Jak pozbyć się psa z sypialni

Mieliśmy już dość buldogów w sypialni. Kupiliśmy im super ogromny kojec, ale to spanie w naszym łóżku było dla nich atrakcyjniejsze. Każdej nocy zaczynała się bezszelestna ekspansja najpierw jednego, a potem drugiego buldoga. Rano budziłam się na samym krańcu łóżka z bolącym kręgosłupem, natomiast Rocky spał po królewsku na mojej poduszce. Rambo ukochał sobie spadnie pod kołdrą. Lizanie naszych stóp w środku nocy było jego ulubioną aktywnością.
Szukaliśmy sposobu na oduczenie ich spania w łóżku. Mąż wpadł na pomysł zamontowania bramki.

Pierwsza noc była ciężka bo Rocky płakał, wył, szczekał i wydawał dźwięki jakich świat nie słyszał. Ratowaliśmy się stoperami. Mały był totalnie skołowany i nie wiedział co się właściwie dzieje. Rambo od razu zrozumiał o co chodzi i grzecznie położył się spać.

Na pewno nie odpuścimy i nie wpuścimy psów z powrotem do sypialni. Plujemy sobie teraz w brodę, że pozwalaliśmy im na spanie w łóżku od początku. Były takie małe, słodkie, wtulały się w nas. Nie widzieliśmy w tym nic złego. Teraz widzimy właściwie same negatywy. Brudna pościel, poślinione poduszki, mało miejsca, bardzo głośne chrapanie…

Wygląda na to, że odzyskaliśmy sypialnie!!! 😀
Jak u Was? Spicie ze swoimi pupilami czy łóżko zostaje dla nich w sferze marzeń?

PS Bramka kupiona w Leroy Merlin za 99zł. Polecam!buldogi

102 Comments
  1. Znam te dźwięki… z pierwszej nocy Cookiego u nas. Został zamknięty w kojcu i wydawał zupełnie nie psie skrzeki, piski, wycie… w życiu czegoś gorszego nie słyszałam. Drugiej nocy było podobnie, ale od trzeciej i dalej było coraz lepiej. Nie ma problemu z samotnym spaniem na swoim legowisku koło łóżka, ale jak jest mu zimno budzi mnie żebym go przykryła… nie wiem jak to robi ale po prostu budzę się a on patrzy mi w oczy. Ale jak jesteśmy na wyjazdach to zawsze Cookie śpi z nami, jak wakacje to dla wszystkich, hehe 😉

  2. Szkoda że na moje dzieci taka bramka by nie podziałała i noc w noc muszę walczyć o swoją przestrzeń odprowadzając szczególnie syna do łóżka 😉

  3. No niestety spanie psów w łóżku to tylko wina właścicieli zawsze, jeżeli pozwolisz aby pies wszedł na łóżko, wołasz go do niego to miejsce to „staje się jego także” – to tak jak z kanapami czy sofami. Na początku to fajne, milutkie, w pewnym momencie uciążliwe, i postanawiasz psa wyeksmitować na nowe miejsce kupując mu wypasiony kojec, ale co z tego? skoro dla niego jego miejsce jest w łóżku a nie w super wypasionym kojcu … Warto pomyśleć zanim nauczymy i przyzwyczaimy psa do czegoś jakie to będzie miało konsekwencje w przyszłości…

  4. 10 lat temu do naszej rodziny dołączyła yorczka. Malutka, kochana, więc spała z moją mamą w łóżku, ale po dwóch latach jej chrapanie i wiercenie stało się nieznośne, więc mama odzyskała sypialnię. Było ciężko, ale dała radę.
    Natomiast moich kotów z łożka nie jestem w stanie wygonić. Nie spychają mnie, ale grzecznie się ułożą tam, gdzie jest akurat wolne miejsce i przyjemnie grzeją – jak robi się ciasno, idą na kanapę, swoje posłanko, gdziekolwiek indziej. No kochane bestyjki 😀

    1. Moja kotka co noc drapie w szafę koło łóżka i żeby była cicho muszę wstać i poszurać jej karmą w misce i wtedy zadowolona je i idzie spać. 🙂 od razu uprzedzam, nie mam drzwi w mieszkaniu między pokojami. Także i kot może dać w kość w nocy.

