Klasyczne smoky eyes krok po kroku

Podobno środa to taka mała sobota. Stwierdziłyśmy więc z Agą, że to świetna okazja do ploteczek przy białym winie i wyjścia na miasto. A że Aga prowadzi też bloga (Przystanek Uroda) i zna się troszkę bardziej na makijażu niż ja, to postanowiłyśmy przy okazji malowania udokumentować dla Was nasze kroki. Tym sposobem mam dzisiaj dla Was pierwszy na moim blogu wpis przedstawiający tutorial makijażowy. Na pierwszy ogień idzie smoky eyes – mocno podkreślone, przydymione oczy i delikatne nude usta. Klasyka.
makijaż krok po krokuW makijażu, który widzicie bazę stanowi paletka Chanel, ombres matelassees. Pierwszy, najjaśniejszy cień zaaplikowałyśmy na całą powiekę, co widzicie na pierwszym zdjęciu. Następnie, na środek powieki nałożyłyśmy cień nr 2. Warto podkreślić, że w smoky eyes największą rolę odgrywa prawidłowe roztarcie cieni tak, aby kolory płynnie się przenikały. Tylko w ten sposób unikniemy efektu plam i efektu pandy . Ostatni, najciemniejszy kolor z paletki naniosłyśmy na dolną powiekę i w zewnętrzny kącik oka. Wszystko roztarłyśmy tak, aby cień sięgał do końca łuku brwi. Na koniec delikatnie oprószyłyśmy powiekę cieniem nr 3, co na zdjęciu widać zwłaszcza nad środkiem powieki i pod łukiem brwiowym, następnie wewnętrzny kącik oka potraktowałyśmy rozświetlaczem (Make Up Store) i dopełniłyśmy makijaż kreską na powiece (eyeliner ), wytuszowałyśmy rzęsy (Aga miała ze sobą tusz do rzęs Lovely, Curly Pump Up – podobno jakiś hit za 10 zł, muszę się mu bliżej przyjrzeć ) i dokleiłyśmy kilka kępek rzęs.

Efekt na tutorialu jest oczywiście nieco bardziej wyrazisty i trochę przerysowany. Dzięki temu mogłyśmy lepiej pokazać Wam kolejne kroki makijażu, co mamy nadzieję, ułatwi Wam jego wykonanie

Całość makijażu prezentowała się w ten sposób:
zdjęcie 3Podkład: Chanel Perfection Lumiere Velvet
Róż: Natural Collection Peach Melba
Transparentny puder ryżowy: Paese.
Tusz do rzęs: Lovely, Curly Pump Up
Korektor: Collection Lasting Perfection Conceale
Liner w pisaku: Paese

Tak wymalowane poszłyśmy w miasto. Na podryw oczywiście! 😉

PS Koniecznie wpadnijcie na bloga Agnieszki

48 Comments
  1. Pieknie:) poki co przy malym dziecku musze robic makijaz w 3 minuty ale daje rade:) kochana inne pytanie nie w tym temacie – ale juz nie chće odkopywac postow. Czy polecasz falabelle tak na serio serio? Chce czarna ze zlotym lancuszkiem, i nie wiem czy zamawiac czy nie, podgladam ja codziennie ale zdecydowac nie moge…daj jakies szybkie 3 rady najlepiej 3x tak :)))

  2. Pieknie:) poki co przy malym dziecku musze robic makijaz w 3 minuty ale daje rade:) kochana inne pytanie nie w tym temacie – ale juz nie chće odkopywac postow. Czy polecasz falabelle tak na serio serio? Chce czarna ze zlotym lancuszkiem, i nie wiem czy zamawiac czy nie, podgladam ja codziennie na neta ale zdecydowac nie moge…daj jakies szybkie 3 rady najlepiej 3x tak :)))

  3. Fajnie by było jakby te tutoriale były wykonywane nieco tanszymi kosmetykami -tusz sie nie liczy :p bo efekt super a nie każdego stać na paletkę od chanel 😉

  4. Tyle razy próbowałam zrobić sobie smokey, że za cholerę już nie mam cierpliwości! :< Moje drugie oko zawsze wygląda inaczej niż pierwsze i odwrotnie. Kompletnie sobie nie radzę z czarnym cieniem, już lepiej idzie mi z brązami.

    1. ja kupuje o u siebie w mieście, w małym sklepiku. naprawde tak ciezko o dostac? nigdy nie mialam z tym problemu 🙂

    2. Paese to firma polska, wiec pełno jej w internecie 😉 poszukaj na allegro albo na paese.pl, na pewno coś dla siebie znajdziesz. Maja tez swoje stoiska w wiekszych centrach handlowych. 😉

    3. Puder ryżowy dostaniesz w drogerii internetowej epiekna24.pl – mają też sklep stacjonarny w Lublinie jak pamiętam na Bursztynowej, sama kupuje u nich 🙂

  5. Potwierdzam, ten tusz od Lovely to rewelacja, sama używam i polecam! Co więcej nawet na ślubny makijaż który robiła mi kosmetyczka poszłam ze swoim tuszem, bo żaden inny nie daje na moich rzęsach takiego efektu, a jak wcześniej dodatkowo podkręcę rzęsy zalotką to wyglądają jak przedłużane.

  6. Fash, mam pytanko w innym temacie 😉 Jak oceniasz jakość narzutki z Mosquito? Mam na myśli tą szarą, która wisi jako pierwsza na twoim instagramowym zdjęciu z garderoby. Ja ją zamówiłam… ale sztuka która do mnie przyszła nie była w ogóle wykończona, wszędzie wystawały nitki 🙁 Nie do porównania z tą narzutką w azteckie wzory z Medicine, którą zamówiłam dzięki Tobie 🙂

    1. a kogo to interesuje, ludzie się rzucili na te torebki tak jak i na Crocsy, wcześniej też była z tego powodu afera w internecie, ale na pudelku nikt wtedy po znajomości nie promował jakiejś pustej blogereczki, więc nie było o tym aż tak głośno. dajcie żyć, to tylko torebki.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>