Jeden dzień w Hawanie

W Hawanie spędziliśmy cały dzień. Wylot zaplanowany był na 8 rano, a przylot na 21. Zdecydowaliśmy się na wycieczkę zorganizowaną, miała ona swoje plusy i minusy. Sami nigdy nie zaliczylibyśmy tylu miejsc i nie dostalibyśmy informacji z pierwszej ręki. Z drugiej strony nie mieliśmy czasu na zwiedzenie Hawany „po swojemu”. Godzina czy dwie wolnego czasu to zdecydowanie za mało. Z resztą byliśmy tam zmęczeni palącym słońcem i żarem lejącym się z nieba, że w wolnej chwili wchodziliśmy do baru i zamawialiśmy pinacoladę albo orzeźwiającą, cytrynową granitę.

Do Hawany przylecieliśmy starym rosyjskim samolotem o tajemniczej nazwie Antonow. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że pani z biura powiedziała, że kupujemy tę wycieczkę na własną odpowiedzialność(!) Normalnie do Hawany lata jakiś nowy francuski samolot, ale tego dnia musi być gdzie indziej i do dyspozycji jest tylko niepewny Antonow. Nie uśmiechała nam się 5 godzinna przejażdżka taksówką więc zdecydowaliśmy się na samolot. Chyba nie mamy aż takiego pecha żeby rozbić się samolotem gdzieś na Morzu Karaibskim – myślałam. To zdecydowanie były dwa najstraszniejsze loty w moim życiu. Antonow dał się poznać z tej gorszej strony. W kabinie słychać było przeraźliwy ryk dochodzący z silników, turbulencje nie opuszczały nas nawet na minutę, było duszno jak cholera (kilka osób zemdlało(!), a lądowanie było najtwardsze z możliwych. Najważniejsze jednak, że dotarliśmy do celu. Nigdy więcej starych rosyjskich samolotów..IMG_8960IMG_8961

Hawana jest pełna przeciwieństw. Przejeżdżaliśmy przez najważniejsze nadmorskie dzielnice i obserwowaliśmy zmieniający się krajobraz. Z jednej strony bieda, odpadający tynk, kraty zamiast okien, brud i smród, a z drugiej pięciogwiazdkowe hotele, zadbane i piękne centrum, luksusowe butiki i limuzyny.

Zatrzymaliśmy się przy Placu Katedralnym (głównym placu starego miasta) i to tam zaczęliśmy zwiedzanie. Trafiliśmy akurat na festiwal muzyczny, który odbywa się co 2 lata. Przyjechali muzycy z całego świata by wspólnie grać i świętować. Na placu rozłożono dziesiątki instrumentów. Za instrumenty robiły talerze, puszki i pokrywki od garnków. Na środku stał dyrygent, który nadawał muzykom rytm.hawana plac katedralnyhawana festiwal muzycznyhawana budynkizwiedzanie hawany

Na ulicach widziałam mnóstwo budek ze streetfoodem. Można zjeść ciepłe churros, gotowane kolby kukurydzy z masłem i solą, lody podawane w łupinie kokosa, owoce, świeżo wyciskane soki albo wodę kokosową.IMG_8981
W taki upał woda kokosowa była najlepszą opcją z możliwych. Zimna, orzeźwiająca i pyszna. Dodatkowo to świetny izotonik.

Kubańczycy to nie tylko świetni tancerze ale też muzycy. Na każdym kroku spotykaliśmy ulicznych grajków. Czasem grali solo, a czasem w zespole 4-5 osób.hawana ludzie

Przespacerowaliśmy się przez trzy place: Plac Katedralny, Plac Broni i Plaza Vjeja (Stary Rynek).hawana

old square hawana

hawana plac

hawana old square
Kilka razy zatrzymywaliśmy się by wypić Pina coladę. Ta ze zdjęcia była najlepsza. Zmrożona, mocno kokosowa, podawana w wydrążonym ananasie. Pyycha!pinacolada hawana

