Jak pielęgnować farbowane włosy

Temat farbowanych włosów oraz ich pielęgnacji był mi do niedawna obcy. Teraz już wiem, że włosy farbowane wymagają specjalnej ochrony i pielęgnacji. Specjalne traktowanie pozwoli nam dłużej cieszyć się pięknym i intensywnym kolorem.

Podstawą pielęgnacji jest szampon, odżywka i maska przeznaczona do włosów farbowanych. Takie trio zadba o odpowiednie nawilżenie. Wcześniej używałam zestawu z keratyną, zależało mi na prostych i gładkich włosach. Teraz priorytetem jest ochrona włosów i ich odpowiednie nawilżenie.

Olejowanie 
Ja używam olejku migdałowego. Nakładam go na całą długość i trzymam na włosach całą noc. Taki zabieg powtarzam raz w tygodniu. Olejowanie dogłębnie nawilża włosy, nadaje im miękkości, połysku i ułatwia rozczesywanie. Taki zabieg chroni też włosy przed mechanicznymi uszkodzeniami i działaniem czynników zewnętrznych

Kosmetyki termoochronne 
Prostuje włosy odkąd pamiętam. Starałam się pamiętać o używaniu kosmetyków termoochronnych, ale zdarzało mi się o nich zapomnieć. Teraz kiedy mam pofarbowane włosy nie mogę sobie na to pozwolić. Prostowanie, suszenie czy kręcenie włosów niszczy delikatną strukturę włosów. Używanie kosmetyków termoochronnych co prawda nie zapewnia 100% ochrony, ale opóźnia proces zniszczenia.włosy wellaton fashionelkaZakwaszanie
Stosowanie płukanek zakwaszających zapobiega nadmiernemu uciekaniu sztucznego barwnika z włosów. Takie zabiegi pozwolą nam dłużej cieszyć się kolorem. Zakwaszanie włosa sprawia tez, że zamykają się łuski. Płukanki możemy przygotować samodzielnie bądź kupić gotowe. Do wyboru mamy balsamy, maski oraz specjalne płukanki.

Reaktywator koloru
Włosy farbowałam farbą Wellaton z reaktywatorem koloru. Wiadomo, że z upływem czasu każdy kolor traci swoją intensywność. Przyspieszają to takie czynniki jak promieniowanie UV czy niewłaściwa pielęgnacja. By temu zapobiec marka Wellaton wprowadziła do koloryzacji drugi krok czyli reaktywację koloru! Dwa tygodnie po farbowaniu należy nałożyć na włosy reaktywator koloru Wellaton i zmyć go po 10 minutach. Taki zabieg sprawi, że będziemy się cieszyć intensywnym kolorem znacznie dłużej!

Wydawało mi się, że nie poradzę sobie sama z koloryzacją włosów, że takie rzeczy lepiej zostawić profesjonalistom. Zaryzykowałam i dałam radę! Produkt jest łatwy w użyciu, wszystkie saszetki i tubki są dokładnie opisane, więc nie ma mowy o pomyłkach. Reaktywator koloru położony na włosy po dwóch tygodniach odświeżył kolor i nadał mu intensywności. wellaton fashionelkaRzućcie jeszcze okiem na moją relację z sesji zdjęciowej do kampanii Wellaton „nie trać koloru” i koniecznie weźcie udział w konkursie! Na wizażu w najlepsze trwa konkurs, w którym możecie wygrać wyjazd na karnawał do Wenecji! Wystarczy, że zafarbujecie włosy farbą Wellaton z reaktywatorem koloru i dołączycie do drużyny brunetek, blondynek albo rudych. Ja reprezentuje brunetki, Katosu blondynki, a Pani Ekscelencja Rude. Po koloryzacji zróbcie selfie i zbierajcie głosy. Mam nadzieje, że to ja polecę z jedną z Was do Wenecji!!! )

Wpis powstał w ramach kampanii reklamowej Wellaton „nie trać koloru”

49 Comments
  1. Szczerze przyznam, że zapomniałam o procesie zakwaszania włosów… Ostatni raz robiłam to dobre … kilka lat temu! Chyba muszę się znowu bliżej przyjrzeć temu tematowi! 🙂

    1. To ja odwrotnie. Nie ufam fryzjerom. ZAWSZE wracam zapłakana. Dlatego używam domowych farb, wiele razy farbowałam wellatonem i byłam zadowolona.

