Naturalne kosmetyki do włosów i twarzy


Pierwszy kontakt z naturalnymi kosmetykami miałam w Lushu w Ljubljanie podczas Peugeotowej wyprawy. Zaprowadziła nas tam Segritta, która już nad Balatonem mówiła o jakimś cudownym sklepie, z cudownymi kosmetykami, szamponami w kostce czy galaretkami do kąpieli. Sam sklep przypominał mi cukiernie. Przesłodkie zapachy, kosmetyki w kształcie muffinek czy makaroników poukładane jeden na drugim. Urocze są też nazwy produktów np „Honey I washed the kids” albo „The Godmother Soap” tak nazywają się serie mydełek

Filozofia firm produkujących naturalne kosmetyki jest prosta. Kosmetyki produkowane są ze świeżych warzyw i owoców (te z warzyw fatalnie pachną), naturalnych olejków i minimalnych ilości bezpiecznych syntetyków. Wyklucza się składniki pochodzenia zwierzęcego. Kosmetyki są testowane TYLKO na ludziach.

Kupuję tę filozofię w 100%. Niestety firmy każą sobie za nią słono płacić. Bo np szampon w kostce (pierwsze zdjęcie) to koszt ponad 30zł, a 30gramowy balsam w kostce (zdjęcie powyżej) kosztuje ok 40zł… Lusha póki co nie ma w Polsce, ale chodzą słuchy, że ma do nas zawitać na jesień. Można oczywiście ratować się allegro czy e-bayem. Wybór jest ogromny. Można też zamówić kosmetyku na stronie producenta.

To moje zakupy które poczyniłam w Lushu w Ljubljanie.

1. The Honeymooner – kostka do masażu w kształcie serca. To po prostu balsam do ciała na bazie masełek shea i cocoa z miodem i pudrem kakaowym. Pocieramy nim skórę, a na wskutek ciepła balsam wnika w nasze ciało. Pachnie słodkim Toffie, jak dla mnie zapach zbyt słodki i nieco duszący. Skóra jest po nim dobrze nawilżona, nie lepi się. Koszt ok 40zł

2. The GodMother Soap – mydło do mycia rąk o zapachu gumy do żucia. Zapach jest obłędny, a ręce przecudnie pachną jeszcze długo, długo po umyciu. Minusem jest niewydajność mydła i to, że zostawia na umywalce, czy podstawce swój mazisty ślad. Wiem, taki już urok mydeł, ale strasznie mnie to irytuje. Koszt ok 30zł

3. Godivia – Szampon i odżywka w kostce, Jeśli lubicie zapach jaśminu, będziecie zachwycone. Zapach wypełnia całą łazienkę i długo utrzymuje się na włosach. Mnie nie przekonał. Jestem zwolenniczką cytrusowych zapachów. Taki szampon jest świetną opcją na wyjazdy, gdy mamy ograniczony bagaż, bądź lecimy gdzieś samolotem tylko z kabinówką. Koszt ok 30zł

4. Each Peach and Two’s a Pear – kostka do masażu – mój ABSOLUTNY faworyt z całej Lushowej oferty. Zawiera mieszankę maseł (mango, avocado kernel, cocoa, shea) oraz cytrusowe olejki eteryczne.  Skóra pachnie po nim niesamowicie! Niestety bardzo szybko się kończy. Kosztuje nieco ponad 20zł

5. Sweetie Pie – galaretka myjąca pod prysznic. Intensywnie pachnie porzeczką i wiśnią. Ten produkt naprawdę mnie sobą zaskoczył. No bo kto słyszał o galaretce do kąpieli, którą w całości wyciąga się z opakowania i myje nią ciało?! Koszt 20zł

W Polsce mamy dostęp do wielu marek produkujących naturalne kosmetyki. Niedawno zaznajomiłam się z Organique. Odkąd otworzyli swój sklep w lubelskiej Plazie, ciężko przejść obok niebo obojętnie. Mam tam kilka swoich ulubionych produktów
1. Peeling cukrowy z kawą – zapach mistrzowski, a skóra po takim peelingu jest świeża, gładka i nawilżona. Nie trzeba używać po nim żadnych kremów czy balsamów. Zawarte w peelingu składniki świetnie nawilżają skórę. Koszt ok 30zł

2. Kula do kąpieli z pomarańczą, chili i makiem. Błyskawicznie rozpuszcza się w wodzie, barwi ją na pomarańczowo. Po takiej kąpieli skóra jest nawilżona i aksamitna. Koszt 15zł

