświetla skórę i nadaje jej zdrowy koloryt. Kulki są niesamowicie wydajne, boooosko pachną, a pudełeczko jest tak ładne, że z powodzeniem można go używać później jako pudełka na pierścionki czy kolczyki. Same pudełka ponoć świetnie sprzedają się na allegro. Puder utrzymuje się na twarzy do 6h po  tym czasie znowu należy się nim musnąć by odświeżyć makijaż

Za tydzień lecę do Londynu i planuję kupno kilku kosmetyków ktorych nie ma w Polsce. Możecie mi coś polecić?

117 Comments
  1. SZUKAM JAKIEGOŚ FAJNEGO PODKŁADU chodzi mi o to aby był dobry i nie był za drogi do 40 zł
    Elizko możesz mi coś polecić??

    1. To może Oriflame Studio Artist? Fajnie kryje, nie wysusza i do tego super wygląda w każdym świetle 🙂 cena to ok. 50zł ale na promocji spokojnie znajdziesz go za 29 🙂

  2. tusz do rzęs z lusha!

    jestem szczęśliwą posiadaczką perełek oraz lakieru od Chanel – cena pierwszego na początku mnie przerażała, ale teraz, gdy używam ich już naprawdę długo, a ich jakby nie ubywało, myślę, że to była niezła inwestycja.

  3. Co do kosmetyków z Londynu, polecam baaardzo paletkę cieni Urban Decay – Naked 🙂 12 cieni, głównie perłowe beże/brązy z fantastycznie rozświetlającymi drobinkami. Dostałam je w Debenhams na Oxford street, kosztują jakoś koło 35 funtów. Są fajne na co dzień i podobno też dużo makijażystek używa ich do makijaży ślubnych.

  4. Co do kosmetyków z Londynu, polecam baaardzo paletkę cieni Urban Decay – Naked 🙂 12 cieni, głównie perłowe beże/brązy z fantastycznie rozświetlającymi drobinkami. Dostałam je w Debenhams na Oxford street, kosztują jakoś koło 35 funtów. Są fajne na co dzień i podobno też dużo makijażystek używa ich do makijaży ślubnych.

  5. wlasnie poszukuje dobrego pudru w kuleczkach
    czy jest tylko jeden odcien czy rozne?

    nie mam ciemnej karnacji wiec ten wydaje sie byc dla mnie ok 🙂

  6. Też mam ten cien Emerveille, jest naprawdę świetny!

    Ja w Londynie kupiłabym róż Nars Orgasm (puder Lagunę już mam i polecam!), paletki Urban Decay Naked i Naked 2 (moje marzenie!) oraz rozświetlacz z Diora Amber Diamond <3

    Prócz tego kupiłabym masło do ciała Nip&Fab pistacjowe! Oraz produkty z firmy Soap and Glory (podobno mają świetne masła oraz kremy do rąk) !

  7. Z podkładów polecam True Match L’oreal- dla mnie idealne są odcienie gamy W (bo jest to gama z ciepłymi odcieniami), lub nowy Max Factor All Day Flaweless. Na mojej cerze oba sprawdzają się fenomenalnie, ładnie matują pozostawiając jednak zdrowy blask. Jednak moja cera nie należy do problematycznych wiec nie wiem jak służyłyby komuś innemu 😉
    Lancome Teint Idole używałam kiedyś, jednak na mojej buzi nie sprawdzał się lepiej niż wyżej wymienione, także uznałam, że nie warto wydawać na niego tyle pieniędzy 🙂

  8. Kup koniecznie sztuczne rzęsy Ardell i Red Cherry, stosujesz wogóle sztuczne rzęsy? Poza tym Nars Orgasm najlepszy róż na świecie < 3

    1. od 229 tak chyba w tej tradycyjnej wersji , bo sa tez takie bardziej luksusowe wersje limitowane najczesciej przed swietami lub na wakacje to nawet do 400.
      pozawym sa rzeczywiście swietne ale ja polecam bardzij meteorytki w tej wersji prasowanej 😉

  9. Moglabys zdradzic w jakiej cenie jest podklad? Tez mam mieszana cere i zaden z podkladow w pelni mnie nie zadowolil, ciagle probuje i probuje. Tak o nim piszesz ladnie ze sie na miego skusze 😉

  10. Jeśli chodzi o podkład ja polecam Derma blend z Vichy. Jest bardzo wydajny, świetnie matuje i jest mocno kryjący ale nie tworzy „maski”, wygląda naturalnie. Nie trzeba do niego używać już pudru ani korektora i utrzymuje się cały dzień. Świetny dla kogoś z niedoskonałościami skóry.Takie kosmetyki jak podkład wolę kupować w aptece niż drogerii, wydają mi się lepsze dla skóry.