Budynek widoczny na zdjęciu to muzeum rewolucji
muzeum rewolucji hawana
Poniżej na zdjęciach niezwykle ważne miejsce dla Kubańczyków – Plac Rewolucji. W tle siedziba m.in ministerstwa spraw wewnętrznych z wizerunkiem Ernesto „Che” Guevary.plac rewolucji hawana

kuba plac rewolucji

habana

Nie jestem wielką fanką motoryzacji ale auta, które widziałam w Hawanie totalnie mnie zachwyciły. Nie skłamię jeśli powiem, że zrobiliśmy ponad setkę zdjęć tych pięknych vintage’owych samochodów.samochody hawana

hawana stare auta

hawana i kolorowe auta

hawana auta amerykańskie

hawana samochody

auta hawana

Szkoda, że nie mieliśmy więcej czasu na zwiedzanie Hawany. Czuję ogromny niedosyt. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś tam wrócę.

80 Comments
    1. Uchylisz rąbka tajemnicy i zdradzisz ile was wyniósł taki wypad do Hawany ? 😉

  1. Powinnaś popracować trochę nad tymi zdjęciami, np. na ostatnim to pierwsze białe auto wygląda trochę jak plama więc może jakbyś użyła odrobiny kontrastu czy przyciemnienia to by się pojawiły jakieś kontury, a na przedostatnim wystarczyłoby uciąć fragment tego samochodu, który jest z prawej strony – takie szczególiki dają wrażenie bałaganu, zdjęcie wygląda „schludniej” bez niepotrzebnych rozpraszaczy uwagi. Ok, miałam napisać tylko o tych dwóch zdjęciach, ale to jeszcze wyżej, z małym beżowym samochodzikiem, byłoby prześliczne gdybyś wykadrowała je tak żeby nie było widać tego słupa i kabla. Jest też takie narzędzie gdzie możesz „prostować” zdjęcia, które trochę są trochę przekrzywione. To tylko chwila w edytorze graficznym, podstawowe opcje, a można pozbyć się tych drobnych niedoskonałości, które łatwo przeoczyć przy robieniu zdjęć. Pozdrawiam 🙂

    1. Biorąc pod uwagę, że Fash jest na wakacjach i dodatkowo ma ograniczony dostęp do internetu, fakt że regularnie pisze na swoim blogu jest już mega wyczynem. Nie czepiała bym się tak tych niewykadrowanych zdjęć!!
      Zdjęcia są cudowne 🙂

    2. te szczegóły to bajka 😛 Masz za to informacje „na gorrrąco ” ! Idealne zdjęcia będą na pewno po wakacjach :)) Odpoczywajcie Elizka 😛

    3. Dostęp do internetu nie jest konieczny żeby to zrobić, potrzebny jest dopiero żeby wrzucić posta :O To są drobnostki, których łatwo się pozbyć, a żeby obciąć brzydkie rzeczy wyłaniające się z boków wystarczy paint i zajmuje to jakieś 10-15 sekund na zdjęcie, a nie każde zdjęcie tego wymaga. Przecież nie chodzi mi o profesjonalną obróbkę i siedzenie nad postem przez kilka godzin. Robiłoby to lepsze wrażenie, tak tylko stwierdzam.

    4. By the way: Co trzyma w ręce rzeźba z prawej strony na zdjeciu grającego w białym garniturze z trąbka na szyi???

  2. Najbardziej na urlopie uwielbiam zwiedzanie, poznawanie innych kultur i możliwość zobaczenia jak żyją gdzies na drugim końcu świata, coś pięknego i bezcennego.

