Druga edycja konkursu Nissan Micra Elle


Rozpoczęła się druga edycja konkursu Nissan Micra Elle, temat przewodni – „jak zachować styl podczas mrozów”. Wystarczy stworzyć kolekcję/kolaż np. na stronie polyvore.com bądź w paintcie z minimum czterech elementów (np. spodnie, torebka, bluzka, buty i stylowy dodatek w postaci czerwonego Nissana Micra ELLE) i umieścić ją na facebooku w specjalnej aplikacji
https://www.facebook.com/nissan.poland/app_308985642544453

Do zgarnięcia zestawy kosmetyków Lancome i tydzień z Nissanem Micrą Elle.

Tak wygląda kolaż, który zwyciężył podczas pierwszej edycji! Gratulujemy!

PS. Niedługo podchodzę do egzaminu na prawo jazdy, zagapiłam się i nie zdążyłam zrobić tego na starych zasadach. Trochę mnie te nowe przerażają, podobno trzeba nauczyć się aż 3000 pytań. Jedni mówią, że są trudniejsze, inni, że to przecież kombinacje tych starych i wystarczy znać zasady by się w tym połapać. Nie wiem czemu, ale nic mnie tak nie przeraża jak ten egzamin. Pamiętam swoje trzy poprzednie razy, z pisemnym nie miałam problemu, ale praktyczny… Do dziś pamiętam jak drżały mi nogi! Podchodzicie do egzaminu pisemnego na nowych zasadach, czy prawko macie już w kieszeni?

80 Comments
    1. Jutro mam egzamin teoretyczny, rzutem na taśmę zdaje na starych zasadach. Raz już go zdałam, ale oczywiście skonczyła mi się ważność, jestem dobrej myśli ale nerwy są, jak zwykle… ;/

  1. Ja podchodziłam kilka razy na starych, miałam przerwę 5 lat i teraz zamierzam znów się za to zabrać. Nowe testy wydają mi się łatwiejsze z tego względu ze jest tylko jedna dobra odpowiedź i najczęściej TAK lub NIE. Mają być na myślenie a nie na to kto szybciej i lepiej uczy się na pamięć 🙂 Będzie dobrze 🙂 Powodzenia!! 🙂

  2. Ja też w końcu zabrałam się za to i też muszę zdać już na nowych zasadach teorię. Średnio mi się to uśmiecha, ale kiedyś trzeba to zrobić!

  3. E tam,przesada 🙂 rozwiązywałam dziś te nowe testy i wcale nie są straszne. Dla mnie nawet lepsze bo po pierwsze nie ma już pytań wielokrotnego wyboru a po drugie te filmiki bardzo ułatwiają sprawę 🙂 no ale to kwestia indywidualna.

  4. Właśnie jestem w trakcie teorii. Nowy egzamin jest straszny: mnóstwo czasu na przeczytanie pytania a później nagle wyskakuje filmik, leci szybko tak jakbyś samochodem jechała i musisz odpowiedzieć w kilka sekund na odpowiedź. Nie wiem jak praktyczny, ale teoretyczny mnie okropnie przeraża, Dzisiaj robiłam testy próbne i zdałam dopiero za 5 razem! A 3000 pytań jest, ale są to pytania nie jawne, których nawet jeszcze w WORD-ach nie mają… Więc życzmy sobie nawzajem powodzenia

    1. Z jazda samochodem jest wlasnie tak jak z tym filmem – nagle, szybko, bez czasu na zastanowienie i powtórkę. Ja zdalam po staremu, za pierwszym razem. Stara teoria była zwyczajnie głupia – ludzie sie na pamięć uczyli, zdawali, a na ulicy strach w oczach. Teraz zapowiada sie sensowniej 🙂 Powodzenia!

  5. Współczuję;) Dla mnie to też był koszmar, zdałam za 5 razem:P. Aż mi głupio, ale w końcu śmigam autkiem. Co do nowego egzaminu, trzeba będzie teraz trochę bardziej kombinować, ale jak znasz przepisy to teorie zdasz bez problemu:). Trzymam kciuki i pozdrawiam.

