Nosicie Charmsy?


Moda na bransoletki z charmsami, czy w ogóle na spersonalizowaną biżuterię utrzymuje się od ładnych paru sezonów. Uległam tej modzie totalnie, a w swojej kolekcji mam kilkanaście takich drobiazgów.
Kilka ulubionych bransoletek pokażę wam w dzisiejszym wpisie. Taką „prawdziwą” bransoletkę z charmsami, które dokupuje się osobno nabyłam kilka dni temu. Wcześniej jedynie kupowałam je na prezent dla znajomych i bliskich.

Kolekcjonujecie charmsy/bransoletki bądź naszyjniki z grawerami? Pochwalcie się swoimi kolekcjami 🙂

Strasznie podoba mi się to, że takie bransoletki z zawieszkami i spersonalizowanymi grawerami mogą być cudowną pamiątką jakiś szczególnych wydarzeń z życia, wspomnieniem poznanych ludzi, zwiedzonych miejsc. Mogą być też fajnym pomysłem na prezent.


Zobaczcie jakiego psikusa zrobiło mi Lilou. Zamówiłam u nich bransoletkę, z jednej strony serduszka miała być data ślubu, a z drugiej grawer „Wedding Day”. Oto co otrzymałam… :))

91 Comments
  1. Kiedys mialam charmsy, sprzedalam je. Nie podobaja mi sie one.
    Jestem posiadaczka 3 bransoletek Lilou. W nich sie zakochalam, ale odkadzaczelam nosic zegarek, nie nosze bransoletek. Zegarek nosze na prawej rece, a dodatkowo nie lubie nic nosic na niej. Lewa pisze, i jest mi nie wygldnie gdy cos mam na niej. Tak wiec, lilou leza sobie od 2 miesieczy.

    1. chyba nawet tajniacko uda się ustalić, że ślub będziecie mieli 14 września 🙂 super, gratulacje 🙂

    2. Elizo nie mozemy się doczekać jak bedzie wyglądała Twoja suknia. Planujesz już zakup jakiejś konkretnej?

    3. Weeding day to po angielsku „dzień pielenia” np. chwastów, a zatem nie oznacza to, że wychodzi za mąż, tylko że przerzuciła się na działalność małorolną.

  2. uWIELBIAM BRANSOLETKI !!!! sama tez kolekcjonuje… Eliza twój dzien PALENIA TRAWY :D:D hehehe …. Gratuluj wspaniala data zeby tylko cieplo bylo i sie dobrze palilo ;P

  3. Super, w jakim roku bedziesz miala slub bo rok jest nie widoczny??:) a wiesz ze mozesz isc zareklamowac to Lilou jezeli Ci to nie odpowiada i zrobili blad! 🙂

  4. Świetną masz kolekcję, ja uwielbiam bransoletki lilou i właśnie planuje zakup saint tropez. Mam nadzieje, że mój grawer będzie bez takiego błędu :p

  5. Już niemal od dwóch lat kolekcjonuję kolejne koraliki Pandory. W końcu udało mi się namówić też moją mamę. Ponad to mam złote serduszko Lilou z napisem „kochanej córeczce”. Przemiły prezent.

  6. Ja mam jedną bransoletkę z charmsami, ale taką z koralików, na której mieszczą się tylko trzy zawieszki, bo takie jak pokazujesz m.in. na pierwszym zdjęciu mi się średnio podobają. ‚Weeding day’ – umarłam 😉

  7. Uwielbiam bransoletki z koralikami Pandory. Mam takie dwie. Ostatnio zajęłam się również charmsami, choć nie stać mnie na oryginalne. Na swoim blogu zamieściłam zdjęcie czterech ulubionych bransoletek hand-made, które czekają na swoje właścicielki 🙂

  8. jest dokladnie tak jak napisalaś. Mam czarmsy które kojarzą mi się z miejscami, ludźmi, rocznicami. Za każdym razem jak na nie spoglądam wszystko sobie przypominam 🙂

  9. wow …

    niezły numer Ci wycieli…

    nie zazdroszczę …

    co do bransoletek – bardzo lubię te z charmsami – są fajne i wyglądają bardzo efektownie,

    choć mam wrażenie, że ostatnimi czasy poszły trochę w zapomnienie…

    Pozdrawiam serdecznie

    Marcelka Fashion BLOG

    🙂

  10. 14.09.2013? dobrze widzę? ładna data na ślub, 14 to bardzo szczęśliwa liczba ;p ładna kiecunia na 1. zdjęciu,oj bardzo ładna 🙂

    1. powaznie wierzysz w takie zabobony? jak jakakolwiek liczba moze byc szczesliwa. dzien jak kazdy inny. gdyby tak bylo jak mowisz to kazdy bralby slub 14 i w ogole 14 dzialoby sie tylko dobrze na swiecie.