  3. naprawdę pierwszy raz spotkałaś się z samolotem Antonow?? 🙂 nawet w Lu lądował kiedy przyleciał po odbiór helikopterów:)

    1. Na lubelskim niebie regularnie można zobaczyć samoloty typu Antonov, wykorzystywany jest mi. do „rzucania” skoczków spadochronowych 🙂

  4. Elizo,
    Budynek na zdjeciu, to Kapitol a nie Muzeum Rewolucji 😉
    Jeden dzien to zdecydowanie za mało na Hawane, ja byłam tydzień „na własną ręke” a i tak czułam niedosyt.
    Musisz tam zatem wrócić jak piszesz, ja zresztą też.
    Pozdrowienia z Lublina!
    Asia

  5. Ten niebieski Pontiac <3
    A jak czytałam o Waszym locie Antonowem, to mi się od razu przypomniała książka Cejrowskiego, w której tez opowiadał wrażenia z przelotu tą maszyną. A pisał w taki sposób, że nie potrafiłam się nie śmiać i tutaj miałam podobnie. Ta siła skojarzeń. 🙂

    1. miałam dokładnie to samo skojarzenie, bo właśnie czytam „Rio Anacondę” 😉

  6. Eliza, jesteś bardzo piękna, wprost uwielbiam Twoje posty i Twoją osobę, ale tej bluzce mówię stanowcze NIE! 🙂

  7. Odkąd obejrzałam Dirty Dancing 2 to wycieczka na Kubę i do Hawany to moje wielkie marzenie 🙂 Mam nadzieję, że wkrótce je zrealizuję a tymczasem chłonę Twoje przepiękne zdjęcia! Absolutnie urzekło mnie to z jednym różowym samochodem na tle wody. Coś przepięknego!

  8. O matko, ale Ci zazdroszczę! Kuba to moje największe podróżnicze marzenie! Twoje zdjęcia są fantastyczne, aż pragnę tam teraz być 🙂 Pozdrawiam i czekam na więcej inspirujących fotek 🙂

  9. Hej, chcialbym Ci szczerze zakomunikowac, ze prowadzisz naprawdę bardzo dobrego oraz ciekawego bloga 🙂 Rzadko kto posiada taki dar jak Ty. Mianowicie posiadasz dar dobrego wladania piórem 🙂 Swietnie piszesz, bardzo dobrze się Ciebie czyta, no i w sumie tresc tez jest w porządku 🙂 Bardzo dziekuje Ci za to, ze dzielisz się swoimi tekstami z czytelnikami 🙂

  10. My spędziliśmy podróż poslubna na kubie,ale tydzień mieliśmy objazdowe a tydzień w varadero. Niesamowity wyjazd:-) a byliście na tropicanie, moim zdaniem jeden z obowiązkowych punktów do zaliczenia na kubie, swietne show. Oglądam twoje zdjęcia i wpisy i już myslami wracam do tej super podróży:-) Bawcie się dobrze

  11. Po takiej wycieczce można mieć na prawdę mieszane uczucia.. widząc ten kontrast biedy i luksusu.
    Zdjęcia są genialne, szkoda że u nas nie jest tak kolorowo 🙂 (ale dobrze, że nie jest tak ubogo..)
    A przelot samolotem.. będziesz miała przygodę do wspominania do końca życia! 😉

  12. An-26 to żadna tragedia Elizko ;-), nie ma co panikować, stary wysłużony ale tak samo bezpieczny jak inny. To tak jakbyś w LBN jeździła starym mpkiem, brzydki straszny ale daje rade. W Polsce lata się na mniejszych antkach i robi na nich licencje pilota i nie słyszałam, jeszcze żadnej afery także pani w biurze tylko was nastraszyła.

  13. Jeju, Twój biust wygląda na baaardzo okazały, nie wiem, jak to możliwe, ale kiedyś nie rzucał się tak w oczy 😉 A Twoje zdjęcia z Kuby są bajeczne, ja wybieram się tam za rok 🙂

  14. Zdjęcia są cudowne, aż chce się wsiadać w samolot i zobaczyć to na własne oczy! :))))

    Elizo, pytanie z innej beczki – czy Ty na zdjęciach masz ze sobą torebkę Selma medium messenger w kolorze khaki? Poszukuję jej od tygodnia bezskutecznie!