3.  Rozgrzewający krem do stóp z pomarańczą, cynamonem i chili. Uwielbiam go. Najpierw robię peeling stóp  złuszczam zrogowaciały naskórek, a następnie smaruje stopy tym kremem, zakładam skarpetki i kładę się spać. Rano stopy są niewiarygodnie aksamitne i nawilżone. Koszt. 100g – 15zł

4. Glicerynowe mydełko do ciała. Kupuje je ze względu na cudowny cytrusowo – kwiatowy zapach. Ten jest w kształcie serduszka, ale są jeszcze np w kształcie kotó. Nie jestem pewna co do ceny, ale pewnie nie więcej niż 15zł

Dajcie koniecznie znać, jakie są wasze ulubione marki oferujące naturalne kosmetyki i jakie produkty najbardziej lubicie.

88 Comments
  1. Po twojej recenzji skuszę się coś zamówić, a co do ceny to tak samo jak zdrowa żywność, kosztuje dużo więcej niż chleb i pasztet, ale warto zainwestować i czuć się lepiej 🙂

  2. niedługo bede sie bala tu zaglądać tak jak na vlogi kosmetyczne które tak zachęcają do kupna, ze ciężko sobie odmówić. A portfel płacze 🙂

  3. Ja właśnie jestem na etapie testowania kremu przygotowanego przez moją kumpelę z liceum, która została kosmetyczką. Porównanie kremu drogeryjnego i tego przygotowanego przez nią z naturalnych składników to coś niesamowitego… Moja skóra dawno nie wyglądała tak dobrze!

    1. No dokładnie, właśnie tu jestem. I LUSH to niesamowita marka. Wszystko produkowane z jak największej ilości składników naturalnych. Ja mam szampon w kostce [niebieski z solą morską] oraz tonik. Jestem zachwycona. -A

  4. Od siebie mogę dodać, że największą wadą Organique jest to, że po jakimś czasie po prostu… przestają tak pięknie pachnieć. Nawet sobie nie wyobrażasz jaką minę miałam po znalezieniu po roku mojego ulubionego balsamu, który już prawie nie pachniał. W sumie teraz mnie to nie dziwi, kosmetyk naturalny nie może pachnieć wiecznie, ale warto to sobie zapamiętać i ich nie gubić, ani nie oszczędzać 🙂

    1. Produkty tego typu mają krótki termin przydatności, dlatego po roku balsam nie pachniał. Wszystkie jego składniki ulotniły się.

  5. Oooo ja mam fioła na punkcie naturalnych kosmetyków. Polskim liderem pozostaje dla mnie Tołpa (i wbrew temu co mówią niektórzy, nie testują na zwierzętach) a ostatnio testowałam kilka rzeczy Pat&Rub i muszę przyznać, że są absolutnie warte swojej ceny! Szczególnie samoopalacz naturalny (bez dixydroacetonu, który daje ten charakterystyczny ohydny zapach na skórze) i balsam chłodzący – bomba!

  6. Kosmetyki Lush są świetne szczególnie polecam świeże maseczki
    Dla cery szczególnie suchej i normalnej polecam czyścik Angels on Bare Skin, który świetnie nawilża i skóra staje się rozjaśniona. Ja przy mojej mieszanej też jej używam ale raz w tygodniu. Wkrótce opinie na temat tych czyścików na blogu kashya & larysa.

  7. W innych krajach kosmetyki Lush są bardzo popularne i lubiane, rok temu będąc w Berlinie też nie mogłam przejść obok tego sklepu obojętnie, już sama ilość osób w środku mówi o tym, że coś w nich jest 🙂 W tym roku podczas wakacji sprawdzę jakiś szampon w kostce i galaretkę do mycia 😉

  8. Organique to naturalny jest tylko w ulotce, wystarczy przeczytać skład np. peelingu, żeby to wiedzieć. No chyba, że odkryli naturalne parabeny, wtedy zwracam honor. co do Lush, to z naturą też mają na bakier, bo w szamponach używają SLS, w żelach pod prysznic SLES i parabeny.

    1. Zgadzam sie z miya, ze Organique nie jest naturalny. Naturalna ma chyba tylko nazwe… Pracowalam przy wypuszczaniu na rynek nowej marki kosmetykow naturalnych i rzeczywisie one sa calkiem naturalne bez parabenow, pochodnych ropy naftowej itd, idealnie zlikwidowaly mi rozstepy, chociaz ja w to nie wierzylam tak naprawde, ze beda dzialaly

    2. Niestety – w składzie szamponów Lush ma SLSy i to całkiem wysoko w składzie.
      Z „naturalnych” firm – Alterra dostępna w Rossmannie. Zero parabenów, ale niestety konserwant na bazie alkoholu, nie każda cera to lubi.