  6. Współczuję i w pełni rozumiem! Ja co prawda prawko już mam, ale okupiłam je taką ilością łez i totalnym obniżeniem mojej pewności siebie jako kierowcy, że nikomu tego nie życzę. Powodzenia!

  7. JA teorie zdałam na starych zasadach teraz 4 lutego mam pierwszy praktyczny ….raczej wątpie że zdam za 1 razem bo rzadko kto zdaje ale mam nadzieje że chociaz za 5 czy 6 razem w koncu mi sie uda.

  8. Ale chyba skoro zdałas testy to nie musisz ich powtarzać teraz na nowych zasadach, sa one ważne 6miesiecy. Przynajmniej tak twierdzi koleżanka która teraz zdaje. Zmieniło sie tez to ze po 3 niepowodzeniach nie trzeba tzw doksztaltu kupić.

    1. Wiki, a skąd wiesz że po 3 niepowodzeniach nie trzeba już wykupywać jazd doszkalających? Jest to gdzieś opisane i Internecie ? Bo ja nie mogę znaleźć, a to ważne!

  9. Kwestia prawa jazdy to w moim przypadku „never ending story”. Cały czas coś staje mi na drodze, jak gdyby los chciał żebym się tłukła całe życie tramwajami. 🙂 Ostatnio byłam już zapisana na teorię kiedy zadzwoniła do mnie pani z PORDu, że tym razem pojawił się błąd w moim numerze pesel… Tak więc, jutro donoszę nowe dokumenty i przygotowuję się do nowej wersji egzaminu… 🙂

  10. ja zaczęłam, miałam parę teorii, dzisiaj dostałam książeczki z testami i niektóre pytania były ok,a niektóre koszmarne. Ale jest jedna rzecz : my , kobiety – jesteśmy inteligentne więc zdajemy szybko i konkretnie więc życzę Ci powodzenia :)))))))

  11. Jutro mam egzamin i na szczęście będę zdawała jeszcze na starych zasadach:) Chyba jestem ostatnia(i to dosłownie, egzamin mam o 22:30), która będzie tak zdawała…

  12. Eliza,spokojnie, zdawałam egzamin tydzień temu na starych zasadach i egzaminator dziwił się że chcieliśmy go pisać. Powiedział że te nowe testy są dużo łatwiejsze i że jak je robili na ludziach nie związanych z tym tematem to praktycznie wszyscy zdali 😉 a na starych praktycznie nikt 😉 więc na spokojnie 🙂 i życzę powodzenia 🙂

    1. nowe zasady są podobno na plus dla zdającego. Nie ma pytan wielokrotnego wybory ktore przysparzały najwięcej problemow. Są tylko Tak i Nie. Ja bede zdawac w marcu kiedy snieg zejdzie

  13. Ja na szczęście zdawałam na starych zasadach, ale wcale mi to jakoś nie pomogło. Zdałam dopiero za szóstym razem. Przez ten czas nauczyłam się, że najważniejsze to opanować nerwy, chociaż to jest najtrudniejsze :D. Dużo też zależy na jakiego egzaminatora Ci wypadnie, bo bywają naprawdę wredni albo po prostu dziwni. Niektórzy też przymkną oko na małe błędy, inni obleją za błahostkę. Najgorszy mój egzamin to kiedy według egzaminatora niby wymusiłam pierwszeństwo, chociaż w tamtym momencie skrzyżowanie przez które jechałam było puste. Innym razem nie domknęłam drzwi i nie zwolniłam ręcznego hamulca. Tez mnie uwalił. Niby takie głupie, ale oblał. Dlatego tak jak wyżej wspomniałam trzeba znaleźć sposób na opanowanie nerwów!

