I’m back from London


Wróciłam! Wyjazd zaliczam do udanych (pomimo deszczowej angielskiej pogody) Na moje nieszczęście byłam odcięta od internetu. Ja i mój kieszonkowy laptop wędrowaliśmy po całym mieście w poszukiwaniu hot spota. W okolicy dysponowała nim jedynie costa i starbucks, więc przesiadywałam tam większość wieczorów. W starbucksie mają okropną kawę, dlatego nie rozumiem tego całego szumu wokół niej. Co prawda gorąca czekolada, vaniliowe, karmelowe czy brzoskwiniowo-granatowe frape są mistrzowskie.

Stworzyłam kilka setów z nowo kupionych rzeczy



3 Comments
  1. To samo zawsze mowie! Kawa ze Starbucks jest okropna.. Wole ta co podaja w Coscie, aczkolwiek wciaz wydaje mi sie, ze mieszaja ja z jakas inna, gdyz kiedy zaparze sobie kupiona Coste w za ciszu domowych – smakuje wspaniale 🙂 o wiele lepiej niz ta w kawiarni! 🙂

  2. A jakieś ciekawe kosmetyki? Coś podpatrzyłaś? Ja ostatnio usłyszałam o firmie BeautyLab – podobno super. Niedawno weszła na polski rynek więc fajnie będzie ją przetestować 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>