Nietolerancje pokarmowe

Do zmiany stylu życia niejako zmusiły mnie problemy zdrowotne, a dokładniej skutki nietolerancji pokarmowych. Pierwszy raz zmieniłam tryb życia nie po to żeby schudnąć, tylko by zawalczyć o swoje zdrowie i samopoczucie. Metodą prób i błędów zaczęłam eliminować z diety produkty, które ewidentnie mi szkodziły. I tak z mojego jadłospisu wyparował nabiał i gluten. Ograniczyłam też spożywanie mięsa, na diecie roślinnej czułam się o niebo lepiej. Znałam zasady tworzenia pełnowartościowych jadłospisów więc sama zaczęłam je komponować. Z dnia na dzień czułam się lepiej, a waga z tygodnia na tydzień spadała.

Każdy tylko pytał czy robiłam sobie badania na nietolerancje pokarmowe, bo jeśli nie to pewnie podążam za modą. W końcu niejedzenie laktozy i glutenu jest ostatnio takie modne. Ostrzegano mnie, że to bardzo szkodliwe, że trzeba jeść mięso bo ma dużo b12 i pić mleko bo ma dużo wapnia i jest zdrowe.

Tkwiłam w swoich postanowieniach, regularnie robiłam badania i jeśli były jakieś niedobory to szybko je nadrabiałam (np niedobór żelaza pięknie podbiłam chlorellą w tabletkach i sokiem z kiszonych buraków). Miesiąc temu wykonałam test FIT (food intelerance test) i moje podejrzenia potwierdziły się w 100%. Nie toleruję nabiału i zbóż zawierających glutenem.  Na 176 produktów powinnam wyeliminować z diety 54. M.in wyżej wspomniany nabiał, gluten,  jajka, grzyby, orzechy laskowe, włoskie, tuńczyka czy kalafiora.

italy

Co to jest nietolerancja pokarmowa IgG zależna

To nieprawidłowa reakcja organizmu na dostarczony pokarm. I tak niewinny banan, który sam w sobie nie jest szkodliwy może przez nasz układ odpornościowy być uznany za obcy, w wyniku czego we krwi będą wytwarzane przeciwko niemu przeciwciała w klasie IgG. To z kolei prowadzi do postania stanu zapalnego, uwalniania wolnych rodników tlenowych i innych substancji dosłownie uszkadzających nasze zdrowe tkanki.

Nadmiar wolnych rodników uszkadza komórki organizmy co prowadzi do wycieńczenia sytemu odpornościowego oraz do tego, że zapalenie przyjmuje charakter przewlekły.

Objawy nietolerancji pokarmowych IgG zależnych

Objawów jest naprawdę mnóstwo. To może być ogólne osłabienie, zmęczenie czy bóle głowy, które zwykle tłumaczymy wysokim/niskim ciśnieniem. To mogą być wymioty, biegunki, wzdęcia czy zaparcia, które z kolei tłumaczymy zwykłym zatruciem pokarmowym. Bóle stawów i mięśni co niektórzy tłumaczą zmianą pogody bądź ogólnym przemęczeniem. Objawami może być też przybieranie na wadze, depresja, nadaktywność u dzieci, drażliwość, zaburzenia w prawidłowym funkcjonowaniu jelit czy problemy skórne.

Części z tych objawów możemy już nawet nie zauważać, albo tłumaczymy je sobie różnymi czynnikami zewnętrznymi. Objawy moją pojawić się po kilku godzinach, albo po kilku dniach po zjedzeniu danego produktu. Ja po zjedzeniu nabiału czy glutenu niepożądane reakcje zauważałam już po dwóch godzinach. Byłam jednak w głębokim szoku kiedy na liście produktów „zakazanych” znalazłam jajka czy banany. Po nich nigdy nie zauważyłam, żadnej negatywnej reakcji. W przypadku tych produktów reakcja była opóźniona (utajona). W praktyce wyglądało to tak, że posiłek zjedzony w piątek skutkował pojawieniem się negatywnych reakcji w niedziele albo w poniedziałek.

Co ważne nietolerancja IgG zależna może być też przyczyną dolegliwości przewlekłych takich jak ADHD, astma, AZS, depresja, zespół jelita drażliwego, RZS, migrena czy egzema.

Test nietolerancji pokarmowej IgG zależnej

Wykonałam test w jednym z lubelskich centrów medycznych. Badanie kosztowało 550zł. Pobrano mi krew i poinformowano, że wyniki będą gotowe za ok 20 dni. Po tym czasie miałam wgląd do wyników badań.

Na 176 pokarmów test wykrył aż  54 przeciwciał. Pokarmy mogą wywoływać bardzo silną silną, umiarkowaną bądź słabą reakcję immunologiczną. Poniżej wycinek z mojego raportu. Produkty oznaczone kolorem powinny zniknąć z mojej diety.

