Insanity – moje efekty po 9 tygodniach

Kiedy zaczynałam ten program treningowy, nie sądziłam, że dzięki niemu wypracuję życiową kondycję i dojdę do formy, o jakiej nawet nie marzyłam. Nie podejrzewałam, że pokocham ten trening do tego stopnia, że nawet po jego zakończeniu będę go odpalać i ćwiczyć z przyjemnością. Nie przypuszczałam, że trening w domu może być o niebo przyjemniejszy niż trening na siłowni z wykwalifikowanym trenerem personalnym.

Zobaczcie jak wyglądałam jeszcze w grudniu 2016 roku. Byliśmy wtedy w Dubaju, a ja na większości zdjęć wyglądałam fatalnie. Nie podobałam się sobie.

fashionelk

fashionellka +10kg

DSC_2062

Pierwszą część wpisu, czyli moje wrażenia po 4 tygodniach, możecie przeczytać tutaj. Dziś chcę podsumować cały 9-tygodniowy program treningowy. Chcę powiedzieć o pozytywach, ale też muszę Was przed kilkoma rzeczami przestrzec.

Insanity pomogło mi wypracować świetną sylwetkę, spalić tłuszcz, zahartować się i ukształtować charakter. Na początku zakwasy nie dawały mi żyć, dosłownie uniemożliwiały chodzenie. Wiedziałam, że nie mogę się poddać. Przez pierwsze 7 tygodni ćwiczyłam 6 razy w tygodniu i nie opuściłam ani jednego dnia. Potem miałam sporo wyjazdów i po prostu nie mogłam ćwiczyć regularnie, ale to już nie miało znaczenia. Najlepsze i zarazem najtrudniejsze zostało zrobione, resztę rozłożyłam w czasie.

Mój plan działania

Prócz Insanity kluczową rolę odegrała zdrowa dieta. Ograniczyłam do minimum spożywanie mięsa, laktozy i glutenu. Dodatkowo 3–4 razy w tygodniu ćwiczyłam na czczo na trampolinie (max. 30 minut w umiarkowanym tempie). Tylko tyle albo aż tyle sprawiło, że po 3 miesiącach totalnie zmieniła się moja sylwetka. Schudłam prawie 10 kg, straciłam kilkadziesiąt centymetrów w obwodach i w końcu poczułam, że jestem na dobrej drodze. Przejęłam kontrolę nad sferą, która zawsze była dla mnie problematyczna i była źródłem (wielu) smutków.

fashionelka dieta blog

brzuszeł (1)

Dla kogo jest Insanity

Insanity to NIE JEST trening dla początkujących czy otyłych osób. Jeśli miałaś(-eś) kiedyś kontuzję kolana, kręgosłupa, kostki, barku – nie zaczynaj tego treningu. Jeśli masz problemy ze stawami, ciśnieniem czy sercem – zapomnij o Insanity. To prawdopodobnie najtrudniejszy program treningowy wydany na CD. To istne szaleństwo!

Insanity to trening dla średnio zaawansowanych, czyli tych, którzy regularnie biegają bądź wykonują inne dyscypliny sportowe. Dlaczego tak to podkreślam? Wielu moich znajomych zaczęło ten program z marszu – jedni nabawili się kontuzji, a inni odnowili te stare.

fash

Jak ćwiczyć

Drugi miesiąc jest bardzo, ale to bardzo intensywny. Te ćwiczenia obciążają kolana. Zdecydowanie za bardzo je obciążają. Po zakończeniu 6. tygodnia zaczął doskwierać mi ból kolan i byłam przerażona, bo wszystko wykonywałam poprawnie, a sytuacja zaczynała robić się poważna. Szybko wyposażyłam się w opaski na staw kolanowy i przestałam wykonywać niektóre ćwiczenia. Darowałam sobie wyskoki i przysiady na jednej nodze. Kiedy takie ćwiczenia pojawiały się na ekranie, ja robiłam przerwę na wodę. Wierzcie mi, nie wpłynęło to w żaden sposób na moje wyniki, wydolność czy tempo spalania tłuszczu. Ból kolan automatycznie minął, a ja odetchnęłam z ulgą, wiedząc, że je odciążyłam.

