Nowości w kosmetyczce – Lipiec

Na dziś zaplanowałam wpis kosmetyczny. W ostatnim czasie nabyłam sporo kosmetyków o których warto tutaj wspomnieć. Wreszcie zdecydowałam się na zakup perfum Versace Yellow Diamond, w których zakochałam się kilka miesięcy temu na lotnisku.

Kupiłam też kilka lakierów do paznokci, które zwykle omijałam szerokim łukiem. Nasłuchałam się, że lakiery Diora, Chanel czy Ysl są beznadziejne, że kupuje się je dla lansu i, że nie warto płacić za nie ok 100zł. Najpierw kupiłam beżowy od Chanel, trzymał się ponad 4 dni. Żadnych odprysków, idealne krycie, piękny kolor. Następne były lakiery od Diora i YSL. Od tej pory wszystko sprawdzam na własnej skórze.

Versace Yellow Diamond to zapach z kategorii kwiatowej, ale ja powiedziałabym, że to cytrysowo-kwiatowy zapach. W składzie ma m.in świeżą cytrynę Amalfi, olejek neroli, bergamotke, sorbet gruszkowy, kwiat pomarańczy, lilie wodną, piżmo. Pachnie obłędnie i długo utrzymuje się na skórze. 50ml kosztowało 240zł

1. Sypku puder w pędzlu Lancome Color ID. Jeśli nie lubicie pudrów w kamieniu, a noszenie sypkiego pudru w torebce nie raz skończyło się katastrofą to puder w pędzlu będzie dla was idealną opcją. Cena 120zł
2. Szminka Lancome L’absolu Rouge. Poszukiwałam czerwonej szminki wpadającej w pomarańcz. Ta wydaje się być idealna, nie wysusza, kolor jest intensywny i trwały Cena 120zł
3. Podkład Lancome Teint Idole Ultra 24.  Bardzo dobrze kryje, matuje, jest trwały i nie widać go na skórze. To mój absolutny faworyt. Cilique blemish schodzi na drugi plan. Pachnie trochę jak krem do opalania, a to za sprawą filtru słonecznego który posiada. Cena 179zł

O 3 krokach Clinique pisałam wam TUTAJ.  Minęło dokładnie 9 miesięcy od kupienia całego zestawu. Krem jest na wyczerpaniu, tonik i żel wystarczą jeszcze na miesiąc. Niesamowicie wydajne kosmetyki. Kilka dni temu skorzystałam ze zniżki w Sephorze i kupiłam zestaw na kolejne miesiące + zestaw podróżny.
– Ta fioletowa tubka to krem minimalizujący pory. Kiepsko się sprawdza, nie polecam.

1. Vichy Idealia. To jedyny krem do twarzy jaki mogę używać. Pachnie niesamowicie i pozostawia skóre promienną, nawilżoną, ale nie tłustą. Nie cierpię kremów do twarzy, serio. Po tych których używałam wcześniej skóra była tłusta i świeciła się. Miałam wrażenie, że kremy zapychają pory i są bezużyteczne. Byłam przekonana, że mam tłustą cerę więc powinnam używać toników i żelów matujących. W Velavesie dowiedziałam się, że moja cera jest mieszana i muszę przeprosić się z kremami bo poziom nawilżenia mojej skóry jest beznadziejny.
2. Pianka oczyszczająca Vichy Purete Thermale. Zawiera wodę termalną z Vichy. Używam jej do demakijażu tuż przed 3 krokami clinique.
3. Woda termalna Vichy Eau Thermale. Nie ma nic lepszego na upały niż spryskanie twarzy zimną wodą termalną. Świetnie nawilża i nawadnia odwodnioną skórę. Koi i łagodzi podrażnienia np po opalaniu.

Na dziś tyle. W kolejnym kosmetycznym poście skupię się na naturalnych kosmetykach.

114 Comments
  1. Mam lakier od chanel, intensywnie czerwony i mam takie same odczucia jak ty. Wydaje mi się że dziewczyny którzy mówią, że to dla lansu po prostu nigdy tych lakierów na paznokciach nie miały. Za jakość trzeba płacić i to jest oczywiste.