Zrzut ekranu 2017-05-30 o 19.11.46

Cieszę się, że zrobiłam to badanie. Dzięki temu wiem na czym stoję i mogę z pełną świadomością wyeliminować produkty, które mi szkodzą. Upewniłam się w tym, że nie toleruję laktozy i glutenu, i że moje podejrzenia co do kilku innych produktów były uzasadnione. Klucz to obserwować swój organizm i zauważać zachodzące w nim nieprawidłowe reakcje. Szczerze mówiąc zasmuciła mnie informacja o wyeliminowaniu z diety jajka (zarówno białka jak i żółtka wywołuje ono bardzo silną reakcję immunologiczną). Jajko to bardzo zdrowy produkt. Jajecznica, omlet, kotlety, ciasta, pasztety… będę musiała używać zamienników. I choć nie jadłam jajek codziennie to bardzo odczuję ich brak w kuchni.

Na zrobienie badania namówiłam też męża i teraz podczas komponowania jadłospisów uwzględniam też jego nietolerancje.

Totalnie się przestawiłam i wyeliminowałam z mojego jadłospisu produkty w listy zakazanej. Mam dylemat co do produktów na które reakcja immunologiczna jest słaba i umiarkowana. Póki co je odstawię, ale po jakimś czasie zacznę je powoli wprowadzać i sprawdzać reakcję organizmu. Po wykonaniu testu polecane jest wprowadzenie diety rotacyjnej. Dietę rotacyjną stosuje się po to, aby uniknąć przeciążenia alergenami należącymi do tej samej grupy produktów spożywczych. Co więcej dieta rotacyjna redukuje ryzyko wystąpienia alergii na produkty spożywcze, które wcześniej były dobrze tolerowane. Generalnie nasza dieta powinna być bardzo zróżnicowana. Jeśli jemy kasze to często zmieniajmy jej rodzaje (jaglana, gryczana, pęczak, jęczmienna). To samo w przypadku owoców, warzyw, zbóż, olejów, przypraw, mięs czy owoców morza.

arbuz

Ah no i wprowadźmy do swojej diety antyoksydanty! To one „walczą” z wolnymi rodnikami.  Co prawda niewielka część antyoksydantów powstaje w naszym organizmie, ale po 25 roku życia przestajemy je produkować. Właśnie dlatego tak ważne jest dostarczenie antyoksydantów w owocach i warzywach.

Ten temat jest kontrowersyjny i budzi skrajne emocje. Co więcej, jest grupa alergologów, która podważa sens diagnozowania alergii IgG i uważa je za bezsensowne. Odsyłam Was do świetnego wywiadu z ekspertem z Instytutu Mikroekologii dr Patrycja Szachtą TUTAJ. Ta rozmowa rozwiewa wszystkie wątpliwości.

82 Comments
  1. Od dwóch lat zmagam się z zapaleniem żołądka, a od paru mięsiecy także z zespołem jelita drażliwego. Próbowałam chyba już wszystkiego, przeszłam też na dięte low fodmap, która pomogła jedynie częściowo. Od zawsze jestem też alergiczką i po niektórych owocach reakcja jest natychmiastowa. Dziękuję za twój wpis, bo rozważę zrobienie takich testów na nietolerancje. Słyszałam o nich, ale myślałam, że należy zrobić większy zakres alergenów a to kosztuje w okolicach 2000 zł. 🙂

    1. Jakbym czytała o sobie, tyle że doszłam do takiego stanu, że nawet foodmap nie pomagała. Lekarze winę zrzucali na zespół jelita drażliwego i kazali ograniczyć produkty po których źle się czułam.

      Tyle że nawet za 84% przypadków zespołu jelita drażliwego odpowiada SIBO, czyli zespół rozrostu jelitowego. Niestety, dowiedziałam się o tym sama, a nie od specjalisty. Wystarczy zrobić wodorowy test oddechowy. U Europejczyków zwykle do przerostu dochodzi w jelicie cienkim, więc test musi być z LAKTULOZĄ. W moim przypadku wyszedł pozytywny, wystarczyła odpowiednia antybiotykoterapia i teraz mogę jeść, co chcę. Koszt takiego badania jest niewielki, około 100-150zł, więc warto zrobić nim zdecydujesz się na coś droższego. Szczególnie, że to, co opisujesz, wygląda jakbyś mogła mieć SIBO. 🙂

  2. Bardzo fajnie, że podzieliłaś się z nami tym doświadczeniem. Coraz częściej wydaje mi się, że albo jestem hipochondryczką albo moja dieta nie jest taka jaka być powinna. Chyba sama wybiorę się na takie badanie. Studiowaliśmy oboje z mężem w Lublinie i akurat w lipcu się wybieramy. Byłoby super gdybyś mogła może podać nazwę tej kliniki którą polecasz. Dziękuje i pozdrawiam.

    1. jestem prawie pewna, że to LuxMed Lublin – robilam tam badania w tym roku, dokładnie takie same tabele, jak pokazała w poście Eliza, dokładnie taka nazwa i cena. Plus jeszcze w badaniu (Eliza nie wspomniała) wychodzi poziom szczelności jelit.