    2. A to zależy 🙂 mój kot drzwi nie drapie. Drapała fotele i kanapy ale sukcesywnie za każdy razem kiedy zauważyłam że to robi przenosiłam ją na drapak i nauczyła się 🙂
      Kota da się wielu rzeczy oduczyć tylko trzeba choć troszkę znać ich psychikę 🙂

  5. Ja się dziwię,że mój brat uczył swojego mikro psa jak wskakiwać na łóżko w sypialni, jak kupili wyższe i psina sobie nie radziła.. Każdy lubi co lubi 🙂

  6. My mamy większego psa i od małego wie że nie wolno włazić na łóżka i sofy. W nocy przeszkadza nam tylko jego spacerowanie po mieszkaniu więc zamykamy drzwi od sypialni

  7. a drzwi do sypialni nie macie czy nie chcieliście się zamykać żeby psy nie drapały i żeby miały z wami jakiś kontakt choćby wzrokowy i stąd ta bramka ???

  8. U moim teściów pies w domu może wszystko. Je z talerza, śpi w pościeli, uwielbia Monte więc jak kiedyś jadłam to usłyszałam „no podziel się z nim bo on to uwielbia”, lubi też świeże bułki z masłem i szyneczką i wafelki z czekoladową otoczką z Biedronki więc nie ma opcji, że jak jesz którąś z tych rzeczy to pies nie siedzi przy Tobie, tudzież wskakuje na kolana. Mojego niemowlaka nie było gdzie w domu położyć, bo nie dość, że kudły psa były wszędzie to jeszcze wskakiwał na łóżko nie ważne kto na nim leżał, w nocy to samo. Jedzenie też często dostawał w łóżku jak teściowa albo szwagierka śniadanie jadły to on z nimi. Pościel dla gości owłosiona, no bo jak inaczej. Na wszystko usprawiedliwienie jest jedno, że on jest taki kochany i że jest członkiem rodziny. Ja to rozumiem, ale nawet każdy członek rodziny ma swoje miejsce do spania jak łóżko/ pokój itp., każdy jak je to ze swojego talerza a nie wyjada innym w trakcie posiłku itd. Także nie widzę nic dziwnego w tym, że nawet pies ma swoją miskę, swoje miejsce do spania i może leżeć przy łóżku a nie na, opatulony kocem i na najlepszej poduszce.

    1. Zgadzam się w całej rozciągłości z tym co napisałaś. Mam buldożka – rozpuściłam go jak dziadowski bicz ale są zasady, których nie łamie. Jak ta o spaniu w swoim kojcu, nie ma „żebrania” przy stole etc. Wszyscy wiedzą, że przy stole nie ma dzielenia się posiłkiem. a jeśli ta zasada zostanie złamana to nie waham się pouczyć (czasem dość ostro) nawet najważniejszych gości.

    2. Zgadzam się z Tobą Magdalena, u nas też nie wolno psu „sępić” przy stole i w ogóle przy jedzeniu gdziekolwiek (grille, ogniska). niestety goście myślą że „raz nic nie zaszkodzi” i kończy się upomnieniami dla znajomych i groźbą że skoro karmią to potem biorą na spacer – zawsze pomaga 😀
      I

  9. Nasze psy czasami sie wkradaja do wyrka, ale to zazwyczaj wtedy jak jest im zimno. Jest to uciazliwe bo ja mam 2 80kg Rottweilery… Teraz wlasnie przyszla pora, aby mienic im ich koce na cieplejsze koldre i jest ok. Za to taka bramke i tak chcemy kupic zeby oduczyc ich biegania po calym domu jak nas nie ma. Tu nawet nie chodzi o to, ze beda spac na kanapie (spia i tak na swojej!) czy przeszkadza mi ich siersc na dywanie. Nesze psiaki maja juz 5 lat i takie latanie ciagle po schodach nie jest dobre dla ich stawow biodrowych. wiec taka bramka jak najbardziej jest na liscie do kupienia 🙂

    1. Tylko pamiętaj,że czekolada to trucizna dla psa, więc wafelki oblane czekoladą są całkowicie zakazane.

    2. nie tak całkowicie. Jeśli są oblane mleczną to nie ma niebezpieczeństwa. Psy nie mogą jeść gorzkiej czekolady, chodzi głównie o kakaowiec i jakąś konkretną substancję.