    1. hej:) moje wszystkie lakiery nie przekroczyły ceny 6-7 zł i większość z nich trzyma się 5-5 dni nawet bez top coatu. Myślę, że dużo zależy od paznokci. Ja mam dośc mocne i nawet lakiery z bazaru nie odpryskują i się dobrze sprawdzają. Ale z całym szacunkiem mówienie, że lakier jest dobry bo jest marki Chanel czy dior i kosztuje 100 zł to bzdura. Nie wierzę, że nie ma tańszego lakieru, który by się utrzymywał u Ciebie albo u Fashionellki także 4 dni jak nie więcej. Więc dla mnie jednak kupowanie lakierów za 100 zł to jest lans. (zresztą te same lakiery za granicą są o połowę tańsze). Co innego perfumy – tu rzeczywiście można wydać dużo pieniędzy zazwyczaj cena idzie w parze z jakością, ale lakiery….No ale niech każdy wydaje pieniądze na co chce, tylko nie ma co później ludziom wmawiać ze coś jest świetne, bo się wydało na to dużo pieniędzy. Pozdrawiami życzę udanych zakupów w rozsądnych cenach.

    2. Ja nie wiem po co ta dyskusja. Dla jednych 100zł za lakier to 1/10 pensji, dla innych to coś zupełnie normalnego jak kupno lizaka. To jakie rzeczy się kupuje zależy od standardu życia i śmieszy mnie kiedy ktoś kogoś wyzywa, że się lansuje. Bo com bo kupił sobie lakier chanel? Nie rozśmieszajcie mnie. Kupujcie to na co was stać i nie oceniajcie zakupów innych.

    3. A jednak to chyba jest lans, bo są lakiery za 20-30 zł, co się spokojnie trzymają po 4 dni. 😀 A takie za 5-15 zł z bazą pod (baza za 12 zł) trzymają się po 7-10 dni. No ale jak ktoś nie ma na co wydawać kasy, to niech sobie kupuje po 5 lakierów, 100 zł za sztukę. Ja bym za 5 stów wolała jakieś porządne buty sobie kupić. :] Można mieć pieniądze, ale zrowy rozsądek też się przyda.

    4. Głos rozsądku się znalazł. Ja przez 2 lata zgromadziłam 22 lakiery. 100zł w miesiacu na lakier to dla mnie nic i nie uważam żebym robiła coś nierozsądnego. Ktoś wyżej dobrze napisał a ja dodam, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

    5. Ja myślę, że tu nie chodzi o to czy kogoś stać czy nie stać. Kwestia priorytetów i podejścia. Jeden sobie kupuje lakier za 100 zł, a krem za 10 zł, a drugi odwrotnie. Mnie osobiście byłoby szkoda kupić lakier za tyle pieniędzy biorąc pod uwagę, że tanie lakiery się u mnie sprawdzają doskonale. Jakbyś miała do wyboru lakier za 100 zł i lakier za 5 zł, który działa identycznie to co, wybrałabyś ten za 100 zł? jeśli tak to po pierwsze to jest wyrzucenie pieniędzy, a po drugie jest to lans, bo wybierasz tylko dlatego, że to słynna i ekskluzywna marka. Jeśli kogoś stać na takie lakiery (czy cokolwiek innego) i ma sobie ochotę je kupić to jest jego sprawa oczywiście. Ja mam pomadkę chanel i tusz do rzęs lancome, ale wiem, że nigdy więcej ich nie kupię bo wcale nie odbiegają od jakości tanszych kosmetyków. Natomiast nie rozumiem stwierdzenie że jeśli coś jest droższe i znanej marki to jest lepsze;) i myślę, że tym optymistycznym akcentem możemy zakończyć dyskusję;) pozdrawiam

    6. Przestańcie już… Każdy kupuje to na co ma ochotę. Rozsądne nie rozsądne, każdy ma swój punkt widzenia

    7. Lakiery do 10 zł trzymaja się nawet dłuzej. jak kogoś stać na lakier za 100zł to niech sobie kupuje. Gdybym ja mogła sobie na to pozwolić to bym kupila za tą cene pod warunkiem ze to kolor jakiego szukam a nigdzie indziej nie moge znalezć. W przeciwnym razie uważam to za niepotrzebne trwonienie kasy.