  14. Ja zdawałam prawko 11 lat temu, na całkiem starych zasadach, kiedy można było zaczynać kurs jak miało się jeszcze 17 lat. I jeździło się Micrą po mieście, a Puntem na placyku. Wprawdzie zdałam za pierwszym razem, ale to był najgorszy egzamin ever. Trzymam kciuki, poradzisz sobie! 🙂

  15. Swietnie,ze poruszasz ten temat. Ja na zdawanie na starych zasadach sie niestety nie zalapalam , mimo,ze kurs robilam na starych. I teraz nie wiem, czy sa gdzies dostepne te nowe pytania ,czy mam uczyc sie ze starych ? W srode ide zapisac sie na egzamin…

  16. Eliza jaką szkołę jazdy polecisz w Lublinie ? Dopiero od niedawna tu mieszkam więc za bardzo się nie orientuje, a mam w planach zapisanie się na kurs po sesji 🙂

    1. W Lublinie polecam Efekt (ul. Narutowicza) bardzo dobre wyniki zdawalności, nowoczesny sprzęt, duża liczba auto do jeżdżenia, kompetencja pracowników 🙂

  17. ja zdałam za pierwszym ale myślałam że umrę ze strachu 😀 myślałaś kiedyś żeby zrobić wpis ze street modą?? stylizacje które Ci się podobają mogłyby być inspiracją również dla nas 😉

  18. Ja zdawałam już 4 razy – bezskutecznie. I chyba się już poddałam – od 2 lat nie podjęłam próby. To większy stres niż matura, niż jakikolwiek egzamin na studiach. ;/ Także dobrze rozumiem Twoją niechęć.
    Instruktorzy mi mówią, że jeżdżę dobrze, ale jak przychodzi do egzaminu to zjada mnie stres. Poza tym niestety często się zostaje uwalonym na jakiejś bzdurze, co bardzo skutecznie zniechęca do dalszych prób…

  19. Ja załapałam się na ostatnią chwilę i odnawiałam teorię we wtorek. Za mną podobnie trzy egzaminy praktyczne… Ale może tym razem nam się uda 😉 Powodzenia! 🙂

  20. Polecam lubelskiego Alfreda, nowe samochody, sympatyczni i dobrze uczacy instruktorzy 😉 polecilu mi znajomi ktorzy zdali za pierwszym razem – ich sladami ja tez zdalam bez problemu 😉

  21. Moje prawo jazdy kosztowały mnie tyle nerwów,ale nie poddałam się.Mnóstwo ludzi nie mogło zdać i wywiązała się taka afera,że większośc egzaminatorów wyleciało z hukiem.Koleżanka opowiadała mi,że w zeszłym tygodniu w jednym dniu zdało zaledwie 5 osób na cały ośrodek i zadzwonili po policję.W ten dzień mieli darmowy egzamin i zdali wszyscy 🙂 Jestem szczęśliwa,że jestem po 🙂
    Życzę powodzenia 🙂

  22. Oj, jak fajnie, że poruszyłaś ten temat!!! Egzamin na prawo jazdy to największy koszmar mojego życia, próbuję zdać od 2 lat, właśnie w zeszły piątek znowu oblałam i teraz mnie czeka nowa teoria… Z Tobą będzie mi raźniej 🙂

  23. Elizo,
    w kierowaniu pojazdami liczy się przede wszystkim myślenie, później znowu myślenie i na końcu tez myślenie co się robi za kierownicą:)
    Bynajmniej nie chodzi o wkuwanie 3000 pytań na test.
    Poza zapamiętaniem znaków:) to tak na prawdę wszystko można przełożyć z rzeczywistych jazd…
    Powodzenia! 🙂