Nie silcie się na to, by ćwiczyć w tempie. Najważniejsze jest mierzenie ciśnienia i sprawdzanie, czy jest ono prawidłowe. Na początku jak wariatka próbowałam dogonić ćwiczących na ekranie. Katowałam się podczas Fit Testu. To bez sensu! Co więcej, jest to niebezpieczne i grozi kontuzją. Potrzebowałam czasu, by to zrozumieć. Jeśli nie dacie rady zrobić wszystkich powtórzeń albo jeśli 60 sekund na jedno ćwiczenie to dla Was za dużo, zróbcie przerwę. Shaun T ciągle powtarza: „never sacrifice your form!” – trzeba wbić to sobie do głowy.

fashionelka insanity

uen program treningowy trwa 9 tygodni, ale zachowajmy zdrowy rozsądek i nie świrujmy z treningami, kiedy np. jesteśmy na wyjeździe albo kiedy coś nam wypadnie. To, że ominiemy jeden trening albo trzy, niczego nie zmieni. To, że Insanity będzie w naszym przypadku trwało 80, a nie 60 dni, też niczego nie zaburzy! Uważam, że lepiej rozłożyć to w czasie. Przecież tu chodzi o Wasze zdrowie, nie musicie niczego nikomu udowadniać.

Efekty

Nigdy nie miałam takiej kondycji, nigdy nie byłam tak rozciągnięta, nigdy nie byłam tak szczupła i nigdy nie widziałam się w takiej odsłonie. Jestem najszczęśliwsza na świecie i dumna z siebie. Dałam radę! Bardzo zmieniło się moje podejście do tego wszystkiego. Po prostu zmieniłam styl życia. Nie odchudziłam się na wesele koleżanki, nie odchudziłam się na wyjazd czy żeby komuś coś udowodnić. Po prostu zmieniłam tryb życia, a reszta stała się sama. Cała moja metamorfoza trwała 3 miesiące. Tyle wystarczy, by stworzyć nową, lepszą wersję siebie.

fashionelka dieta

Wiesz, że Ty też tak możesz? 🙂

 

PS Jeśli szukacie motywacji do zdrowego stylu życia i inspiracji do pysznych i zdrowych posiłków/przekąsek chodźcie na moje InstaStory – @elajza. Można tam wejść tylko z telefonu, wystarczy wejść na mój profil na instagramie i kliknąć w zdjęcie profilowe. Codzienna dawka kopniaka motywacyjnego gwarantowana. Ogląda mnie tam już ponad 13 tys osób i codziennie dostaję po kilkadziesiąt wiadomości, że faktycznie to co gadam działa motywująco :)))

129 Comments
  1. Super przemiana 🙂 Osobiście od pierwszego wejrzenia zakochałam się w Insanity i co jakiś czas robię sobie je od nowa. Jest uzależniające 🙂

    1. A ja nawet nie wiedziałam o takim programie! Wydaje mi się jednak, że nie jest dla mnie. Ja potrzebuję mieć lepszą kondycję i troszkę umięśnić ciało, ale w żaden sposób nie chcę tracić w obwodach ani tym bardziej na wadze, bo wyglądałabym wtedy po prostu jak cień człowieka 😀

      PS Eliza, wcale w Dubaju nie wyglądałaś okropnie, co nie znaczy, że po treningu nie widać różnicy;) Oczywiście widać i wyglądasz teraz ekstra! Jesteś wspaniałym przykładem dla dziewczyn, że można zmienić swoje życie, jeśli tylko się tego chce i uparcie dąży się do swojego celu:) Gratuluję Ci ptrzymanych rezultatów:)
      Jesteś super!:)

  2. Eliza super wygladasz! Znakomita robota! Gratulacje!!! Mnie juz zmobilizowalas do zmiany trybu zycia, Goraco poazdrawiam! PS. Gratuluje tez blogu, „poznalam” Cie kilka miesiency temu i juz nie moge bez Ciebie zyc 😉

  3. Ja,właśnie dzięki Tobie również rozpoczęłam Insanity, Wcześniej ćwiczyłam regularnie 10 miesięcy. Jestem z tych osób które nie ważą się i nie mierzą bo po prostu uważam, że najważniejsze jest zdrowie i właśnie dlatego to robię. Aktualnie jestem w połowie Recovery Week. Uwielbiam to, mimo że momentami, a nawet bardzo często trudno złapać oddech a pot leje się strumieniami. Efekty widzę gołym okiem: cellulit powoli znika, kondycja życiowa,wyniki fit testu po prostu mnie zszokowały. A poziom endorfin po wykonanym treningu sięga zenitu! Wielkie dzięki Eliza!!!! 🙂

    1. Magda, miałam dokładnie to samo. A ten ostatni fit test po prostu mnie zaszokował!!!! Nigdy bym nie przypuszczała, że osiągnę takie wyniki. Jak porównałam je z wynikami z pierwszego fit testu to aż szczena mi opadła. Ten trening to coś genialnego, ale trzeba go wykonywać dobrze technicznie i być w dobrej kondycji, inaczej prosimy się o kontuzję.