  9. Jeśli dostałabym gratis w zamian za reklamę, to pewnie bym zachwalała a prawda jest taka ze nawet kosmetyki LUSH zawierają parabeny… piękne opakowania zachecają. TYLKO

  10. Pięknie wyglądają, co z pewnością działa na klientki 🙂
    Sama nie korzystam z naturalnych kosmetyków, ale skusiłabym się na kawowy peeling i rozgrzewający krem do stóp – najbardziej mnie zachęcają.

  11. gorąco polecam mydło Savon Noir, które stosuje się wraz z olejem arganowym i odpowiednią gąbka do rytuału Hammam- wspaniała regeneracja, oczyszczanie i dopieszczenie ciała! 🙂

    1. Mydlo savon noir jest boskie , w polaczeniu z olejem arganowym przynosi swietne efekty. Ja uwielbiam olej arganowy z dodatkiem kokosu i roznych innych zapachow, stosuje go do wlosow i bosko odzywia

  12. Uwielbiam naturalne kosmetyki (tak samo zresztą jak jedzenie), więc albo wybieram takie linie marek dostępnych w każdej drogerii, albo kupuję w sklepach internetowych. Polecam z całą odpowiedzialnością biochemię urody (www.biochemiaurody.com), maja tanie i naturalne kosmetyki, które samemu przygotowuje się w domu z dostarczonych roslinnych półproduktów. W prawdzie opakowania maja apteczne, nie to co pokazane w notce cudeńka, ale zawartość jest świetna. Jest jeszcze pare tego typu stron (mazidla, zrobsobiekrem), ale to rzeczy z biochemii sa najbardziej przyjazne dla osób, które dopiero zaczynaja tworzyć własne kosmetyki. Nie trzeba bowiem dokupywac już niczego do ich przygotowania, które zajmuje srednio okolo minuty.

    A tak w ogóle to ciesze się, że coraz więcej osób zwraca uwagę na to, z czego zrobione i jak testowane były kosmetyki, których używamy na codzień:) Daje to nadzieje, że kiedyś to znalezienie sztucznego, napchanego parabenami mazidla na półce w drogerii będzie problemem. Pozdrawiam!

  13. Używałam dwóch szamponów w kostce z Lush’a i na początku może faktycznie włosy były nieco bardziej lśniące i lepiej się układały, ale miałam tak przesuszoną skórę głowy, że później przez długi, długi czas musiałam walczyć z łupieżem. Nie polecam!

  14. to ja polecam kosmetyki kolorowe mineralne, edm, lucy minerals albo lily lolo, nietestowane, wegańskie i wspaniałe, dużo lepsze od dziadostwa z drogerii 🙂

  15. fajne te kosmetyki 🙂

    wyglądają cudownie !!!!

    co do naturalnych kosmetyków – ja kupuje dużo kosmetyków z Yves Roche – i jestem bardzo zadowolona,

    najbardziej lubię żele pod prysznic, które cudownie pachną

    oraz szampon do włosów – pachnie tak naturalnie,,,

    pozdrawiam serdecznie

    Marcelka Fashion BLOG

    🙂

    1. taaaa yves i naturalnosc hahahaha proponuje ci dowiedziec sie co to znaczy naturalny kosmetyk bo akurat yves zadna naturalna firma nie jest!

  16. Jeśli o naturalne kosmetyki w lbn to Mydlarnia u Franciszka na ul. Narutowicza 🙂 super wybór, mnóstwo fajnych i orginalnych rzeczy i szampony w kostce też są 😛

  17. ooo taaak! uwielbiam naturalne kosmetyki! polecam wybrać się do Grasse we Francji, to jest mekka perfumiarzy i teraz też kosmetykarzy (istneje taka nazwa? 🙂 ) i chociażby główny bohater Pachnidła swoje idealne perfumy tam tworzy, no nieważne, to tak na marginesie, ale miałam okazję być w fabryce kosmetyków, widzieć jak mielą kwiaty i dodają aromaty i jakieś kremy żeby stworzyć najróżniejsze cuda i jak tam pachniało!!! 🙂 pozdrawiam!