      PS Można kupić też specjalną czekoladę dla psów 🙂

  10. A my, kiedy przeprowadziliśmy się do domu, po prostu kupiliśmy łóżko 200×220, żeby nasze mopsy nas nie zrzucały w nocy. No i teraz zostały ochrzczone mopsami antykoncepcyjnymi, bo włażą pomiędzy nas i śpią w poprzek. Dobrze, że mamy oddzielne kołdry 😛

    1. Jeśli chodzi o czekoladę podawaną psu, to nie mogę się zgodzić, że w mlecznej nie ma teobrominy. Jest, tylko w mniejszym stężeniu.

  11. Gdy miałam jeszcze kociaka, zawsze pozwalałam spać mu w łóżku, ale przyznaję, że ten sam numer z psiakiem nie przechodził, jeszcze za czasów, gdy mieszkałam w domu rodzinnym. Kot był jednak udomowiony, miałam mniejsze opory wiedząc, że nie wychodzi na zewnątrz i nie tarza się w dziwnych miejscach 😉 Tak, byłam niesprawiedliwa 😡

  12. Mój pieseł jest ogromny (cane corso, 50kg żywej wagi). Zamieszkał z nami kiedy miał już 16 miesięcy i nauczony był spać w domu. Na szczęście od początku wyznaczyliśmy jasne granice. Pies ma swoje legowisko w holu na dole i może wchodzić na schody, ale salon kuchnia i inne pomieszczenia są zakazane. Baster cały czas próbuje naginać zasady, ale wystarcza jasna komenda i wraca na miejsce. Trzymam kciuki i życzę wytrwałości i pozdrawiam z Lbn 😉

  13. Pieski też szybko przyzwyczajają się do takich luksusów. U nas pies w domu nie ma nawet wstępu na piętro gdzie są wszystkie sypialnie żeby, między innymi, nie wnosił piachu. No ale na kanapy też nie wchodzi bez pozwolenia 🙂

  14. Mój pies może spać na kanapie, fotelu, ale w łóżku mu nie pozwalam od samego początku. I on o tym wie. Za to zawsze musi być z nami w sypialni – śpi pod łóżkiem choć ma kojec. Nie lubi być chyba po prostu sam. W domu też wszędzie za mną chodzi.

  15. Mam 1,5 kg chihuahuę, która chciała spać na swoim leżaku, ja niestety bardzo lubię się do niej przytulać, więc wciągnęlam psa do łóżka na własne życzenie. Tosia jest bardzo elegancka, nie slini się, jest czysta, nie chrapie i zajmuje mało miejsca, dlatego ani mnie ani mojemu chlopakowi nie przeszkadza, jednak większy pies oczywiscie może być problemem, szczególnie kudłaty, deszczową porą 🙂

  16. od początku zapowiedziałam, że piesek nie ma wstępu na łóżko. pierwsza noc była najgorsza. teraz jest lepiej. jeszcze nie jest idealnie, bo czasami zdarza mu się wskoczyć, ale przeważnie reaguje na moje „nie” i „zejdź”.

  17. Mam berneńczyka i jest moim najukochańszym towarzyszem, mogę się do niego przytulać non stop, ale do łóżka nie wpuszczę, jakieś zasady muszą być 😉

    1. Pozdrawiam berneńczykowo. Moja ma wstęp do łóżka, ale nie śpi z nami, byłoby jej za ciepło. Wskakuje wieczorem na ostatnie przytulanie i o poranku na pierwsze.