      Jak zobaczysz efekty po 9 tygodniach to PADNIESZ!!! 🙂

  4. Eliza! Muszę powiedzieć,że śledzę cię praktycznie od początku. Bylas pierwszą blogerką jaką w ogóle poznałam. Co więcej pierwszy raz w ogóle cokolwiek komentuje na jakimkolwiek blogu;) ale ja po prostu pamiętam te wszystkie Twoje wahania. Wzloty i upadki. Szybkie diety i równie szybkie powroty do wagi… a teraz… teraz to ja jestem po prostu z Ciebie cholernie dumna! Wyglądasz absolutnie przepięknie. Widać,że jesteś szczęśliwa! Brawo brawo brawo!
    Ps. Uwielbiam Twoje instastory 😅

    1. Aniaaaa, aż się wzruszyłam. W takim razie jesteś już ze mną ponad 8 lat! Wow 🙂 Mega mi miło, że ciągle wchodzisz tu i oglądasz moje instastory. To mi daje kopa do dalszej pracy.

      Oj tak tych szybkich diet i efektów jojo było mnóstwo. Ale teraz to doceniam, to też dzięki temu mogłam doświadczyć wszystkiego i postanowić, że koniec z tym, że chcę w końcu zdrowo żyć!

  5. Wow niesamowite efekty! Gratuluję wytrwałości i samodyscypliny. Jesteś najlepszym dowodem na to, że chcieć to móc 😉 A najlepsze w tym wszystkim jest to, że obserwując twojego bloga i śledząc insta story śmiem podejrzewać, że zmieniła się nie tylko twoja sylwetka ale też jesteś radośniejsza i pełna życia 🙂 Wpadam tu do ciebie już od kilku lat i mam wrażenie, że nigdy nie byłaś tak szczęśliwa jak teraz. Przynajmniej tak to odbieram 😉 A my, czytelnicy, korzystamy z fajnych wpisów i wciągających insta story. Tak trzymać! 🙂

    1. Ohh tak, zmieniłam się bardzo. Moje podejście do życia, do ludzi, do pracy, DO WSZYSTKIEGO. To naprawdę niesamowite, nigdy nie byłam szczęśliwsza i nigdy nie czułam się lepiej w swojej skórze. Mam tyle motywacji do działania i tyle energii, że czasem się zastanawiam skąd ja to wszystko biore?!

      Sciskam i dziękuję za Twój komentarz

  6. Super efekty! Potrzebne mi takie motywacyjne teksty ponieważ sama mam problem z tym żeby wrócić do treningów. Lubię swoje ciało i nie mam strasznych kompleksów, ale myślę że takie zmiany jak u Ciebie na pewno by mi nie zaszkodziły😉
    GRATULUJĘ! 💪👍

  7. Eliza, gratuluję! Widać ogromne efekty i to, że wykonałaś kawał dobrej roboty ❤️ Wyglądasz świetnie 👏🏻 Gratulacje jeszcze raz, buźka 😘

  8. wow wow wow wow! przedewszystkim jesteś taka smukła!
    można schudnąć, ale często i tak nie jest się smukłym, a Ty zachwycasz!:))))

  9. Brawo Eliza!!! Świetnie wyglądasz. Ależ Ci zazdroszczę 🙂 Też mam do zgubienia 10kg. Póki co tylko biegam, ale teraz muszę coś dorzucić, spróbuję tych treningów. A możesz coś więcej napisać o swojej diecie? Dlaczego ograniczyłaś spożycie mięsa? Jeszcze raz ogromne gratulacje 🙂 Motywujesz!!!! Buźka

  10. Gratuluję Eliza! Wiem, że miałaś kilka podejść na przestrzeni paru lat (która nie miała? :)) do „zdrowego trybu życia” i muszę przyznać, że jak czytałam wpisy o tych metamorfozach, o zachwycaniu się nowymi przepisami, nowymi dyscyplinami sportowymi itp to byłam sceptycznie nastawiona do Ciebie w roli osoby, która tworzy wpisy na temat diety, ćwiczeń. Mam nadzieję, że nie odbierzesz tego negatywnie ale chyba wiesz o co mi chodzi. Ale teraz kochana obserwuje Cię bacznie na instastory i śledzę Twoją przygodę z nową prawie bezmięsną dietą i super Ci idzie. Ja nie jem mięsa od 2 lat, schudłam 10kg, nigdy nie czułam się lepiej. Oczywiście można wpaść w pułapkę niezdrowego, bezmięsnego jedzenia ale Ty masz fajne podejście. Oby tak dalej! Pozdrawiam 🙂

    1. Malwina, cudownie, że to piszesz. Właśnie po zmianie diety zmieniło się u mnie najwięcej, a szczególnie samopoczucie. Mięso ograniczyłam do minimum i to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Mam do tego zdrowe podejście. Raz na jakiś czas zjem to na co mam ochotę, świat się nie zawali! A ja zachowam zasadę złotego środka, która w życiu jest niezbędna. Nie lubię takiego zero-jedynkowego podejścia, to nigdy nie jest dobre.