  18. Eliza ja uwielbiam LUSH jeszcze na niczym się nie zawiodłam.. wszystko jest mega świetne ;)) a jeśli lubisz ekożywność to uważam że powinnaś wybrać się na otwarcie ekobazaru w Lublinie 4 sierpnia http://www.facebook.com/pages/EkoBazar/386337058097087 uważam że może być to świetna okazja do nabycia ekologicznej żywości.. a bazar będzie otwarty w każdą niedziele!! 😉 Strasznie się cieszę że Lublin się doczeka takiego wspaniałego bazaru :)))

  19. moją ulubioną ekologiczną marką kosmetyków jest zdecydowanie The Body Shop. kosmetyki są pochodzenia naturalnego, pozyskiwane w ramach programu zrównoważonego handlu (pozyskiwane od drobnych producentów z całego świata którym płacone są godziwe pieniądze). Firma także NIE TESTUJE NA ZWIERZĘTACH i angażuje się w różnego rodzaju kampanie społeczne. Ja w 100 % kupuję te idee 🙂
    pozdrawiam.

    1. .. i należy do koncernu L’oreal, który z opisaną przez Ciebie polityką ma niewiele wspólnego 😉

      Ponadto co do naturalnego składku tych kosmetyków – też polemizowałabym.

      Nie zmienia to jednak faktu, że lubię kosmetyki The Body Shop za piękne, „jadalne” zapachy, ale co tego całego silenia się na natualność i ekologię podchodzę sceptycznie.

    2. .. tja, zwłaszcza, że Body Shop należy do koncernu L’oreal, która ma z pewnością wiele wspólnego z polityką, którą opisałaś 😉

      Lubię ich kosmetyki, bo bardzo ładnie pachną, ale z ekologią czy naturalnościa mają niewiele wspólnego.

  20. Chciałam Cię zapytać, droga Elizo, czy popierasz testowanie na ludziach i narażanie ludzkiego zdrowia dla ochrony życia kilku myszy? Nie odbieraj tego jako atak, po prostu chciałam wiedzieć, jakie jest Twoje stanowisko w tej sprawie.

  21. Ceny dla mnie do zaakceptowania, natomiast to, co tu pokazujesz, jest dla mnie totalnie nowe jakościowo – nigdy nie używałam balsamu w kostce czy tego rodzaju szamponu… 🙂 Kusisz bardzo, mam ochotę się w coś zaopatrzyć!
    Jeśli chodzi o kosmetyki organiczne, których używałam do tej pory – wygrywa L’Occitane en Provence. Kocham ich serię kremów oliwkowych „The Golden Branch” i 100% masło shea <3

  22. Nie wiem czy ktos slyszal o firmie Salutera – swietne do twarzy, naturalny kwas hialuronowy, oraz do ciala Koalane- jak juz pisalam wyzej zlikwidowaly mi rozstepy, ktore zrobily mi sie podczas ciazy. Myslalam, ze w zyciu juz nie wyjde w kostiumie kapielowym, tak wygladaly moje piersi, ale teraz nie mam ani jedego rozstepu. Pracowalam przy wydawaniu linii Koalane i tak naprawde nie wierzylam w to, ze one dzialaja, ale sie przekonalam. Wspaniale baummy do ciala, czarne mydlo, idealny peeling do ciala, olej arganowy o roznych zapachach… boskosc 🙂

  23. Czytałam trochę na temat naturalnych kosmetyków. Oczywiście decydując się na taki wybór warto zwrócić uwagę, że w Polsce producenci szafują nazwą naturalne. Nazywają tak chemiczne produkty które mają np. 5% aktywnych ziołowych substancji. Jeśli chodzi o rozpoznanie tych perełek to warto czytać skład. Im bliżej końca składu znajdują się osławione parabeny, SLS, aluminium itp tym lepiej bo oznacza to, że są tam śladowe ilości. Szampony mające słonawy posmak nie są naturalne tylko zagęszczane solą9mój fryzjer najnormalniej w świecie pokazał mi to próbując językiem. Delarom, Klorane, Weleda, Bio Secure-to francuskie firmy produkujące naturalne kosmetyki certyfikowane, Niestety w Polsce nie potrafię podać takich firm-nie znam ich. Rzeczywiście firma Oganiqe podobnie jak Yves Roche niestety nie jest producentem naturalnych kosmetyków-świadczy o tym obecność SLS, parabenów i długi termin ważności. Zdażają się też podróbki proponowane nam przez inne firmy chociażby masła karite-czytajcie składbo często balsam z masłem karite nazywany jest masłem karite-a to nie to samo.