    2. Sama obchodzę z chłopakiem rocznicę 14 i wierzę, że jest to dla nas szczęśliwa liczba. I wcale nie jest to kwestia wiary w tą konkretną liczbę (i w ‚magię’ niektórych liczb, a innych nie), tylko wiary w swoje szczęście. W szczęście Elizki też wierzę 😉

  11. ojoj, to ładnie Cię zrobili!

    ja mam 2 bransoletki z charmsami i zawsze noszę je na szczęście – były ze mną na maturach i na egzaminach podczas studiów – nigdy mnie nie zawiodły! 🙂

  12. ale masz ślizną spódnicę ;***
    Nie wiem, jak można zrobić taki błąd… ale spokoo ;p
    Ja uwielbiam Lilou 😉 za tymi z charmsami nei przepadam ;PP

  13. Witaj;) A ja tak z innej beczki;) bedziesz pisała coś o kuponach rabatowych jak bedą w gazetach?
    Czy nie korzystasz z takich rzeczy:)?

    Pozdrawiam;)

  14. Eliza, bardzo lubię Twojego bloga i regularnie na niego zaglądam, robisz dobrą robotę! 🙂 nie wiem czy ktoś już gdzieś Ci to pisał, ale najwyżej się powtórzę…dziś weszłam na bloga DaisyLine… i oniemiałam. Widziałaś, że jej nowy szablon jest mocno ‚inspirowany’ Twoim? ;/
    pozdrawiam!

    1. dziewczyny nie przesadzajcie, nowy design bloga daisyline do pięt nie dorasta temu który ma Fashionelka. Spójrzcie jak to tandetnie wygląda.

    2. Kiedy weszłam na bloga Pauliny też mnie to uderzyło. Szczególnie, że zmieniła szablon kilka dni po Elizie. Nie wiem co o tym mysleć, bo z jednej strony przygotowanie takiej strony to pewnie wiele dni roboty, więc chyba nie mogła wejść na tego bloga i uznać że niemal wszystko skopiuje na swojego. Ale możliwe że dziewczyny niemal równocześnie pomyślały o zmianie wyglądu bloga i o bardzo, ale to bardzo podobnych szablonach?…

    3. kocia szafa tez pochwalila sie nowym blogiem i jest łudząco podobny do Twojego… Eliza jesteś trendsetterką :p

  15. Kompletnie nie kręcą mnie takie bransoletki z doczepianymi dzyndzlami. Często słyszę, że u każdej koleżanki każdy charms coś oznacza, mają ich już tyle podoczepianych że mogłyby tym kogoś zabić, jakby rzuciły.
    W bransoletkach ograniczam się do skrzydełek na rzemyku z Mollie. Skrzydełka upamiętniają mojego dziadka, kiedy mam je przy sobie czuję, że mogę góry przenosić. A ponieważ noszę jeszcze zegarek dziadka, duży na grubej bransolecie, więc to połączenie w zupełności mi wystarcza.
    Pozdrawiam! 🙂

  16. Ja ogólnie nie przepadam za biżuterią. Ewentualnie kolczyki jeszcze przejdą, ale np.bransoletki czy naszyjniki mi po prostu przeszkadzają 😀 Za to lubię pooglądać takie ozdoby u innych. Twoje bardzo mi się podobają i nawet nabieram ochoty by sobie sprawić taki prezent, ale znając mnie nacieszyłabym się dwa dni, a potem tradycyjnie wylądowałaby w szkatułce.

  17. Widzę, że będziemy w ślubnej gorączce w tym samym czasie – ja też za rok we wrześniu 😉
    Bransoletki świetne, ja mam póki co bransoletkę inspirowaną lilou którą kupiłam w Barcelonie – jest ładna a przy okazji to pamiątka. Przymierzam się do zakupu Lilou z wygrawerowanym imieniem ukochanego. W przyszłości fajnie byłoby mieć także Lilou z imionami dzieci i datami urodzin.