      Sciskam!!!

  11. Gratuluję metamorfozy! Piękne efekty osiągnęłaś i super teraz wyglądasz. To jest mój pierwszy komentarz tutaj, choć bloga czytam regularnie od dobrych kilku miesięcy i muszę to wreszcie Tobie napisać – naprawdę inspirujesz innych ludzi, mnie inspirujesz, choć jestem „poważną ” mamą dwójki maluchów, kilka lat od Ciebie starszą, żoną i prawniczką, naprawdę uzależniłam się od tego tutaj wszystkiego i bardzo polubiłam Ciebie… Też zaczęłam swoją walkę o lepszy wygląd, o powrót do tego co kiedyś już miałam i przez samą siebie straciłam. Mogę napisać, że to właśnie dzięki Tobie, otworzyłaś mi oczy i pokazałaś, że można i naprawdę warto bo życie mamy w końcu tylko jedno… Pozdrawiam!

  12. Gratuluję! Gratuluję Ci z całego serca, Eliza. Zarówno efektów jak i samozaparcia. Wyglądasz fantastycznie!
    Jeszcze bardziej zmotywowałaś mnie tym wpisem i teraz wiem, że jutro na pewno pójdę na siłownię na 7 rano 😉
    Ściskam!
    Kinga.

  13. Wow, szczerze? Jestem pod dużym wrażeniem. Największe rezultaty Twojej pracy widać po Twojej smukłej… twarzy 😉
    Gratuluję samozaparcia, włożonego wysiłku i efektów.

  14. Ale zazdroszczę, chciałabym żeby i mi sie kiedyś udało, zawsze wracam do starego trybu i na nowo tyje :/ gratulacje !

    1. Jakbym czytała siebie rok temu. Klaudia, to wszystko to ciągła walka o lepszą wersję siebie. Pamiętam, że kiedyś 2 miesiące żyłam zdrowo, a kolejne 10 miesięcy jadłam fatalnie. Potem 4 miesiące zdrowo i 8 fatalnie. 6 zdrowo i 6 fatalnie. To jest progres. PRaca nad sobą. To oczywiste że mamy gorsze dni, a milion pokus czai się za rogiem. Ulegamy im ale najwazniejsze to wrócić jak najszybciej na dobre tory. Ludzie mi mówili – jejuuuu Ty to ciągle na dietach. Tak! Bo walczyłam! Padałam, ulegałam pokusom ale zaraz wstawałam na nogi i walczyłam dalej. Klaudia to super, że wciąż podejmujesz wyzwania. Niech porażki Cię nie załamują. Jesteśmy tylko ludźmi. Najważniejsze to się nie poddać!

      Go girl!!!

  15. Jesteś mega pozytywna ! 😉 Bardzo lubie twoje instastory codziennie czekam co nowego przygotowałaś 💃 Tez jestem na etapie dążenia do „lepszej ja” ćwiczenia przychodzą mi z łatwością gorzej z pokusami a właściwie z przywyknieciem do małych systematycznych posiłków .. Mam nadzieje, ze dam radę😉 Jeszcze wiecej twojego ciepła, a mysle ze nie tylko mi sie uda 😊 Pozdrawiam

    1. Angelika, no pewnie, że Ci się uda! Wiesz, że wystarczą 3 tygodnie by wdrożyć w życiue wszystkie zdrowe nawyki żywieniowe? Czyli ograniczenie cukru, soli, spożywanie regularnych posiłków i picie ogromnych ilości wody? Go girl!!!

  16. Chcę Ci podziękować za codzienną dawkę motywacji, za Twój optymizm, zapał i emanujacą wręcz pracowitość! Jesteś jedyną blogerką, której instastory śledzę codziennie, mimo tego,że czasami mam bardzo napięty grafik. Kiedy zaś ogarnia mnie lenistwo, chwila zwątpienia i staję „marudna”, Twoje wpisy sprawiają, że bardzo szybko wraca mi chęć do działania. Gratuluję sukcesów! Będę wiernym followersem:)

  17. Eliza jesteś niesamowita! widać, że masz pieniądze i masz możliwość prowadzenia życia na wyższym poziomie niż wiele z nas a mimo to czuję że jesteś taka sama jak my, niewielu jest takich blogerów! oglądając twoje instastory z przepięknym domem, super wyjazdami, ciuchami itd nie ma wgl dla mnie takiego „chwalenia się”. suuuper! oglądam Cie codziennie i Twój entuzjazm i szczerość sprawiają, że cieszę się razem z Tobą z sukcesów takich jak właśnie np ten z przemiana 😚

