Jak widzą nas inni

„Zaraz poznam Was z Anką. Znamy się od 3 lat, studiujemy razem. Nie wiem jak ona to robi, ale zawsze dostaje 5 z egzaminów. ZAWSZE! Siedzę z nią w ławce i na szczęście daje mi ściągać. Anka też świetnie się ubiera, kupuje w sieciówkach i lumpeksach, ale tak to wszystko komponuje, że wygląda jak milion dolarów. Zawsze jest uśmiechnięta i dosłownie buzia jej się nie zamyka. Nie da się jej nie lubić!”

Tak naprawdę żadnej Anki nie poznacie. Napisałam to bo chciałam żebyście wykonali kilka zadań umysłowych. Jedno z zadań polegało na tym, że sformułowaliście sąd na temat osobowości Anki. Co prawda Wasz sąd nie może być zbyt dobrze ukształtowany bo otrzymaliście niewiele informacji na jej temat. Gdybym jednak poprosiła Was o opisanie mojej wyimaginowanej koleżanki prawdopodobnie określilibyście ją jako inteligentną, otwartą, gadatliwą i pozytywną dziewczynę z dobrym gustem.

Formułujemy sądy szybko i bez trudu na podstawie niewiarygodnie skąpych informacji

Podejrzewam, że bez trudu odpowiedzielibyście mi też na pytania czy Anka to ktoś kogo byście polubili, jakim jest typem człowieka i jakbyście zareagowali gdybyście ją spotkali. Widzicie jak szybko i z jaką łatwością przyszło Wam sformułowanie sądu na temat osobowości kompletnie nieznanej Wam osoby?

Ocenianie innych jest naszą naturalną, nieuniknioną czynnością poznawczą. Co więcej, formułujemy sądy szybko i bez trudu na podstawie niewiarygodnie skąpych informacji. To właśnie ciekawiło, fascynowało i skłoniło do badań Solomona Ascha (urodzonego w Polsce, słynnego amerykańskiego psychologa). Jego praca badawcza zajmująca się tymi procesami dziś nazywana jest jako badanie ciepło – zimno. O co chodzi?

komunikacja

Asch chciał zbadać od czego zależą nasze sądy, dlaczego brzmią tak, a nie inaczej i co przede wszystkim na nie wpływa. Na podstawie wcześniejszych badań stwierdził, że nie wszystkie cechy jakie zauważamy u ludzi mają takie samo znaczenie. Są więc cechy główne i poboczne (mniej ważne). W badaniu ciepło-zimno przebadano dwie grupy studentów. Poproszono ich o uważne słuchanie podczas odczytywania listy przymiotników opisujących jakiegoś człowieka.

Studentom w grupie A przeczytano następującą listę: inteligentny, zręczny, pracowity, ciepły, stanowczy, praktyczny, ostrożny
Studentom w grupie B przeczytano nieco inną listę : inteligentny, zręczny, pracowity, zimny, stanowczy, praktyczny, ostrożny

Jak widzicie obie listy są takie same z wyjątkiem jednego słowa. Przymiotnik ciepły zamieniono na zimny. Następnie badani mieli za zadanie sformułować krótki osąd na temat tej osoby, wykorzystując przymiotniki z całkiem nowej listy określeń.  Badani z grupy A o niebo przychylniej odnosili się do opisywanej osoby. Przypisywali jej dużo pozytywnych cech jak „hojny, mądry,zadowolony, towarzyski czy dobroduszny. Badani z grupy B sformułowali odwrotne sądy. Zgodnie stwierdzili, że jest skąpa, niezadowolona,  nietowarzyska i brakuje jej poczucia humoru.

„Nigdy nie ma się drugiej okazji, żeby zrobić pierwsze wrażenie.” — Andrzej Sapkowski

No dobra, to tylko opis wyimaginowanej osoby – powiecie. Może to nie mieć racji bytu w przypadku realnej osoby. Harold Kelly miał podobne wnioski do Waszych i zreplikował badanie Ascha w naturalnych warunkach. Zapowiedział studentom psychologii, że będą mieli wykład z profesorem spoza wydziału. Połowie studentów przedstawiono listę Ascha zawierającą słowo ciepły, a drugiej połowie listę ze słowem zimny. Wykładowca przybył, wygłosił ponad dwugodzinny wykład, a studentów poproszono o dokonanie oceny tej osoby. Sytuacja się powtórzyła. I chociaż studenci wzięli udział w tym samym wykładzie część bardzo pozytywnie odebrała osobę profesora, a druga część wręcz przeciwnie.