  18. Psa trzeba od małego uczyć, że śpi na swoim posłaniu. Mnie trochę obrzydza, jak ktoś śpi w jednym łóżku z psem lub kotem. Swoją drogą, myślałam, że zrobiłaś to jakimś sposobem, a Ty po prostu zagrodziłaś im wejście:) Ostro!:) Biedny Rokcy:)

  19. Zrobiliśmy to samo,krótko po tym jak Max trafił do naszego domku, bo od początku łóżko było jego ulubionym kojcem. Uważajcie tylko bo pewnie po paru miesiącach bramka nie będzie w perfekcyjnym stanie – gdy go ignorowałam zaczynał gryźć szczebelki…

  20. Miałam ten problem gdy przygarnęłam moją sunię. Miała wtedy dwa lata i była rozpuszczona w tej kwestii. Bite dwa miesiące oduczałam jej wskakiwania na łóżko bez pozwolenia. DWA miesiące! Ale byłam konsekwentna. Dzisiaj Supi ma 7 lat i razem ze swoją córką śpią grzecznie w swoim kojcu. Na sofę w salonie czy łóżko w sypialni wskakują tylko na nasze życzenie. 🙂 Pozdrawiamy ciepło.

  21. u mnie to samo, buldożer Aldo, mama go nauczyła spać w łożku bo taki mały słodki piesek, a teraz? Ciśnie się gdzie chce, ślini, włazi na łeb, o pierdzeniu nie wspomnę, a pozbyć się go z łóżka – never – drzwi z drapane a sąsiedzi z pretensjami

    1. Chyba nie muszę, Twój wpis mnie tak zainspirował że systemem nagród za grzeczne pojście na legowisko wywalczylam wolność łóżka:-) pies czasem wskoczy ale zaakceptowal już obecny stan rzeczy – przede wszystkim konsekwencje:-) ah te buldogi

  22. Prawda jest taka że od początku trzeba być konsekwentnym inaczej pies będzie robił co chce a winę będzie ponosić tylko właściciel. Mam 8 miesięczna sumie goldena. Z nami mieszka pół roku. Od początku ma zakaz wchodzenia na sofy, fotele, łóżka i nigdy nawet tego nie spróbowała. Nie może wchodzić do naszej sypialni i pokoju dziecka ze względu na walające się zabawki które mogłyby ją kusić. Choć nic nie gryzie bo od początku tępiliśmy takie zachowanie dzięki temu nie muszę się martwić o buty czy meble. W nocy grzecznie śpi i nie chodzi po domu. Nie drapie w drzwi, nic nie niszczy. Jest grzeczna gdy zostaje sama w domu, nie żebrze przy stole. Słowem mimo że to jeszcze szczenię to nie ma z nią żadnego problemu bo od początku miała wyznaczone granice i nie potrzebne jej było żadne profesjonalne szkolenie 🙂

  23. Nasza suczka oduczyła się spania w łóżku po miesięcznych wakacjach u teściów, którzy nie życzyli sobie psa w sypialni. Po powrocie do domu przypilnowaliśmy aby do naszego łóżka też nie wchodziła i się udało po 4 latach, na jej miejsce wdarł się mały kawaler (synek), który zajmuje zdecydowanie więcej miejsca 🙂

  24. Pies zarowno ten, ktorego mam teraz jak i poprzedni, nie ma wstepu do sypialni, nie i juz, o lóżku nawet nie wspomne, podobnie jak nie ma wstepu do sypialni dziecka, ma tyle przestrzeni w domu, ze przezyje bez tych dwoch pomieszczen, a ja mam strefe wolną od psiej siersci, sliny i zabawek

  25. Ja mam to samo z kotem. Nabawiłam się alergii także bliskie kontakty kończą się dla mnie tragicznie, dlatego rodzice zamontowali na parterze brameczkę żeby nie wchodził na piętro gdzie śpię, ale po jakimś czasie cwaniak wyczaił że może ją przeskoczyć… ehh..

  26. a u mnie piesek (6 kilo) śpi ze mną bo jest darmowym termoforem!!Czasemj est awantura o kocyk albo poduszke ale co tam oddam wszystko za przytulanie się do ciepłego sierściucha. Kiedy jeszcze mieszkałam z rodzicami, członkiem naszej rodziny był chart angielski, który jak się rozwałił na łóżku to nie było gdzie wcisnąć stopy nawet…ale i tak woleliśmy spać na skraju 😛 bo w nocy urządzał wędrówki.