  18. Wspaniała przemiana Elizo, wyglądasz przepięknie! 🙂
    Mnie w zeszłym roku udało się schudnąć łącznie 15 kg – myslę, że jakieś 70% sukcesu w moim przypadku, to zdrowa, racjonalna dieta i regularne posiłki, reszta ruch 🙂
    Z ciekawości – ile masz wzrostu?
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  19. Wow! Nigdy nie wydawałaś mi się „zalana tłuszczem”, jak sama piszesz, ale efekt jest piorunujący! Gratulacje 🙂 Najważniejsze, że lepiej czujesz się we własnej skórze 🙂

    1. Podpinam sie pod pytanie! Musze koniecznie zaczac te terningi! Szukamlam te treningi w necie ale niestety nie znalazlam 🙁
      Elizka bosko, ale to absolutnie mega bosko wygladasz !! Tez jestem na zdrowej diecie i do tego fitness 5 razy w tyg i kilogramy leca 🙂 czyli jestes teraz na diecie weganskiej? Mega gratuluje i mam nadzieje ze i ja osiagne za jakies 3 miesiace moja wymarzona sylwetke. Pozdrawiam Cie serdecznie :***

  20. Wszyscy zachwyceni nową sylwetką…. Jest piękna i szczerze gratuluję siły i motywacji, ale…. Ty zawsze byłaś piękna. Nawet z tymi 10 kg więcej. Nie wolno Ci myśleć o sobie inaczej. Pozdrawiam 🙂

    1. Basia, nie czułam się wtedy taka. Miałam wyrzuty, że nie potrafię wziąć się za siebie, że jem co popadnie i nie chce mi się ćwiczyć. To było błędne koło. Na szczęście z niego wyszłam 🙂

      Pozdrawiam!!

  21. Hej Eliza!:) Jestem właśnie w trzecim tygodniu innego programu z shunem – focus T25. Wybrałam ten trening, bo trwa tylko 25 min i też daje wycisk. Kiedyś próbowałam insanity i było mordercze:D zainspirowałaś mnie i może jednak przerzucę się na insanity:)

  22. Calkiem inaczej spojrzałam na te zdjęcia z Dubaju roznica jest kolosalna!!!! Ja na razie jestem w ciąży i cwiczyc nie mogę. Ale po ciąży bede chciala wrocic do formy 😉 widze ze ten trening nie bedzie dla mnie. Fajnie że ostrzegasz ze ten trening nie jest dla każdego. Tak trzymać!

  23. Tu Emeraldeyes90 z instagrama. Nie wiem czy pamiętasz naszą rozmowę na IG, ale zmotywowałaś mnie bardzo i dzięki Tobie Eliza schudłam już prawie 3 kg! 🙂 I wiem, że to tylko początek. Również celuję w 10 kg i jestem pewna, że dam radę. Już teraz czuję się piękniejsza i szczęśliwsza. Jesteś świetna i dajesz mega przykład! Mnie jedynie mało Twoich wpisów na temat odchudzania i zdrowego stylu życia, najchętniej czytałabym po 3 wpisy dziennie na ten temat 😛 Nagrasz może film, albo vloga o tym? 🙂

  24. Dwie dziewczyny (Ania i Malwina Stępień) wyprzedziły mnie z komentarzami wspomnieniowymi dotyczącymi tego, że w przeszłości wielokrotnie dietowałaś, ćwiczyłas (to samo, co one pomyślałam oglądając instastory – niezmiennie wspaniałe!). Pamiętasz cheat mile? Pamiętasz ćwiczenia, pamiętasz zadowolenie z siebie i potem te spadki? No pewnie. Bardzo Cię lubię za to, że jesteś naturalna, nie naginasz i nie oszukujesz fotoszopem, jak inne blogerki mające słabszy okres. Po prostu, jak wspomniałaś – szukasz lepszych zdjęć, a nie poprawiasz. Podziwiałam Twoją ostatnią wytrwałość w zmianie trybu życia, ogromną witalność i masę energii. Sama powtarzasz, to nie wesele koleżanki, nie urlop i ok, ja też nie miewam takich motywacji. Sama natomiast czekam na „TEN DZIEN” (nie krzyczę :), podkreślam, że naprawdę czekam na taki dzień). I miał być 1 stycznia, miały być urodziny, miał być najbliższy poniedziałek, pierwszy dzień kolejnego miesiąca i tak dalej i tak dalej. Nie mam potrzeby schudnąć, mam świadomość potrzeby zmiany trybu życia, wiem, co należy jeść, jak żyć, jak się ruszać. Ale ten dzień wciąż nie nadchodzi. Jak było u Ciebie? jak przyszedł ten dzień, kiedy wiesz, że zmieniasz coś w głowie? Wcześniej często pisałaś, że coś tam zaczęłaś, a tym razem było tak, że po cichutku wszystko się zmieniło, co przecież czytelnicy widzieli, a nie mogli przeczytać, bo tym razem milczałaś. Jak zatem znaleźć tę motywację? znaleźć ten dzień, ten impuls? Trzymaj się, trzymaj tak dalej i powodzenia