Co więcej studenci z grupy, której przedstawiono profesora jako osobę ciepłą byli otwarci, śmiali się z jego dowcipów, zgłaszali się, a podczas dyskusji zadawali więcej pytań. Oznacza to, że niewielkie zmiany cech głównych powodują nie tylko zmianę naszej opinii, ale również zmieniają nasze zachowania względem niej.

someecards

W swoich osądach jesteśmy bezlitośni. Bierzemy coś za pewnik, kiedy prawda może być całkiem inna. Zobaczcie jak łatwo można nami manipulować i jak my łatwo możemy zmanipulować kogoś. Chyba najgorzej mają osoby publiczne. Cały czas są pod obstrzałem. Wystarczy, że jakiś portal napisze artykuł stawiający ich w negatywnym świetle, a ludzie błyskawicznie wyrabiają sobie opinię. Opinię, którą niezwykle ciężko jest później zmienić. Macie tak, że nie lubicie jakiegoś celebryty, ale tak właściwie to nie wiecie dlaczego, bo nie macie ku temu konkretnego powodu? No właśnie. Media robią nam wodę z mózgu, mówią nam o kim i co mamy myśleć.

Zastanawialiście się kiedyś na tym?

Ps Poprzedni wpis z kategorii psychologia, którym rozmawialiśmy o snach możecie przeczytać tutaj

78 Comments
    1. Hmm ja tez od zawsze … drażni mnie niesamowicie sam jej widok i nie mam żadnego konkretnego powodu. Fash czy nie jest tak, że są osoby których po prostu się nie lubi ? widzisz kogoś i z jakiegoś powodu jesteś na nie i nic nie jest w stanie cie przekonać do tej osoby.

    2. a nie wydaje Wam się że kiedyś zostałyście – jak i ja – zmanipulowane przez media? kiedy to natasza stała się znana z tego że odbiła Józefowicza żonie a potem urodziła mu dziecko? o ile dobrze kojarzę media „jechały po niej równo” za ten niewybaczalny grzech. Mi się wydaję że od tego się zaczęło.

    3. Też nie lubiłam Nataszy dopóki nie zorientowałam się, że to wina mediów, które cały czas stawiają ją w złym świetle.

      Ewa, jasne, prawdopodobnie dojrzeliśmy jakąś cechę, która (podświadomie)nas drażni i nie możemy się do tej osoby przekonać

    4. Też tak mam:( niestety, sama dała mi okazje do tego (położyła przedstawienie i strasznie gwiazdorzyła podczas zakupów w jednym z centrów handlowych w Krakowie). Do tego jej najnowszy teledysk..

  1. No jak dla mnie to trochę przewrotny tytuł ;).
    Ja czytając próbowałem zadać sobie pytanie: jak ja widzę innych…
    I trudno nie zgodzić się z tezami, które przedstawiłaś. Chyba zbyt łatwo dajemy się manipulować wycinkom informacji.

  2. Podoba mi się, że wprowadzasz takie elementy do bloga 🙂 wielu ludzi nie ma świadomości istnienia takich procesów a otwierają one niektóre klapki w pojmowaniu swiata. Pamiętam jak mnie się otwierało na studiach. 🙂 Zresztą na tej samej uczelni co Ty 😉

  3. byc moze dlatego najwieksze religie chorem wolaja nie oceniaj innych, tylko Bog moze to zrobic. a to nielatwe, taka juz nasza zlosliwa natura. ja osobiscie kilka razy przylapalam sie na blednym ocenianiu czyichs intencji, co rowniez czesto sie zdarza a nie myslimy wcale o tym ze dana osoba zostala uksztaltowana na podstawie pewnych doswiadczen, srodowiska itd. i wcale nie musi myslec tak jak my. staram sie z tym pilnowac 🙂

  4. świetny post! Często chciałabym umieć czytać ludziom w myślach, żeby sprawdzić jak mnie odbierają, co sobie myślą kiedy rozmawiają ze mną pierwszy raz.