  24. Dla mnie testy były pestką. W ciągu ostatnich dni przed egzaminem byłam tak obkuta, że nawet nie czytałam do końca pytań, a już w głowie miałam ilość poprawnych odpowiedzi. O ile testy zdałam za pierwszym razem, tak jazdy za czwartym. Wszystkie egzaminy były dla mnie traumą (jestem bardzo zestresowanym w takich sytuacjach człowiekiem). Dla mnie to cud, że w ogóle zdałam. Po trzecim podejściu miałam ochotę się poddać, ale powiedziałam sobie: „ostatni raz, potem mówię sobie stop”, tym bardziej, że to była ostatnia możliwość- inaczej musiałabym ponownie zdawać testy. I udało się 🙂 Mam prawko od pół roku. Jeżdżę rzadko, ale zawsze to jakaś wygoda, kiedy nie muszę się prosić innych o podwiezienie, a sama też kogoś mogę dzięki temu podwieźć.

  25. mam już prawko dłuugi czas i nie wyobrażam już sobie życia bez auta
    nissan mi się nie podoba ;P
    a Tobie życzę powodzenia na egzaminie
    dla chcącego nic trudnego 😉
    pzdr
    Jus

  26. Ja prawko mam już za sobą (zdałam praktykę za trzecim razem, a teorię za pierwszym), ale nie wspominam tego zbyt miło! Denerwowałam się o wieeeele bardziej niż przed maturą. Dlatego przed trzecim egzaminem postanowiłam, że muszę kupić coś na uspokojenie. Na tego typu sprawy mogę polecić lek „Mocne nerwy”. Nie otumania, nie powoduje jakiegokolwiek opóźnienia reakcji ani nic z tych rzeczy… Specjalnie szukałam czegoś takiego i farmaceutki naprawdę świetnie mi pomogły 🙂

  27. Ja zdalam za drugim razem (oblalam plac – stawanie przed linią). Może jakiś post o samochodach kobiecych bo jestem na etapie zmiany auta:) ps czy byłaś może w poniedziałek w silesii?

  28. Ja zdałam za pierwszym razem, ale podeszłam ze strasznym luzem do tego. Przepisy znałam wszystkie na pamięć, tak, że obudzona w nocy byłam w stanie wyrecytować wszystko.
    Mój tato mnie zawiózł na egzamin (w jego urodziny!) i dał kasę i powiedział, żebym odpuściła, że jak nie zdam to się nic nie stanie i żebym od razu wykupiła następny egzamin.
    Poszłam, testy zdałam z 0 błędów, czekałam na egzamin, zapaliłam fajkę, coś zaczęłam gadać z dziewczynami tam (oczywiście one zaczęły przytaczać jakieś straszne opowieści 😉 ) usiadłam na ławce, pewna, że jeszcze długo zanim usłyszę swoje nazwisko (mam na literę M),wyjęłam książkę i słyszę przez megafon pani M proszona do auta nr 4. Zdziwiłam się, wsiadłam, Pan Egzaminator dał mi karteczkę z rzeczami co mam wskazać w aucie (wylosowałam płyn do spryskiwaczy i kierunkowskazy, łatwiej chyba nie mogło być ;). I pojechałam. Zrobiłam jeden błąd na mieście i dwa razy zgasło mi auto. Jak podjechaliśmy pod WORD, to byłam pewna, że usłyszę „przykro mi…” a usłyszałam „gratuluję” aż odpowiedziałam mu niegrzecznie „ale, że coo??” 😉
    Powiem Ci jedno za co jestem ogromnie wdzięczna instruktorowi. Od pierwszej jazdy, za każdym razem zaczynaliśmy i kończyliśmy robieniem łuku po 5 razy. Plac miałam tak obstukany, że nie był dla mnie żadnym stresem. Zresztą nadal jestem w stanie łuk zrobić z zamkniętymi oczami 😉
    Rozpisałam się strasznie.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia 🙂