  24. tak naprawdę te kosmetyki są średnio naturalne one po prostu pięknie wyglądają wzbogacone dużą ilością esencji dają intensywny zapach ……..itp najlepiej naturalne kosmetyki zrobić samemu w domu

  25. wszystko fajnie tylko po co piszesz o kosmetykach, które nie są dostępne w Pl? nie wszyscy są tacy światowi co Ty że mysło kupują za granicą;p

  26. Eliza mam pytanie z innej beczki. Czy sneakresy będą jeszcze modne jesienią ? Bo chciałam kupić sobie ale nie wiem. Oczywiście to czy będą modne nie jest najważniejszą kwestią ale chciałabym wiedzieć.
    Pozdrawiam

  27. Ja już byłam w Lush w Budapeszcie i w Paryżu. Totalnie zaskoczył mnie krem jeden (ale jest mega drogi), dar angel’s to wiadomo i kostka myjąca z peelingiem. Niestety wszystkie kule do kąpieli mega brudzą mi wanne. No i boję się, że jak to wejdzie do Polski to ceny będą jeszcze wyższe :/ Chyba tez posprawdzam ten Organique.

  28. Uwielbiam kosmetyki Lush’a! Kiedy pierwszy raz poznałam ten sklep (w zasadzie to go wyczułam :)) nie mogłam się oprzeć zapachowi naturalnych mydeł i kul do kąpieli. Pachną przepięknie i fajnie nawilżają skórę, niestety cena nie jest do końca zadowalająca. Mimo wszystko polecam spróbować i rozkoszować się przepiękną aurą zapachów 🙂 Polecam także (z tych inaczej pachnących;)) peeling do twarzy Dark Angels, jest niezwykle skuteczny i jak na Lush’a ma niezłą cenę 🙂

  29. Mmmm… smakowita sprawa. Jak patrze na te zdjęcia to aż mi ślinka cieknie, a wiem, że tego się nie je ^^ Do tych drobnych niedogodnień można się przyzwyczaić. Najgorsze sa jednak ceny. Zwykłe kosmetyki sa nieporównywalnie tańsze i na dłużej starczaja ale nie są tak dobre dla skóry jak kosmetyki naturalne. Ja ostatnio zakupiłam sobie żele do mycia twarzy od Yves Rocher i jestem zadowolona. Dla mnie to kompromis między tradycyjnymi kosmetykami a kosmetykami z Lushu.

  30. Uwielbiam naturalne kosmetyki,lub takie,które do natury są najbardziej zbliżone.Zaczynala od Weledy,Alverde,później kupowalam masła,oleje i sama krecilam sobie mazidla,fajna sprawa.
    Masz tam peeling,który sama możesz sobie fundnac za grosze,a efekt ten sam.Sól plus oliwa swietnie sciera obumarly naskorek.Fusy po kawie z oliwa lub bez niej beda mialy równie fajne dzialanie.Mozna mieszac z ulubionym zelem do kąpieli,wtedy gladka skora,nawilzona i umyta.Polecam:-)
    Osobiscie lubiękremy Martia Gebhardt za konsystencje i zapach,a mam cere suchą.Włosy maluję khadi,sa brazy,czern,odcienie czerwieni,poglebianie koloru 7itd,polecam.Włosy sa zdrowe i po malowaniu wygladaja naturalnie.Ostatnio wlosy wypadaly mi kiedy mialam przerwe w malowaniu farbami naturalnymi,wrocilam do chemii.Od pewnego czasu znowu używam tych farb i poprawila sie kondycja moich włosów.Karmie dziecko,jestem od 3 miesiecy na diecie eliminacyjnej i nie trace włosów.
    Lush-a nie znam,pewnie spróbuje jesli kiedyś trafie,choć od lat kupuje sprawdzone kosmetyki,które pozbawione sa większości substancji chemicznych.
    Pozdrawiam

  31. Od zawsze interesował mnie temat naturalnych kosmetyków. Te z Twoich fotek wyglądają „przepysznie”. Ja jednak idę jeszcze o krok dalej i staram się wykorzystywać gdzie się da całkowicie naturalne produkty do pielęgnacji ciała – na przykład peeling z kawy, balsam z oliwy z oliwek, maseczka z żółtka i tego typu inne mieszaniny.
    Tyle chemii wokół nas, że warto wybierać naturalne produkty tam gdzie jest taka możliwość 😉

  32. Tylko ze Lush to wcale nie sa naturalne kosmetyki. Nie maja certyfikatow, i wielu skladnikom (np SLS) daleko do naturalnych.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>