Najlepszy przepis na antygrypinę

Okres przeziębień w pełni, warto więc wzmocnić odporność domowymi sposobami.  Dziś mam dla Was mój ulubiony przepis na antygrypinę. To nie tylko naturalny antybiotyk ale też przysmak, który możemy jeść prosto ze słoika albo posmarować nim ciasto.

Mnie miłością do antygrypiny zaraziła koleżanka, która raz na jakiś czas podrzucała mi słoiczki własnoręcznie zrobionej mikstury. Dodawałam ją sobie do herbaty, kawy (pycha), smarowałam nim brownie, placki śniadaniowe czy naleśniki. Połączenie miodu, pomarańczy, cytryny i imbiru smakuje najlepiej na świecie, wiec moje słoiczki szybko świeciły pustkami.

W końcu poprosiłam koleżankę o tajny przepis i antygrypinę zrobiłam sama. Zobaczcie jakie to proste!

przepis na antygrypine

Składniki na dwa słoiczki

– 4 pomarańcze
– 3 cytryny
– 4 cm imbiru
– pół litra miodu płynnego

Przygotowanie

Pomarańcze i cytryny dokładnie myjemy płynem do naczyń. Skórki należy bardzo dokładnie umyć, będziemy ich używać. Pomarańcze i cytryny kroimy na mniejsze kawałki (wyciągamy wszystkie, nawet najmniejsze pestki). Imbir obieramy ze skórki. Wszystko dokładnie siekamy w malakserze (jeśli mamy mały malakser, możemy zrobić to na tury). Powstałą pulpę dodajemy do dwóch słoików (jeden litrowy, drugi nieco mniejszy), a następnie zalewamy je płynnym miodem.

antygrypina przepis

To jest podstawowy przepis, możecie go urozmaicić dodając cynamon, goździki czy inne korzenne przyprawy. Mnie najbardziej smakuje ten klasyczny pomarańczowo-cytrynowy przepis.

39 Comments
  1. Ale dlaczego w dwa słoiki? dlaczego jeden mniejszy? to ma znaczenie, czy podyktowane jest ilością uzyskanego produktu? Brzmi mega zachęcająco, no może pominęłabym ten płyn do mycia naczyń 🙂 Można to po prostu zblendować? Bo obawiam się, że moje dziecko, z sitkiem na farfocle w zębach, odmówi spożycia, jeśli nie będzie to gładka masa

    1. To jest podyktowane ilością antygrypiny.

      Radzę nie pomijać płynu do naczyń. Przecież on ma za zadanie rozpuścić tłuszcz i usunąć wszystkie pestycydy i syfy, którymi były pryskane owoce. Spłukujemy go potem w gorącej wodzie.

      Oczywiście, że można zblendować 🙂

    2. Czegoś tu nie rozumiem. Codziennie używamy płynu do naczyń, myjemy w nim sztuczce i talerze, ale jak trzeba umyć owoce czy warzywa to nagle się brzydzimy i wolimy zjeść brudne?!

      LUDZIE GDZIE TU LOGIKA?

    3. Super przepis, z chęcią wypróbuję! 🙂 A co do tych, co mają opory względem płynu do mycia naczyń – pestycydy i wszystkie zanieczyszczenia doskonale usuwa woda z octem. Wystarczy chwilę moczyć owoce w miksturze z tych dwóch składników i dokładnie umyć w ciepłej wodzie 🙂

    1. Miód sam z siebie się nie psuje, bo ma tak wysokie stężenie cukru, że nic go nie chwyci. Ale już rozcieńczony owocami może się psuć dużo łatwiej. Na pewno do trzymania w lodówce i jak ktoś szybko takiej porcji nie zużyje, niech zrobi mniejszą. Pozdrawiam 🙂

  2. Jejku, dokładnie czegoś takiego potrzebowałam! Odkryłam czekoladowe cudo (nie brownie, bo bez mąki) z nutką pomarańczy i potrzebowałam jakiejś masy do tego. Ta antygrypina będzie idealna.

    A przepisem na czeko-orgazm się podzielę, bo jest banalny i nie znam osoby, której by nie smakował (skusił się nawet mój brat, co nie je słodyczy -wszamał pół blachy):
    250 gram czekolady (ja daję 1,5 gorzkiej i 1 mleczną)
    6 jajek
    50 gram dobrego masła
    skórka z pomarańczy lub dwóch (pomarańczka wyszorowane i wyparzone ofc)
    2 duże łyżki cukru (można pominąć lub zastąpić)

    Czekoladę roztapiamy z masłem w mikrofali lub kąpieli wodnej i jak lekko przestygnie dodajemy żółtka , a później skórkę z pomarańczy i mieszamy razem.
    Ubijamy białka na sztywno (przy końcówce stopniowo dodać cukier).
    Ostrożnie po łyżce dodajemy białko do masy czekoladowej i delikatnie łączymy.
    Wylać na formę (okrągłą, śr. 22 cm) wcześniej wysmarowaną masłem i wysypaną bułką tartą lub kaszką manną.
    Piec w 140 stopniach przez 45-50 minut.

    Ja podałam to z lodami, można z bitą śmietaną, a można (co zaraz wypróbuję) z antygrypinką. Polecam wszystkim łasuchom i wracam do kuchni- moja familia dopomina się o deser.

    1. Tak, koleżanka, która mi go dała robi go właśnie w termomixie. Na ten moment nie rozważam kupna tego sprzętu. Za droga impreza no i mam sprzęty które w zupełności mi wystarczą 🙂

    2. Szukam tego przepisu na thermomixie i nigdzie nie widzę, ktoś wie gdzie można go znaleźć?

  3. Wystarczy chyba dobrze spazyc przegotowana woda cytryny pomarańcze niż szorować w płynie do naczyń, przecież skórka owoców chłonie chemię płynu czego sztućce czy talerze nie robią! To jest moja rada i kupujcie organiczne cytryny nie tzw woskowane lsniace!

  4. Nie do końca wierzyłam, że taka mikstura pasuje do kawy, ale zaryzykowałam i faktycznie pycha! niecodzienne połączenie smaków 🙂

  5. To jest mega!! Wczoraj wykorzystałam do piwnego grzańca na rozgrzewkę (samo zdrowie, hehe 😉) a dziś posmaruję nią Twoje fasolowe brownie. Podobnie, jak Ty od pewnego czasu eksperymentuję ze zdrową kuchnią. Twoje przepisy są mega inspiracją. 😍

  6. A ja zwrócę się z pytaniem – jakiego miodu używasz? 🙂
    Czy rodzaj miodu ma jakieś znaczenie przy przygotowaniu antygrypiny?

  7. A w jakim celu usuwa sie pestki? Niestety, zagapilam sie i zapomnialan ich usunac, a mikstura juz rozlana do sloikow :p

  8. Super alternatywa dla leków, muszę koniecznie wypróbować, chcoiaż wolałabym nie chorować 🙂 świetne artykuły, pochłaniam jeden po drugim <3 :*

  9. Zrobiłam, ale moja jest gorzkawa, czy to normalne, czy miałam pecha i trafiłam na gorzkawe pomarańcze ? Pozdrawiam.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>