  15. Ja z wycieczek zorganizowanych zawsze się urywam i łażę sama, nie mogę znieść tego stadnego chodzenia z przewodnikiem i tego, że ktoś wybiera za mnie co mam oglądać:) Samochodziki faktycznie słodkie, ja jeszcze widzę że masz bardzo fajne szorty 🙂 A ta podróż samolotem w ogóle bezcenna, dobrze że skrzydła w połowie lotu nie odpadły 😀

  16. Może mogłabyś zrobić post o tym jak ćwiczysz będąc na siłowni ? Wiem, że robiłaś plany tygodniowe, ale chodzi mi o dokładne ćwiczenia 🙂 Byłoby to bardzo pomocne z racji tego, że widać, iż działają 🙂 Pozdrawiam

  17. Czytając twój post przeniosłam się na chwilkę do Hawany…
    Spędziłam tam kiedyś 3 tygodnie, ale myślę że i 3 miesiące to byłoby mało.
    Zazdroszczę!

  18. Eliza ależ Ci zazdroszczę tej wycieczki 🙂 Hawana dla mnie jest niesamowicie ciekawym miejscem, które koniecznie muszę kiedyś odwiedzić. Te ich kolorowe retro samochody to coś cudownego, aż się twarz uśmiecha na myśl że się takim jeździ 😉

  19. Cudowna i niezapomniana podróż…KUBA!!! Ahhh mnie również coś zawsze w niej fascynowało. Zapewne ten klimat i czas, który zatrzymał się w połowie XX wieku.

    Zdjęcia wspaniale oddają charakter Kuby i jej unikalność.

    Z chęcią spróbowałabym tych pyszności…lubię poznawać nowe smaki.

    …a samochody…istne cudeńka!!! 🙂

    Twoją podróż mogłabym nazwać jednym słowem – R E W E L A C J A 🙂

  20. Witaj 🙂 W mojej pracy zajmuje się pisaniem tekstow, które maja przypominac właśnie te blogowe, tak więc wiem jak ciezko jest czasami pisac 🙂 Szczegolnie, gdy ktos miłuje się w innej formie pisania 🙂 Nie zmarnuj go, bo naprawdę szkoda byłoby, gdyby nagle Twoje wpisy przestaly się pojawiac w sieci 🙂 Naprawde byłaby to wielka strata dla polskiego swiatka blogowego, zapamietaj to, szczera prawda 🙂

  21. Hej! Fajna relacja z podróży. A mi właśnie podoba się ta naturalność w zdjęciach – ciekawe kadry, klimatyczne, ale nie perfekcyjne, dzięki czemu zdjęcia wychodzą bardzo naturalnie. Widać, że dobrze spędzasz czas, a to jest najważniejsze ;). Masz jakieś nowe cele podróży w planach?

  22. Piękne fotki. Nie mogę zapomnieć mojej podróży na Kubę prawie 3 lata temu. Kuba ostatnio co raz bardziej się otwiera na świat i na turystów, więc warto jechać tam czym prędzej, bo im bardziej się otworzy na masową turystykę i ogólnie na Zachód, tym szybciej „znowocześnieje” i straci swój niepowtarzalny, nieco skansenowy, urok. Niestety…

  23. Piękne samochody, niby stare, ale widać, że sporo z nich zadbanych 🙂 piękne widoki i architektura, zazdroszczę Ci tego wylotu, też chciałbym zobaczyć Kubę

  24. hej , piekne zdjecia, bylam tam z moim narzeczonym teraz w marcu, 3 dni w Havanie, i 10 w Varadero, na polwyspie Hicacos;) Oprcz tego zwiedzilam Trinidad , Cienfuegos i Santa Clara ..bylo super, szkoda ze nie moglas zostac dluzej w Havanie, zwlaszcza noca jest nieziemsko, poszlismy sladem Hemingwaya, po jego knajpkach , bylo fantastycznie;)
    pozdrawiam,
    trissyen:)

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>