Jednodniowy wypad do stolicy Zakynthos

Dzisiaj wybrałyśmy się do Zante (skrót od Zakhyntos) – to stolica i główne miasto wyspy. Od Zante dzieli nas 15 minut autobusem. Z autobusami tutaj bywa różnie: Grecy nie są zbyt punktualni i pracowici. Rezydentka ostrzegła nas, by wrócić przed 17, bo później autobus może się po prostu nie pojawić. Bilet w jedną stronę kosztuje 1,60 euro.

Wysiadamy na dworcu autobusowym i idziemy w kierunku centrum (dosłownie 5 minut drogi). Są strzałki wskazujące drogę, więc na pewno się nie zgubimy.

Miasteczko jest niesamowicie urokliwe. Wąskie uliczki są bardzo klimatyczne, aż chce się nimi spacerować!
zante uliczkiIMG_2051IMG_2042Szczególnym miejscem jest kościół św. Dionizosa. Jest on patronem Zakynthos, a kościół pod jego wezwaniem naprawdę robi wrażenie – zarówno z zewnątrz, jak i w środku. To jeden z trzech budynków, jaki ocalał po wielkim trzęsieniu ziemi w 1953 roku. Nietrudno zauważyć, że dzwonnica przy kościele jest bardzo mocno inspirowana tą, która znajduje się w Wenecji przy placu św. Marka. W ogóle w Zante mocno zauważalne są weneckie wpływy.DSC_9097DSC_9094Warto przespacerować się promenadą, by zobaczyć to miasteczko z różnych stron.
DSC_9017DSC_9015DSC_9054Obowiązkowym punktem każdego wypadu do Zante powinien być obiad w Thymalos. To urokliwa tawerna z geeeenialnym jedzeniem. Polecali nam ją tubylcy i nasza rezydentka. Sprawdzałyśmy też opinie w internecie i czytałyśmy same ochy i achy.

Faktycznie to miejsce zasługuje na medal, a jedzenie jest wyborne! Zjemy tam typowe greckie przysmaki, ryby i świeże owoce morza. Nie brakuje past i dań mięsnych. Kuchni greckiej poświęcę osobny wpis, dzisiaj tylko namiastka.
DSC_9105To jest menu. Zobaczcie, jak świetnie to sobie wymyślili. Kelner przynosi do stolika menu (z kalką). My zaznaczamy długopisem, co konkretnie chcemy zamówić, kelner przychodzi, zabiera menu, jedną kartkę bierze dla siebie, a drugą zanosi szefowi kuchni. Niesamowite, ile błędów można dzięki temu uniknąć i ile czasu zaoszczędzić! Powinni wprowadzić coś takiego w Polsce. To ogromne ułatwienie dla klienta.tzatzikiTzatziki: jogurt grecki, ogórek, czosnek, sól, pieprz, oliwa. Tyle wystarczy, by stworzyć genialną przystawkę, która dosłownie rozpływa się w ustach!fetaAbsolutny hit, czyli ser feta w panierce z miodem i sezamem. Połączenie słodkiego i słonego – coś niesamowitego. Jadłam fetę w panierce, ale czegoś takiego jeszcze nie! To zdecydowanie była najlepsza przystawka!

Jutro rejs wokół wyspy. Już nie mogę się doczekać! 🙂

28 Comments
  1. Witam .
    Wczoraj przypadkowo tutaj trafiłem Super artykuły rób tak dalej 🙂
    Jeżeli moge zapytać ile zapłaciła Pani za tą wycieczkę i na jak długo 🙂

    Miłego wypoczynku

  2. Pięknie! 😉
    ja za tydzień też będę w tych miejscach 😉 nie mogę się doczekać!!! 🙂
    A powiedz tylko, czy na wycieczki np. dookoła wyspy czy na Kefalonie wybierasz się z tego biura Zante Magic Tour, które jest tak polecane???
    Będę wdzięczna za odpowiedź.
    Udanego wypoczynku 😉

    1. Najlepiej się położyć, „nigdy nie wiadomo co gdzie kiedy” – zawsze możemy się przewrócić 😉 to żart. Z życia trzeba czerpać garściami!! 🙂

  3. to generalizowanie ze Grecy nie sa zbyt pracowici….nie ma to jak pojechac do Grecji na tydzien i na tej podstawie osadzac caly narod badz bezmyslnie powtarzac oklepane opinie, prawda?

    1. To nie sa oklepane opinie, to widać na każdym kroku, niestety. W sklepie, w knajpie, w komunikacji. Ciagle „siga siga” czyli powoli, powoli. Bez stresu, na wszystko jest czas, dzisiaj sklepu nie otworze, albo zamknę wczesniej. Jak sie na to wszystko patrzy to człowiek zaczyna rozumieć dlaczego ten kraj jest w tak fatalnej sytuacji ekonomicznej.

    2. Racja, to widac na kazdym kroku…im nawet nie chce sie robic sygnalizacji swietlnej na drogach. Kierowcy trąbią na zakretach, informujac tym samym pojazdy jadace z naprzeciwka, ze sie zblizaja i ze maja pierszenstwo! Jesli nikt w pore nie zatrabi jest zderzenie czolowe. Masakra jakas. Takich absurdow jest wiele 😛

    3. rzadko tutaj piszę komentarze ale tym razem musze swoje 3 grosze dorzucić- otóż Fashionelka ma rację, niestety tam tak jest i mowi to osoba która tam przez pół roku pracowała i to w różnych miejscach, ciągle słyszłam wolniej nawet się ze mnie nabijali ze tak szybko wszystko robię, że mam zwolnić, że po co tak szybko itd. mam nadzieję, że w szpitalach mają inne zasady ale w szeroko pojętej turystyce, transporcie, handlu, urzędach tam się nikt nie śpieszy

  4. ja tez tam będę za tydzień i jedna wycieczkę napewno odbędą z biurem zante 🙂 i tez mnie ciekawi czy są tam inne możliwości wycieczek, np rejs na samą kefalonie? spoza zante ? i w jakiej cenie 😉

  5. Patent na menu z kalką jest faktycznie świetny. Nie spotkałam się z tym wcześniej. Już nawet pomijając fakt, że można uniknąć pomyłek, to coś takiego może być fajną opcją dla obcokrajowca, który boi się połamać język w wypowiadaniu niektórych nazw z karty. 🙂

    1. Menu z kalką od wielu, wielu lat stosowane są w Chinach, Malezji… generalnie w Azji. W tym temacie trochę jesteśmy zacofani 🙂

  6. Pomysł z menu jest świetny 🙂 Ostatnio Alina z bloga Design Your Life w jednym ze snapów pokazywała knajpę (chyba w Katowicach), która właśnie miała takie menu do samodzielnego zakreślania 🙂 Oby więcej takich miejsc w Polsce!

  7. Śmieszna rezydentka, bo w ubiegłym roku problemu nie było by wrócić po 20 do hotelu wracając autobusem ze stolicy właśnie 🙂 Nie wiem gdzie wsiadałyście, ale na dworcu „głównym” na takim wzniesieniu autobusy przyjeżdżały punktualnie.

  8. Widzadz ze jestes na wakacjach w Grecji chciałam polecić Ci najlepsze miejsce do jedzenia właśnie Thymalos :-))) w czerwcu byłam na wakacjach w miejscowości Laganas i trafiliśmy do tego miejsca przypadkiem do tej pory wspominam smak dań ktore mieliśmy okazje spróbować pozdrawiam

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>