  25. Eliza, naprawdę szczerze Ci gratuluje. Odwiedzam twojego bloga regularnie od kilu lat, Na przestrzeni tych kilku lat widze jak pieknie sie rozwinąłas i jak bardzo zmienił sie blog
    Pamietam ile miała podejść do chudnięcia i zdrowych diet, szczególnie jak odchudzałas sie przed ślubem (chyba każda z nas to przeżyła) ale teraz jest prawdziwa metamorfoza! Dziewczyno ty książki o tym napisz co ty dokonałaś w tak krotkim czasie! 🙂
    Ściskam Ci serdecznie i życzę samych sukcesów:)

  26. Nawet nie wiesz, jak mnie zmotywowałaś tym postem! We wrześniu i październiku chodziłam regularnie na siłownię, robiłam treningi siłowe, połączone z interwałami, a tłuszcz pięknie schodził. Mam ograniczone pole do manewru, mam dożywotnio uszkodzone kolana i niestety intensywne treningi, crossfit, odpadają. Robiłam wszystko w swoim tempie, byłam przeszczęśliwa, aż zaczęły się nowe problemy zdrowotne. Tu grypa, potem wyjazd, następnie znowu powrót kolan, wycinanie migdałków, miesiąc zwolnienia z ruchu, kolejne przeziębienie. Od tygodnia nadrabiam życiowe zaległości, wygrzebuję się z tego i lecę na siłownię! Dziękuję Ci, bo dostałam kopniaka w tyłek. Dodatkowa motywacja, poza zdrowym stylem życia – wyjazd w czerwcu. Chcę być zdrowa i sprawna, żyć jak najdłużej, bez chorób i kontuzji, a jednocześnie czuć się dobrze w moim ciele. Gratuluję przemiany i pozdrawiam <3

  27. Gratuluję Ci Elizo z całego serca 🙂 <3 To niesamowite uczucie czuć się dobrze samym ze sobą. Zmotywowałaś mnie do działania 🙂
    Szkoda tylko, że mam problemy z kolanami ;( Chociaż i tak spróbuję tego treningu.

    Pozdrawiam i TAK TRZYMAJ! 🙂

  28. A jak to jest z tym mięsem ? Bo zazwyczaj osoby chodzące na silownie ,prowadzące taki tryb zycia spizywają kurczaka indyka i inne i jest to nawet wskazane. To jak to jest w twoim przypadku?

  29. Eliza, gratuluję z całego serca, wyglądasz świetnie! Doskonale rozumiem jak się czułaś 10kg temu, mimo, że wyglądałaś bardzo dobrze i w życiu bym nie powiedziała że masz za dużo centymetrów czy kilogramów 🙂 Mnie samej udało się schudnąć prawie 7kg, nie ćwiczę tak intensywnie ze względu na insulinoopornośc, gdzie zbyt intensywne treningi nasilają objawy, ale od półtora miesiąca jestem na diecie roślinnej i czuję się super 🙂 Waga jest stabilna jak nigdy, kiedyś miałam kilkukilogramowe wahania wagi cały czas a teraz powoli chudnę i waga jest ustabilizowana. Twoje instastory śledzę cały czas i mega inspirujesz. Tak dalej, buziaki :*

    1. Marta brawo brawoooo!!! To ogromny sukces! No i miałaś trudniej niż ja właśnie przez insulinoodporność, dlatego należą Ci sie podwójne brawa. Dieta roślina to jest to!!!!!

      Sciskam, dziękuję za ciepłe słowo i życzę wytrwałości!

    2. Dziękuję! :* Dokładnie to jest to! 😉 Będę dalej śledzić Twoje postępy, motywujesz nas wszystkie! 🙂

  30. Też jestem w trakcie odchudzania się, bo nawet nie zauważyłam kiedy strasznie przytyłam. Wyglądam podobnie jak Ty na pierwszych zdjęciach i też mi się to nie podoba. Ciężko mi się zmotywować do ćwiczeń, ale się staram. Nie potrafię ćwiczyć codziennie, ale tak 5 razy w tyg to mój cel. I ćwiczę na razie tylko z Mel B, bo moja kondycja jest tak słaba, że nawet nie ma sensu w nic inwestować. Zaciekawiłaś mnie tym treningiem, ale to oczywiście nie jest dla mnie, skoro nawet nie jestem w stanie wszystkich ćwiczeń z Mel B wykonywać. Ale mega przemiana! Podziwiam i zazdroszczę 😀 Nie rozumiem tylko dlaczego z mięsa rezygnujesz, skoro większość sportowców właśnie je na potęgę drób. Ja mięsa nawet specjalnie nie lubię, szczególnie czerwonego, więc pod tym względem mogłabym z niego zrezygnować, ale nie potrafię się najeść obiadami bez kurczaka więc on w mojej diecie jest praktycznie codziennie. Wolałabym go ograniczyć, ale kurczę no, jak próbuję coś zrobić bez mięsa to zaraz jestem głodna, albo zapycham się węglowodanami, więc to jest dużo gorsza opcja. I nie potrafię też znaleźć niczego, co by mi to mięso zastępowało, soji nie lubię, tofu też nie, większości warzyw też nie lubię. Masakra ;d