  18. mam Charmsy z Apartu już parę lat wisi ich z 7 na bransoletce i moim zdanie to jest max. Teraz zastanawiam się na Lilou ale jakimś tańszym odpowiednikiem ktoś wspominał i Mollie chyba najtaniej wychodzi jestem ciekawa jak z użytkowaniem??? A możne polecacie jakieś inne tańsze odpowiedniki 🙂

  19. Jeśli masz nieograniczony budżet na suknię to polecam projektantkę Jenny Packham oraz włoskie marki Le Spose di Gio` i Valentini Sposa

  20. moim zdaniem te charmsy to totalna tandeta i kicz, rozumiem mieć bransoletkę łańcuszek z jedną ładną zawieszką, okej, skromnie i ze smakiem… ale bransoletka obwieszona tymi charmsami bez łądu i składu? ja mówię zdecydowane NIE

  21. Ja brałam ślub 11 września w zeszłym roku i bardzo polecam wrzesień na taki dzień. Choć u mnie był całkowity przewrót, i zawsze marzyłam o ślubie w miesiącach od maja do sierpnia, pierwsza data była na 16 czerwca tego roku, później szybka zmiana i ślub szykowany w nieco ponad miesiąc. Polecam wszystkim:) Co do bransoletek bardzo lubię Lilou, póki co posiadam jedną bransoletkę, naszyjnik i kolczyki. Charmsy tak, ale nie 10 przywieszek na jednej bransoletce! Bardzo mi się to nie podoba, mam jedną bransoletkę z Apartu i noszę przy niej jedną przywieszkę.

  22. Lilou jest najpiękniejszą biżuterią na świecie! Każdemu zdarzają się błędy, w końcu to ludzka rzecz 🙂 ja mam 3 bransoletki od ukochanych osób, uważam że to najlepsze prezenty, zawsze mogę mieć je przy sobie i przypominają mi od kogo je dostałam. Może tanie nie są, ale na pewno są warte swojej ceny, nigdy nie miałam problemu z moimi Lilou, a jedno z nich posiadam już prawie 3 lata 🙂

  23. Taak, zbieram, noszę i uwielbiam charmsy! W sumie wszystkie mam z Apartu, tam też jest bardzo duży wybór i cenny nie takie z kosmosu 🙂

  24. Wolę charmsy z Apartu, z Yesa mam pierwszego i jedynego (to oni pierwsi wprowadzili w Polsce charmsy tych parę lat temu). Po mniej niż pół roku zeszła emalia i odpadła spora część cyrkonii. Więc teraz mam kilka(naście) charmsów z Apartu i dwa z Thomasa Sabo, na które zachorowałam. I uwielbiam je, bardzo sentymentalne (ten to za pierwszy zdany egzamin, ten od babci na urodziny, itd.).

  25. mam 4 bransoletki lilou z czego na 3 są błędy.mama,bo to ona zamawiała,pisała z reklamacją,prosiła aby przesłali jej zamówienie,które im wyslała,poniewaz stwierdzili,że to z jej winy te błądy.później,zero odzewu

  26. super spódnica 🙂 Elizo poproszę jakiś temat sukien ślubnych 🙂 ostatnio natknęłam się na śliczne projekty austalijskiego projektanta, u mnie na pun page’u znajdziesz zdjęcia sukien…są boskie!!!

  27. Ja uwielbiam Lilou, chociaż rzeczywiście te sznurki są beznadziejne, lepiej wybrać rzemyk albo metalowe/srebrne kółko. Ja wszystkie sznurki, które nieopatrzeni zakupiłam (nieświadoma, jak będą wyglądały po kilku noszeniach) z pomocą mojego chłopa 😉 wymieniłam właśnie na rzemyki i jest super:) A z grawerowaniem często są problemy, mi zrobili hi-man zamiast he-man, ale co tam 🙂

  28. A ja myślę, że takie bransoletki to dobry biznes dla ich pomysłodawców. Dajcie spokój dziewczyny i nie dajcie się na to nabrać. Najcenniejsze są rzeczy, które nie mają żadnej wartości dla innych, oprócz ich właściciela. Najlepiej zrobić sobie bransoletkę samemu…

  29. mam to dostałam od mojej przyjaciółki i myślę, że więcej mi tego „szału” nie trzeba, bo to już ma swoje znaczenia, a obwieszanie się jakimiś pierdółkami to jest jakieś zaburzenie umysłowe…….

  30. ja niestety nie posiadam żadnej chociaż bardzo bym chciała! a mogłabyś Elizo powiedzieć, skąd ta cudowna spódniczka z pierwszego zdjęcia?

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>