    1. W Lubelskiej Sephorze kuleczki kosztują 239 zł, ale ja kupiłam je w grudniu przy okazji 20% zniżki na cały asortyment i zapłaciłam tylko 175 zł 😀

    2. Ja wtedy nie chciałam już dłużej czekać i jak tylko dostałam smsa z informacją o zniżkach 20% to od razu pognałam do Sephory (chciałabym jeszcze kuleczki świątecznej edycji limitowanej tylko nie wiem czy one są) 😀 A przy okazji 30% zniżki to kupiłam sobie szminkę Chanel i mam ochotę na jeszcze jedną 😀 Akurat przyszedł do mnie rabacik 10% 😀

      A wracając do kulek to uwielbiam je! Wygładzają, matują i u mnie widać efekt rozświetlenia 🙂

  11. Eliza a czy ten podkład się nie ściera i długo się trzyma i ogólnie dobrze kryje? moja znajoma zachwycała się estee lauder i przetestowałam ale dla mnie za rzadki i malo kryjący, dobry może dla kogoś ze skórą bez większych problemów. Ja mam nieraz problem z bliznami ( trądzik na stare lata:P) i tak się zastanawiam nad lancome właśnie. Też mam mieszaną skórę i nie lubię podkładów które są zbyt tłuste bo zaraz się błyszczę. Kiedyś z kolei miałam revlona który krył super ale bardzo zatykał pory.
    waiolett15000 – polecam ci bardzo max factor lasting performance, jest niewiele droższy niż 40 zł a naprawdę dobry i długo się trzyma, dobra konsystencja i nie błyszczy się

    1. Haniu, skoro zamawiasz z tej strony, to czy mogłabyś mi powiedzieć czy nie miałaś nigdy takiej sytuacji, że musiałaś dopłacić jakąś sumę, bo rzecz na przejściu granicznym została oclona? Słyszałam już takie opinie, dlatego boję się stamtąd zamawiać. Proszę o odpowiedź, z góry dziękuję!

    2. Ja tez mieszkam w irlandii i wiem jake tu sa ceny! Te kulki w brown thomas koszt ok 50e,ta strona wydaje sie mocnoooo podejrzana!w dodatku z chin…wszystko mega zanizone!kto normalny srzedalby 3 opakowania tych kuleczek w cenie 1?!!!!

  12. suchy szampon batiste
    spray ochronny do wlosow tresemme
    korektor pod oczy collection 2000 lasting performance – hit
    peeling z st.ives – w Polsce go wycofali kilka lat temu
    lakiery do paznokci z BARRY M
    oczywiście kosmetyki ze SLEEKA – paletki, róże
    LUSH
    kosmetyki z SOAP & GLORY- koniecznie powachaj i cos sobie wybierz 😛 -w bootsie.

  13. Polecam Ci korektor Collection 2000 Lasting Performance i błyszczyk tej samej firmy Lock’n hold w odcieniu Rock Steady( Boots, SD), Pomadkę MUA w odcieniu 14 Bare (dostępna w Super Drug ale często jest wyprzedana). Produkty Soap & Glory (pachną perfumami Dior Cherie) ale to bardziej jako gadżet 🙂 Załapiesz się jeszcze na naprawdę dobre promocje w sklepach, jeśli chodzi o perfumy to fajne oferty mają w the perfume shop.

  14. Polecam paletki cieni Naked i Naked 2, pędzle do makijażu firmy Sigma, primer pod cienie do oczu Urban Decay, pudry, roze i cienie z Bare Minerals , i wiele wiele innych 🙂 udanych zakupów 🙂

  15. Polecam eyeliner w pisaku marki KANEBO. Jest to spora inwestycja bo kosztuje 170zł,ale pźxniej dokupuje się wkłady jak do pióra za 70zł. Jest bardzo wydajny i najlepszy ze wszystkich a przede wszystkim bardzo łatwy w użytkowaniu. Pozdrawiam

  16. Krem do mycia twarzy Soap and Glory ze sciereczka do uzywania na goraco, super kosmetyk dokladnie oczyszcza, nie wysusza, troche z nim zabawy ale warto. Kosztuje chyba 10f.