  5. Ten rysunek pokazujący w jaki sposób oceniają kobiety, a w jaki mężczyźni jest świetny, uśmiałam się 🙂
    Przy poznawaniu następnej, nowej osoby ze wszystkich sił postaram się zrobić to z pozytywnym, lub neutralnym podejściem. To trochę przerażające, jak bardzo łatwo jest nami manipulować…

  6. Są osoby które są mistrzami dobrego pierwszego wrażenia, oraz takie które zyskują dopiero po bliższym poznaniu.
    Na szkoleniach z autoprezentacji często opowiadałam o efekcie komety; czyli jeżeli zrobisz dobre pierwsze wrażenie to ludzie będą patrzeć przez jego pryzmat na ewentualne wpadki i wybaczać, ale jeśli raz na początku się podpadło to trudno to potem zmienić nawet jeśli człowiek bardzo się stara.
    Najprostszy przykład z dziećmi w szkole, nauczyciel bardzo często postrzega dziecko w zależności od tego jak je zapamiętał w pierwszych miesiącach nauki.

    1. A ja sie uczylam, ze to sa efekty halo. efekt halo anielski (czyli aureoli) i halo diabelski 🙂

      Ps. Mam dziwne problemy z twoim blogiem. Na ipadzie w chromie nie wyswietlaja mi sie 2 najnowsze wpisy, na safari chyba wszystko jest ok. Na komputerze tez czasem dlugo nie widze wpisu wchodzac bezposrednio na www i musze szukac czy nie podlinkowalas jakiegos posta na fb, bo tylko wtedy mam do niego dostep ;(

    2. To to samo 🙂
      jak wpiszesz w google „efekt komety” to wyskoczy Ci „efekt aureoli”. Na podyplomówce posługiwaliśmy się tymi pojęciami wymiennie. Mnie najbardziej utkwiła w głowie kometa – świecący obiekt za ktorymi ciągnie się warkocz – tak jak opinia za kimś 🙂

  7. Masz rację. Teraz w mediach jest trend na nielubienie blogerek. Pudelki itp ciągle o nich piszą, a ludzie którzy nie czytają blogów mają pole do hejtu. I tak wyrabiają sobie opinię, że blogerki to złe osoby, puste, którymi zawładnął pieniądz i tylko lansowanie na salonach liczy się w ich życiu. Aż wstyd przyznać się do prowadzenia bloga wśród obcych, którzy nie czytają żadnych blogów, bo opinia o blogowaniu jest już z góry ustalona. Tylko Ci ludzie, którzy poznali jakikolwiek blogi przed tą całą nagonką potrafią spojrzeć na to inaczej. Mieli inne pierwsze wrażenie. 🙂

  8. Wydaje mi się, że bardzo łatwo wytłumaczyć wyniki tego badania i tak jakby podważyć jego zastosowanie – to proste, że słowo „ciepły” jest nacechowane pozytywnie a „zimny” negatywnie. Dodatkowo tylko to słowo z całego zestawu (inteligentny, zręczny, pracowity, ciepły, stanowczy, praktyczny, ostrożny) można odnieść do emocjonalnej/interpersonalnej cechy danej osoby. Nic dziwnego, że słysząc „zimny” możemy się stać podejrzliwi. Nie wyklucza to oczywiście możlwiości zweryfikowania osądu, ale trzeba chyba być dość świadomym człowiekiem, zeby to robić 😉

  9. „Nigdy nie ma się drugiej okazji, żeby zrobić pierwsze wrażenie” lub „Jak Cię widzą tak Cię piszą” itd temat rzeka. Czasami zdarza mnie się ocenić człowieka po pierwszym wrażeniu, polubić lub nie, ale jeśli jest to kandydat na znajomego/znajomą staram się lepiej poznać daną osobę, ponieważ wiem,że też nie robię na ludziach dobrego,pierwszego wrażenia (osoba niedostępna) a ja po prostu obserwuję, badam grunt, nie jestem wylewna 🙂
    Nie obchodzi mnie kto, z kim, gdzie, po co i dlaczego? każdy ma swoje życie i swoje wybory, czasami bardzo trudne i dla osób postronnych niezrozumiałe.o
    Inny temat to wygląd zewnętrzny, ubiór, po którym ludzie oceniają innych i ich status społeczny. Samej zdarzyło mi się to doświadczyć, gdy weszłam do gino rossi i poprosiłam o podanie torebki, ekspedientka powiedziała „ale ona jest bardzo droga”, obejrzałam, wyjęłam kartę stałego klienta, kupiłam torebkę,3 pary butów i wyszłam. podobnie było gdy w salonie poprosiłam o przygotowanie oferty na samochód, chyba też nie wyglądałam na osobę która może kupić auto za ponad 100 tys. Nic nie poradzę na to, że na zakupy najchętniej chodzę na sportowo 🙂 albo wjeżdżam na rolkach 🙂

    1. Właśnie miałam napisać że jestem osobą która nie robi dobrego pierwszego wrażenia,wiem to bo kilka osób mi o tym powiedziało,a dopiero przy bliższym poznaniu dostrzegają moje zalety.Odnoszę się do Twojego postu ponieważ ewidentnie masz tak samo.Uważam ze dzieje się tak dlatego że jestem po prostu sobą,nie udaję bardziej sympatycznej,inteligentnej czy dowcipnej i nie staram się na siłę komuś przypodobać.Nie mam też zawsze przyklejonego sztucznego uśmiechu żeby ukryć swoje prawdziwe uczucia, a ludziom z reguły się to nie podoba bo żyjemy w świecie pozorów,a szczerość nie jest mile widziana.