    2. również robiłem to badanie i zauważyłem jedną nieścisłość porównując Twoje wyniki do swoich. Mianowicie widzę niespójność w interpretacji. Podobnie jak Ty, przy np. drożdżach piwnych mam wynik 25%. Z tym, że w Twoich wynikach jest to jako reakcja UMIARKOWANA, a u mnie SILNA. Podobnie w kilku innych przypadkach. W Twoich wynikach generalnie poniżej 15% – brak reakcji, u mnie jest 10-15% REAKCJA SŁABA. I odpowiednio wyżej, tak jakby próg był inaczej ustawiony. Ps. Badanie robiłem w tym samym miejscu co Ty – Luxmed Lublin

  3. Instytut Mikroekologii w Poznaniu jest najlepszy! Robiłam tam badania i wszystko mi się sprawdziło. Po kilku tygodniach diety i brania probiotyków miałam super skore i zdrowy brzuch. Nawet Ewa Chodakowska się u nich leczy. Super lekarze i światowa diagnostyka ❤️❤️❤️

  4. swietny wpis! i bliski mojej osobie poniewaz ja rowniez walcze z ukladem pokaromowych od wielu lat. Rowniez zaczelam od testow na nietolerancje( kupionym w aptece) kilka lat temu. Niestety u mnie sie nie sprawdzil, bo pokazal mi nietolerancje na doklaadnie te same produkty, ktore jadlam przez ostatnie dni. Na poczatkym bylam mega dziwiona, potem poczytaam troszke i okazalo sie ze czasem te testy wychodza w taki dziwny sposob. Bylo to dla mnie bardzo dziwne, ze dokladnie te produkty, ktore jadlam przez ostatnie 3 dni wyszly w testach. Coz… Obecnie obeserwuje swoj organizm i tak jak Ty odkyrwal co mi nie slyszy i co powinnam unikac i tak wlasnie robie. Ja w ciagu tygodnia prowadze diete bezglutenowa i beznabialowa, na weekend pozwalam sobie na to na co mam ochote. A jakie jest do tego Twoje podejscie Eliza? Czy raz na jakis czas bedziesz sobie pozwalala na male grzeszki?
    Jakie mialas objawy, po ktorych domyslalas sie ze cos jest nie tak? Mam nadzieje, ze teraz juz duzo lepiej sie czujesz! Na blogu napisalam post o moim podejsciu do zdrowego odzywiania i cukru gdybys miala ochote poczytac : )

  5. Dopiero test na alergie opóźniona i mikroflorę jelit daje pełny obraz sytuacji. Badania nie są tanie ale można się wyleczyć Np z Hashimoto! Dobre probiotyki i zero glutenu i mleka to podstawa.

    1. Ale wystarczy na 5 tyg odstawić.
      Dieta rotacyjna i dobre probiotyki to podstawa

  6. Instytut Mikroekologii w Poznaniu i dr Patrycja Szachta to dwie różne sprawy, ta Pani jest ekspertem w VitaImmun również Poznaniu 😉 ale to już tylko szczegół 🙂 Polecam obie placówki, sama wykonywałam badania w Instytucie Mikroekologii i jestem zadowolona z efektów .

    1. Tak z ciekawości: test u męża wyszedł podobnie czy macie wystrzegać się zupełnie innych produktów?

      Uwielbiam nabiał, ale miałam duże problemy z zatokami i po jego odstawieniu jest dużo lepiej.

  7. Dziękuję za Twój wpis, otworzyłaś nam oczy! Czy mogłabyś podać placówkę w której wykonywałaś badania? W mojej okolicy badania są strasznie drogie.. zbadanie tolerancji na 84 produkty to koszt 980 zł. Czy może po prostu wybrałam źle badanie?

  8. Z racji, że studiuję diagnostykę medyczną mogłam sobie zrobić taki test w ramach zajęć, ale mnie wyniki też nie zaskoczyły – zero nietolerancji 😛 mogę jeść nawet gluten :p ale niestety teraz zero motywacji do zmian diety 🙁

  9. Dla mnie jedzenie zawsze było utrapieniem, do tego ciągłe bóle głowy, migreny. Każdy lekarz bagatelizował moje dolegliwości i mówił, że w tym wieku to normalne. Hitem była lekarka, która słysząc, że zwijam się z bólu (brzucha) od 2 tygodni stwierdziła, że co to są 2 tygodnie… Miałam zapalenie żołądka, 4 dni przed weselem brata, na którym byłam świadkową. Zmiana diety zlikwidowała bóle głowy, również zrobiłam testy na nietolerancje i wyszło mi bardzo podobnie jak u Ciebie. Tak samo, jak Ty nie mogłam przeżyć nietolerancji białka jaja. Żałuję jedynie, że nie wzięłam sprawy w swoje ręce wcześniej, może uniknęłabym problemów z tarczycą.
    Ku przestrodze innych czytelniczek, nietolerancje pokarmowe mogą blokować zajście w ciążę i to nie tylko u kobiet, ale i u mężczyzn.