  27. Ja uwielbiam psy, ale uważam, że ich miejsce nie jest w łóżku. Tak jak Eliza pisała poślinione poduszki, brudna pościel…Spanie ze zwierzętami jest bardzo niehigieniczne. Chociaż przyznaję, że lubię jak psie ciałko grzeje mi stopy 😀

  28. U nas są schody, więc nasza 5 mies Pigi nie da im rady, i chyba nigdy do tego nie dojdzie bo nie potrafiłabym spac z psem w łóżku. Na początku było wycie do 3 w nocy i bieganie po salonie na parterze ale.. psu trzeba pokaza gdzie jego miejsce. Ja traktuje naszą bulwę jak psa a nie jak .. dziecko. To jest zwierzę, ma swoje zapaszki ( ble :/ ) a mimo ( za przeproszeniem) wycierania jej tyłka! nie mogłabym spac z nią w łóżku.. nie chodzi o bycie pedantem ale o zwykłe zachowanie higieny. Do tego ma adhd i chyba do 6 rano zamiast spac szalałaby jak dzik. 😉 pozdrawiam

  29. Eliza,ja Ci nic nie chcę mówić,ale Rocky ma na pierwszym zdjęciu minę pt. „matka,jak mogłaś nam to zrobić?!” 😀 😀 😀

    mój kot sypia z nami w łóżku od pierwszego dnia,ale ja nawet nie próbuję tego zmienić,bo uwielbiam,jak się do nas tuli,kula się na plecki,by go głaskać,jak całuje rano na powitanie… ba,nie wyobrażam sobie nocy bez niego! no ale może to inna liga,bo mniejszy,lżejszy,nie wychodzi na dwór,nie ślini się i nie brudzi pościeli 😉

  30. Ja mam labradorka biszkoptowego i tez miałam ten sam problem, jednak pieski to bardzo mądre stworzonka wystarczy trochę czasu i poświęcenia dla nich i powoli z czasem nauczą się co prawda nie nauczone od małego sprawiają o wiele więcej zachodu przy nauce. Jednakże mój budyń wskakujacy po cichaczu od małego do łóżka,jest przykładem na to iż jest to możliwe do przezwyciężenia . Po pół roku postanowiłam aby zaprzestał praktykować te czynność i udało się.koło naszego łóżka ułożyłam mu jego podusie i za każdym razem w nocy gdy tylko czułam ze próbuje wlezc nam na łóżko, tłumaczyłam ” budyń na podusie ” czasami po kilka razy w nocy budzilam się jak wariatka o 3 w nocy i mówiłam do psa.;D ale efekty cieszą i było warto! polecam poświęcić trochę czasu a nawet kundelka uda się nauczyć 😉 pozdrawiam Fashionelko 😉

  31. ha ha macie próbę/nauczkę przed rodzicielstwem 🙂 niemowlaków też lepiej nie wpuszczać do łózka bo potem odzwyczajanie okropne

    1. witam,
      O co chodzi z tym odrobaczaniem siebie? nie mogę znaleźć takiego wpisu a jestem tym strasznie zainteresowana gdyż mam labradora i muszę go odrobaczać ale nigdy nie słyszałam o odrobaczaniu właścicieli?

    2. Nie było takiego wpisu. Ktoś o to po prostu zapytał. Wiadomo, że jak żyje się z psem pod jednym dachem to jest się narażonym na różne niefajne rzeczy. Psa powinno odrobaczać się chyba co 3 miesiące. Podaje się psom niewielką tabletkę. W tym samym czasie należy odrobaczyć również siebie. W przeciwnym razie odrobaczanie psa nie będzie miało sensu. Receptę na tabletkę dla ludzi może wypisać każdy lekarz.