    2. Niestety takie „nieprzyklejanie uśmiechu na siłę” też nie jest dobre. Nie mówię tu o skrajnej obłudzie. Ja po prostu nie lubię jak ktoś wiecznie ma posępną minę bo mi się wtedy odechciewa wszystkiego. Nie lubię takich wampirów energetycznych właśnie, wiecznie niezadowolonych. Jeśli czujesz, że dziś nie masz ochoty się uśmiechać, a smutkiem możesz zarazić innych to po prostu nie wychodź z domu 🙂 Każdy ma swoje problemy i dlatego lgniemy do ludzi uśmiechniętych. Spotkania mają nam poprawiać, nie psuć humor.

    3. PO_CO coz za denna rada. rozumiem, ze jesli mam posepna osobowosc powinnam caly czas siedziec zamknieta w domu zeby nie daj boze takim osobkom jak ty nie psuc humoru. zastanowbsie troche o czym piszesz, moze niektore osoby o ktorych myslisz, ze sa wampurami energetycznymi maja tak naprawde powazne problemy i powody ku temu, zamiast tak ich oceniac moze warto spytac czy wszystko w porzadku. kazdy reaguje na problemy inaczej.

  10. Rysunek jest świetny 🙂
    Lubię te psychologiczne posty, sama studiowałam kognitywistykę i takie ciekawostki psychologiczne były moimi ulubionymi 🙂
    pozdrawiam

  11. Ja się nad tym zastanawiałam niejednokrotnie i dlatego razi mnie to, że ludzie z łatwością krytykują i oceniają innych nie wiedząc tak naprawdę nic na ich temat, szczególnie ma to miejsce w przypadku właśnie celebrytów. Zauważyłam też takie zjawisko na youtube. Widzom wydaje się często, że jeśli nagrywająca dziewczyna jest miła i uśmiechnięta to ma idealne życie, bez żadnych problemów itd.

  12. A może następny post z kategorii psychologia będzie o tym jak zrobić dobremwrażenie na kimś?
    PS. Nie chcę krytykować, ale dość dawno nie było żadnego VLOGA. Nie zaniedbuj czytelników i rozwijaj każdą kategorię, bo zauważyłam że ostatnio na twoim blogu „boom” na vlogi minął…

  13. właśnie dlatego na rozmowach kwalifikacyjnych dwoimy się i troimy, aby zrobić dobre wrażenie. Jednak dzięki Bogu są jeszcze ludzie, którzy potrafią obserwować, wyciągać wnioski i nie oceniają po pozorach. Trzeba mieć jednak duży dystans, przede wszystkim do siebie. Jak Cię widzą, tak Cię piszą. Tak niestety zawsze było, jest i będzie. Ale tak jak mówisz media często zniekształcają nam obraz. Potem czytasz jakiś wywiad i myślisz, ej ona jest na prawdę fajna babka 😀

    fajny artykuł 😀 bo chyba przeszłaś Elizka na wyższy level z posta na artykuł 😀
    bardzo mi się podoba 😀

  14. Bardzo podoba mi się, że dołączyłaś kategorię „Psychologia”, uwielbiam tego typu ciekawostki, szczególnie, że przekazujesz je prostym językiem i w nie za dużej ilości – łatwiej wtedy zapamiętać poszczególne tematy, czy zagadnienia. Na przykład wpis o snach nadal krąży mi czasem po głowie, teraz i ten wprawił mnie w stan zamyślenia. 😀 Czekam na więcej wpisów o podobnej tematyce!

  15. Elizka, mam taką propozycję na temat z kategorii ,,psychologia”
    MOWA CIAŁA-bardzo ciekawy,może miałaś go też na studiach?? 🙂

  16. Elizo, a czy mogłabyś w najbliższym czasie napisać kilka słów na temat radzenia sobie ze stresem. Ja mam z tym ogromny problem, a zbliża się sesja… Pisałaś, że w dniu ślubu w ogóle się nie denerwowałaś, a jak przed egzaminami? Są na to jakieś sposoby?