    Pozdrawiam ciepło i życzę wytrwałości w diecie 🙂

    1. Test ImuPro tez w laboratoriach Diagnostyki tylko trzeba uważać na podróbki.

  10. Również polecam ten Instytut i dr Gałęcką, która go prowadzi – świetny lekarz i przesympatyczna kobieta 🙂

  11. Ja poszłam do alergologa z uczuleniem na hybrydy, a dowiedziałam się, że mam uczulenie na roztocza (stąd wieczny katar) i na soję (dlatego zawsze po przetworzonych rzeczach bolał mnie brzuch i nie byłam nigdy miłośniczką sushi). Uczulenia nie wyleczyłam bo po prostu je mam, a na katar dostałam sterydy po których nie wolno prowadzić auta… Tak się skończyła kuracja ;P Fajnie, że piszesz o nietolerancjach 🙂 Cieszę się że poruszasz też tematy zdrowotne i to w tak kompleksowy sposób.

  12. Hej. Chciałam się podzielić swoją historią ku przestrodze. Jestem na diecie bezglutenowej 20 lat. Mam chorobę Duhringa. Gdy byłam mała, nie było żadnej mody na niejedzenie glutenu, nawet nie znałam żadnej osoby, która by źle się po nim czuła lub podejrzewała, że może jej szkodzić. Półki sklepowe nie świeciły żadnymi produktami gluten free. Trzeba było wszystko zamawiać. No i wtedy każdy bagatelizował moją chorobę. Mam papierki od lekarzy z notami, że mała ilość jest u mnie tolerowana, bo nie mam dużych krost na ciele. Nawet takie głupoty są napisane w wikipedii, a leczy się to tylko i wyłącznie ścisłą dietą. Oceną czy jestem zdrowa, czy nie była dla nich informacja, czy mam krosty i czy boli mnie brzuch. Nawet dodawali, że w wieku 18 lat z tego wyrosnę. Tak jakby mój organizm wiedział, że stał się pełnoletni i może sobie pozwolić na więcej. Nie przejmowałam się swoim zdrowiem za bardzo, raz było lepiej, raz gorzej. Raz się pilnowałam, raz nie. Zero badań po diagnozie. Zero lekarskiej kontroli. Teraz czuję się jak wrak. Mam kłopoty z sercem, krążeniem, ciśnieniem, pełno alergii, zero odporności, męczę się jak 80-letnia babcia, długo by wymieniać. Bo przecież z krostami można żyć, a jak ktoś daje coś do jedzenia, to weź odmów. I to jest właśnie przekleństwo takich chorób, a w Twoim przypadku nietolerancji. Skutki wychodzą z czasem. Ale potem..

    Zdrowie.. Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie…

    1. SymbioLact mi polecili po badaniach w Instytucie. Saszetki. Tylko ja robiłam badania ImuPro, ale to ten sam mechanizm co pisze Eliza.

  13. Rozumiem potrzebę sprawdzenia alergii, ale skoro jesz jajka i banany i nie masz objawów,to po co chcesz z nich rezygnować? Nie rozumiem po co sprawdzają alergie na strusia! Ogólnie, jak dla mnie,to strata kasy, skoro i tak wiedzialas co ci szkodzi. Nie widzę w tym sensu.Mam w domu trzech alergików astma itd,ale nie wmawijamy sobie alergii na wszystko! ,trochę rozsądku by się przydało.

  14. Czekałam na ten wpis. I chyba się zdecyduje na te badania. Taką podstawową wiedzę o swoim organizmie powinien mieć każdy. Chciałabym jeszcze synka zbadać, ale jeszcze nigdy krwi mu nie pobierałam do badań. Jakbyś mogła mi powiedzieć, ile mniej więcej tej krwi Ci pobrali? Ja sama panicznie boje się igieł, a nie wiem też jak on zareaguje. Szkoda, że tych badań nie da się zrobić z próbek włosów 😉

  15. Dzięki za ten post, czekałam na niego od kiedy o tym wspomniałaś pierwszy raz 🙂 Widzę, że Ty swój test robiłaś w centrum medycznym. Zastanawiałaś się może, albo wiesz cos na temat testu oferowanego u dietetyków? Ja taki zrobiłam w grudniu, i wyniki miałam na następny dzień… i troche mam wątpliwości właśnie czy był wiarygodny i czy to wystarczy czy też powinnam dalej dociekać 🙂

  16. Ja mam pytanie co do tego testu, bo znalazłam inny test który nazywa się FoodPrint i jest on naprawdę sporo droższy od tego o którym piszesz tutaj. Sprawdzenie nietolerancji 110 produktów to ponad 800 zł więcej. Zastanawia mnie czy te testy się różnią, bo czymś na pewno muszą

  17. Czy przy takim badaniu można np. poprosić aby nie była badana tolerancja na mięso? Jestem wegetarianką, chciałabym zrobić takie badania, ale nie chcę wiedzieć, które mięso mogę jeść skoro i tak nie będę go spożywać.