  17. Szkoda że nie wiesz Elizo, ale są równie dobre kosmetyki jak Chanel, a tańsze 🙂 No tak ale marka to marka tak zupełnie inaczej jak wyciągasz pomadkę Chanel, a inaczej jak Rimmel …. Poza tym żadna szanująca się makijażystka nie używa, lub sporadycznie Chanel, Dior, Lancome, przerost formy nad trescią … Pewnie i tak tego nie zamieścisz ale co mi tam … 🙂 Pozdro

    1. Każdy, kto nie używa wysokopółkowych kosmetyków twierdzi, że te o 80% tańsze są tak samo dobre, a każdy kto używa Guerlain czy Chanel wie, że tylko czasami im dorównują. Nawet jeśli nie są warte swojej ceny, to są dużo więcej warte niż Rimmel. Sama zaczynałam od Palomy i Maybelline, a teraz za nic bym nie wymieniła podkładu z YSL czy szminki Chanel.

    2. Nie zgodze sie z tym, ze taki rimmel dorownuje chanel i innym markom z „wyzszej polki”. Sama wiem co mowie, kilka lat temu uzywalam tylko kosmetykow klasy rimmel’a, potem zainwestowalam w te lepsze i obecnie nie wyobrazam sobie zrobic mejkapu moimi ulubionymi kosmetykami estee lauder, lancome i wlasnie chanel. A to bardzo proste, bo jak podklad za 18zl moze dorownywac takiemu za 180zl? Nie placisz tylko za marke, a przede wszystkim za jakosc.

  18. a może by tak raz zrobić wątek o popularnych drogeryjnych kosmetykach. Nie każda dziewczynę stac na zakup chanel, diora itd przecież mamy rewelacyjną ziaję, inglota, aa. Wiem, że cię stac ale prowadząc bloga pomyśl też o innych

  19. Jeśli chodzi o Naked 2, którą tak Ci wszyscy zachwalają, to bez problemu dostaniesz ją w polskich Sephorach (od niedawna).

    Ja polecałabym wspomniany już morelowy peeling st. Ives i Lusha, szczególnie świeże maski, których nie da rady kupić przez internet. Moje ukochane Lushowe produkty to Rub Rub Rub, Ocean Salt i Angels on Bare Skin, ale to już zależy od indywidualnych preferencji 🙂

  20. Kurcze, właśnie podczas tej przeceny w sephorze kupiłam podkład, który prezentujesz i niestety po tych dwóch tygodniach stosowania muszę przyznać, że troszkę mnie rozczarował. Przede wszystkim mam wrażenie, że „znika” mi z twarzy dość szybko, a po drugie wałkuje się w zmarszczach mimicznych koło ust (mam 24 lata i zmarszczki są na prawdę bardzo mało widoczne). Nakładam go dość mało, więc tym bardziej się dziwie, że tak się dzieje 🙁

  21. Również dołączyłam do grona fanek meteorytów i zaopatrzyłam się w grudniu w nie.. długo się nad nimi zastanawiałam, ale Pani w sephorze mnie ostatecznie do nich przekonała wykańczając makijaż… faktycznie pachną cudownie i zapakowane są w przepiękne pudełeczko, ale co najważniejsze dają na buzi świetny efekt !

  22. W kuleczkach Guerlain’a jestem zakochana od roku, faktycznie są swietne, a to moje odkrycie, używam go jako rozswietlacz na policzki juz ponad rok, nakladam go delikatnie na dowolny róż, jest niesamowicie wydajny, to limitowana edycja, niedostepna juz w Pl, ale z pewnoscia znajdziesz go w Londynie, np w Beauty Base, http://www.dior.com/beauty/int/en/makeup/face/powder/ultra-shimmering-all-over-face-powder/py0719200-cpowders.html Efekt olśniewający!:)

  23. a spradz sobie GUERLAIN PARURE EXTREME- podklad 😀 cudo !!!! lekki a kryje fenomenalnie ale nie daje efektu maski wogole nie widac! nie do opisania

  24. jejku nudne jesteście z tym za drogie, przetestuj tańsze, od dawna wiadomo chyba jaki jest ten blog. Też zarabiam mało ale mnie osobiście cieszy i napawa jakąś nadzieją, że jednak w tym głupim kraju jest możliwość zarabiania więcej niż najniższa krajowa. Oczywiście jak ktoś się postara a nie siedzi na tyłku. I tak rzeczywistość w Polsce jest przykra i przytłaczająca nieraz więc niech choćby na tym blogu będzie bogato. Jakby mnie było stać na takie kosmetyki co miesiąc to też bym kupowała(choć co prawda akurat inglot to bardzo dobra marka za w miarę rozsadną cenę). Taka kolej życia, jedni żyją biednie, inni bogato i czasy PRLu się dawno skończyły, że każdy miał mieć po równo. A takie komentarze tylko pokazują że czujecie się skrzywdzone przez los bo ktoś ma lepiej. Akurat moim zdaniem w tym przypadku nie ma czego zazdrościć bo Eliza sama sobie na to zapracowała a nie jak pewna osoba o znanym nazwisku, która osiąga korzyści z bloga bo tatuś jest znany. Także dajcie żyć i nie komentujcie wiecznie o tych pieniądzach bo już się czytać tego nie chce.