    1. Ja tak samo! Na początku myślałam nawet, że pomyliłam się i weszłam nie na tą stronę co chciałam, a tu taka niespodzianka.

    2. Sorry,Imię,ale w cenę dobrej jakości lakieru wchodzi także jakość składników z których jest zrobiony.Nie mów o lakierach z bazaru,bo nie jesteś w stanie określić,czy one nie pochodzą z Chin i czy nie posiadają rakotwórczych barwników i metali ciężkich,bo kontrola sanitarna nie jest w stanie sprawdzić każdego produktu trafiającego na polski rynek.Kosmetyk renomowanej firmy raczej nie będzie posiadał toksycznych substancji,ponieważ image i prestiż firm opiera się na zaufaniu klientów i nie mogą sobie one pozwolić na złej jakości składniki,poza tym płaci się za tę jakość.Radzę wyrzucić te ”groszowe” lakiery z troski o zdrowie,kolorowe paznokcie z ołowiem nie są warte ewentualnych problemów ze zdrowiem.

  2. Ojacie, sporo tego. Woda termalna z vichy jest obłędna! To akurat sprawdziłam. Reszty kosmetyków niestety nie znam… Ale może kiedyś. Bardzo mi się podoba nowa szata graficzna Twojego bloga, jest tu teraz tak przejrzyście. Inne kosmetyki, drogie bo dobre- ok, ale lakieru do paznokci za 100 zł to nigdy nie kupię… Pozdrawiam bardzo serdecznie! 😉
    K8

  3. Versace <3 uwielbiam perfumy tego domu mody, Używalam bright przez ostatni rok. Yellow diamond jeszcze nie wąchałam ale jak bede w drogerii to koniecznie to zrobię

    1. Ja wachalam kilka razy. Zapach jest piekny, swiezy i kobiecy, ale wciaz sie zastanawiam… Obawiam sie jednak trwalosci, wkoncu to EDT. Mam Happy Clinique tez EDT i mimo pieknego jak dla mnie zapachu bardzo szybko sie ulatnia. Po paru godzinach zapach odlatuje. Z kolei Jimmy Choo (ta pierwsza wersja) EDP jest bardzo trwaly. Moze to kwestia samej kompozycji – lekkie i swieze zapachy trzymaja krocej, a te mocniejsze dluzej? A moze po prostu EDT nigdy nie bedzie trwale.
      W kazdym razie zapach polecam i – Eliza – daj znac prosze jak z trwaloscia. 🙂

  4. A w moim przypadku 3 kroki się nie sprawdziły. To znaczy, kiedy ich używałam to było ok, ale kiedy je odstawiłam – tragedia. Moja skóra nigdy jeszcze nie była w tak złym stanie.

    1. Perfect Party, wiem o czym mówisz, bo raz odstawiłam 3 kroki na 2 tygodnie i kondycja mojej skóry strasznie się pogorszyła. Szybko wróciłam do 3 kroków i sytuacja się uspokoiła, ale trochę mnie to przeraża. Co jeśli bede chciała z clinique zrezygnować? Długo zmagałaś się z problemami po odstawieniu?

    2. to tylko dowod na to, ze cudowni clinique dziala jedynie doraznie a nie leczy skore, dlatego omijam tego typu „uzalezniajace” skore kosmetyki szerokim łukiem.