  18. Super, że poruszyłaś ten temat! Jestem w takiej samej sytuacji, nie mogę jeść glutenu, nabiału, bananów, orzechów laskowych i kilku innych rzeczy. Testów na nietolerancję jeszcze nie robiłam, ale polecam Tobie wykonanie badania mikroflora scan plus w Vitaimmun (też Poznań). Kosztowne, ale można się bardzo wiele dowiedzieć na temat stanu swoich jelit! Nie zawsze sama dieta pomoże, w moim przypadku konieczne jest włączenie probiotyków i suplementów wskazanych przez dietetyka i VitaImmun. Moja droga ku zdrowiu dopiero się zaczyna, będzie długa i wyboista ale nie ma wyjścia… trzymam kciuki i za Ciebie, Elizo 🙂 pozdrawiam!

  19. Niektórzy pisali tu o testach z apteki, pomyslałam, ze może mogłabyś przeprowadzić sobie taki test i porównać jego wyniki z tym przeprowadzonym w klinice. Myśle, ze byłoby to bardzo ciekawe zwłaszcza dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę ze zdrowym odżywianiem i chcą racjonalnie wydawać pieniądze w tym kierunku;).

    1. Dokładnie, ja robiłam taki apteczny test, FoodDetective, koszt coś ponad 300zł.

  20. Hej Eliza, ja mieszkam w Stanach i tu te testy sa dostepne przez dosc dlugi czas. Moja pani doktor, dietetyk i rozne artykuly odradzaja takie testy poniewaz krew wytwarza przeciwciala naturalnie do rzeczy ktore jesz czesto albo wcale wiec czesto masz false positive. Moja kolezanka tu ma bardzo rzadka chorobe immunologiczna i obie bylysmy powiadomione ze jedynym sposobem zeby dowiedziec sie o nietolerancjach to jest dieta eliminacyjna ktora trwa tygodnie i zaczynasz bardzo ograniczona diete I dodajesz jedna rzecz co tydzien i obserwujesz reakcje. Mnie pani doktor powiedziala ze dopoki nie pojawia sie testy genetyczne to testy skory na alergie I dieta eliminacyja na nietolerancje to jedyne wiarygodne metody.

  21. Elizka, ja zrobiłam sobie test ImuPro w instytucie mikroekologii, ale Pani wykonująca badanie zaznaczyła, że bardzo ważne jest, aby przed testem jeść wszystko, ponieważ robiąc test w trakcie diety eliminacyjnej wyniki są przekłamane 🙁

  22. Elizo, masz stuprocentową rację i brawo za ten wpis! Jest on potrzebny, aby ludzie zrozumieli, że alergia pokarmowa to nie żarty. Nie fanaberia. Nie moda.
    Wyobraź sobie, że kilkanaście lat borykałam się z problemami skórnymi, a ostatnie 5 z problemami tego stopnia, że uniemożliwiły mi normalne funkcjonowanie. Mówię o strasznych bolących ranach, które były nie tylko na szyi i twarzy, ale i na całym ciele… Dermatolodzy? Nie żartujmy. Leczenie? Nie żartujmy. Przeszłam WSZYSTKO. A nigdy nie pomyślałam o jedzeniu…
    Zawsze uważałam, że kwestia jedzenia nie ma na nas takiego wpływu. OTÓŻ MA! Mąż skierował mnie na badania w kierunku alergii pokarmowej i okazało się, że jestem alergiczką na ogromną ilość produktów. Ich odstawienie było bardzo trudne, bo odrzuciłam około 90% rzeczy, które jadłam. Efekt? Cud na skórze: wszystkie problemy zniknęły. Jak za dotknięciem różdżki albo maziaka w PS. Gdy tylko zjem coś niepożądanego widzę, że ten stan rzeczy może powrócić, więc wiem, że WARTO o to dbać. Nie tylko udało mi się osiągnąć moją wymarzoną skórę, ale i udowodnić sobie, że jeśli chcemy, to możemy wszystko. I naprawdę można poradzić sobie ze wszystkim. Trzymam kciuki za Ciebie, bez banana i jajka (mam ten sam problem, przy czym zjedzenie tych produktów sprawia, że od razu pojawiają mi się pojedyncze rany na skórze) – dasz radę 🙂 I dziękuję pięknie za ten wpis!

    1. No właśnie, moja mama od lat zmaga się z problemami skórnymi. Też leczyła jak mogła, a dermatolodzy rozkładali ręce. Namówiłam ją na to badanie. Nie mogę się doczekac jej wyników 🙂 Jestem więcej niż pewna, że przyczyną tego jest właśnie dieta i jakaś nietolerancja.