    3. Eliza, a wiesz, że z tym odrobaczaniem psów to są różne teorie… mnie weterynarz poradził, żeby psa nie odrobaczać częściej niż raz w roku – profilaktycznie, bo jak się coś dzieje to wiadomo, że trzeba. Wszystko dlatego, że te środki nie są obojętne i potrafią wyjałowić organizm. Może skonsultuj się jeszcze z innym weterynarzem. Czasem wiadomo, weterynarz koniecznie chce wcisnąć różne preparaty. to jak z witaminami dla dzieci 😉

  32. W moim rodzinnym domu pies był zawsze uczony tak, że nie może wchodzić na piętro i bardzo się to sprawdza 🙂 Jako szczeniaki szybko załapywały tę regułę (mamy drugiego pieska) i cała góra z sypialniami była tylko ludzkim królestwem, a parter gdzie salon i kuchnia- psim 😉 Tę radę rodzice wyczytali w jakiejś książce o tresowaniu psów.

  33. Czytasz w moich myślach ! Od miesiąca się zastanawiałam nad tą bramką dla moich psiaków. Wpadłam na ten pomysł jak tylko zobaczyłam taką bramkę u mojej siostry w ochronie przed rocznym dzieckiem 😀 Mi nie przeszkadza spanie z moimi łobuzami, bo to są pinczerki miniaturowe (ratlerki), więc dużo miejsca nie zajmują, ale mam zrobiony otwarty łuk jako wejście do salonu z kuchni i nie chcę montować drzwi, a taka bramka byłaby świetnym rozwiązaniem przed latającymi po narożniku i dywanie psiaków podczas naszej nieobecności w domu i rozwalaniem wszystkiego co popadnie 🙂 Tylko nie wiem jak to wygląda pod względem estetycznym ? I muszę jeszcze przeanalizować szerokość otworów czy moje patyczaki nie przejdą 😀 Dzięki wielkie za ten wpis dużo mi pomogłaś 🙂 Myślałam, że to głupi pomysł z taką bramką, ale widzę, że nie jestem jedna, która o tym myśli 🙂 Zaskakujesz i to mi się podoba, że przedstawiasz, i rozwiązujesz problemy życia codziennego ! 😉 Pozdrawiam i życzę wytrwałości w nauce buldogów samodzielnego spania 🙂

    1. Też mamy taką bramkę tyle, że ochrania ona wejście do pokoju naszego syna, który trzyma zabawki na podłodze. Po pierwsze pies się nimi interesuje i może pogryźć a po drugie niektóre są małe i mógłby je połknąć. Tym samym nasz czterolatek nie musi zamykać drzwi wchodząc do pokoju więc go słyszę i mam na oku. Nasz buldożer po operacji nogi spał z nami w łóżku przez tydzień, bo miał nie lizać zaszytej rany a kołnierz go „atakował” do tego stopnia że nie był w stanie się w nim ruszyć i załatwiał się w swoim legowisku. Teraz znowu wrócił do siebie na legowisko w kuchni, ale mamy kuchnię na drzwi które się zasuwa.

  34. O Ty niedobra haha 😀 Kiedyś mojemu pekińczykowi Mikiemu pozwalałam spać w łóżku, z tym, że mam dla siebie jednej dwuosobowe łóżko, więc nie odczułam jego obecności – prędzej on moją jak się zaczynałam wiercić 😀
    Ale on i tak w ciągu nocy wyłaził z łóżka na podłogę bo mu za ciepło było. Ale faktycznie od razu pościel czyściejsza i w jego przypadku mniej zakłaczona 🙂

  35. Nasze bulwy od małego spały na swoim spaniu. Na łóżku czasem w dzień leżą, ale na narzucie, z nami lub same, co jest dla nich wielka atrakcją . W nocy wiec jest spokój. Wiedzą że na pościel im nie wolno. Polecam konsekwencje od początku.