      Natomiast na paznokcie chodze do kosmetyczki i nie wyobrażam sobie robić to samemu, także potrafię Cię zrozumieć 🙂

  2. Eliza, jeżeli mogłabyś podpowiedzieć, w co sama zawijasz włosy na nocne olejowanie, byłabym bardzo wdzięczna 🙂 Moim włosom zdecydowanie by się to przydało. Podobnie jak kosmetyki termoochronne, bo jednak prostownica i u mnie ma co robić.

    1. Czepek plastikowy najbezpieczniej zakladać na max 2 godziny, dłuzsze trzymanie go na włosach grozi osłabieniem cebulek i w efekcie wypadaniem włosów (pod czepkiem wytwarza się zbyt wysoka temperatura, z powodu folii nadmiar ciepla nie jest w stanie odparować). Lepiej jest zapleść naolejowane włosy na noc w warkocz czy w luźnego koczka-ślimaczka a poduszkę po prostu zabezpieczyć ręcznikiem. Niektore dziewczyny radzą też, zeby nalozyc bandankę na koczka, wtedy nie ma potrzeby zabezpieczania poduszki. Jesli masz problem ze zmyciem oleju, zamiast katowac wlosy kilkakrotnym zmywaniem mocnym szmponem z SLSami – lepiej nalozyc na nie maskę do włosów, ktora zemulguje olej. A potem wystarczy umyć włosy delikatnym szamponem dla dzieci i wszystko jest pieknie domyte. Polecam, sama olejuje wlosy od 2ch miesiecy i juz widze efekty.

    2. @Lukrecjab: a można zawinąć włosy w taki ręcznikowy turban? Z froty lub bawełniany turban:)

    3. Ogólnie turbany recznikowe i frote sa ok, super sprawdza sie tez stary t-shirt zamotany na głowie, ale to juz raczej kiedy olejujesz włosy w ciagu dnia, spac sie w ty nie da:) Ja najczęściej olejuje w ciagu dnia, nakladam na wlosy nawilzajaca maske a na to olej, zawijam w recznik i chodze tak ze 3 godziny. Ta metoda bardziej mi pasuje niz olejowanie na sucho, wlosy sa bardziej miekie i odzywione. Jesli nie mam czasu to rano przed praca mieszam lyzeczke maski do wlosow z olejem, nakladam na wlosy od ucha w dol, zawijam w turban i chodze tak pol godziny.Pozniej zmywam szamponem i nakladam odzywke albo inna mske na 2 min i calosc zmywam. Wlosy sa pozniej super nawilzone i dociazone.W ogole polecam tuningowanie masek do wlosow olejami, efekty sa niesamowite. Nawet maski, z ktorymi sie nie polubilam w pierwszym momencie, po dodaniu oleju naprawde zyskują. Tak wiec dziewczyny – eksperymentujcie, kazde wlosy sa inne, nie kazda metoda olejowania pasuje, ale po paru probach znajdziecie ulubiona a pozniej to juz tylko podziwiacie efekty:) Powodzenia!

    1. Olejek dobiera sie do rodzaju wlosow, nie ma zadnej gwarancji, ze to, co sprawdza sie u innych fajnie zadziala u Ciebie. Najpierw trzeba stwierdzic jaki rodzaj wlosow masz – nisko czy wysokoporowate. Np Fash na oko ma wlosy niskoporowate (czyli gladkie, z domkniertymi luskami), albo srednioporowate. Takie wlosy sa mniej wybredne, ale za to latwo nadmiernie je obciazyc. Na niskoporowatych najlepiej sprawdzaja sie oleje nasycone, m.on kokos, olej babassu, na srednioporowatych: np. olej ze słodkich migdałów, olej z orzechów laskowych, olej sezamowy. U posiadaczek wysokoporowatych farbowanych blondow (do ktorych i ja sie zaliczam) zle dobrany olej moze spowodowac megapuszenie wlosow (tak dziala u mnie np kokos, argan czy olej z awokado), super sprawdzaja sie np olej z orzechów włoskich (genialnie pachnie, polecam!) czy z krokosza (nie pachnie w ogole:( ). Wazne zeby kupowac oleje nierafinowane, z pierwszego tloczenia, bo one naprawde sa duzo bardziej wartosciowe. Ja poszlam za rada kumpeli i kupilam kilka olejkow na zrob sobie krem, mozesz zamowic na sprobowanie np po 30 ml kazdego i w ten sposob znalezc ideal. Polecam tez olejki z fitomedu, ale u nich musisz kupic juz wieksza buteleczke, wiec w razie wtopy trudniej ja wykonczyc. Olejki obu firm na wizazu maja dobre recenzje