    1. Ja na placu nie mialam zadnych problemów. Na miescie tez całkiem nieźle sobie radziłam. Za pierwszym razem nie zdałam bo nie zapaliłam świateł do jazdy, za drugim nie zapięłam pasów, a za trzecim wymusiłam pierwszeństwo bo nic nie wiedziałam. W połowie marca spadł snieg(!!!) akurat tego dnia którego zdawałam. Te trzy razy kosztowały mnie tyle stresów, że odpuściłam zdawanie na 5 lat. Mam już dość wożenia tyłka po stronie pasażera no i chciałbym w końcu kupić wymarzone autko więc biorę się za to! 🙂

  29. Powiem Ci tak… też widziałam przykładowe NOWE testy na Onecie i jestem mega w szoku! Całe to straszenie… Wiele osób chyba po prostu przeraża to, że pytania te nigdy nie będą udostępnione. Ale są tak naprawdę banalne. Tak jak już ktoś właśnie napisał, raz, że jednokrotnego wyboru, dwa, pytania punktowane za 3 są tak banalne, że szok 🙂 No i wiele typu tak lub nie… więc dla mnie same plusy ! Jeśli tylko przepisy i umiejętność zachowania się na drodze odpowiednio do danej sytuacji masz opanowane.. dasz radę ! 🙂 Pozdrawiam !

  30. Ja zdalam za 5 razem, wszystkiego zapominalam. Doslownie glupialam ze stresu, ale za 5 razem egzaminator jakos te moja chaotycznosc zminimalizowal i powiedzial, ze dobrze jezdze, ze nie powinnam tak sie stresowac, skoro potrafie. Eliza, postaraj sie nie stresowac i spokojnie podejsc do tematu, bo to wiecej jak polowa sukcesu.
    A co do tematu lifestylelowy blog, to mysle ze dobrze zrobilas. Jest coraz wiecej blogerek modowych, ktore maja, powiedzmy – mniej konwencjonalny styl, bradzo wzorujacy sie na ogolnoswiatowym standardzie designer-fashion, ze sie tak wyraze. A ty prezentujac taka normalnosc moglabys w koncu zostac powoli zapomniana a w ten sposob pozbylas sie elokwentnie owego problemu. Nie chce urazic twojego stylu, bo to nie jest sens mego pisania, ale chyba sama wiesz co mam na mysli.

    1. Rozsądna dziewczyna. Piekne auto <3 liczyłam na to , że wybierzesz coś ze stajni Mercedesa, BMW albo Audi 🙂

  31. Ja zdałam za 3 razem, ale pomimo, że od tej pory minęło sporo czasu i zdawałam wiele wiele różnych egzaminów (matura, studia, aplikacja) to egzamin praktyczny uważam za najgorszy w życiu. Panowie egzaminatorzy nie pomagają… oj nie. Ma się wrażenie że nie są nastawieni bezstronnie tylko czyhają na potknięcie. Mam nadzieję, że u Ciebie będzie to mniejszy stres 😉

  32. Ja też zdawałam kilka razy, chociaż na jazdach wszystko szło mi dobrze, a na egzaminie stres mnie po prostu paraliżował i robiłam najgłupsze błędy:) Ze szkół jazdy w Lublinie polecam Rally – miła obsługa w biurze, nowe auta i co najważniejsze super instruktorzy! Przede wszystkim uczą myślenia za kierownicą i techniki jazdy, a nie kręcenia kierownicą na pamięć. Najlepsi są Marcin i Magda:)

  33. Ja zdawałam 2 lata temu, więc na szczęście na starych zasadach 🙂 ojj jak mi sie nie chciało uczyć! Usiadlam jeden dzień przed egzaminem do nauki pytań! Chłopak mówił, ze jestem niepowazna! Ale na sali egzaminacyjnej byłam pierwsza i zero błędów! Praktyka poszła równie szybko. Wsiadlam pierwsza do auta ze swoim egzaminatorem i po 40 minutach wynik pozytywny!! 😀 dodam jeszcze, ze 30godz jazdy wyjezdzilam w dwa tygodnie hehe
    A więc droga Elizo… Jak to mój chłopak powiada – „nerwy do konserwy!” Przecież nikt Ci głowy nie urwie jak nie zdasz 🙂
    Pozdrawiam i życzę dużo szczęścia i dystansu 🙂

