Zawartość czerwcowego Glossy Boxa

To już trzeci GlossyBox w mojej kolekcji. Poprzednie pudełko w 100% przypadło mi do gustu. Pisałam o nim TUTAJ. Z czerwcowego jestem równie zadowolona, są kosmetyki do pielęgnacji i trochę kolorówki.W czerwcowym glossyboxie prócz pięciu produktów można było znaleźć szósty, dodatkowy – próbka perfum Loeve Aire Sensual i 30% zniżkę na 1 dowolny kosmetyk Yves Rocher.
1. Toni&Guy (75ml) – sól morska w sprayu. Ślicznie pachnie, jeszcze nie pryskałam nią włosów, ale sól ma ponoć dodaje im objętości i unosi.
2. Clarena (30ml) – luksusowy krem mikrokolagenowy z multipeptydami. Krem ma ujędrniać i modelować owal twarzy. Nigdy nie używałam kosmetyków tej marki, ale od koleżanek zachwalały ją pod niebiosa. Zobaczymy jak się sprawdzi.
3. Tso moriri (100g) – Organiczne mydło kibica. Posiada wysoką zawartość gliceryny co zapewnia bardzo dobre nawilżenie.
4. Yves Rocher (2.5ml) –  pogrubiający tusz do rzęs Sexy Pulp Czarny.
5. BM Beauty (1g)  sypki róż mineralny. Kolor kompletnie mi nie przypasował, wolę róże w brzoskwiniowych barwach.

Dajcie znać jakie są wasze odczucia!

33 Comments
  1. też już dostałam mojego Glossyboxa i jestem zadowolona. w odróżnieniu od Twojego zestawu mam ciemniejszy odcień sypkiego różu mineralnego, który idealnie pasuje do mojej karnacji. BTW widziałaś może to http://shinybox.pl/ ? Zrobione tak samo jak GlossyBox 🙂

  2. Mnie nie przypadła do gustu czerwcowa edycja :(. Zawartość jest jakaś taka zwyczajna, róż ma dla mnie fatalny odcień, mydło ma męski zapach i jest dość toporne, spray do włosów jest aktualnie w Rossmannie w promocji za 10 zł, miniaturkę tuszu można dostać w sklepie YR, tylko Clarena się broni. Ale nie wypisuję się, zobaczę jak będzie w następnym miesiącu, oby bardziej luksusowo.

  3. Mnie akurat to pudełko zupełnie się nie podoba i cieszę się, że tym razem nie zamówiłam. Odpowiada mi jedynie sól morska w spray’u, ale można ją kupić w Rossmannie za 9,90 zł i tak mam zamiar zrobić 🙂

  4. Casual sea salt T&G używam i w sumie jestem całkiem zadowolona, uwielbiam moje włosy po dniu na plaży, są wtedy puszyste i lekko falowane. Ten spray pomaga mi osiągnąć ten efekt bez morza :)Co ciekawe włosy mam raczej krótsze niż duższe a fale itak wychodzą 🙂

  5. Jak widać mamy to samo zdanie, natomiast były dwa odcienie różu i ja dostałam na szczescie w odcieniu brzoskwiniowym 😉 Pozdrawiam!

  6. Jeszcze niedawno wszyscy krzyczeli jak to kąpiel w morzu niszczy włosy i żeby koniecznie się chronić przed morską wodą. Teraz wystarczy wlać posoloną wodę do obrandowanej butelki i sprzedawać za krocie. Brawo za zmysł marketingowy

  7. Fajne są boxy, szczególnie, że tych kosmetyków pewnie nigdy bym nie kupiła, często o nich w ogóle się nie wie…. a tak mamy szansę na znalezienie jakiegoś wyjątkowego kosmetyku lub też przekonaniu się, że coś nam nie odpowiada bez zbędnego kupowania całego produktu. Co do Shinybox, ja jestem totalnie przeciw, bo wiem, że to firma zabierająca dane osobowe. Nie fajnie, że kopiują pomysł innych na ściągnięcie tych danych za niby darmowe pudełko. Część dziewczyn się nabiera na to, ale wykonują całą pracę za firmę, bo nakłaniają inncyh do zostawienia u nich swoich danych osobowych…a take bazy danych kosztują majątek. Np. jeden e-amil 2zł.

    1. Urodowa, tak słyszałam o tym. Dziewczyny się nabierają i spamują gdzie tylko się da by klikać w ich unikalne linki i rejestrować się tam. Kasuje wszystkie tego typu komentarze u siebie na blogu i na fan page na facebooku

  8. Do Fashionelki

    Proszę o informację jak, gdzie i za ile mogę otrzymać glossyboxa.
    Z góry dziękuję.
    Wczoraj prosiłam o radę, ale nie otrzymałam.

  9. całkiem fajny jest ten czerwcowy GlossyBox

    To jest przykre, że tak wiele osób potrafi sprzedać swoje dane osobowe za pudełko niby darmowych próbek kosmetyków. Firmy zajmujące się black seo zacierają ręce, wasze numery telefonów, dane teleadresowe trafiają w ręce firm, których nie chciałybyście by trafiły – ciągły spam mailowy, smsowy – jeszcze tylko brakuje aktywizatorów w drzwiach, na wizytę których prawnie podpisałyście zgodę… Trzeba dobrze czytać umowy i rozsądnie podchodzić do wszystkiego co „darmowe” w sieci

  10. Toni&Guy omijam z daleka i choć ich kosmetyki po ostatniej przemianie sa naprawdę fajne to źle mi się kojarzy. Dwa razy byłam w ich salonie i było beznadziejnie. Niemiła atmosfera, fryzjerzy wydawali sie znudzeni i całkowicie bez inicjatywy i własnych pomysłów.

  11. Zamawiałam kilka razy GlossyBox’a, za każdym razem kosmetyki były super, jednak brakowało mi kosmetyki dekoracyjnej, w tym miesiącu zamówilam AdoreBox z OdkrywajPiękno.pl. i zawartość mile mnie zaskoczyła, dostałam mini lakier od sally hansen, i mini błyszczyk i tusz od bourjois, chyba skuszę się na nastepnę zamówienie:)

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>