    2. LUKRECJAB bardzo Ci dziękuję 🙂 mam przesuszone włosy, elektryzujące się (mam wrażenie że z powodu braku nawilżenia). Muszę spróbować się czymś ‚olejkowatym’ poratować !:)

    3. Ile cennych informacji! Kiedy to czytam uświadamiam sobie jak mało wiem o pielęgnacji włosów… Muszę wypróbować nakładanie oleju, bo mam strasznie zniszczone włosy, choć jakoś specjalnie im nie szkodzę – nie farbuje, prostuję tylko końcówki. Dzięki za rady LUKRECJAB! 🙂
      Daria

  3. Czy w najbliższym czasie planujesz ściąć włosy na Boba , tak jak ostatnio wspominałaś o tej fryzurze? Jestem strasznie ciekawa i podobałaś mi się w tej wersji 🙂 Pozdrawiam, Ewela 🙂

  4. Kiedyś malowałam włosy prawie co 3 miesiące, teraz wiem że była to głupota i bardzo chciałabym mieć swój naturalny kolor, obecnie maluję włosy raz na 6-8 msc w zależności ile siwych włosów widzę na głowie bo niestety mimo młodego wieku zaczęłam siwieć, kochana nie maluj więcej włosów, miałaś bardzo ładny naturalny kolor, malowanie niszczy i osłabia włosy i taka jest prawda, malowane włosy będziesz miała przez 3 msc a później kolor blaknie i włosy robią się matowe, więc jaki sens jest malować 😉

  5. Nie myślałaś o keratynowym prostowaniu? Ja długo nie mogłam się zdecydować, ale teraz jestem miesiąc po pierwszym zabiegu i jestem zachwycona! Wystarczy wysuszyć włosy i mogę wyjść z domu 😉 Są lśniące, gładkie, ładnie się układają… Jedyny minus to szybsze przetłuszczanie, ale suchy szampon rozwiązuje problem i nadal myję głowę co dwa dni, nie codziennie.

    1. jeśli masz włosy w dobrym stanie, to keratynowe wyprostowanie krzywdy im nie zrobi, wręcz będą bardziej lśniące i ładniejsze, jeśli Twoje włosy są przesuszone, to efekt będzie jedynie chwilowy, a potem może być z nimi ciężko. pytanie brzmi – czy jesteś pewna, że chcesz mieś proste włosy zawsze? (tj jakieś kilka miesięcy) bo po zabiegu, strasznie ciężko je zakręcić

    2. Prostowanie keratynowe nie niszczy włosów, wręcz przeciwnie (przecież dostarczamy im keratyny). Kiedy jego efekty ustępują, a włosy wracają do normalnego stanu niektórym się wydaje, że stan się pogorszył. Nie pogorszył, wróciły do normy sprzed paru miesięcy (pisała o tym np. Anwen).

      Ja poprosiłam koleżankę i mamę, dałyśmy radę przeprowadzić takie prostowanie w domu. Polecam preparat K5, nie śmierdzi i nie jest toksyczny (Allegro). Tylko trzeba się uzbroić w cierpliwość.

      Poza tym nie wiem dokładnie jakie masz włosy, ale moje są falowane. Po prostowaniu keratynowym były proste jeśli wysuszyłam je, przeczesując w między czasie szczotką. Ale kiedy dałam im wyschnąć naturalnie, związując je w warkocz, to były pofalowane (troszkę mniej niż zwykle, bo były cięższe, grubsze). Takie włosy nie są proste jak druty, tylko bardzo posłusznie przyjmą nadaną im formę (przecież tych samych specyfików używa się do keratynowego kręcenia włosów :)).

    3. zabieg keratynowy to zbawienie! Od prawie roku nie muszę prostować włosów, bo od razu po wysuszeniu takie są. A ile czasu dzięki temu się oszczędza… 🙂
      Nie ma powodu do obaw co do zabiegu 🙂

  6. Ja osobiście zawsze używałam farby firmy Wella. Przede wszystkim dlatego, że łatwo jest ją aplikować samemu, a kolor utrzymuje się przez bardzo długi okres czasu. Tym bardziej jeśli później stosuje szampon do utrzymania koloru na dłużej i systematycznie aplikuje jedwab do włosów.