  23. Że co, za 176 produktów zapłaciłaś tylko 550zł?
    U mnie w Olsztynie taki jest cennik 🙁

    ImuPro Screen+ IgG (44 składniki pokarmowe) – przeznaczony dla małych dzieci 500.00 zł
    ImuPro Basic IgG (90 składników pokarmowych) w bonusie: analiza składu ciała 900.00 zł
    ImuPro Complete IgG (271 składników pokarmowych) w bonusie: analiza składu ciała i analiza składu organizmu 1700.00 zł
    FoodScan IgG/IgA USBiotek (IgG 96 składników pokarmowych i IgA 96 skł. pok.) w bonusie: analiza składu ciała i analiza składu organizmu 1800.00 zł
    FoodScan IgG/IgA USBiotek (IgG 112 składników pokarmowych i IgA 112 skł. pok.) w bonusie: analiza składu ciała i analiza składu organizmu 2500.00 zł

    Czemu u mnie tak drogoooo 🙁

  24. Kiedyś też bardzo źle się czułam, na początku sama zaczęłam testować, które produkty mogą mi szkodzić, później chciałam skonsultować to wszystko ze specjalistami i zrobić badania. Mieszkam w Poznaniu i dlatego pierwsze kroki skierowałam 3 lata temu do Instytutu Mikroekologii i moje życie się zmieniło. Schudłam, poprawiła mi się cera, zaczęłam jeść zdrowe posiłki i wykluczyłam wszystkie niebezpieczne dla mnie produkty, to jest totalna zmiana wszystkiego ale warto, naprawdę polecam zmianę diety, wykluczenie alergenów w Instytucie doradzą co należy zrobić, jakie badania itd. Dobrze, że tam trafiłam.

  25. Słyszałam o tym teście, chociaż nigdy go nie robiłam. Mam koleżankę, która ma nietolerancje pokarmowe i wyeliminowała z diety „zakazane” produkt, mój kolega też po tym teście zrezygnował z laktozy. Myślę, że może też powinnam taki zrobić, ale jak sobie myślę, że miałabym zrezygnować np. z bananów czy jajek (i przestać robić moje i mojego Kuby ulubione placuszki, na które przepis znalazłam właśnie na Twoim blogu!) to chce mi się płakać!

    A powiedz Elizka, czy Ty widzisz wyraźną różnicę po wyeliminowaniu tych produktów? Czujesz się dużo lepiej, wszystkie problemy odeszły precz? Bo zastanawiam się, czy to nie jest po prostu taki troszkę pic na wodę, naciąganie na pieniądze, a tak naprawdę oprócz wiedzy nie przynosi żadnych korzyści. Oczywiście nie mówię, że tak jest, pytam o Twoje zdanie:) To co wiem z relacji mojego kolegi, który nie je laktozy, że on różnicę zauważył, bo tylko jak zje to zaczynają się dziac straszne rzeczy, więc w tej sytuacji dobrze, że zrezygnował z produktów zawierających laktozę:) Pozdrawiam serdecznie!

    1. Wyniki dostałam w poprzednią sobotę, a od poniedziałku tak naprawdę wyeliminowałam z diety wszystkie zakazane produkty. Myślę, że to za wcześnie by mówić o efektach. Na pewno o tym napiszę za jakiś czas 🙂

  26. Mialam faze na „testy” ale w Holandii cos takiego nie istnieje, tzn pewnie istnieje ale lekarz nie zaleci a samemu trzeba odpowiednio zaplacic. W miedzy czasie zaczelam sie wglebiac w temat i szukac artykulow naukowych na ten temat. Tu kilka:
    http://foodconnections.org/2014/04/14/myths-used-to-justify-food-intolerance-blood-tests/
    https://sciencebasedmedicine.org/igg-food-intolerance-tests-what-does-the-science-say/
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3314037/
    https://thewholejourney.com/differences-between-ige-and-igg-testing-for-allergies-and-sensitivities/

    Jakos do testow IgG nie jestem przekonana. Czekam na posta o powrotach do danych produktow, np jajek, bananow. A swoja droga jakie mialas te opoznione reakcje?

    KasiaK

  27. Eliza, czy mogłabyś napisać post jak ogarniasz planowanie posiłków? Masz dużo ograniczen, mąż ma inne, więc pewnie z wyprzedzeniem planujesz jadłospis, zakupy itd.? Co jeśli masz mało czasu albo nie zrobiłaś zakupów, czy masz jakieś produkty stale w zapasie, z których da się zrobić awaryjny obiad?

  28. Hej,
    kilka dni temu również podjełam decyzje o wykonaniu tych testów. Skłoniły mnie do tego pomysłu w dużej mierze problemy z cerą.
    Od kilku miesiecy walcze z różnyni paskudztwami na mojej twarzy.raz jest ich mniej raz więcej,ale ze względu na to,ze dotychczas nigdy nie mialam problemow z cera,akceptowalam jedynie jakies pojedyncze potworki w „te dni” postanowilam poobserwowac jak reaguje moaj cera na zjedzenie niektorych rzeczy.Obserwacja nasunela mi pewne wnioski,dlatego zrobienie tych badan wydaje mi sie bardzo sensowne,jesli ktos zmaga się z tego typu problemami,gdyz dermatolog faszeruje antybiotykami(o zgrozo),a kosmetyczka tez rady konkretnej nie ma.
    Poczytalam więc, ze istnieje prawdopodobieństwo iż na te zmiany maja wpływ nietolerancje pokarmowe,ktore się uaktywniły takze zobaczymy,bo jestem teraz zdeterminowana:-)
    Przy okazji czy ktoś tutaj od Elizy poleca jakas klinikę w Łodzi do wykonania takich badań?
    Pozdrawiam
    P.