  17. Mogłabyś dodać wpis na temat książek, które można wypożyczyć w bibliotece ? Bo niedługo są ferie i chciałabym przeczytać jakieś godne polecenia książki, a niestety nie stać mnie na zakup. . 😉

  18. Oj jak ja to dobrze znam…wszystkie moje obecne przyjaciółki po pierwszym poznaniu mnie stwierdziły, że jestem : cytuję ” wredną su*ą” i ogólnie nie przypadłam im do gustu. Drugie spotkanie, trzecie i nagle sie okazało, że wcale nie jestem taka zła i teraz jestesmy dla siebie jak siostry. I jak sie okazuje nie tylko one ale też inne osoby z mojego otoczenia, z którymi mam bardzo dobry kontakt za pierwszym razem oceniły mnie dosyc negatywnie. Aż się zastanawiam co jest ze mna nie tak, że ludzie od razu biorą mnie za wredną…ale może to w cale nie moja wina tylko ich osądu na podstawie kilku drobnych cech, zachowań. Albo fakt, że po prostu zawsze mowie co mysle bez względu na czas znajomości 🙂

  19. Elizka, proszę Ci powiedz skąd te fajne rameczki z pierwszego zdjęcia ?

    Jestem bardzo zadowolona z tego, że dodajesz po dwa wpisy dziennie to jeszcze bardziej mnie nakręca na oglądanie Twojego bloga, Ty się nigdy nie znudzisz !

  20. Gdy wchodzę na Twojego bloga to najnowszym wpisem, który mi się pokazuje są wpadki pary młodej 😀 dopiero przez fb zobaczyłam, że są nowe posty. Ktoś może wie dlaczego tak się dzieje?

  21. Keep doing good job!
    Nie jestem wielką fanką psychologii (bardziej biologią ewolucyjną się interesuję, ale w sumie to się zazębia):).

    Mam nadzieję, że dobrze Ci się pisze te teksty:)

  22. Witaj
    Ciekawy tekst mi bardzo bliski…
    Ludzie oceniają w sposób schematyczny, kierując się stereotypami bo tak jest im łatwiej. Ile znamy osób, które się zastanawiają zanim kogoś poddadzą ocenie? szczególnie niebezpieczne jest ocenianie kogoś w sposób negatywny i nie dawanie szans na dobry kontakt bo już na początku uprzedziliśmy się do tej osoby…
    pozdrawiam i dziękuję za tekst

  23. Dokładnie tak jest. Jesteśmy nauczeni oceniać ludzi. A gdy to już wiemy, chcielibyśmy ich nie oceniać, ale tu się okazuje, że to nie jest taka prosta sprawa. Te nawyki tkwią w nas bardzo głęboko i nie jest łatwo ich się pozbyć.

  24. Dlatego też osoby publiczne, zwłaszcza politycy zwracają uwagę na to, jak są ubrani. Wszystko, nawet ubranie, wpływa na to, jak postrzegają nas inni 🙂
    Bardzo fajny wpis 🙂

  25. przykład: taka kim kardashian. czy ktokolwiek ją lubi? codziennie portale plotkarskie obsmarowują jej dupę, żeby każdym postem przekonywać nas jaka jest głupiutka i pusta. a czy tak naprawdę chociaż 95% osób komentujących jaka jest tragiczna oglądało ten jej program? ja właśnie widziałam kilka odcinków i kim wydaje mi się jedną z bardziej ogarniętych bohaterek 🙂

    jzawsze lubiłam cezarego pazurę, wg mnie to pogodny, szczery facet i świetny aktor. jednak od pewnego czasu (może odkąd ma o połowę młodszą żonę?) media zaczęły po nim jeździć na lewo i prawo, aż zaczęłam się zastanawiać, czy tak naprawdę go lubię. niedawno uprzytomniłam sobie jak to jest naprawdę, jak jestesmy manipulowani. także to nie działa tylko od pierwszego wrażenia 🙂

  26. Eliza a jak poradziłaś sobie z psychometrią na studiach? ja jestem właśnie na 3 roku i za dwa tyg. mam z tego przedmiotu egzamin. Masakra jednym słowem.. 😀 jestem ciekawa jak to było u Ciebie ? 🙂

  27. Przykład ten chyba jest podawany na każdych zajęciach z psychologii:) znałam wczesniej…ale fajnie ze piszesz coś by podzielić sie wiedzą…

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>