Kurs kaligrafii nowoczesnej – moje wrażenia

W ramach samorealizaji i spełniania marzeń zdecydowałam się na warsztat kaligrafii nowoczesnej. W przeciwieństwie do kaligrafii tradycyjnej, nowoczesna zrywa ze sztywnymi regułami i pozwala na większą swobodę, wolność i indywidualizm. Sztuka pięknego pisania zawsze robiła na mnie ogromne wrażenie. Chciałam się tego nauczyć i z tej nabytej wiedzy korzystać. Zawsze marzyło mi się własnoręczne wypisywanie świątecznych kartek czy zaproszeń. Takie odręczne pismo świetnie wygląda też na instagramowych fotkach typu „essentials”. Od dawna czułam, że to jest coś, czego muszę spróbować.

Zapisałyśmy się z Asią na kurs do Hello Caligraphy. Trochę dziwił nas fakt, że kurs trwa tylko trzy godziny. Byłam kompletnie zielona w tym temacie i zastanawiałam się czy to wystarczy by załapać podstawy i połknąć bakcyla?

Warsztaty miały miejsce w Cook Up Studio. Wzięło w nim udział 15 osób
Warsztaty miały miejsce w Cook Up Studio. Wzięło w nim udział ok 20 sób

Pierwsza godzina była poświęcona absolutnym podstawom. Prowadząca mówiła o tym czym jest kaligrafia nowoczesna, jakimi zasadami powinnyśmy się kierować, jakich narzędzi potrzebujemy i jak się nimi posługiwać.

Rozmawiałyśmy też o charakterze pisma i to była dla mnie najbardziej fascynująca część warsztatu. Miałyśmy okazję zobaczyć jak wyglądają podpisy wybitnych twórców, gwiazd czy słynnych osób. Grafolofia to dziedzina psychologii, która zawsze mocno mnie interesowała. Temu tematowi przyjrzę się jednak w osobnym poście.

Zestaw do kaligrafii nowoczesnej
Zestaw do kaligrafii nowoczesnej
Materiały ćwiczeniowe
Materiały ćwiczeniowe

Druga godzina upłynęła nam na ćwiczeniach. Każda z nas dostała podstawowy zestaw składający się ze stalówki, obsadki, tuszu, alfabetu i materiałów do ćwiczeń. Robiłyśmy kreski i szlaczki w myśl zasady, że cienkie kreski wykonujemy podczas ruchu w górę, a grube podczas ruchu w dół. Niby taka prosta rzecz, a jakże problematyczna. Czymś zupełnie nowym był dla mnie sposób trzymania stalówki. Długopis trzymamy pod kątem 80 stopni w stosunku do papieru, a stalówkę trzymamy pod kątem 40 stopni! Wierzcie mi, że to ogromna różnica i naprawdę potrzeba godzin praktyki, by się przestawić.

warsztaty kaligrafii nowoczesnej

W trzeciej godzinie kursu zaczęłam ćwiczyć rysowanie liter bazując na dostępnym alfabecie. Niektóre litery były bardzo łatwe (A,C,J,N), schody zaczęły się przy literach z brzuszkami i zawijasami. Stalówka cały czas zahaczała o papier, przez co robiły się paskudne kleksy. Zapominałam też o trzymaniu stalówki pod kątem 40 stopni, bo wierzcie mi, niesamowicie trudno jest się przestawić! Asia, która siedziała obok, cały czas mnie korygowała. Słowo „źle” w ciągu tej ostatniej godziny powiedziała chyba ze sto tysięcy razy. Gdyby nie ona, wyszłabym z warsztatu z poczuciem klęski. Ogromnie mi pomogła, poświęcając swój czas i uwagę.

hello caligraphy warsztat

Było nas dużo, moim zdaniem za dużo. Prowadząca co prawda podchodziła do każdej, ale było za mało czasu by zweryfikować błędy czy skorygować technikę. Czułam ogromny niedosyt i byłam rozczarowana.

W tym samym czasie trwały warsztaty u Styletter. Z zachwytem śledziłyśmy z Asią ich przebieg na InstaStory. Oprawa graficzna była iście pinterestowa, do tego dziewczyny malowały złotym atramentem i robiły prawdziwe pieczątki z wosku! Żeby tego było mało, pod koniec warsztatów potrafiły pisać całe wyrazy. Od razu napisałam do Magdy ze Styletter i poprosiłam o wpisanie mnie na listę kolejnego warsztatu. Jedno jest pewne, połknęłam bakcyla i chcę więcej! Co prawda ćwiczę w domu bazując na youtubowych tutorialach, ale chciałabym jeszcze raz powtórzyć podstawy i poćwiczyć pod okiem profesjonalisty.

Warsztaty u Styletter
Warsztaty u Styletter

Dajcie znać czy miałyście do czynienia z kaligrafią nowoczesną i czy tak jak ja, połknęłyście bakcyla

11 Comments
  1. Jezuniu chciałabym!
    W sumie dobrze że to opisałaś, bo widziałam na fejsie zapisy na te warsztaty i strasznie żałowałam że nie mogę na nie iść… .

  2. Eliza, czy osoby leworęczne też mogą nauczyć się kaligrafii? Bardzo mi się to podoba i też chciałabym spróbować, ale jestem leworęczna. Z czasów podstawowki pamiętam próbę pisania piórem – wszystko rozmazywałam ręką 😀

    1. Kasiu jak najbardziej. Są dwa sposoby. Pierwszy to prxekręcenie kartki. Drugi to użycie skośnej obsadki, ze stalówką po prawej stronie. Pozdrawiam ciepło.

  3. Jako jedyna dziewczynka w przedszkolu nauczyłam się szybko pięknie czytać i pisać. Moja mama mówiła, że Panie później także w szkole zawsze typowały mnie do czytania i pisania 🙂 To chyba dlatego dzisiaj jestem absolutnie zafiksowana na punkcie książek i pisania ogólnie 🙂 i do dziś moja mama w każde święta prosi mnie abym napisała świąteczne kartki 🙂 nie dziwię Ci się Eliza, że załapałaś bakcyla i fakt…żeby wyrobić ładny charakter pisma trzeba ćwiczyć. Ja chociaż częściej teraz piszę wirtualnie bo na klawiaturze (takie czasy) to siadam czasami, biorę kartkę i piszę żeby nie wypaść z wprawy bo jakkolwiek dziwnie to brzmi, po dłuższym czasie niepisania ręcznie, strasznie koślawe te literki się robią 😀 Kurs kaligrafii to świetny pomysł 🙂
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  4. Eliza pomocy! Jak nie pogubić się w tej samorealizacji? Możliwość i dróg jest tak wiele, a czas i budżet ograniczony! Jest mnóstwo rzeczy, których chciałabym spróbować, ogrom interesujących mnie kursów/szkoleń, ale kompletnie nie wiem jak wybrac te „najciekawsze”. Do tego dochodzi kwestia praktyki, bo pewnie umiejętności z takich kursów trzeba ćwiczyć, żeby się utrwaliły, a wiadomo że człowiek po pracy ma ograniczony czas na to wszystko. Może masz na to swój sposób, czym Ty się kierujesz wybierając swoją ścieżkę samorozwoju? 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>