  5. Świetne kosmetyki i niezłe zakupy 🙂 Paradoksalnie, to w porównaniu tanie a drogie kosmetyki wychodzi cenowo prawie tak samo. Te tańsze kosmetyki trzeba kupować częściej, bo częściej używa się je, ponieważ nie wytrzymują tyle czasu na nas, ile potrafią wytrzymać te „drogie”. Lepiej więc wydać raz więcej ( zamiast 5 lakierów za 20 dychy, to 1 za stówkę 😉 ) i wyglądać lepiej i mieć spokój. No chyba kogoś stać na to, aby kupować te tanie parę razy… :))
    Z racji pierwszego komentarza tutaj, pozdrawiam miło.

    1. nie rozumiem skad sie wzial ten mit, ze drogi lakier jest super? od zawsze kupuje lakiery za max 5 zl i trzymaja sie one roznie zaleznie od firm, jednak sa marki ktorych kazdy lakier utrzymuje sie u mnie tydzien czasu i glownie te kupuje. 100 zl za lakier utrzymujacy sie 4 dni – to ma byc jakosc? 😀 i co to znaczy: wygladac lepiej? niby w czym lakiery za 5 zl np wibo, vipera sa gorsze w wygladzie od dior, chanel? nadmienie iz mialam okazje kilkakrotnie skorzystac z tych wysokopolkowych lakierow za 100 u kolezanki i trzymaly sie KROCEJ niz te do 5taka. to chyba o czyms swiadczy. myslisz, ze chanel produkowany jest ze zlota, ze jego cena tyle wynosi?:D

  6. A ja miałam nieraz lakiery Chanel i jestem zdania, że nie warto – OPI i Essie biją je na głowę, a są o połowę tańsze. Choć wiadomo każdemu pasują inne rzeczy ;))

  7. Co do lakierów to posiadam w swojej kosmetyczce takie, które trzymają nawet 7 dni bez odprysków i nie wydałam wcale na nie 100 tylko 6 zł…

  8. przetestowałam dziesiątki lakierów i moim faworytem jest Dior. Lakiery zawsze trzymam w lodówce (to wydłuża ich żywotność) Twoja kolekcja jest super. Te kolory chętnie bym przygarnęła

    1. Borze.. Lesie. Melka jesteś chamska strasznie. Masz prawo do opinii że Chanel jest najlepszy, ale nie musisz na kimś wylewać swojej frustracji jak masz zły dzień. Tak to sobie mów do swojej rodziny.

  9. Jakos lakiery za 6zl czy 20zl do mnei nie przemawiają. Kiedys tylko takie kupowałam ale po miesiącu były już wysuszone. Teraz kupuje te za 90 i starczają na kilka miesięcy

    1. Z tego wynika, że nieodpowiednio je przechowujesz, albo trafiłaś na lipny egzemplarz. Lakier np. Inglot mam już ponad rok..

  10. Ooo, przymierzam się do tego podkładu Lancome. Powiedz mi jeszcze tylko czy dobrze się rozprowadza i czy nie ma tendencji do podkreślania suchych miejsc na skórze (nie wiem czy wiesz, o co mi chodzi 🙂

    1. Też sie nad nim zastanawiam. Pani w drogerii aż piała z zachwytu mówiąc o nim. Daj znać jak jest w praktyce

    2. Ven, ma kremową konsystencje i bardzo dobrze się rozprowadza. Co do podkreślania suchych miejsc to ciężko mi powiedzieć. Bo nie mam z tym problemu

  11. Ja za swoje lakiery płacę 5 zł i też mi się trzymają co najmniej 4 dni bez odprysków, z tym, że mam bardzo dobrą odżywkę nawierzchniową i zdrowe paznokcie. Nigdy nie zrozumiem jak można zapłacić tyle kasy za lakier do paznokci 😉

  12. Po przeczytaniu Twojej opinii na temat tych kosmetyków, zdecydowałam, że dłużej nie będę beznamiętnie wzdychać do aptecznej wystawki vichy – jutro biegnę po krem, a w przyszłym miesiącu po wodę termalną i piankę!

    Możesz zgłosić się do vichy po prowizję od reklamy ! 🙂

  13. Nie stać mnie na kupowanie lakierów za 100zł ale jak by mnie na nie było stać to bym je kupowała. Dziewczyny nie rozumiem jak można ingerować w czyjeś wydatki. Pieniądze są po to, żeby je wydawać.