    1. Ja mam podobne problemy z cerą. Poza tym od lat mam problemy z przedramionami. Dermatolodzy wymyślają dziwne rzeczy a kosmetyczka robi mikrodermabrazję i kwasy. Zabiegi u kosmetyczki pomagają zarówno na buzię jak i na ręce ale po serii zabiegów wystarczy 1-2 miesiące i wszystko wraca do stanu poprzedniego :(. Jakiś czas temu zaczęły te paskudy pojawiać się też na dekolcie, udach i plecach :(.
      Zmieniłam parę miesięcy temu żywienie ale poza wsparciem w utracie wagi to skóra jaka była taka jest nadal.

      Eliza Twój artykuł bardzo mi pomógł i również podjęłam decyzje o zrobieniu tych testów w Luxmedzie w Warszawie.
      W takich sytuacjach pieniądz nie są najważniejsze tylko nasze zdrowie !

      Pozdrawiam,
      Agnieszka

  29. Ja będę robić te testy za parę dni. Zalecił mi to lekarz ginekolog z podejrzeniem Hashimoto. Mam zalecenie na test FoodProfil 88, który kosztuje 880 zł :/ Też podejrzewam u siebie nietolerancję glutenu, gdyż codziennie mam wzdęcia. Tak rozważałam co jem codziennie i w zasadzie tylko zboża no i mleko do kawy. Mam też często migreny i zastanawiam się czy one też nie wynikają z nietolerancji. No nic zobaczymy. A wszystko zaczęło się o problemów z zajściem w ciążę. A zawsze wydawało mi się, ze jestem okazem zdrowia :/

  30. Tez od kilku miesiecy bardziej zwaracam uwage na to co jem i kiedy zle sie po czyms czuje to znika to z mojej diety. Tak stalo sie z sokiem pomaranczowym, ktory pilam codziennie rano. Zle sie po nim czulam, ziknal z mojego jadlospisu i czuje sie znakomicie. A zastapilam go ciepla woda z cytryna. Dlatego warto czasami posluchac co mowi nasze cialo 🙂

  31. Eliza, przymierzam się też do takich badań, daj koniecznie znać po jakimś czasie jak się czujesz po wyeliminowaniu tych produktów z diety.

  32. W przypadku jajek testy są wykonywane na surowym białku i żółtku. Jak wiadomo białko denaturyzuje się w trakcie gotowania, pieczenia itp. co sprawia, że zmienia się jego struktura. Możesz mieć nietolerancję na surowe białko jajka, a tolerować białko gotowane lub pieczone. Ja np. nie toleruję tylko jajek gotowanych, w przypadku jajka smażonego lub pieczonego nie mam żadnej reakcji.

    Wg. moich informacji testy pokarmowe nie są do końca wiarygodne (w przypadku cieknącego jelita będziesz miała nietolerancję na pokarmy, które spożywasz najczęściej, bo wszystko co zjadasz dostaje się do krwioobiegu). Wiadomo też, że lekarze, którzy je przeprowadzają będą je rekomendować, bo po prostu im się to opłaca. Najlepszą metodą diagnostyczną jest dieta eliminacyjna.

  33. Fajnie, że ostatnio kładzie się tak duży nacisk na jakość jedzenia. Odstawienie kilku produktów może znacznie poprawić jakość naszego życia. Po znacznym ograniczeniu laktozy, glutenu, mięsa oraz mocno przetworzonych produktów już po miesiącu pozbyłam się brzuszka z którym nie dawały sobie rady żadne ćwiczenia. Dodatkowo dużo więcej energii i lepsze samopoczucie. Teraz marzy mi się właśnie taki test. Super, że o tym napisałaś!

  34. Najsmutniejsze jest to, że te badania są tak strasznie drogie i nie są refundowane. Mieszkam w mniejszym mieście, gdzie wychodząć „na miasto” rzadko kiedy ma się okazję zjeść coś, co będzie chociaż troszkę zbilansowane z dietą roślinną lub nawet wegeteriańską. W momencie kiedy ktoś zapytałby ” czy w tym jest gluten”pewnie spotkałby się z szyderczą miną kelnera/ki i został wyśmiany w momencie przechodzenia przez próg restauracji.

  35. Eliza, pewnie to z innej beczki i nie musisz tego dodawać, ale oglądałam cie na liveie na instgramie i musiałam jakoś do ciebie dotrzeć. Wspomniałaś ze twoje psiaki są alergikami, nie wiem czym je karmisz (zakładam ze jakaś specjalna karma dla alergikow), ale pomysl nad przerzuceniem chłopaków na RAW diet! Przeczytaj książkę Izabeli Sekuły ” w zgodzie z natura” i już nigdy nie będziesz chciała im podać przetworzonej żywności! Mój pies jest na diecie od początku i dostaje same komplementy bo jej sierść błyszczy, ma piękne zdrowe zeby, nie choruje! Polecam razy milion!!

