Nowości w kosmetyczce – czerwiec

Dziś kilka czerwcowych nowości kosmetycznych. Będzie zarówno kolorówka jak i pielęgnacja. Jest też kilka kosmetyków, które dopiero wchodzą na sklepowe półki i którym warto się przyjrzeć.

Perfumy Si Giorgio Armani

Zacznę od perfum, które dostałam w prezencie. Jestem fanką cytrusowych i kwiatowych perfum, nie lubię ciężkich i słodkich zapachów. Si od Armaniego to coś pomiędzy. Zapach jest słodki, ale wyczuwam w nim kwiatowe, owocowe i egzotyczne nuty. Spryskuję się nimi przed wieczornymi wyjściami

perfimu si

Podkład w kredce Clinique Chubby in the nude

Jestem zachwycona tymi maleństwami. To lekkie, ale kryjące podkłady w formie grubej kredki. Nie chodzi o to by nałożyć go na całą twarz, ale rozprowadzić go po problematycznych miejscach, które chcemy zatuszować i zmatowić. Robię więc kilka linii na czole, na policzkach, brodzie i jedną na nosie, a następnie wszystko rozprowadzam. To świetna opcja na wyjazd. Taki podkład jest poręczny, nie zajmuje zbyt wiele miejsca w kosmetyczce i zapewnia długotrwały efekt. Zabieram go do Rzymu zamiast klasycznego podkładu.

podkład

Paleta BalmVoyage vol. 2

Widzicie to cudo? Przecież to jest genialne. Mam wszystko czego potrzebuje w płaskim i praktycznym opakowaniu. BalmVoyage to paleta z The Balm. Znajduje się w niej 9 cieni do powiek, rozświetlacz, bronzer, dwa róże, dwie pomadki i lusterko.  Za pomocą tej palety mogę zrobić zarówno delikatny codzienny makijaż, jak i mocniejszy, wieczorowy. To będzie mój wyjazdowy niezbędnik!

the balm

Zestaw do Brwi od Chanel

Pełna nazwa tego kosmetyku to La Palette Sourcils de Chanel Brow Powder Duo. Ponad rok temu robiłam makijaż permanentny brwi metodą piórkową. Od tamtej pory barwnik się nieco wypłukał, a ja ciągle zapominam umówić się na korektę. Z pomocą przychodzi mi zestaw do brwi od Chanel. To kolejny kosmetyk, który spełnia kilka funkcji. W zestawie są dwa cienie, penseta, szczoteczka i ukośnie ścięty pędzelek. Uwielbiam!

zestaw do brwi chanel

Krem The La Mer Blue Heart

8 czerwca świętowaliśmy Światowy Dzień Oceanów. Marka La Mer czynnie wspiera ochronę oceanów i inwestuje w kolejne pokolenie badaczy. Z okazji tego święta marka La Mer przygotowała limitowaną edycję kremu o nazwie Blue Heart. Trzeba przyznać, że wygląda przecudnie!

la mer

Zestaw do konturowania Mac

To paleta do konturowania, która zawiera kremową bazę i dwa cienie. Ta baza jest tam tak sprytnie schowana, że w pierwszej chwili myślałam, że to paleta dwóch cieni. Dopiero kiedy zaczęłam o tym kosmetyku czytać dowiedziałam się, że pod spodem kryje się kremowa baza. Kosmetyk ma świetną jakość, jest trwały, nie osypuje się jak InstaMarc, a cienie są idealnie skomponowane.

mac

Na zdjęciu są jeszcze inne kosmetyki Mac, ale nie zdążyłam ich jeszcze przetestować. Od razu w oko wpadła mi ta czerwona szminka i srebrna kredka, którą maluje się linię wodną by optycznie powiększyć oko.

Tak sprawa się ma w czerwcu, za miesiąc zobaczymy jakie nowości przyniesie lipiec! 🙂

21 Comments
  1. Ta paleta The Balm wygląda obłędnie! Byłam ostatnio w Macu i kupiłam kilka rzeczy, ale nie widziałam tej palety do konturowania, a szkoda, bo wygląda naprawdę ciekawie 🙂

  2. Fajne nowosci, ja palet mam juz narazie duzo, glownie z too faced ale kusi mnie jeszcze jedna ta taka serduszkowa, a te podklady z Clinique fajne sa, tez moze sie na nie skusze.

    1. Hmm na mnie perfumy zazwyczaj wcale sie nie trzymają a te kursy uważam za najtrwalsze na świecie. Nawet mnie denerwowało gdy po 3 dniach pachniał mi jeszcze nimi zegarek – bo sam zapach mi sie średnio podoba.

  3. Si Giorgio Armani miałam okazje powąchać, zapach jak dla mnie obłędny. Idealny właśnie na wieczorne wyjścia we dwoje. Muszę go w przyszłości zakupić. Pozdrawiam 😉

  4. Si to mój absolutnie ukochany zapach, przebił nawet moich stałych ulubieńców czyli Miss Dior oraz Opium ysl ;)) Pachnie absolutnie bosko, a ponad to jest niezwykle wydajny 🙂

  5. Uwielbiam Si 🙂 jedne z moich ulubionych perfum, zawsze jak mi się kończą, kupuję nowe. Widziałam na instagramie, że lecisz do Rzymu. Byłam w maju drugi raz i w porównaniu do poprzedniego wyjazdu (2 lata temu), byłam bardzo zaiwedziona. Miasto co prawda nadal jest przepiękne, ale przeraził mnie brud panujacy na ulicach. Plac pod Zamkiem św. Anioła wyglądał jak pole na Woodstocku – pełno pudełek, śmieci i papierów. Ostatniego dnia podczas wizyty w którejś z trattorii, rozmawialiśmy z pewnym małżeństwem z Wiednia. Powiedzieli, że przyjeżdżają do Rzymu bardzo często i tak brudno zaczęło być dopiero po zmianie władz, które nie wykładają już pieniędzy na czyszczenie. Szkoda, bo Rzym to miasto turytyczne i zdecydowanie wypadałoby o nie zadbać! Zuważyłam jednak, że najwięcej brudzą sami Włosi. Przechadzaliśmy się sporo po miejscach, które nie były typowo turystyczne i rzucanie za siebie skórki od banana czy wyrzucanie pod nogi papierów po batonach było dla nich całkowicie normalne. Moim zdaniem Rzym, który ma przecież bardzo dużo do zaoferowania (również kuchnię! <3) traci bardzo dużo uroku przez panujacy wszędzie brud.

  6. Moiją ulubioną firmą od niedawna jest Souvre. Produkują rewelacyjne kolageny naturalne. Polecam szczególnie dla dziewczyn, które mają problemy z odżywieniem skóry i włosów!

    1. Ja też ostatnio wypróbowałam souvre bo walczę z trądzikiem, który młodzieńczy już dawno nie jest i stwierdzam, że efekty są dość dobre.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>