    1. a ja już nie mogę czytać „Eliza sama sobie na to zarobiła” dajcie już spokój z tą kasą. Niby nie chcesz komentować a komentujesz. Ma to ma, koniec tematu. Zainteresujmy się kosmetykami

  25. Ja mogę coś polecić! „Dead Sea Spa Magik” – zaaaaaajebsite kosmetyki z minerałami z Morza Martwego do m.in włosów! Ja miałam szampon (dość duża butelka) i wciąż mam maskę, którą nakłada się tylko na skórę głowy. Kupiłabym wszystko co mają, ale wtedy robiłam jeszcze inne zakupy kosmetyczne i musiałam się ograniczyć:P Jednakże te dwa wymienione to ich flagowe produkty:) Osobiście jestem „włosomaniaczką” i „kosmetykomaniaczką” i powiem szczerze, że jeszcze nie miałam tak pięknych miękkich włosów jak po tym szamponie. Jeśli nie będzie „Dead Sea Spa Magik” to wersja alternatywna, ale dużo słabsza to seria Dead Sea firmy Dr. Organic.
    A co do szamponów to jeszcze świetny jest ten „szampon kostka” od Lush’a (ta ŻÓŁTA, jest co jest o funta droższa od reszty kostek). A i jeszcze jeden hicior (tak tak, hicior!) z Lush’a – „R&B Hair Moistuiser” – taki zółty krem na włosy. Czemu jest genialny? Przez całe życie musiałam chodzić do fryzjera co około 4 miesiące bo tak bardzo moje długie cienkie blind włosy się rozdwajały, akurat R&B zaczęłam używać po wizycie u fryzjera i przez rok NIE MUSIAŁAM IŚĆ NA PODCIĘCIE KOŃCÓWEK! Ma super skład, po prostu przedługa lista np. naturalnych olejków. Suma sumarów, używam tego po każdym umyciu głowy już od 1,5rok, jeden słoik starcza właśnie ….na grubo ponad rok! (ale trzeba to rozważnie nakładać, bo łatwo zrobić sobie „tłuste włosy” jak się nie ma jeszcze wyczucia;) )
    PS. nie kupuj nic z firmy Origins (a są bardzo lansowani), kupiłam od nich dwa drogie kremy i są o kant dupy potłuc, jestem tym strasznie wkurzona! Lecz może kiedyś ten ostatni raz skuszę się na ich słynne serum Plantscription:P
    Chyba już nic więcej nie przychodzi mi do głowy, reszta marek o jakich myślę jest dostępna również w Polsce;)
    O wiem! Jeszcze jedna rzecz: Burt’s Bees!!!!!! Mam od nich np. pomadkę na usta (powiedzmy taki ich produkt flagowy od którego zaczęli podbijać rynek), która tak śmiesznie szczypie/piecze przez chwilę po nałożeniu, ale inne rzeczy (mam na myśli różne kremy i balsamy do ciała) też są suuuper^^ ^^ ^^

    Jak coś jeszcze przyjdzie mi go głowy na napiszę^^

  26. Sleek, kosmetyki wraz ze ściereczką muślinową liz earle. oczywiscie jesli planujesz kosmetyki wyższych półek polecam lotnisko 🙂 błyszczyk chanel kosztuje ok 15 funtów a jak patrzyłam w Polsce to 150zł.

  27. Ja polecam kolorówkę Cargo. Rewelacja. Nie wiem czy dostępna w UK. Róże i rozświetlacze biją na głowę inne wysokopółkowe. Mam róz Chanel, Benefit i Diora ale sobie leżą spokojnie w kosmetyczce. Cały czas sięgam po róż Cargo. Rewelka

  28. Nie wiem czy kiedyś używałaś meteorytów guerlain prasowanych, polecam bo jednocześnie matują i rozswietlają cerę, rewelacja. Kiedys używałam takich eyelinerów i szczerze mówiąc wszystkie wysokopółkowce jakie miałam mnie zadowalały ale moim największym odkryciem był eyeliner w żelu bobbi brown, wg mnie cudo. Jest mega wydajny i w sumie sporo tańszy niz te w pisaku bo starcza spokojnie na rok. To moźesz kupic w Londynie bo w Lublinie oczywiście nie mamy bobbi 😉

  29. Jak kosmetyki to koniecznie kup coś z Lush, polecam również podkład w kompakcie MAC FIX – niesamowicie wydajny. Jak ciuchy to polecam wizytę w Abercrombie & Fitch (Burlington Gardens) , nawet jeśli nic nie kupisz (a wątpię, bo tam jest istne szaleństwo) to chociaż jako ciekawostkę :). Poza tym polecam zakupy na Regent St., a nie na Oxford St. (mniej ludzi i lepsze sklepy, choć jest i Zara itp.).