  34. Ja zdałam w październiku, udało się za drugim razem. Wiedziałam, że jak będe się ociągać to też będe musiała zdawać na nowych zasadach a tego nie chciałam :p Ale mam kilku znajomych, którzy robią teraz prawko i będą zdawać na nowych, myślę, że dadzą radę 😀 i tobie też na pewno się uda 😉

  35. Ja mialam przyjemnosc zdawac egzamin na prawo jazdy w USA. W Polsce zdalam za 3 razem, wiec bylam bardzo zestresowana kolejnym egazminem. Musze przyznac, ze nie bylo czym….. 30 pytan teoretycznych z czego mozesz popelnic 8 (!!) bledow. Praktyka- parking rownolegly i przejazdzka po osiedlu, prawo, lewo, prawo, lewo – ok, wracamy 🙂 Do tego komfort wlasnego samochodu w autmacie. Jakby Ci biedni Amerykanie przyjechali do nas to zaden by nie zdal…

  36. Prawko mam od lat 5, zdałam za 3 razem. Dziś robiłam testy te nowe z ciekawości i są o wiele bardziej korzystne niż te stare więc noo stresss 😉

  37. najważniejsze by nie podchodzić do egzaminu zbyt poważnie. Stresowałam się, ale wiedziałam że co ma być to będzie i najwyżej podejdę kolejny raz do egzaminu, ale udało mi się zdać bez problemu, tyle egzaminów mam na studiach, że ten mnie aż tak nie przerażał. Tak na prawdę jak słyszę inne osoby to przez głupstwa się nie zdaje. Także trzymam kciuki i nie stresuj się, stres to najgorsze co może być i on psuje wszystko. Powodzenia.

  38. Mam prawko od ponad 12 lat i zdecydowałam się na zrobienie go w zimie 🙂 zaczęłam kurs pierwszego grudnia, w niewiarygodnie wielki mróz, śnieg po kolana i błoto zalegające na całej jezdni, zrobiłam to z premedytacją, gdyż pójście na łatwiznę i jeżdżenie suchą szosa latem to wcale nie tak wielki wyczyn, bo przecież jak zdam prawko w lato to za kilka mies zima mnie zastanie i wtedy co?? całkiem inna technika jazdy, do której nie będę przygotowana. a co do testów to jeśli ktoś naprawdę ma tę ” żyłkę ” kierowcy i choć trochę interesuje się przepisami drogowymi to nie powinien mieć większych kłopotów, bo skoro chce jeździć po drogach muszę znać znaki, przepisy, prawidła jazdy itd… teraz każdy kto obleje taki egzamin ma wygodna wymówkę, ze przepisy się zmieniły i trudne pytania, no a niestety jak wsiadasz do auta to nie ma czasu na zastanawianie się , oczy dookoła głowy i naprzód… zdawałam w zaśnieżonej Łodzi, zdałam za pierwszym razem i trzymam się dzielnie 🙂

  39. dodam jeszcze, że naprawdę warto zainwestować w dobra szkołę jazdy, gdyż będąc na wszystkich wykładach gdzie szczegółowo „przerabiany” jest podręcznik i praktycznie wszystkie pytania z jakimi się spotykamy później na egzaminie, mniej czasu poświęcamy na samą naukę w domu, bo wszystko jest robione na wykładach. Najlepiej temat dobrej szkoły jazdy podrzucić na forum miasta, w którym zamierzamy robić prawko, nikt nie jest tak szczery i wiarygodny jak sami kursanci. powodzenia

  40. oh przynajmniej od wakacji pisałaś że oblałaś któryś tam egzamin.. sama jesteś sobie winna że nie zdałaś wcześniej, życzę powodzenia a testem teoretycznym nie masz się co przejmować – starego uczyłam się w weekend a ten max zajmie Ci tydzień tylko więcej chęci