  36. Jakoś nie wyobrażam sobie spać z psem, wydaje mi się to niehigieniczne – co jest swego rodzaju hipokryzją, bo z kotem bardzo chętnie! 😀 Cudownie wygląda Twoja sypialnia 🙂

  37. Mam 2 koty, Luna śpi ze mną zawsze na poduszce, Shadow czasami w nogach. Jednak ulubionym miejscem Shadow jest najniższa półka w szafie, ma tam zrobione mięciutkie posłanie

  38. Mój pies (adoptowany jako dorosły) nie spał z nami nigdy, bo mu zabranialiśmy odkąd się u nas pojawił. Zadanie dla nas było utrudnione, bo początkowo mieszkaliśmy w kawalerce i nie mieliśmy jak zablokować dostępu do łóżka (to była składana kanapa, ale kłaki, brud i ślina zostawały na niej tak, jak zostają w pościeli) – zwłaszcza pod naszą nieobecność. Przy nas na wyro nie właził, a w pościeli to już w ogóle nie leżał. Okładanie kanapy gazetami, nagradzanie za samoistne położenie się na własnym legowisku, kupno nowego posłania – nic nie zdawało egzaminu. Problem rozwiązał się sam, po przeprowadzeniu do większego mieszkania. Teraz ma nawet swój „okręt” (czyli legowisko za duże dla niego, które uwielbia miłością bezgraniczną) w naszej sypialni i ani myśli wchodzić na nasze łóżko, nawet, gdy nas nie ma.

  39. Mój pies może wejść do każdego pomieszczenia w domu, również na łóżko, pod warunkiem, że nie ma na nim pościeli. Od szczeniaka był konsekwentnie uczony, że na pościeli nie wolno kłaść łap, przede wszystkim poprzez nagradzanie pozostawania na swoim posłaniu lub innym dozwolonym miejscu oraz spokojne ściąganie go z łóżka, kiedy z jakichś względów się na nim znalazł. Szybko pojął o co chodzi, więc nie musiałam uciekać się do montowania żadnych bramek – uważam zresztą, że zmianę zachowań psa zawsze warto rozpocząć od treningu, wzmacniania pożądanych zachowań, zamiast od razu uciekać się do metod fizycznie odgradzających psa od danej rzeczy/pomieszczenia/mebla. Obecnie T. świetnie wie, że na łóżko z pościelą się nie wchodzi, a przede wszystkim, że nie kładzie się na nie łap. Rano albo śpi, dopóki nie usłyszy, że ktoś wstaje albo przychodzi do sypialni i kładzie mordkę w pobliżu człowieka, w ten sposób domagając się spaceru. To drugie zachowanie jest przydatne, bo w weekendy lubimy długo pospać i pies zdecydowanie ma prawo domagać się tego, co mu się należy. 😉

  40. Nie mamy sypialni, więc musielibyśmy chyba sobie kupić kojec, żeby spać sami 🙂 Rozwiązanie było tylko jedno: kupiliśmy rozkładany narożnik w Ikei i od tej pory 30 kg futra rozciąga się wygodnie koło nas i nawet go nie zauważamy. A i jeszcze dwa koty się zmieszczą. Tylko do kłaków na kołdrze trzeba się przyzwyczaić, bo łyse buldożery to nic w porównaniu z moim zarośniętym futrzakiem.

  41. Mina Twojego pieska na glownym zdjeciu mowi wszystko 😉 hahaha
    Wazne jest, zeby pieska od poczatku uczyc, ze nie wolno, ale wszyscy wiemy, jak to jest w praktyce. Moj wyzelek spal i tu i tam, ale jak mielismy go dosc, to rozumial, ze ma isc do siebie. Na wszedobylska siersc i sline i tak nie bylo rady 😉
    Brakuje mi pieska i czasem mysle tylko, ze przy moim trybie zycia, tzn. podroze, przeprowadzki, etc. byloby bardzo trudno, jak Wy sobie radzicie?

    Pozdrawiam

  42. U nas miarka się przebrała po zaadoptowaniu drugiego psa, głównie dlatego, że pierwszy mimo, że do łóżka pakować się mógł – to wolał spać na podłodze. Wraz z nastaniem ryżej sytuacja się zmieniła – mamy dwa owczarki australijskie, więc przy takiej chlupie jaką mamy na dworze pakowanie się długowłosych psów do łóżka wiąże się z błotem i piachem w zębach. Mężu razu pewnego okrywał się kołdrą i…został obsypany pyłem nagromadzonym na kołdrze. Dosłownie (i w przenośni) zazgrzytał zębami 🙂