  14. Ja 3 kroki Clinique wygrałam w konkursie, przez pierwsze 2 tygodnie stosowania moja skóra wyglądała tragicznie! Ale później efekt bardzo mnie zaskoczył, żadnych krost, niedoskonałości. Nawet przed okresem, kiedy występuje u mnie wzmożony wysyp, nie pojawiło się nic. Emulsja jest bardzo wydajna, skończył mi się płyn złuszczający i mydło, to dokupiłam, ale ostatnio moja skóra źle reagowała na 3 kroki, skończyłam emulsję i resztę i na razie muszę zrobić przerwę, pewnie do tego wrócę, ale jeszcze nie teraz. A dodam, że odkąd zaczęłam stosować 3 kroki, nie odstawiłam ich ani na jeden dzień, używałam bez przerwy, a tu takie niespodzianki :/

  15. Ten puder z pędzlem wygląda super. Takiego czegoś mi trzeba bo raz wysypał mi się cały sypki, mineralny puder w torebce ;/

  16. Nowa odsłona bloga jest boska, wchodzę na Twojego bloga dzisiaj już 6 raz tylko po to, żeby sobie na niego popatrzeć 🙂

  17. Z całego tego zestawu tylko kosmetyki vichy przykuły moją uwagę, jako że mam bardzo pozytywny stosunek do tej firmy.
    Lakierów Diora nie cierpię, mam słabe łamiące się paznokcie a jeszcze po ciąży tym bardziej i trzymają się 100 razy gorzej niż lakiery INGLOTa. Innych nie testowałam, ponieważ nie widzę potrzeby zmieniać marki skoro INGLOT mi przypasował.
    Podkładów używam bardzo rzadko, perfum kwiatowych nie lubię, szminek nie cierpię 😉 Clinique’a 3 kroków chciałam spróbować ale właśnie czytałam opinie, że skóra się bardzo psuje po odstawieniu i wolę nie ryzykować.

    Jestem wybredną konsumentką kosmetyczną- ciężko mi dogodzić. Ale Twoje zakupy są iście imponujące 😉

  18. Jeśli chodzi o kosmetyki Vichy, to jestem fanką linii „Normaderm”, najbardziej odpowiada mi krem zwalczający niedoskonałości skóry, który gorąco polecam 🙂
    Co do lakierów – kolory bardzo ładne, aczkolwiek chyba nie skusiłabym się na nie w takiej cenie, mimo dobrej jakości, no, ale kto wie, może w niedalekiej przyszłości ugnę się i zakupię… 😉

    btw – zmiana na blogu świetna; czytelna, moja ulubiona kolorystyka, idealnie.

  19. Jeśli chodzi o lakiery do paznokci, to każdy utrzyma się i ponad tydzień, jeśli mamy przygotowaną odpowiednio płytkę paznokcia. Przetestowałam różne lakiery i oprócz tych z Inglota polecam wszystkie:) A to kto ile płaci za lakier to jest indywidualna sprawa kupującego, przecież na paznokciach nie widać czy jest to Dior czy Wibo np. 🙂
    Co do podkładów z kolei..mam cerę mieszaną, kiedyś miałam trądzik i też przetestowałam wszelakie podkłady. Najbardziej przypadł mi do gustu Revlon Color Stay, który polecam każdej wybrednej kobiecie 🙂 Spełni Wasze oczekiwania, a jedynym minusem jest brak aplikatora, więc trzeba nakładać palcami,bądź gąbeczkami.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie 🙂 Jest to nowy blog, ale szybko będzie się rozkręcał 🙂

  20. Mam identyczny problem z cerą jak Ty. Też mieszana i również nienawidzę kremów..w sumie to każdy mnie zapycha i strasznie się „święcę”. Daj znać jak na dłuższą metę sprawdza się ten Vichy. Pozdrawiam P.S. nowy wygląd bloga- rewelacja!