  41. Ja osobiście polecam tabletki na uspokojenie .Zdałam za 4 razem egzamin praktyczny i to w sumie dzieki nim udało mi sie zdać ten 4 raz bez ogromnego stresu.Wiadomo jakoś z zewnatrz nie czułam się mega spokojna ,ale jednak od środka uspokajała mnie ta tabletka (czułam się bardziej obojetna). Dla tych którzy jeszcze ciągle zmagają się z tym problemem (stresu i ciągłego braku napisu na kartce „egzamin pozytywny”) polecam zarzyć 1 tabletke z 2-3 godz przed egzaminem oraz 1 tuż przed samym przyjazdem do Worda (gdyż czasami sam widok tego budynku nas tak przeraza). Oczywiście polecam kupic takie tabletki które nie otumaniają i nie sa przeszkoda w prowadzeniu pojazdów .Ja sama kupiłam w aptece zwykłe tabletki ziołowe, i pomogły! (prawo jazdy mam juz 2 miesiace). Osobom, które jeszcze zmagają się z tym uporczywym problemem i tobie Droga Elizko ,polecam ten własnie sposób;) Mam nadzieje ,że już niedługo uda ci sie dołączyc do grona szcześliwych posiadaczy tego papierka!
    Pozdrawiam, Klaudyna;)

  42. Ja zdałam na pierwszym razem i to w Kielcach, chodziłam do najlepszej szkoły w Kielcach i miałam zajebistego instruktora, który cały czas robił mi jakieś pułapki- w Kielcach swego czasu było jedyne rondo w Polsce, gdzie ma się pierwszeństwo i in, dzikie rzeczy. A błędy popełniłaś w sumie lipne, bo nie zapalic świateł i zapiąć pasów, to chyba stres masakryczny był.

  43. Zdałam prawo jazdy za 9 razem rok temu i wcale się nie dziwię, że po trzecim sobie na jakiś czas odpuściłaś. Stres był tak wielki i otarłam się tam o takie chamstwo, że do dziś mam koszmary, że muszę znów to zdawać.

    1. Eliza bo to trzeba sie nie poddawac i robic bez przerw! Ja zalam za 5 razem praktyczny i nie zaluje teraz jak mam prawko tych meczarni:) tez robilam sobieprzerwy to miesiac to 2 i w koncu sie zawzielam wykupilam ponownie 30 godzin i zdalam, teraz nie zaluje ze tyle razy oblalam bo to nie ma znaczenia sa ludzie co zdaja za 8 czy 10 a nawet i wiecej i tez jezdza, a ja dzieki temu ze mialam tyle godzin wiecej nie balam ie wyjechac na droge od razu po odebraniu prawka teraz tak samo w zimie nie boje sie tylko jade wiadomo,ze trzeba ostroznie,takze moja rada jak sie zapiszesz to jezdzij jak najczesciej,jakbysnie zala to pisz sie na egzamin na najblizszy termin i dokup te 2-3 godzinki lepiej jezzic perfekcyjnie i miec wszystkie zakamarki obeznane niz szkodowac tych 50 zl na godzine jazdy 🙂

  44. zdałam za 3 ale to był koszmar …prawdziwy horror a Hannibal Lektor to był przysłowiowy pikuś w porównaniu do mojego egzaminatora …..pamiętam ten strach jeszcze dziś choć od odebrania minęło 4 lata:)
    Z całego serca współczuje tym co będą zdawać prawko na nowych zasadach ….niech moc będzie z wami…
    .

    1. Też raz trafilam na okropnego egzaminatora, z góry juz przewidzial ze nie zdam mowiac mi na dzien dobry, „ooo Pani taka zdenerwowana to chyba tego łuku nie zrobi” – a zdrobilam! Asshole, Pozniej nie bylo lepiej podczas jazdy ciagle mi mowil ze pewnie nie zdam, no i pod koniec wymusilam pierwszenstwo..

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>