  7. Eliza, kiedyś pisałaś o spreju Tresemme, kupiłam go na wiosnę i okazał się odkryciem roku 😀 jest świetny i naprawdę działa, odkąd zmieniłam fryzurę, prostuję albo układam włosy na szczotce i suszarce codziennie i widzę różnicę, żadnego siana na głowie, włosy mocne, błyszczące i gładkie, a poza tym nie obciąża nic a nic, a ja lubię uniesione włosy.
    Jest okropnie śliski, gdy się go rozpyli na płytki, ciekawe czy zauważyłaś :D:D

  8. Ja od siebie mogę dodać, że po oleju (który trzymam ok. 3-4godziny – włosy w turbanie) nakładam maskę, która nieco go neutralizuje. Trzymam ją od 15 do 30 minut, po czym myję głowę i nakładam odżywkę do spłukiwania :-).
    Po wysuszeniu (niestety suszarką, bo zazwyczaj myję głowę rano 🙁 ) wcieram w końce odrobinę jedwabiu (mam zwykły z Rossmanna – przetestowałam wiele i poza zapachami nie widzę wielkiej różnicy), dzięki czemu włosy są miękkie i gładkie :-).
    Farbuję włosy od kilku lat (w dodatku rozjaśniam) i te metody są niezastąpione, a przy tym nie wymagają wiele wysiłku :-).

    Przy okazji chciałam również zapytać, ponieważ obserwuję Twojego insta i widzę,że dodajesz dużo zdjęć książek (sama jestem książkoholiczką – jako Pani psycholog pewnie coś o tym wiesz ;-)), czy planujesz dodać wpis pokazujący Twoją/Waszą biblioteczkę? 🙂 Wiem,że wpis z inspiracjami już był, ale jestem ciekawa, jak to wygląda w Waszym mieszkaniu :-).

    Pozdrawiam, stała czytelniczka M.

  9. A mnie tak korci, zeby zrobic sobie takie piekne srebrne wlosy, chociaz czasem mysle, ze na srebrne przyjdzie pora jak bede starsza pania, ale kurcze, takie fajne sa czasami…Tylko, ze jestem dosyc przywiazana, do ciemnych, boje sie bleachowania, a jak bede wygladac jak strach na wroble? 😉

  10. Zbyt długie olejowanie może zaszkodzić włosom zwłaszcza wysokoporowatym, polecam bloga http://blondeme.pl/ kopalnia wiedzy na temat włosów (nie tylko blond) ma kilka wpisów poświęconych olejowaniu ile to robić jak i do jakich włosów jaki olej użyć, na na swoich blondziakach wysokoporowatych wręcz zrobiłabym krzywdę olejując je całą noc.

  11. a ja polecam całą serię green pharmacy! zadnych sls, parabenow, chemii. ziołowe szampony i balsamy do włosów, genialne. kosztuja max 8 zł!!! obecnie używam balsamu i szamponu granat i olejek arganowy czy cos w tym stylu. polecam, ale zastrzegam-najlepsze dzialanie balsamu widoczne jest gdy potrzymamy go na wlosach 10/15 min!

  12. Włosy po farbowaniu kolorystycznie nie bardzo różnią się od naturalnych. Może pomyśl o jakimś innym kolorze? Może sombre, które ma być modne w tym sezonie?

  13. Ja ostatnio robię sobie sama odżywke z kosmetyków naturalnych. Wiele sklepów proponuje elementy które można połączyć i mieć świetną naturalną maseczkę. Ja np. lubię kupować je w Natura dla Piękna, bo mam recepturę i od razu odsyłacze do konkretnych produktów. Świetna sprawa.

  14. Mam podobnie, sama farbuje swoje włosy, sama je modeluje i sama dbam o to by były nawilżone. Od kiedy używam zestawu do regeneracji Firmy Pilomax nie zauważyłam żadnej różnicy w kondycji moich włosów pomimo tego , ze sama je farbuję a nie jestem profesjonalistką 😉
    Warto sie zastanowić i spróbować swoich sił!

  15. Jak się mają farbowane włosy a basen gdy idziemy pływać używacie czepka do tego czy nic się nie stanie? Nie będzie widać, że farba z włosów nam się wypłukuje podczas takiego pływania na basenie?

  16. U mnie sprawdzają się kosmetyki Wax Pilomax. Świetnie regenerują zniszczone farbowaniem włosy dodatkowo utrwalają kolor. Dzięki nim nie muszę rezygnować z innych przyjemności typu słońce, basen, modelowanie, prostowanie. Włosy sa zadbane i pełne blasku. Kosmetyki sa warte wypróbowania przez każdą z Was

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>