  21. Co do 3 kroków to ja też jestem zagorzałą fanką tych produktów. Uzywam od pół roku i też nie skończyłam jednego zestawu. NAwet w połowie nie jestem 🙂

  22. Hej
    Jestem na Twoim blogu pierwszy raz, trafiłam tu od innej blogerki. Przejrzałam prawie wszystkie Twoje wpisy i jestem zachwycona Twoim blogiem. Wyczucie stylu, mieszanie ubrań z sieciówek z tymi od projektantow plus lekkie pióro. Zostaje tu na dłużej 🙂

  23. Namówiłaś mnie na zestaw 3 kroków, ale po uwagach w komentarzach o efektach ubocznych odstawienia zaczynam się martwić… Czy ktoś jeszcze miał jakieś problemy z kosmetykami CLINIQUE?

    1. Rozczaruję Cię, Fashionelko – pedet.pl (to to samo co perfumeria.pl) jest jednym z najbardziej sprawdzonych internetowych sklepów z perfumami w Polsce – polecam sprawdzenie chociażby na forum „O perfumach” na gazeta.pl albo w zasadzie gdziekolwiek. Nie istnieje możliwość, żeby sprzedawali cokolwiek nieoryginalnego.

    2. 2 lata temu kupilam tam perfumy lacoste touch of pink i okazały się podróbką. Nie polecam ;/

    3. ja tez uwazam ze to nie oryginal- ksztalt butelki nieco rozni sie od oryginalu i po pierwsze zadne perfumy oryginalne nie maja po 90ml.
      a ten z linka to tester dlatego jest taki tani.

  24. Podkład Lancome Teint Idole Ultra 24 – uwielbiam. Jednak pomimo dość dużej gamy kolorystycznej ciężko jest wybrać ten odpowiedni (są bardzo jasne albo wręcz pomarańczowe). Kupowałam podkład w kwietniu i dopieru po opaleniu się mogłam zacząć go używać. Jednak ogólnie same plusy. Jestm tylko zaskoczona ceną.. Gdzie go kupiłś? Ja za swój w Sephorze zapłaciłam 160zł 🙂

    3 kroki Clinique – jestem na nie. Stosowałam zestaw numer 2 i wyrządził mi więcej szkód niż pożytku. Niestety przygoda zakończyła się wizytą u dermatologa za 120zł i lekami (w tym antybiotyk) za 300zł. Więc drogo wyniosła mnie ta zabawa 🙂 Ale wiem, ze wiele dziewczyn jest zachwyconych.. więc może tylko ja miałam takiego pecha 🙂

    Vichy – też dostałam te same produkty i podobnie jak ty jestem zachwycona. Co prawda Idealia ma ładniejszy zapach, ale lepiej podpasował mi ten niebieski krem. Pianka jest rewelacyjna, a wodę muszę kupić w większym opakowaniu 🙂 Cudowna!

  25. fajny pomysł z tymi numerkami, co do kosmetyków to moimi ulubionymi są clinique. 3 kroków używam od ponad roku i jestem bardzo zadowolona. Na skórze nie mam żadnych niespodzianek no chyba, że podczas PMS, ale to chyba każda z nas sie z tym zmaga

  26. lubię takie kosmetyczne posty 🙂

    sama często takie pisze na moim blogu…

    Ja mam problem z lakierami, wszystkie mi odpryskują, ale myślę, że jest to w pewnym stopniu kwestia bardzo słabych paznokci… no i wykonywanych prac domowych i w pracy..

    Lans czy nie – podobają mi się te lakiery z DIOR, mają piękne kolory…
    Ja najczęściej przez kilka dni chodzę w tym samym kolorze na paznokciach,
    i rano domalowuję odpryski – a pod koniec tygodnia mam 5 warstw na paznokciach…

    Co do kremów z Vichy, miałam kiedyś krem tej marki i byłam dość zadowolona,

    3 kroków – nigdy nie stosowałam, nie mam zdania,
    podkłady – używam różnych, nie mam jednego stałego….
    zależy co mi w ręce wpadnie…

    Pozdrawiam serdecznie

    Marcelka Fashion

    :))

  27. Sama używam lakierów Diora i bardzo je sobie chwalę. Są drogie – to trzeba przyznać trzeba – ale są trwałe, a kolory bardzo wyszukane i trendy.