    1. Plan jest taki by 2-3 razy w tygodniu ćwiczyc rano na trampolinie, do tego Insanity 2 razy w tygodniu. Taki godzinny, konkretny trening. Tak jak pisałam w tekście, nie mogłabym już zrezygnować z tych treningów, za bardzo je lubię 🙂

  31. Elizo, wielkie gratulacje, wyglądasz przepięknie. Pamiętam te fotki z Dubaju, wtedy w ogóle nie pomyślałabym, że masz coś za dużo i do ukrycia, ale jak tak teraz zestawiłaś te zdjęcia, to różnica jest ogromna. I choć w obu odsłonach wyglądasz świetnie, bo jesteś uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do życia, zdecydowanie lepiej, gdy sama czujesz się szczęśliwa i zadowolona z siebie.

    Ja swoje zmiany mam jeszcze przed sobą. Mój kompleks leży w talii – ważę tylko 46 kg przy 158 cm wzrostu, ale wszystko ponad idzie mi wyłącznie w brzuch, przez co wyglądam jak we wczesnej ciąży. Boję się, że dieta spowoduje schudnięcie, a ja chciałabym tylko pozbyć się tej opony. Myślisz, że ćwiczenia i zdrowe odżywianie, ale bez redukcji wystarczy?

    A, i jeśli można… więcej zdrowych przepisów! 🙂

    Ps. Wczorajsze instastory było cudowne 🙂

    1. Pięknie wyglądasz 😍 Gratulacje i szacun za wytrwałość 👍 Moze tez sie skuszę 😊 Mogę wiedzieć jaką masz grupę krwi? Masz tyle energii, obstawiam, ze 0 😉 Pozdrawiam

  32. Eliza, obserwuję cię od wielu lat i uwielbiam Ciebie i Twojego bloga. Nie raz korzystałam z Twoim jadłospisów, tabelkowych wyzwań, czy rekomendowanych przez ciebie produktów. Bardzo podoba mi się, że jesteś tak szczera, a kiedy ostatnio poruszyłaś tą kwestię na InstaStory, po prostu trafiłaś w 10!
    Gratuluję Ci efektów przemiany, są naprawdę zjawiskowe! 🙂 Zmotywowałaś mnie tym wpisem, żeby znowu zacząć ćwiczyć! 😀

  33. Naprawdę jestem pod wrażeniem!! Ja osobiście raczej nie potrzebuje chudnąć, bo ważę 50 kg ale uwielbiam ruch i aktywność 🙂 Miałam taki okres w życiu, przed ślubem że ważyłam 47 kg… ale to już nie wyglądało dobrze,
    Masz fajną figurę, mimo, że schudłaś masz tyłek i biust 🙂 🙂 tak napisałam po „babsku” ale wiesz o co chodzi.
    tak trzymaj!! 🙂

    1. Ja już też nie chcę chudnąć, chcę wyrzeźbić ciało, ale bez ciśnienia. Po prostu będę zdrowo jadła i będę regularnie ćwiczyć, ale znowu podkreślam, że bez przesady. Jestem bardzo zadowolona ze swoje sylwetki (nie wierzę, że to piszę aaa!) więc podchodzę do tego na luzie

    2. Zgadzam się tak jak jest teraz jest idealnie- masz własnie szczupłą talię i biust. Zgrabną sylwetkę i tego powinnas sie trzymac – bo wygladasz super 🙂 takie figury mi sie najbardziej podobaja a nie wychudzone.

  34. Szacun 🙂 Czytam Cię od początku bloga tak naprawdę, pamiętam szał na zegarki w formie pierścionka z Primarka 🙂
    Mam pytanie odnośnie trampoliny – czy obciąża ona kolana i czy te 30 min na czczo jest w domu czy na siłowni? Zastanawiam się nad kupnem jako uzupełnienie orbitera. Pozdrawiam!