  36. Robiłam testy w tej samej firmie ;).Polecam, można sprawę załatwić „korespondencyjnie” (mieszkam na drugim końcu Polski).
    Testy także potwierdziły moje przypuszczenia. Na nabiał miałam tak silną reakcję, że nie było wątpliwości. Nie dam sobie powiedzieć, że się ze sobą cackam. Reakcja na np mleko jest u mnie tak natychmiastowa, ze muszę pędzić do łazienki i potem zwijam się z bólu na sedesie… True story. Kiedyś w restauracji skusiłam się na latte na krowim mleku i wracałam do domu biegiem 😉

  37. Świetna sprawa z tym testem. Sama obecnie sprawdzam, co i jak na mnie działa. Nie jem glutenu i nabiału już ponad dwa miesiące, a śniadania z owsianek zmieniłam na białkowo tłuszczowe. Czuję się świetnie, chociaż dalej często nachodzi mnie ochota na słodycze, ale i tak mniej niż kiedyś. Z nabiału zrezygnowałam ze względu na moje problemy z cerą i widzę różnicę! Ale test będę musiała wykonać, tak, żeby nie dryfować po omacku w tym całym odżywianiu. Dzięki!

  38. Btw czy mogłabyś podać adres www na której kupujesz te wszystkie super mąki?starałam się na InstaStorys wypatrzeć ale się nie dało:-)
    Pozdrawiam P.

  39. Eliza czy mogłabyś napisac konkretniej jakie przykre objawy mialas po zjedzeniu niedozwolonych posiłków?

    6 lat temu wykryto u mnie uczulenie na laktozę. Jako jeszcze wtedy osoba niepełnoletnia jeździłam razem z rodzicami do Warszawy do Centeum zdrowia dziecka. Pani doktor z 10 tytułami przed nazwiskiem kazała mi jeść jogurty i musli na sniadanie. Nie zleciła mi zadnych badań na alergie, a moj stan tylko pogarszał sie. Nie chciałam chodzic na zajęcia, bo brzuch wydawał niestworzone odgłosy po spożyciu pokarmów. Metoda prób i błędów (które kosztowały mnie wiele łez i wstydu) wyeliminowałam z diety produkty zawierajace alergeny. Podczas ostatniej wizyty przed 18 urodzinami inna pani lekarz (chyba zwykły pediatra) zlecił mi test na laktozę. I co sie okazało? Byłam uczulona, a normy były tak bardzo przekroczone, ze sami lekarze dziwili sie jak mogłam nie miec zleconych tych badań wczesniej.
    Przez te 6 lat żyłam eliminując laktozę (wiadomo, zdarzyły sie grzeszki).
    Ostatnio jednak borykałam sie ze strasznymi wzdeciami. Nie były one jednak po laktozie, a znalezienie winowajcy zajelo mi sporo czasu. Okazało sie, ze owsianka, ktora jadłam prawie codziennie na sniadanie tak bardzo mi szkodziła. 3 tygodnie temu wyeliminowałam ja z mojej diety, a wzdęcia odeszły w niepamięć.

    Jest mi o wiele raźniej kiedy czytam, ze nie tylko ja zmagam sie z alergiami pokarmowymi. W momencie kiedy wykryto u mnie uczulenie na laktozę produkty bezlaktozowe nie były tak łatwo dostępne.
    Życie z alergia pokarmowa, szczególnie na początku, do najprzyjemniejszych nie należy. Najważniejsza jest konsekwencja oraz dostęp do zdrowych zamienników 🙂

    Dziękuję Ci bardzo za ten post!

  40. Eliza bardzo Ci współczuję. Wiem przez co przechodzisz, ponieważ sama przez kilka lat przezywałam istne piekło na ziemi. Zwłaszcza na wyjazdach w sumie za każdym razem zdarzało mi się, że dopadał mnie atak strasznych bólów brzucha. W końcu okazało się, że to nietolerancja na jajka kurze. Od roku nie jem jajek kurzych, a ni nic co je zawiera, co jest dość trudne jak się np. nad morze – gofry, naleśniki, pierogi, o ciastach nie wspominając, czy panierce na kotlecie z kurczaka ;). Ale jakoś daję radę. Co do tych produktów, na które masz lekką nietolerancję, to dobry pomysł, żeby je właśnie odstawić na jakiś czas. Czytałam, że czasem jak się przez kilka miesięcy nie ma kontaktu z tym produktem, to nietolerancja może ustąpić. Trzymam za Ciebie kciuki.

  41. Eliza, próbuję zlokalizować te badania na nietolerancje pokarmowe w luxmedzie w moim mieście, ale panie w recepcji w żaden sposób nie są w stanie mi ich znaleźć, nikt nie ma pojęcia o co chodzi ( co jest nie tak z ta placówka ?! ). Czy mogłabyś podać pod jaką dokładnie nazwą występuje pakiet tych badań w luxmedzie? Mam z tym straszny problem 🙁

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>