  30. Jak dobrze, że w Twoich zakupach był także puder w kulkach Guerlain Meteorites Perles Illuminating Powder 🙂 Poluje na niego od dawna i wreszcie natrafiłam na krótką i treściwą recenzję. Kulki wyglądają bosko 😉

  31. Ciekawa jestem jak się sprawuje lakier, ktory zakupiłas. Teid Idole probowalam juz na sobie kilkukrotnie i jak dla mnie malo kryjacy, mimo wielu pochelbnych opinii wsrod kolezanek, wiec nie rozstaję sie juz z Estee Lauder Double Wear. Pozdrawiam:)

  32. A ja polecam żel do mycia twarzy od Liz Earl ze sciereczką muślinową:D Dostępny w John Louis ( kupiłam w zestawie razem ze ściereczką muślinową i tonikiem za 17,50 🙂 ) Jest świetny, jeśli go nie znajdziesz to polecam hot cloth cleanser z soap&glory oraz ich peeling do ciała z owśianką :D,cukrowy peeling w kostce Lush ( mam suchą skórę a ten bardzo mocno ją ściera i nawilża co mi się baaardzo podoba oraz żel pod prysznic Luxury Wash oparty jest n amiodzie:D Geniusz:D:D:D

  33. Teint Idole Lancome a Teint Miracle to 2 rózne typy podkładów do 2 róznych typów cer:)Nie widzę zbieżności chyba,że mat nie potrzebny:)

  34. Guerlain Meteorites Perles są genialne, używam od lat 🙂 Wcześniej zawsze decydowałam się na ‚meteoryty’ w kamieniu, ale kulki też świetnie się sprawdzają. Przy okazji zakupów w Londynie poszukaj kosmetyków Bobbi Brown (u nas też są dostępne, jednak mały wybór). Szczególnie upodobałam sobie wszelkie lip glosses z tej firmy, genialna konsystencja i pielęgnacja ! Polecam

  35. Eliza, mogłabyś polecić jakiś dobry rozświetlacz do twarzy? Zależy mi na tym, żeby był bez brokatowych drobinek, a dawał tylko hmmm perłowy efekt rozświetlenia cery. Nigdzie nie mogłam czegoś takiego znaleźć, nawet słynny „High Beam” od Benefit mi nie odpowiada.
    Jeżeli znasz coś naprawdę godnego polecenia, to napisz proszę 🙂 Pozdrowienia!

    1. naprawdę? tego nie wiedziałam, a mam go w kosmetyczce 🙂 dziękuję Eliza, na pewno wypróbuję!

    2. nie high beam, zobacz sobie wat’s up z benefiutu 🙂 na kosci policzkowe, nad wargą – by powiększyć – pięknie wygląda 🙂

  36. Fashionelka w Londynie kup sobie primer potion Urban Decay ( świetlista baza pod cienie) oraz paletę cieni Naked 2- nie pożałujesz.

  37. I jeszcze jedno. Nie wiem czy to jest dostępne w Londynie, poszukaj prawdziwego azjatyckiego kremu bb, polecam Dr. Gowoonsesang Brithening Balm SPF 30 PA++. Cudownie rozświetla i idealnie dopasowuje się do każdego koloru skóry, wygląda tak jakby w ogóle nie miało się nic na twarzy.

  38. Jakbym widziała swoją kosmetyczke, tylko Twoja z wyzszej półki :P:P
    Czerwony lakier to mój must have.
    Perełki rozświetlajace takze ostatnio zakupiłam na przecenach i jest z nich mega zadowolona 🙂

  39. Najlepsze podkłady polecam Korresa (dostępne only w Sephorze), nie będą Wam niszczyć buzi Babecczki bo mają mega naturalną formułę a przy tym pięknie kryją 😉 noo i piękna różowa neonowa szminka z Chanela, z najnowszej kolekcji 😉

  40. Ja tez mieszkam w irlandii i wiem jake tu sa ceny! Te kulki w brown thomas koszt ok 50e,ta strona wydaje sie mocnoooo podejrzana!w dodatku z chin…wszystko mega zanizone!kto normalny srzedalby 3 opakowania tych kuleczek w cenie 1?!!!!

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>