  35. Eliza, pamiętam twoje wpisy o chudnieciu, treningach, o porannym bieganiu i ponownych próbach. Od kilku lat miewalam wzloty i upadki. Nie podobałam się sobie w lustrze. Szukałam wymowek by nie pójść na siłownię: nie MMA butów, nie mam spodenek, muszę posprzątać, muszę zostać dłużej w pracy itd.
    W listopadzie zaczęłam ćwiczyć, by zmienić swoje życie. Zaczelam ćwiczyć regularnie, 4-5 razy w tygodniu. W domu lub na silowni na ulubionych zajęciach: box i pilates. Gdyby ktoś mi powiedział, że pokocham box i dzięki niemu wyrobię życiową kondycję, nigdy bym nie uwierzyła.
    Ćwiczę, bo widzę się w lustrze i uśmiecham widząc siebie. Pierwszy raz od dawna.
    Dziękuje Ci, że nieustannie mnie motywujesz 🙂

  36. Eliza, gratulacje – naprawdę imponujące rezultaty. Jestem w podobnym punkcie startu co ty, mam nadzieję, że za 3 miesiące też będę w podobnym miejscu 🙂 A czy w czasie Insanity Workout doskwierał Ci również ból pleców. Za dopiero co zaczęłam i czuje ból w odcinku lędzwiowym. Jeszcze nie jestem w stanie określić czy to od IW czy od siłowych ćwiczeń na siłowni parę dni wcześniej. Pozdrawiam

  37. byłaby szansa na zdjęcia całej sylwetki? Interesują mnie nogi – ja mam podobną sylwetkę do Twojej- bardzo szczupła na górze ale nogi grubawe. Ćwiczę Insanity od kilku miesięcy ale mam wrażenie że nogi wręcz przybrały w obwodzie. Czy zauważyłaś u siebie to samo?

  38. Eliza jestem pod wrażeniem i szczerze jest mega!! Zwlaszcza patrzac na wyglad Twoich plecow i ramion!! super figura na prawde – chyba tak jak kiedys mowilas na insta story nigdy takiej nie mialas a jest genialnie teraz !! Zazdroszcze tej zmiany i biję Ci brawa!!
    Ps. pamietam jak kiedys po Twoim 1 wystepie w Pytaniu na sniadanie chyba byly komentarze, ze masz taki „głos paniusi, ktora sie wywyzsza” wtedy tez mialam takie wrażenie a odkad dodajesz czesto na insta story Twoje jest moim ulubionym z calej blogosfery i uwielbiam sluchac Twojego milego głosu 🙂 dodawaj jak najwiecej!
    ps.2. uwielbiam Twoje inspiracje kulinarne – dodawaj ich jak najwiecej i czesciej dodawaj takie posty z działu food na bloga 🙂

  39. Efekt jest genialny 👌 Przeszłam Insanity i szczerze te treningi uwielbiam, dają wycisk i uzależniają! Może pójdź krok dalej i strstuj Insanity The Asylum :)???

  40. Skąd masz stanik? Stabilnie trzyma biust? Pytam, ponieważ trenuję pole dance i boję się, że cycki będę mieć na wierzchu. 😉

  41. Świetne efekty!! Gratuluje!! Ja jestem osobą bardzo szczupłą, po 30stce, 50 kg po 2 ciążach. Chciałabym popracować nad kondycją i ujędrnieniem ciała, no i oczywiście zgubieniem brzuszka. Czy ten program jest dla mnie?

    P.S. Chciałabym, abyś kiedyś poruszyła temat trądziku cery dojrzałej, choć widzę, że masz piekną cerę- niestety ja zmagam sie z tym problemem od lat.

  42. Wspaniałe efekty! To niesamowite, jak wprowadzenie zmian w sposobie odżywiania i ćwiczenia wpływają na nasze samopoczucie i postrzeganie siebie. Czy długo pracowałaś nad formą zanim rozpoczęłaś Insanity? Mija 14 miesięcy odkąd urodziłam mojego maluszka, marzę o tym by poczuć się wreszcie dobrze ze swoim ciałem, ale tak trudno zacząć…

  43. Wow, niesamowite efekty! Chociaż ja uważam, że w Dubaju też wyglądałaś dobrze, ale po zestawieniu zdjęć naprawdę widać różnice. 😀 Najważniejsze żeby dobrze czuć się w swojej skórze, i Ci się to udało! Sama chciałabym zacząć coś ćwiczyć, tylko że ja nie potrzebuję schudnąć, wręcz mam niedowagę. 🙁 Chciałabym po prostu poprawić swoją kondycje, bo prowadzę siedzący try życia i nie wiem od czego zacząć. Ma któś może jakieś złote rady? 🙂

  44. SUPER SUPER SUPER! Brawo. Szacunek za motywacje.

    ps gdzie znajde ten trening aby moc go sciagnac sobie i tez zaczac? 🙂

  45. Jakie opaski na staw kolanowy zakupilas? Takie na rzepy i z otworem? Szukam takich w ktorych bede mogla swobodnie wykonywac cwiczenia 😉

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>