    Czasem, gdy chcę poszaleć z kolorami sięgam po essence – mają równie piękne kolory (mam wrażenie, że wzorowane są kolorystyką Diora) -zwłaszcza te z kolekcji limitowanych. Jakość tych lakierów jest jak dla mnie świetna, a cena śmiesznie niska.

    Ogólnie rewelacyjna kolekcja kosmetyków ♡ ♡ ♡
    Swego czasu niemal hurtowo kupowałam markowe kosmetyki na truskawce, byłam zadowolona zwłaszcza z Lancome. Teraz w miarę możliwości przestawiłam się na kosmetyki eko.

    1. ja próbowałam garniera i jest bardzo dobry, ale czytałam, że zawiera parabeny któe zapychają pory i już sama nie wiem czy go używać dalej

    2. Ten Cliniqoue’a też zawiera parabeny,zresztą większość kosmetyków je posiada.Krem jest genialny,doskonale kryje,twarz wydaje się porcelanowo-alabastrowa,szczególnie że używam najjaśniejszego odcienia-01.Skóra jest nawilżona i rozświetlona przez wiele godzin.Bardzo polecam:)

  28. Z lakierami jest różnie, ja kieruję się kolorem. Te od Diora są piękne, wyrafinowane. Oryginalny jest też też np. Black Pearle od Chanel. Jednak czasem kolory i jakość niczym się nie różnią, mam czasem identyczne różnych firm, wszystkie trzymają się 2-3 tygodnie. Kupiłam kilka YSL i były naprawdę tragiczne, nierówne, schodzące po 3 dniach, po częsci podzielam opinię, że źle w tych drogich firmach z jakością. Lakiery Coral w przeróżnych kolorach kupowałam w Superpharm po 4 zł i są cudne. Wyrafinowane kolory mają OPI, Essie, Essence. Nie uważam, żeby dobrej jakości był Inglot.

    1. Zgadzam się – OPI i Essie są super i mają piękne kolory, dużo bardziej do mnie przemawiają niż lakiery chanel, dior czy innych marek ekskluzywnych – oni skupili się na lakierach i różnych cudach dla rączek i nóżek 😉
      Piszę tak , choć kocham diora, ich podkłady i pomadki są dla mnie najlepsze. Ale uważam, że np. najlepsze tusze ma max factor – przetestowałam już kilka lancome, diora, teraz mam chanel taki lepszy 🙂 ale i tak w kosmetyczce od wieeeelu lat gości – uwaga! stary dobry 2 tys. kalorii 🙂 i po niego sięgam najczęściej. Nie ma sensu dać się zwariować marce – trzeba testować, testować i jeszcze raz testować, bo co człowiek, to inna opinia… i nie oszukujmy się, dziewczyny, uwielbiamy przeszukiwać w drogeriach nowości czy też poleconych nam rewelacji 🙂

  29. Jestem ciekawa recenzji lakierów Diora. Ja od kilku lat używam tuszu do rzęs i jestem bardzo zadowolona. Na lakier nigdy się nie skusiłam, ale kolory które Ty nabyłaś są rewelacyjne!!