    Ale nie musieliśmy instalować bramek – psy po prostu dostały wyraźny zakaz wchodzenia na łóżko. I teraz śpią przy łóżku, pod łóżkiem, na swoich posłaniach, w klatce…a my cieszymy się wolnym łóżkiem 🙂 A rano i tak wita mnie jęzor w oku – dwie przednie łapki są dozwolone, właśnie na wieczorne i poranne tulenie 🙂

  43. Nasz West (highland white terrier) śpi z nami 🙂 oczywiście.
    Grzecznie, w nogach łóżka, na kołdrze. Nie chrapie (dziewczynki nie chrapią?) A z witaniem się czeka aż na 100% upewni się, że nie śpimy.
    Rano przeważnie zbyt wcześnie dla niej wstajemy. 7.00 to całkowity środek nocy, 8.00 – w ostateczności…
    Pies, mimo że na łóżko wskakuje bez problemu, na kanapy nie wchodzi. To strefa kotów. Koty z nami nie śpią, nigdy nie było im wolno, więc już nie próbują. Poza tym teraz pies pilnuje bezpieczeństwa łóżka 🙂

  44. Mam 3mies szczeniaka boston Terrier’a … Staram się oduczyc go wskakiwania na kanape bez zaproszenia (opornie idzie). Spi z nami w sypialni, w swojej klatce (ciezko mi to przyszlo, nie akceptuje zwierzat w mojej sypialni). Sa postepy w „zalatwianiu biznesow” poza domem, jednak wypadki sie zdarzaja, czasto tez lubi zrobic bajzel na zlosc, gdy np jestesmy oboje z mezem czyms zajeci.

    Jako, ze masz spore doswiadczenie z psami, masz moze jakies rady dotyczace podstaw wychowania szczeniakow ? Moj boston jest strasznie uparty, wiekszosc rasy ponoc tez. Przeczytalam juz mnostwo artykulow, obejrzalam pol you tube’a i wszystko z nim opornie idzie.
    Bede wdzieczna za porady.

    pzdr
    Ewa

  45. Ojj co jak co ale psa nigdy bym nie wpuscila do swojego lozka zwyczajnie to dla mnie niw hyginiczne:) i tj napisalas jak sie cos pozwoli trudno potem oduczyć

  46. Moja sunia chow-chow nigdy nie była uczona wchodzenia na kanapy a już na pewno nie do łóżka. Kocham ją, jest cudowna, ale uważam, że mimo wszystko kanapy i łóżka nie są dla niej. Po prawie trzech latach jest tak nauczona, że nawet zachęcana do wskoczenia na kanapę tego nie robi. A jeśli już sama ją tam włożę to posiedzi/ pośpi kilka minut i schodzi na podłogę. Ma swój dywanik i materacyk, gdzie śpi, goła podłoga też jej odpowiada.

  47. Niestety moja mama nauczyła naszą sznaucerkę spania na łóżeczku od małego. Na tą chwilę Tina ma 10 lat i nie wyobraża sobie spania gdzieś indziej niż na podusi pod kołdrą. Próbowałam ją tego oduczyć , no niestety nie udało się. Mama nie potrafi zrozumieć że miejsce psa nie jest na łóżku a w kojcu 🙂

  48. Mojego knura nauczyłam chociaż zasypiać samemu, ale w nocy kiedy smacznie śpimy on wskakuje do nas tak po cichutku, że nawet nie wiemy kiedy. Szczerze podziwiam, że wytrwaliście pierwszą noc separacji z tymi odgłosami, płacz buldoga to najdziwniejszy odgłos ever 🙂 mnie w spaniu w buldogiem o dziwo nie wkurza najbardziej chrapanie, sierść w łóżku czy pierdy, tylko odgłos, kiedy liże sobie w nocy łapki.

  49. Ja właśnie dzisiaj zamówiłam bramkę. Tak jakoś instynktownie poczułam ze jeśli mamy ich oduczyć spać z nami w łóżku to ta bramka wydaje mi się najbardziej logiczna. Pytanie, bo wpis ma kilka lat- czy bramki używacie nadal? To już tak trzeba „na zawsze?”

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>