  30. Hej Dziewczynyy!!
    A co powiecie o OPI ?? Jeśli chodzi o lakiery to jestem zadowolona ale nie powalona na kolana .
    Ale mogę polecić NAIL & CUTICLE REPLENISHING OIL !!! ten olejek jest cudowny !! nawilża , odżywia ,regeneruje . kosztuje mniej więcej co lakiery OPI czyli z 40/50 zł ale jest bardzo bardzo wydajny.
    Możecie polecić jakieś inne „perełki” ? 😀 Pozdrawiaaam 🙂

  31. Może i masz racje, że lakiery się utrzymuj a ja kupuj e zwykle firmy ceny od 2,50 do 10zł i trzymają się po 7 dni wystarczy dać dwie warstwy, jak nic się przy paznokciach nie skrobie samemu to nic nie odpryskuje !!! A jęsli chodzi o podklad Lancome to wyrzucenie pieniedzy w bloto. ty Eliza masz cere nie problematyczna wiec dla ciebie jest ok, ale on szybko schodzi i nie matuje buzi bardzo brzydko wyglada na wypryskach, pudru w pedzelku jescze nie probowalam. pozdrawiam/

  32. Tylko kosmetyki, ktorych ceny są podane w poście to ponad 1000 złotych! Rozumiem, że jakość, że znane logo, że lans, ale co by nie mówić wydawanie tyle to po prostu snobizm, tym bardziej, że przecież to tylko nowości w kosmetyczce, a nie cała jej zawartość…

  33. Jeśli chodzi o lakiery to moim faworytem jest Inglot, cena waha się między 15-20 zł a u mnie trzyma on dokładnie 7 dni 😀 ale to może też dlatego, że mam mocne, zdrowe i nierozdwojone paznokcie:P

  34. Aha i polecam przetestpwanie najpierw małych próbek Clinique. bo ja kupiłam od razu cały zestaw i go odstawiłąm bo nie służył mojej cerze niestety:/

  35. Kolory lakierów, zwłaszcza tych od Diora, rewelacyjne. Sama szukam właśnie delikatnego niebieskiego. Co do cen lakierów, to trochę zaskakuje mnie ta dyskusja. Po pierwsze – kogo na co stać, to kupuje, i nic nam do tego, zwłaszcza w tonie uwag o lansowaniu się, wyrzucaniu pieniędzy itd. Po drugie – ja mam własną, jeszcze inną zasadę w tym temacie. Są kolory, których używam od lat (brązy, ciemne czerwienie, fiolety, blady róż, bezbarwny) i za takie lakiery mogę zapłacić więcej, i płacę nawet po 70 zł. Mają wystarczyć na dłużej, bez szkody dla jakości. Ale jeśli ma to być wakacyjny szał i w innej sytuacji lakier typu wściekły róż, neonowe barwy itd. nie ma racji bytu (minimalny, ale jednak dresscode), to wystarczy mi lakier jakiejkolwiek firmy za parę złotych. Bez żalu zmywać go będę na drugi dzień i bez żalu też wyląduje w koszu tuż po wakacjach. A jeśli kolor wyglądający super w buteleczce takim nie będzie na paznokciach, to pozbędę się go jeszcze szybciej. Też bez żalu.

  36. Kolory lakierów do paznokci!! Ogólnie te pastele zawładnęły ostatnio wszystkim… sukienki, buty, torebki, dodatki… ciekawa jestem kiedy minie na nie moda;) chociaż sama lubuje się w pastelach:)

  37. Ja też nie narzekam na lakiery od Inglota – trwałość w rozsądnej cenie, chociaż przyznaję, że te Diora, chętnie bym wypróbowała (ach ta cena). Ogólnie wolę bardziej stonowane odcienie lakierów do paznokci, dlatego najpierw zwracam uwagę na kolor, dopiero później na ich trwałość…

  38. Lakiery dobrych marek dłużej się utrzymują i co do tego nie miejmy wątpliwości 🙂 po drugie lepiej się rozprowadzają i nie schną nie wiadomo ile.. miałam kiedyś lakier Chanel i miał to wszystko o czym wspomniałam wyżej i dodatkowo świetny kolor 🙂 sama osobiście nie wydaje za lakiery 100 zł, zdarzyło mi się to jednorazowo, ale oczywiście jakbym mogła to kupowałabym tylko te z górnej pułki:) !! Polecam gorąco lakiery INGLOT( 20-30 zł), są bardzo dobre, trwałe, i firma ma bardzoooo duuużo fajnych odcieni 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>